marquis
23.03.06, 15:13
W roku 2012 (w którym kończy się kalendarz Majów) ma nastąpić przebiegunowanie
Ziemi. Gdy magnetyzm słońca dotrze do decydującego punktu, powierzchnia Słońca
będzie narażona na olbrzymie nawałnice. Kolosalne siły elektromagnetyczne
zostaną wówczas uwolnione z wnętrza słońca. Gigantyczny żar słoneczny wyśle
potężną falę cząstek elementarnych w stronę Ziemi. Cząstki elementarne, które
się wydobywają, przenikną do atmosfery ziemskiej i będą miały niszczący wpływ
na sferę Van Allen. Z powodu ciągłego prądu magnetycznego, pole magnetyczne
Ziemi zostanie przeciążone. Tryliony cząstek elementarnych dotrą do biegunów.
Nieznane siły elektryczne zostaną wytworzone, koszmar dla wszystkich. Kiedy
bieguny zostaną wypełnione zorzami ze spadających cząstek, stanie się
nieuniknione: wewnętrzne pole magnetyczne Ziemi zostanie przeciążone i
zniszczone. Olbrzymie krótkie spięcie z super śmiercionośnymi efektami. Cała
atmosfera planety bez ochrony magnetycznej zostanie zbombardowana przez
spadające cząstki. Cząstki magnetyczne przenikną na Ziemię ze wszystkich stron
i wytworzą intensywne promieniowanie jaskrawości i radioaktywności. Żar,
obfity żar- tak będzie można opisać całe niebo. Lub jak mówi Pismo Święte:
"światło świata jest na świecie teraz". I będzie to preludium kataklizmu.
Z powodu przesuwającego się rdzenia magnetycznego Ziemia zacznie się obracać w
przeciwnym kierunku. Dlatego też zewnętrzna skorupa Ziemi opadnie. Pojawią się
gigantyczne trzęsienia ziemi. W skrócie, najstraszniejszy koszmar nie może być
na tyle przerażający by opisać zniszczenia świata.
---
Marquis osłupiały ze zdumienia i rozbawiony do łez ;)))