mikosz8
26.05.06, 09:38
Całkiem niedawno temu , i wcale nie za górami siedmioma
Do tlenowej Parowozowni ,zwaną wśród bigotów sodomia
Wpadła małpka Miki - o naiwności ! czatu
spragniona.
Menażerię wielce abstrakcyjną ujrzła i stanęła jak wryta
Co w parowozie tak beczy?? - oczyma zdumionymi pyta.
Beeee! Beeee!!! co rusz bodzie - fika , kopytami stuka
Myśli Miki - skąd w Lokomotywie koza - nerwowa szuka?
Na balkoniku Pong i Josia skrzeczą dwie czatowe papugi
Które w banowaniu Mikiego na 30-skach spore mają zasługi
Pod liściem łopuchu siedzi żaba agusia zwana remizianka
Wsiowych żab królowa zaś u ag miastowych szpagacianka
Parę gacków pilnie nasłuchuje , uwieszonych u ściany
W kącie siedzą Yam i Curt dwa wystraszone orangutany
Tabliczka z wielkim napisem przed Yamem wyliniałym
NIE KARMIĆ! BO PLUJE,WIERZGA I RZUCA KAŁEM!!
Koza łeb skrzywiwszy spojrzała na cudaka Mikiego
Czyś Ty przypadkiem beeee nie z sadu Yapkowego??
Na pewno cylon!! koza beeeeczy .Miki cylonski bies !!!
Wynocha stąd! Papugi rajwach podnoszą - jebał go pies!!
Śmiech głośny, szyderczy w parowozowni się
wzmaga
Rechocze nawet po liściem stateczna dotąd ropucha jaga
Koza beeeee ,beeeee, ze śmiechu pęka i delikatnie cofa
Wprost na wypręzonego członka Yama -zaraz da dupy....
Mosci lady !!! dajesz dupy! -woła Miki z dużej konsternacji
Głupi cyloński Miki !! beeee taż to kwestja NADINTERPRETACJI.....
Jaki morał z tej przygody Mikiego?
Wszystkie kozy które się skurwiły czy z głupoty czy z determinacji
Mają ładną wymówkę - my cnotliwe - w reszta leży w nadinterpretacji....