Dodaj do ulubionych

Książeczki SKO...

11.07.06, 12:23
pamiętacie SKO czyli Szkolną Kasę Oszczędności?
wpłacaliście pieniądze?
a może pamiętacie na co je wydaliście?

u nas pod koniec lekcji podchodziło się do wychowawczyni i wpłacało się kilka
złotych...
Obserwuj wątek
    • nova24 Re: Książeczki SKO... 11.07.06, 17:45
      Pamietam, wplacalam, ale juz nie piametam na co wydalam:)
      • kajka04 Re: Książeczki SKO... 11.07.06, 22:23
        pamiętam, wpłacała, ale też nie pamiętam, co zrobiłam z kasą :-(
    • chiara76 Re: Książeczki SKO... 11.07.06, 23:19
      wpłacałam, ale niedużo, bo umiałam oszczędzać w domu. Inne dzieciaki nazbiwrały
      niewiadomo ile i chyba jakieś nagrody za to miały? Ja nie i nawet nie pamiętam,
      na co mogłam to wydać.
      • ewall Re: Książeczki SKO... 14.07.06, 23:58
        Ja kupilam chomika :)
        • miss_paradox Re: Książeczki SKO... 01.10.06, 22:58
          ja pamiętam, że w 1 albo 2 klasie załozono mi taka ksiązećżkę. Fajne to było,
          każdy sprawdzał ile kto juz zaoszczędził :)
    • rembik_ Re: Książeczki SKO... 26.09.07, 21:38
      pewnie że pamiętam ! po skończeniu pierwszej klasy miałem chyba z
      700 złotych i poszedłem z mamą kupić sobie deskorolkę do sklepu AS
      na świętokrzyskiej. Rollera. z gumowumi kółkami. jak wracaliśmy do
      domu to się wypieprzyłem w parku saskim i ppościerałem sobie kolana
      i łokcie. potem to się nawet nauczyłem zjeżdżać na stojąco z górki w
      parku krasińskich. baaa fajnie było.

      pzdr
    • luccio1 Re: Książeczki SKO... 20.10.07, 18:49
      Miałem taką książeczkę w IV klasie szkoły podstawowej. Począwszy od
      kl. V chodziłem już do innej szkoły - nie interesowałem się ani
      książeczką, ani pieniędzmi, i nie pamiętam ani ile ich było, ani co
      się z nimi stało.
      Od kl. VII miałem już własną, "normalną" książeczkę obiegową PKO.
    • marcin_95 Re: Książeczki SKO... 18.05.08, 03:04
      Pamiętam hasło „Dziś oszczędzam w SKO, jutro w PKO”. Nie oszczędzałem, bo wkład był nieoprocentowany i nie mogłem zrozumieć, po co miałbym gdzieś wpłacać moje pieniądze, zamiast trzymać je u siebie i mieć zawsze dostęp do nich. A miałem taką plastikową kasę pancerną, aby ją otworzyć, to trzeba było ustawić trzema pokrętłami kod, a potem obrócić czwarte pokrętło. Kasa była czerwona z niebieskimi drzwiczkami. Wydawało mi się wtedy, że rzeczywiście tej kasy nikt bez mojej wiedzy i zgody nie otworzy.
    • agdu Re: Książeczki SKO... 02.09.08, 21:11
      HA, musiałam oszczędzać, bo wszyscy wiedzieli, że moja mam pracowała
      wtedy w tym banku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka