iwona-mama-majki
03.04.06, 18:54
a właściwie mojemu połówkowi, ostatni tydzień spędziłam z Majką w szpitalu ,
bo załapała rotawirusa, przy wypisie lekarz zalecił wizytę u laryngologa, bo
utrzymująca się gorączka była wg niego spowodowana infekcją ucha. Dziś mała
była u laryngologa i okazało się, że uszy są w bardzo kiepskim stanie, w
lewym początki niedosłuchu, i oberwało się nam, że tak późno się u niej
pokazalismy i jak mogliśmy doprowadzić dziecko do takiego stanu, najgorsze,
że oglądało małą do tej pory dwóch laryngologów i żaden nie dopatrzył się aż
takich nieprawidłowości. Jest mi strasznie smutno , nie mówiąc już o moich
uczuciach do lekarzy w tej chwili :(((