Dodaj do ulubionych

a mi się oberwało :(((

03.04.06, 18:54
a właściwie mojemu połówkowi, ostatni tydzień spędziłam z Majką w szpitalu ,
bo załapała rotawirusa, przy wypisie lekarz zalecił wizytę u laryngologa, bo
utrzymująca się gorączka była wg niego spowodowana infekcją ucha. Dziś mała
była u laryngologa i okazało się, że uszy są w bardzo kiepskim stanie, w
lewym początki niedosłuchu, i oberwało się nam, że tak późno się u niej
pokazalismy i jak mogliśmy doprowadzić dziecko do takiego stanu, najgorsze,
że oglądało małą do tej pory dwóch laryngologów i żaden nie dopatrzył się aż
takich nieprawidłowości. Jest mi strasznie smutno , nie mówiąc już o moich
uczuciach do lekarzy w tej chwili :(((
Obserwuj wątek
    • sledziowa Re: a mi się oberwało :((( 03.04.06, 22:59
      to straszne jak lekarze specjaliści potrafią być niekompetentni, jedni coś
      potrafią dostrzec a drufzy tego nie widzą? naprawdę nie rozumię czegoś
      takiego...
    • barbamama Re: a mi się oberwało :((( 03.04.06, 23:30
      Iwonka postarajcie się dostac do Instytutu na Pstrowskiego. Maciej jest tam już
      ponad rok pod opieką, coprawda niedosłuchu nie było ale z powodu alergii non
      stop płym w uszach i juz była mowa o drenach - tam pomogli , bardzo dobrzy
      specjaliści, wszystkie badania na poczekaniu robią. Usciskaj Majeczkę- to
      przeciez nie Wasza wina :( Te ich kompetencje, my juz na Wyzwolenia do
      specjlisty napewno ne pójdziemy szkoda czasu.
      • monika_lwo Re: a mi się oberwało :((( 05.04.06, 19:07
        Iwonka buziaczki. Ja też polecam Pstrowskiego. Zapiszcie się, bo to jednak z
        lepszych instucji tego typu.
    • nena5 Re: a mi się oberwało :((( 05.04.06, 23:30
      Iwonka, bardzo mi przykro, ze trafilas wczesniej na takich dyletantow. Trzymamy
      kciuki, zeby wszystko zakonczylo sie pomyslnie. Jestesmy myslami z Wami

      nena
    • gemmavera Re: a mi się oberwało :((( 06.04.06, 23:13
      Eh, my jesteśmy prawie weteranami problemów z uszami. ;) I właśnie jako
      weteranka ;) chciałam powiedzieć, że lekarz bez sensu Wam powiedział, że
      "doprowadziliście do takiego stanu". Problemy z uszami wcale nie muszą dawać
      ewidentnych objawów i rodzice mogą zwyczajnie niczego nie zauważyć - co tu dużo
      mówić, skoro, jak widać, nawet dwóch laryngologów nie zauważyło... :/

      U Wojtka sama także nie dostrzegłabym niczego niepokojącego. Chodzimy do
      audiologa/laryngologa i zaliczyliśmy drenaż ucha tylko dlatego, że badanie
      przesiewowe robione zaraz po urodzeniu wyszło nieprawidłowo. Ale sama nie
      wpadłabym na to, że Wojtek ma problemy - nie miewał zapaleń ucha, dobrze
      słyszał itd.
      W wieku 8 miesięcy Wojtuś miał stwierdzony niedosłuch, ba, była nawet mowa o
      aparacie słuchowym. :/ Potem się okazało, że nie jest źle. Po nieskutecznych
      próbach leczenia Wojtek przeszedł zabieg drenażu - teraz chodzimy tylko na
      wizyty kontrolne i mamy święty spokój,
      czego i Wam życzę :)))
      Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Majkę :)
      gemma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka