Dodaj do ulubionych

Exaudio wakacyjne (IV)

28.06.06, 13:50

Sobie pozwolę założyc.
Założyc w ramach protestu - przykro mi, Towarzysze, że to na Was pada - wobec
postawy mojej rodziny, która zdecydowanie odmawia słuchania nowych płyt. I
sluchania o nowych płytach też.

proszę mnie wyrzucic.
Serdeczności,
kawa
Obserwuj wątek
    • 3promile Re: Exaudio wakacyjne (IV) 28.06.06, 13:52
      W ramach protestu wobec protestu proponuję kontestować nowe płyty i słuchać
      starych - mła teraz pochłania James Taylor Quartet, Roya Ayersa, Average White
      Band, The Whispers i takie tam różne Motowny....
      • kawa_malinowa Re: Exaudio wakacyjne (IV) 28.06.06, 13:55
        w ramach protestu slucham niekoniecznie nowości i nie w tym rzecz, po prostu
        rodzinie ilosc plyt i chyba ich roznorodnosc wydaje sie byc nieco niezdrowa.
        Nowe w sensie - polecone, pozyczone, znalezione, zakupione wlasnie. Nowe dla
        mnie :)
    • kawa_malinowa Gling-Gló 28.06.06, 13:55
      Islandzki zespoł jazzowy i jego jedyna płyta. Wart uwagi i pamiętany chyba ze
      względu na udział Bjork. Jazzik taki sobie sam w sobie, taki do śniadania i na
      gorący dzień się nada, bo się jakos chłodniej robi człowiekowi i lżej też się
      robi, jak Bjork śpiewa po ichniemu (dwie piosenki po angielsku). Album ma już
      ponad piętnaście lat - nagrany jeszcze przed solowym debiutem B. Śpiewa jak
      zawsze ślicznie i to jest najmocniejszy punkt tej plyty, która dla tych, co
      panią B. znają z późniejszych dokonań moze byc nieco zaskakująca.
      Spokojniejsza, mniej nastawiona na eksperymenty, choc w kilku momentach słychac
      to co pozniej stanie się znakiem rozpoznawczym Bjork - niesamowitą zabawę
      głosem.


      Oft við Amor hef ég átt í erjum
      en aldrei hlotið slíkan skell
      hann sínum örvum að mér beindi
      og það var ég sem féll

      Oft við Amor hef ég átt í erjum
      er hann mig töfrum hefur beitt
      astin á nú hug minn og aftur get ég
      ekki minnsta viðnám veitt


      :)
      • griszah Re: Gling-Gló 28.06.06, 14:06
        Słowa fajne tylko ja ni w ząb islandzkiego - chyba byłem wtedy na wagarach - a
        rodzice mówili: ucz się bo nie wiadomo kiedy się ci ten islandzki przyda ;).
        Pozdrawiam
        • skajstop Re: Gling-Gló 28.06.06, 14:09
          E tam, prościzna :)

          Wolny przekład Skajstopiczny:

          "minn og aftur get ég"
          "i minoga będziesz jadł po jajku" (a nie odwrotnie)
          • griszah Re: Gling-Gló 28.06.06, 14:20
            Faktycznie proste!
            en aldrei hlotið slíkan skell
            Wszyscy trzej chłodzili silikonowy szkielet.
            To musi być ciekawa piosenka :).
            • 3promile Re: Gling-Gló 28.06.06, 14:21
              no popacz, nie widziałem ;)
              • skajstop Apokryfy :) 28.06.06, 14:23
                No proszę, i od razu dostaliśmy różnice w interpretacji, nad którymi możemy
                deliberować ze dwa tysiace lat :)
                • mamarcela Re: Apokryfy :) 28.06.06, 14:27
                  e tam chłodzą, głoszą! Oni GŁODZĄ ten silikonowy szkielet. To jest piosenka o
                  anoreksji i operacjach plastycznych. O tym, że kobiety teraz całe z silikonu i
                  diet odchudzających som. To jest pieść zangażowana, proszę państwa!
                  • 3promile Re: Apokryfy :) 28.06.06, 14:31
                    Głodzą? A może gładzą? Może to jest pieśń zaangażowana faktycznie, cóś jakby
                    hymn voyeurów?
                    • mamarcela Re: Apokryfy :) 28.06.06, 14:33
                      najpierw głodzą, coby był szkielet, a potem gładzą. W konsekwencji ona musi tym
                      czyms? kimś? zostać (co to poniżej) do końca zycia, bo po prostu nie ma wyboru -
                      zagłodzona i zagłaskana!
                      • skajstop Re: Apokryfy :) 28.06.06, 14:52
                        Biedna Bjork :P
                        • mamarcela Re: Apokryfy :) 28.06.06, 14:56
                          No, co Ty? Czemu biedna? Przecież ona o jakiejs minodze (zbiezność nazwisk
                          przypadkowa) śpiewa, a nie o swym okrutnym losie. Ta pływa to jeszcze sprzed
                          von Triera.
                • 3promile Re: Apokryfy :) 28.06.06, 14:29
                  A to:
                  "ekki minnsta viðnám veitt"
                  to mnie trochę niepokoi, gdyż nie jestem pewien, czy "Oto ministrant zobaczy
                  dalej", czy "ekologiczny minstrel włączył funkcję 'wait' na wideo"
          • 3promile Re: Gling-Gló 28.06.06, 14:21
            "en aldrei hlotið slíkan skell"

            "I wszyscy trzej głoszą silikonowy szkielet" - no w mordę nieźle schizolskie
            teksty ;)
            • griszah Re: Gling-Gló 28.06.06, 14:22
              he, he - co za zgodność translacyjna
          • 3promile Re: Gling-Gló 28.06.06, 14:22
            "hann sínum örvum að mér beindi"

            "Grzeszna Hanna jest ...urwą do końca"
      • obly Re: Gling-Gló 29.06.06, 09:45

        Oft við Amor hef ég átt í erjum
        często widze amora który ma jajka jedzone i smaczne uszy
        en aldrei hlotið slíkan skell
        jedna stara pływa pijana, a silikonem do góry
        hann sínum örvum að mér beindi
        cała sina o kurwa jaka biedna
        og það var ég sem féll
        czy spakowac wargi? jajkom pozwolić opaść?


        Oft við Amor hef ég átt í erjum
        często widze amora który ma jajka jedzone i smaczne uszy
        er hann mig töfrum hefur beitt
        jest cały migający w torfie a jego fura to jest:
        astin á nú hug minn og aftur get ég
        astin, nowa wielka mina, czy czesto dostajesz w jajka?
        ekki minnsta viðnám veitt
        jeszcze miny stan wykazuje wymiot.
    • mamarcela Re: Exaudio wakacyjne (IV) 28.06.06, 22:41
      Kawo, letnio i radosnie posłuchaj sobie "Golden Apples" Devendry (-dra) Banhart
      i frendsów, jako ja w tej chwili czynię. A tam na różne dziwadła trafisz i
      zaczniesz poszukiwać dalej ;-)
      • mamarcela Re: Exaudio wakacyjne (IV) 28.06.06, 22:58
        album się nazywa "Golden Apples of the Sun" - zjadłam kawałek tytułu :)
        po linii nudziarstwa spóbuj jeszcze "Dream brothers" Tima i Jeffa Buckley'ów i
        chociaz oczywiście (chociaz mnie na pewno panowie B, i NN. zakrzyczą) Antony
        and the Johnson i tu mnie się coraz bardziej podoba płyta, która własnie tak
        się nazywa, a szczególnie kawałek "Cripple and the Starfish" (a co nie wolno
        mi?)

        no i oczywiście na upał najlepsze wszystko, co latynowsko-latynoamerykańskie.
        no, prawie wszystko!
        P;-)
        • obly Re: Exaudio wakacyjne (IV) 29.06.06, 08:14
          ja mam kilka takich tych płyt dla rozlazłym i zmalkontenciałych narybków
          emeryckich do jakich sie ostatnio zaliczam.

          diamanda galas - u must be certain of the devil
          nei bede opisywał co i jak spiewa i co jest fajne a co nie bo niestety to kija
          warte jest. opisywanie rzecz jasna i to w tym przypadku.

          poza tym słucham sobie davea douglasa - bardzo fajny jazzmaker, zaden
          psychopatyczny twórca nowych trendów i zaskakujacy prekursor niewiadomoczego.
          ale fajne...

          a na upały to ja kurde nie wiem,
          powiem wam jedno, mi jest brak pewien gitarkowania w nocy gdzies i włóczenie po
          poddaszach. brak jest nocnych rajdów i nawet gadanie o tym kto sie i jak skuł i
          kto go budził i jak na tym wyszedł.
          niemniej mam proszę państwa potężnego doła-niedoła. w sensie zadna z dróg na
          rozstaju nie prowadzi w miejsce szczególnie interesujace ;))) i dopada mnie
          mysl ze to tak jakos nie ten.
          nie halo.
          aha nie nawidze muzyki latynowskiej i odcinek South Park generalnie z Cartmanem
          w roli głównej i Jennifer Lopez jako alter ego jego wyszminkowanej ręki w
          romansie z Benem Afleckiem w kwestii rozprawienia się z latynoskim podejściem
          do muzyki jest najwieszkym dokonaniem ludzkości w tym temacie.

          po za tym nawet nie ma komu w morde dac proszę państwa.
          no proszę państwa
          jak to tak
          • 3promile Re: Exaudio wakacyjne (IV) 29.06.06, 08:24
            Czy kolega kanciasty inaczej byłby łaskaw uściślić, co miał na myśli pisząc, że
            "nie ma komu w mordę dać"? Zupełnie nie ma komu, czy też chwilowo?
            Niepojęte, niepojęte...
            • obly Re: Exaudio wakacyjne (IV) 29.06.06, 09:19
              mam uscislic?
              no nikt nie załuguje na ten zaszczyt.
              same jakies relacje takie tylko co to szpadlem i zakopać.

              a w pracy jakiś smog się posuwa na wysokosci kostek i tylko sie schylę i wypnę
              a wlezie do dupska i rozsadzi nozdrza od środka ogromem zaduchu.

              no wygląda to tak że poezja jest nieczytelna, proza kłamie, filmy są udawane a
              muzykę tworzą nieudacznicy.
          • mamarcela Re: Exaudio wakacyjne (IV) 29.06.06, 09:50
            OBły słońce, mizanderstanding latynowski. W zdaniu "no, prawie wszystko" ten
            mizanderstanding. Oczywiście nie polecam Kawie, tego, co TY tak serdecznie
            nienawidzisz. Mea culpa - źle sformułowałam.
            P;-)
            • obly Re: Exaudio wakacyjne (IV) 29.06.06, 09:55
              mamarcela ;))) ja do Kawy najlepiej lubie pączki, jak pączek to lukier, jak
              lukier to cukier, jak cukier to irokez, a jak irokez to punk

              ja Kawie polecam The Explited

              oi!
              • obly Re: Exaudio wakacyjne (IV) 29.06.06, 09:57
                ups, The Exploited of course!

                proponuje kawalek na początek:
                telefoniczny hymn rozpoznawczy czerwonych dyszących brygad:
                Sex & Violence

                PS: Mamarcela - naprawde ten odcinek South Park jest świetny
    • braineater Braineater zestawia płyty na lato:) 29.06.06, 10:45
      Pink Martini - Hang on Little Tomato i Sympathique. Latino jazzujace, idealnie
      nazwa oddaje klimat zespołu, hity naszych prababć, typu Que sera, sera, Amado
      Mio, czy Quantanamera, rozpisane na typowe jazzowe kombo. Rewelacyjne do
      słuchania na nasłonecznionym tarasie, posród dziewcząt w bikini i w bez.
      www.pinkmartini.com/
      Movietone - Blossom Filled Street, Movietone, The Sand and The Stars, Day and
      Night - idealna muzyka na wieczory na plaży, jak dla mnie telepatyczny
      soundtrack do Dzieł Zebranych Francisa Scotta Fitzgeralda, idealnie utrzymany w
      klimatach muzyki lat 30 i 40, przywodzacy na mysl takie teksty, jak Czuła jest
      noc i klimaty Cannes, opanowanego przez panie w woalkach i perłach. Genialna
      wokalistka, która nie robi żadnych sztuczek, śpiewa bezwysiłkowo, a robi to
      tak, że ciary chodzą po plecach
      www.dragcity.com/bands/movietone.html
      The Cinematic Orchestra - Man with the movie camera, Every Day, Motion -
      połączenie jazzu i elektroniki, w taki sposób, w jaki chieliby robic to chłopcy
      z Skalpela, ale nie potrafią. Genialni instrumentaliści, cudowne melodie,
      goscinnie rózne panie na wokalach, oraz jeden z najpiekniejszych utworów jakie
      w zyciu słyszałem - Evolution. Płyty na włóczenie się po rozpalonych ulicach
      miast, z których upał wygnał ludzi i tylko od czasu do czasu człowiek natyka
      się na dogorywających na ławeczkach staruszków.
      www.cinematicorchestra.com/
      Jaga Jazzist - Livingroom Hush, The Stix, Magazine - Skandynawski ogień.10
      osobowy genialny big-band (czas przeszły niestety, bo na ostatniej płycie What
      We Must, zamienili się w bandę zombie, co próbuje byc drugim, jeszcze
      nudniejszym King Crimson). Ale na tych wyżej wymienionych pokazali, co z
      klasycznych jazzowych tańców może zrobic naprawdę energetyczna ekipa. Ani
      chwili wytchnienia, non-stop potężne kopy w głowę, wykonane najlepszą chyba z
      współczesnych sekcją dęciaków. Muzyka na ostre imprezowe spotkania ze
      znajomymi, połaczone z fontannami uczuć i radosną obmacywanką w tańcu.
      www.jagajazzist.com/v2/news.php
      Squirell Nut Zippers - The Inevitable, Hot, Sold Out, Perennial Favourites -
      Najklasyczniejsze z klasycznych Dixie, tyle, że grane tu i teraz, przez
      totalnych swirów. Do tego dochodzi jeszcze swingowa energia i pełne szaleństwo
      improwizacyjne. Dźwieki które kojarzą się natychmiast z bocznokołwomi parowcami
      na Missisipi, oobsługą w liberiach, belami bawełny leżącymi na brzegu i
      zapachami Nowego Orleanu. (choć jest ep'ka Bedlam Balroom, która smiało moze
      egzystowac jako alternatywny soundtrack do Harry Angel'a:). Cudowna rzecz do
      siedzenia nad wodą i sączenia drinków z lodem
      www.cifnet.com/~sirius/snz/
      i na deser składanki:
      Music to watch girls by - płyty które udowadniają, że sztuka pisania porzadnych
      popowych piosenek umarła jakies 50 lat temu. Nagrania z lat 50 i 60, generalnie
      same supergwiazdy o których juz dzis nikt niepamieta, a szkoda, bo nagrywali
      naprawde konkretne hiciaki, głównie o miłości, upale i innych demonach. Płyty
      idealne albo na gej party, albo na imprezę pozegnania lata. Można sprezentowac
      babci, albo po prostu samemu się zachwycić. Częsci kilka, wszystkie udane.

      P:)
      • kubissimo Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 11:53
        tradycyjnie mnie zaskoczyles (czemu to mnie jeszcze w ogole dziwi?), bo akurat
        nie spodziewalbym sie takich akurat rekomendacji z Twojej strony. nie znalem
        Movietone - juz nadrabiam zaleglosci :)

        do zestawu dorzucam (nieszczegolnie nowosci, ale to zdecydowanie repertuar na
        lato):
        Oi Va Voi (koszerna elektronika ze slodkim wokalem)
        Smoke City (traktowani jako zespol jednego hitu - Underwater Love, a
        nieslusznie. polecam plyte Heroes of Nature)
        Beady Belle (norweski beat i polski wokal)
        Omara Portuondo (kubanska królowa. obłędna)
        Lhasa de Sela (antylatino dla zaawansowanych)
        Amalia Gre (Wloszka, kompletnie u nas nieznana. niestety czasem spiewa po
        angielsku)
        Meiko Kaji (czarodziejka z ksiezyca. byc moze kojarzycie jej piosenki z Kill
        Billa)
        Kinobe (plyta Wide Open - 12 razy TAK)
        Jay Jay Johanson (Szwed w Holandii. A może Duńczyk w Belgii. najbardziej lubie
        plyte Whiskey, bo potem Jay Jay zaczal odgrzewac new romantic)
        Zoot Woman (Living in the magazine - holenderski old school)
        no i Bebel Gilberto, ale już ja polecalem zima jako antidotum na mrozy, więc
        nie wiem, czy mogę znowu polecic jako plyte na lato ;)

        a naprawdę odważnym polecam Doris Day - cudowna słodycz sprzed lat, duchowa
        przewodniczka Pink Martini (ale ostrzegam, ze w przeciwienstwie do mlodej
        gwardii Doris nie zartuje i jak spiewa Be Mine Tonight, to na serio :) Polecam
        plyte "Latin for Lovers")
        • braineater Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 12:12
          Jesli miałbys problem ze zdobyciem Movietone (ja miałem), to mogę Ci wieczorem
          upnąć na rapidshare - w ramach rewanzu za Wild Palmsy:).

          P:)
          • kubissimo Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 13:05
            o, w koncu sie dowiedzialem, ze jednak je dostales. bo bardzo wymownie na ten
            temat milczales i troche nie bylem pewien, czy plyty doszly, czy nie

            a co do movietone to emul dobry jest, łaskawy jest. emul nie zazdrosci, (...)
            wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim poklada nadzieje :)
            • braineater Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 13:12
              Nawet ci maila dziękczynnego posłałem!Bo serial jest dokładnie tak dobry, jak
              go spamiętałem. Niniejszym dziekuje publicznie, skoro, jak widac nie doszło:)

              P:)
              • kubissimo Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 13:30
                pewnie za maly znaczek nakleiles i nie doszlo ;)
                ciesze sie, ze wspomnienie bylo sluszne :)))
            • chihiro2 Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 13:17
              Limewire jest lepszy niz emule :)))
              • kubissimo Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 13:29
                byc moze, ale w moim swiecie on tak jakby nie istnieje ;)
                • chihiro2 Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 13:33
                  Co to znaczy "w moim swiecie" i "nie istnieje"?
                  • kubissimo Re: Braineater zestawia płyty na lato:) 30.06.06, 13:35
                    no.. nie ma go
                    i juz :)
    • kawa_malinowa Poets of the fall 29.06.06, 22:12
      Cokolwiek znaczy termin alternatywny rock... :)
      Poets of the fall to raczej malo u nas znany, a grający muzyczkę klawą,
      melodyjną, z gitarami, ładnym wokalem i tekstami tez ciekawymi zespół z
      Finlandii.
      Znani fanom gry Max Payne 2 bodajże, bo podobno tam jako podkład.
      sample tutaj: www.poetsofthefall.com/?p=24
      sprobowac zwlaszcza pierwszego.



      I tym razem bez konkursu na przekład :)
      kawa z krzesła spadnięta.
    • wqrwiony Re: Exaudio wakacyjne (IV) 30.06.06, 01:54
      powrzucałem po kawałku z płyt które ostatnio wieczorem słucham

      Isobel Campbell - Amorino
      rapidshare.de/files/24504550/01-isobel_campbell-amorino-mudd.mp3.html
      Paatos - Kallocain
      rapidshare.de/files/24512495/paatos_-_kallocain_-_03_-_happiness.mp3.html
      Efterklang - Tripper
      rapidshare.de/files/24502855/efterklang_-_tripper_-_04_-_prey_and_predator.mp3.html
      Isobel Campbell & Mark Lanegan - Ballad Of The Broken Seas
      rapidshare.de/files/24478446/06._ramblin__man.mp3.html
      Namur - Songs From The Valley Of Baca
      rapidshare.de/files/24504238/namur_-_songs_from_the_valley_of_baca_-_03_-_vesper__feat._priscilla_.mp3.html
      Khonnor - Handwriting
      rapidshare.de/files/24508024/11_screen_love__space__and_the_time.mp3.html
      Ampop - My delusions
      rapidshare.de/files/24505764/10_-_distance.mp3.html
      Nitin Sawhney - Beyond Skin
      rapidshare.de/files/24507523/07_-_nitin_sawhney_-_beyond_skin_-_07_-_the_immigrant.mp3.html
      Emiliana Torrini - Fisherman's woman
      rapidshare.de/files/24508982/08-emiliana_torrini-heartstopper-just.mp3.html
      A Girl Called Eddy - A Girl Called Eddy
      rapidshare.de/files/24510030/02_kathleen.mp3.html
      Buck 65 - Vertex
      rapidshare.de/files/24509657/04_-_buck_65_-_jaws_of_life.mp3.html
      Flanger - Spirituals
      rapidshare.de/files/24510213/09_in_my_car__single_version_.mp3.html
      Beth Orton - Comfort of Strangers
      rapidshare.de/files/24512284/Beth_Orton-Comfort_of_Strangers-06-Safe_in_Your_Arms.mp3.html
      Four Tet - Pause
      rapidshare.de/files/24510700/four_tet_-_05_-_leila_came_round___we_watched_a_video.mp3.html
      Laura Veirs - Year Of Meteors
      rapidshare.de/files/24511563/04-laura_veirs-magnetized.mp3.html
      Clifford Gilberto - I Was Young And I Needed The Money
      rapidshare.de/files/24513931/ms_looneys_last_embrace.mp3.html
    • wqrwiony Re: Exaudio wakacyjne (IV) 01.07.06, 01:30
      cd

      Banach - Wu Wei
      rapidshare.de/files/24551711/07-_wu-wei_-_mow_do_mnie_mow_feat._dziun.mp3.html
      Red Seal - Black Ops
      rapidshare.de/files/24552710/red_seal_-_04_-_machine_gun_tommy.mp3.html
      Stars Of The Lid - The Ballasted Orchestra
      rapidshare.de/files/24553721/stars_of_the_lid_-_the_ballasted_orchestra_-_08_-_arch_song.mp3.html
      The Dead Texan - The Dead Texan
      rapidshare.de/files/24554036/01_the_6_million_dollar_sandwich.mp3.html
      Isis - Oceanic
      rapidshare.de/files/24550880/isis_-_oceanic_-_03_-_false_light.mp3.html
      Nathan Fake - Drowning In A Sea Of Love
      rapidshare.de/files/22546705/fake.mp3.html
      Piano Magic - Disaffected
      rapidshare.de/files/24555358/04_-_disaffected.mp3.html

      Jagjit Singh - Mitr Pyare Nu
      rapidshare.de/files/24594580/Jagjit_Singh_-_Mitr_Pyare_Nu__2005_-_09_-_Mera_Mujhme.mp3.html
      Burning Bush - Klezmer & Hassidic Music
      rapidshare.de/files/24598074/06_-_Burning_Bush_-_Hassidie_Melody_No._21.mp3.html
      rapidshare.de/files/24598307/01_-_Burning_Bush_-_Fun_Tashlach.mp3.html
      rapidshare.de/files/24598485/16_-_Burning_Bush_-_Hassidic_Melody_No._52.mp3.html
      Yoshida Brothers - Yoshida Brothers
      rapidshare.de/files/24595252/06_-_Indigo_-_Yoshida_Brothers_-_Yoshida_Brothers_2.mp3.html
      stajnia "Putumayo" presents:

      One World:
      rapidshare.de/files/24596296/Putumayo_-_One_World_-_07_-_Peter_Gabriel___Youssou_N_Dour_-_Shaking_The_Tree__UK-Senegal_.mp3.html
      rapidshare.de/files/24597749/Putumayo_-_One_World_-_03_-_Toni_Childs_-_House_Of_Hope__US_.mp3.html
      rapidshare.de/files/24596859/Putumayo_-_One_World_-_15_-_Majek_Fashek_-_So_Long__Nigeria_.mp3.html
      rapidshare.de/files/24597439/Putumayo_-_One_World_-_02_-_Baka_Beyond_-_Ohureo__Cameroon-UK_.mp3.html
      Euro Lounge
      rapidshare.de/files/24599098/Putumayo_-_Euro_Lounge_-_02_-_S-Tone_Inc._-_Limbe__Italy_.mp3.html
      rapidshare.de/files/24599436/Putumayo_-_Euro_Lounge_-_08_-_Vanja_Lazarova_-_Stojne_Bre_Mome_Kokansko__Macedonia_.mp3.html

      i jeszcze ułatwiający życie programik do pobierania z rapidosharepodobnych witryn:
      www.rapget.com/en/index.html
    • wqrwiony Re: Exaudio wakacyjne (IV) 02.07.06, 13:08
      rapidshare.de/files/24689781/Amores_Perros_cd_1.exe.html
    • kubissimo Re: Exaudio wakacyjne (IV) 24.07.06, 15:16
      wdepłem ;)
      i to głęboko
      to lato upłynie dla mnie pod znakiem gwiazd wczesnego PRLu, czyli te wszystkie
      Marie Koterbskie, Ludmiły Jakubczak, Reny Rolskie, Sławy Przybylskie i inne
      wczesne Violetty Villas
      niesamowite, że zamiast siermiężnych marszy, czy łkających bałałajek (które
      byłyby bardziej zgodne z ideologiczną linią państwa) muzyka tych czasów była
      ukierunkowana na latynoskie rytmy. Bardzo przyzwoite aranżacje, totalnie
      bezpretensjonalne teksty. Słodycz, czar i dużo różowego koloru :)
      • kawa_malinowa Re: Exaudio wakacyjne (IV) 30.07.06, 13:40
        a ja przestałam się nerwowo wczytywac w recenzje z nowości :)
        tak więc:
        w ramach cofania się o jakiś czas: kombajn do zbierania kur po wioskach,
        boponieważ sentyment mi został.
        poza tym: Grzegorz Turnau maniakalnie, Przemysław Gintrowski bardziej niż Jacek
        Kaczmarski, choć i on też, Breakout, co szokuje rodzinę, Piwnica pod Baranami,
        piosenki Osieckiej, Marek Grechuta i takie wlasnie jakies starocie :)

        a teraz czekam na Plastic people of the universe, ale jeszcze sobie poczekam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka