rozmowy na cmentarzu

27.05.06, 14:52
Tak sie ostatnio złożyło że byłam na pogrzebie. Cmentarz, jak wiadomo do najweselszych miejsc nie należy.Ale naszłamne taka refleksja, po uprzwdnim podsłuchaniu dwóch starszych pań.
Chowamy naszych bliskich, grzebiemy ich głęboko w ziemi albo tylko rozsypujemy ich proch. Wiadomo-smutek,żal łzy. A za jakiś czas, za jakiśczas spotkania z dawno nie widziną rodziną, wymiana nowinek na temat kuzynki widzianej ostatni raz w beciku, umawimy sięna kawke. To dziwne jakie zataczamy koło:od od śmierci do życia, od smutku do radości. Tylko że ten smutek zawsze będzie obecny, jak ta przysłowiowa łyżka dziegciu, jak źdzbło zielonej trawy wplecione w warkocz. I kiedy my ściskamy ciotkę Bogusię pare metrów pod nami....
Dziwny jest ten świat
    • smaile Re: rozmowy na cmentarzu 27.05.06, 15:32
      Dziwny jest ten świat i dla nas nie zrozumiały, ale takie są prawa natury,
      życia, czasu i toczącego się losu... Wydaje nam się, że jak tracimy kogoś
      bliskiego to słońce nie powinno wstawać, że wszystko traci sens, ale tak nie
      jest. Smutek pozostaje w sercach, ale dobrze, że potrafimy dalej żyć normalnie
      i zataczać kolejne kołą, rozmawiać o wszystkim i niczym przy kawie. Tak jest
      łatwiej
    • ruckzuck Re: rozmowy na cmentarzu 27.05.06, 22:13
      Czesław Niemen wiedział co z tym światem jest najlepiej...
    • c.kapturek Re: rozmowy na cmentarzu 30.05.06, 10:24
      chyba po to ocieramy się o śmierć by docenić i zrozumiec nie raz nasze życie.
      a czesław niemen rzeczywiście trafnie to podsłumował w swej piosence:)
    • domisku_21 Re: rozmowy na cmentarzu 30.05.06, 15:30
      o zesz k.... mac,co za watek...
Pełna wersja