wiksadyba1
12.07.06, 11:33
Niech się wpisują wszyscy, którzy uważają, że:
1. Fascynacja czeskimi klimatami części polskiej inteligencji i stawianie
Czech za wzór to jakaś dziwna aberracja
2. Jest wiele wzorców do naśladowania z zewnątrz dla naszego nieszczęsnego
kraju, ale nie widzą podstaw, dla których miałyby to być wzorce czeskie.
3. (Jeżeli uznać Kafkę za pisarza niemieckiego:)), są dziesiątki ciekawszych
książek niż największe osiągnięcia czeskich mistrzów pióra, czeskie
gawędziarstwo ich raczej zniechęca, a polska literatura w sumie wypada lepiej
w najwyższych porywach. To samo - może tym bardziej - czeski film.
4. Dobre piwo to nie wszystko - można zresztą je wypić w ciekawszych
krajach:)) Źle się natomiast czują w miejscach,w których czasem trudno
uświadczyć kawę zasługującą na miano tego napoju:)
5. Są na świecie (w Polsce rzeczywiście niekoniecznie:) bardziej klimatyczne
miasta niż Złoty Gród nad Wełtawą (skądinąd "obiektywnie" piękny i ciekawy
architektonicznie), a przeciętne małomiasteczkowe Czechy wieją ekstremalną
nudą.
Niniejszym podpisuję się.
Oczywiście, to lekka prowokacja:) dla przeciwwagi dość często spotykanej u
nas "czechofilli". Mógłbym wymienić mnóstwo rzeczy, za którę cenię kulturę
czeską, w tym w porównaniu z polską. Ale ogólnie to rzeczywiście
nadwełtawskie klimaty jakoś mnie nie powalają. Może kwestia gustu:)