Dodaj do ulubionych

Kawę pije

07.06.06, 08:13
Jak zwykle w samotności.
A to ostatnie spokojne chwile przed dzisiejszym wariatkowem :((
Obserwuj wątek
    • sonrie Re: Kawę pije 07.06.06, 08:33
      Też zrobię łyka.
      A później będę sobie zapieprzała przez cały dzień, liczac, że zdążę z bieżącą robotą przed zlikwidowaniem 50% KUP. Posłucham sobie również o lekarzach i ich strajku – moje podwójne ubezpieczenie i tak na nic się zdało, 70 zeta zapłaciłam wczoraj za syrop na katar. I zapłacę jeszcze jutro. I zawsze płacę (to taki normalny kraj). Może potem pomyślę o emigracji...
      • conejito13 Re: Kawę pije 07.06.06, 08:47
        sonrie, u nas leki na recepte od panstwowego lekarza sa bardzo tanie. np. jesli
        lek normalnie kosztuje 17 euro, placisz 5-7 (zalezy za co). tak ze calkiem
        niezle. ale od prywatnych nie. natomiast co robia ludzie, to ida do prywatnego
        a potem do panstwowego po recepte. tyle, ze do panstwowego trzeba dlugo czekac
        na wizyte. ale sie oplaca... no, chyba ze ktos 'umierajacy', wtedy sobie
        wykupuje recepte i juz.
        wlasnie jestem o krok od wykupienia sobie prywatnego ubezpieczenia. powiem wam,
        jakie warunki i za ile jak to zrobie.
    • conejito13 Re: Kawę pije 07.06.06, 08:42
      hola!
      ja wypilam w barze i zezarlam croissanta (choc nie powinnam, bom przytyta:(. a
      huk tam z tym! wypilam i tym samym przynajmniej zaczelam dzien spokojniej...
      dzisiaj nie ma mojego szefa rano, to nadrobie wszystko, co powinnam:) a i sie
      poudzielam wiecej...
      • chloe30 Re: Kawę pije 07.06.06, 08:46
        A u mnie trzeh szefów dzisiaj.
        Zawsze jak mnei się pytają komu ja bezpośrednio podlegam to nie wiem co
        powiedzieć - no wszystkim!!!
        • conejito13 Re: Kawę pije 07.06.06, 08:47
          :(
          to jest najgorsze...:(
          • katimai Re: Kawę pije 07.06.06, 09:03
            jestem, dzien dobry:)),
            przeczytałam gdzies mądra rade w internecie , ze na mdłosci najlepsza jest
            herbata imbirowa, chlopa wysłalam , kupił przywiózl, zrobił i jak powąchałam to
            sie porzygałam - taki syf :DD
            tez sobie kawę zrobiłam własnie i gotowam :)
            • conejito13 Re: Kawę pije 07.06.06, 09:14
              hheeeeeeee!
              katimai, mowilam ci, zebys nie czytala cip!!:(
              ja weszlam tam pare razy i....wymieklam!
              jak popatrzylam na niki z 86 roku dajace rady w stylu 'cosmo', to po prostu
              odjechalam.
              a ogolnie - jak zyjesz?
              • katimai Re: Kawę pije 07.06.06, 09:25
                a, moja droga to nie cipy , to jakis mega e-poradnik dla przyszłych e-matek :))

                od tygodnia rzuca mną strasznie i ciągle śpie
                i wcale a wwcale nie uważam ze ciąza to piekny stan
                a i jeszcze przed chwilą widziałam filmik z porodu , chcecie zobaczyc? moge
                zalinkowac

                i chyba sie jednak na cesarke zapisze :)
                • conejito13 Re: Kawę pije 07.06.06, 09:33
                  jezu, kati, miej litosc nad soba! po cholere ogladasz ta masakre!? eh... te
                  babole w ciazy:):):) czego to nie zrobia, zeby sie zdolowac:)
                  ja niestety prywatne ubezpieczenie biore, wiec jesli wszystko dobrze pojdzie,
                  to z cesarki nici:( po prywacie tutaj niet... ale... moze jeszcze cos uknuje.
                  zobaczymy:) licze na moj refleks i duza doze wyobrazni:)
                  a co do stanu blogoslawionego, to przeciez wiadomo, ze przesrane na maksa! nie
                  licze na uligi w tej materii.
                  • chloe30 Re: Kawę pije 07.06.06, 09:35
                    Linka, linka chcę!!!
                    Jak ja marzę żeby poród na żywo zobaczyć, Kati nie chcesz mojej pomocy jakby
                    co???
                    :DDD
                    • conejito13 Re: Kawę pije 07.06.06, 09:37
                      chloe30 napisała:
                      > Jak ja marzę żeby poród na żywo zobaczyć

                      serio?? ja nawet filmow przyrodniczych nie moge ogladac w tym zakresie... a
                      kiedys prawie codziennie mialam sny, ze umieralam przy porodzie.
                      teraz sie co prawda skonczyly, ale pewnie jak tylko zaczne o tym powazniej
                      myslec, zaczna sie znowu...:( to chyba moja najwieksza obawa zyciowa (jak do
                      tej pory). nie wiem, moze psychoanaliza glebsza by mi pomogla;)
                    • katimai Re: Kawę pije 07.06.06, 09:52
                      przepraszam, chwilke mnie nie bylo
                      co prawdda tu jest sam efekt "wyklucia", bez stękania, srania itp. ale tez
                      polecam (jak wiadomo hucznie)

                      www.layyous.com/Videoclips/birth_2.htm

                      • chloe30 Re: Kawę pije 07.06.06, 10:07
                        Nie obraźcie się te co rodziły i co rodzic będą, ale wyrzygałam poranną kawę.
                        Rozważam branie dwóch piguł anty dziennie w połączeniu ze spiralą.
                        • katimai Re: Kawę pije 07.06.06, 10:08
                          MASAKRA !!!!!

                          wole cesarkę , juz na nią zbieram do świnki :)

    • conejito13 przypomnialo mi sie 07.06.06, 09:42
      ze wczoraj w tv widzialam taka jedna lekarke, ktora 15 lat poswiecila na
      badanie warunkow sprzyjajacych rodzeniu sie chlopcow i dziewczynek. co prawda
      naszej kati to juz za pozno, ale powiem wam, ze odkryla ona, ze jesli ok 3
      miechy przed zajsciem sie je duzo przetworow mlecznych oraz bogatych w Ca, to
      jest szansa na dziewczynke, jesli w zelazo - na chlopca. wierzyc, nie
      wierzyc... od dzisiaj stosuje:):):)
      • bossmaan Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 09:45
        > wierzyc... od dzisiaj stosuje:):):)

        znaczy - jak to zamierzasz stosowac?
        • conejito13 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:04
          no jak to jak? zmieniajac diete i wykluczajac zelazo z niej;) co tam, ze mi
          kudly wypadna i zeby szczernieja... moze nawet i paznokcie sie beda rozdwajaly,
          cel uswieca srodki!;)
          a tak serio - ta lekarka to z argentyny... i jak mowila to tym swoim spiewnym
          akcentem, to myslelismy z mynszem, ze posikamy sie ze smiechu. a ksiazka wydana
          w stylu poradnika psychologicznego miernej jakosci.
          • bossmaan Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:10
            > no jak to jak? zmieniajac diete i wykluczajac zelazo z niej;) co tam, ze mi
            > kudly wypadna i zeby szczernieja...

            Tobie?
            przeciez o plci decyduje dna plemnika a nie jajeczka, podobno
            to raczej chlopu jesli juz powinnas zaaplikowac taka diete

            > w stylu poradnika psychologicznego miernej jakosci.

            czyzby wiedza tej pani byla jeszcze bardziej mierna?
            • conejito13 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 12:36
              >
              > Tobie?
              > przeciez o plci decyduje dna plemnika a nie jajeczka, podobno
              > to raczej chlopu jesli juz powinnas zaaplikowac taka diete

              no wlasnie na tym polega jej awangardowosc, ze udowodnila, ze w 98% przypadkow
              jej teoria sie sprawdza. czyli, ze nie tylko chlop decyduje, ale znacznie na to
              wplywa rowniez kobita tym, co pozera.

              >
              > > w stylu poradnika psychologicznego miernej jakosci.
              >
              > czyzby wiedza tej pani byla jeszcze bardziej mierna?

              tego nie wiem. nie jest moja ginekolog. pokazali to wczoraj w dzienniku i tyle.
              podobno kobita ma 20 lat doswiadczenia zawodowego pozwalajacego jej na
              wysuniecie tego typu hipotez. nie wiem, co o tym sadzic. w zasadzie to nic nie
              sadze. podalam, jako przyrodnicza ciekawostke.
        • mami2 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:09
          Moje drogie,
          po raz kolejny tu napisze (jako zem doswiadczona troche w tej materii) zebyscie
          nie obrzydzały sobie niepotrzebnie porodu. Ile kobiet tyle rozwiązań. Naprawde.
          Tutaj nic dwa razy sie nie zdarza. Aha i radze sie zastanowic nad tą cesarką.
          Ja jestem po dwóch i wcale nie uważam zeby to było dla mnie jakies przyjemne
          doswiadczenie. I jest wielce prawdopodobne ze własnie ze względu na cesarke
          były później kłopoty z Mateuszem. I Kati- ja przez pierwsze trzy miesiące
          miałam takie mdłosci ze normalnie myślałam ze poza zyganiem juz nic innego mnie
          nie czeka. Massakra. Ale książkowo przy czwartym miesiącu jak ręką odjął.
          Naprawde czekaj na drugi trymestr!
          • chloe30 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:13
            Mami, no ja kurcze widzę dwa rozwiązania - albo mi rozepchnie pochwę do
            wielkości arbuza, albo cesarka, dośc bolesna chyba.
            Prosze was, dlaczego nei można tego dziecka w mniejszych bólach i zmniejsza
            ohydą urodzić?? To ma jakis naukowy sens??
            • katimai Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:17
              ja nie wiem, ja dziekuje postoję
              moja znajoma rodziła w anglii i mówi ze sto razy lepiej rodzi sie klecząc niz
              leżąc - ból o połowe mniejszy ( tak sie jej spodobało ze w dwa miesiace po
              porodzie sobie drugie zmajstrowała:)
              tylko ze w polszy sie tak nie rodzi - droga redakcji - co robic?? czy wyjezdzac
              za granice??
              • chloe30 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:19
                Wyjedź do Stanów na czas porodu, ja Ci mówię. Kumpelę mam w San Francisco,
                przenocuje Cię. A dziecko może preziem w przyszłości zostać w tym pienknym
                kraju :D
            • mami2 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:20
              Z tą bolesnością cesarki to oczywiscie rzecz względna- zależy od poziomu
              wrażliwosci rzecz jasna. Chodzi tu jednak o cos innego- to przeciez jest mimo
              wszystko operacja- dla mnie ta druga jednak niefajna była (spadło mi cisnienie
              bardzo gwałtownie),. no a pierwsza to na pełnym znieczuleniu, więc juz zupełna
              dupa...
              • katimai Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:24
                Mami , ale co dupa?
                ze nic nie czułas, czy ze nie widziałas ?
                to narkoza była ?
                czy od pasa w dół ?

                a mnie sie wydawało, ze to zabieg poprostu
                po mojej bratowej wnioskowałam, jak po pierwszym porodzie metodą naturalną w
                drugiej ciazy - wyjechala do bielska-białej na cesarke :)) takie przezycia z
                naturalnego ze nawet sie nie zastanawiala jak chce rodzic

                a jeszcze inna znajoma o mało oczu nie straciła - przy parciu nie zamknęła (
                miesiac jak wampir wygladała:)
                • mami2 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:36
                  Kati, za pierwszym razem miałam pełną narkozę- nie wiem, zawsze jest ryzyko ze
                  mogą Cie nie obudzic, tak? Ja strasznie sie tego bałam. A po samej operacji
                  czułam sie jakby mnie po prostu operowali po cieżkim wypadku samochodowym a nie
                  wyciągali dziecko. Przez dwa dni nie moglam wydusisc z siebie słowa, bo jak
                  mnie intubowali to mi na chamca chyba sie wbijali i struny głosowe albo jakies
                  wiązadła nadszarpnęli (nie znam sie za bardzo, pewnie pomyliłam nazwy
                  narzadów;). Za drugim razem miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Wszyscy to
                  chwalą. A mnie po prostu złapał taki stres, ze niewiele juz brakowało zeby mnie
                  znowu musieli usypiac- ciśnienie bardzo mi spadło, miałam cos jakby wstrząs
                  lekki (brat mojego znajomego był przy tym zabiegu instrumentariuszem, mówił
                  póxniej męzowi, ze im trochę stracha napędziłam). Jest teoria ze własnie
                  dlatego ze to ciśnienie mi spadło, za szybko Mata wyszarpnęli i dostał wtedy
                  wylewu do lewej komory. Ja mogłabym długo opowiadać o tym. A przeciez miałam
                  Cie nie stresowac! Ehhh....Moja droga, naprawde, ile kobiet- tyle doswiadczeń.
                  Nikogo nie słuchaj. Ciesz się tym stanem. To naprawde fantastyczny moment w
                  życiu kobiety. Poród to tylko doba. Matką jest sie juz do konca swoich dni...
                  • katimai Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 10:55
                    Oj Mami, jak tylko napadnie mnie atak lęku bede do ciebie pisac,
                    stawiasz do pionu:))
                    • mami2 Re: przypomnialo mi sie 07.06.06, 11:04
                      Ciesze się niezmiernie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka