Dodaj do ulubionych

Kogo nie jarają Czechy:)))???

12.07.06, 11:33
Niech się wpisują wszyscy, którzy uważają, że:

1. Fascynacja czeskimi klimatami części polskiej inteligencji i stawianie
Czech za wzór to jakaś dziwna aberracja
2. Jest wiele wzorców do naśladowania z zewnątrz dla naszego nieszczęsnego
kraju, ale nie widzą podstaw, dla których miałyby to być wzorce czeskie.
3. (Jeżeli uznać Kafkę za pisarza niemieckiego:)), są dziesiątki ciekawszych
książek niż największe osiągnięcia czeskich mistrzów pióra, czeskie
gawędziarstwo ich raczej zniechęca, a polska literatura w sumie wypada lepiej
w najwyższych porywach. To samo - może tym bardziej - czeski film.
4. Dobre piwo to nie wszystko - można zresztą je wypić w ciekawszych
krajach:)) Źle się natomiast czują w miejscach,w których czasem trudno
uświadczyć kawę zasługującą na miano tego napoju:)
5. Są na świecie (w Polsce rzeczywiście niekoniecznie:) bardziej klimatyczne
miasta niż Złoty Gród nad Wełtawą (skądinąd "obiektywnie" piękny i ciekawy
architektonicznie), a przeciętne małomiasteczkowe Czechy wieją ekstremalną
nudą.

Niniejszym podpisuję się.

Oczywiście, to lekka prowokacja:) dla przeciwwagi dość często spotykanej u
nas "czechofilli". Mógłbym wymienić mnóstwo rzeczy, za którę cenię kulturę
czeską, w tym w porównaniu z polską. Ale ogólnie to rzeczywiście
nadwełtawskie klimaty jakoś mnie nie powalają. Może kwestia gustu:)
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 11:47
      Ja bym się chętnie wpisał :) ale że np. "Historia Partii Umiarkowanego Postępu w
      Granicach Prawa" ubawiła mnie do łez ostatnich, a Hrabal śmieszy i wzrusza, zaś
      Forman w niektórych filmach wydaje się arcydzielistą, no to...

      się jednak nie podpiszę :)
    • chihiro2 Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 11:49
      Nie uwazam fascynacji Czechami za cos dziwnego, tak nie nie dziwi mnie
      fascynacja Japonia, Argentyna czy jakimkolwiek innym krajem i jego kultura. Ale
      jakos czeskie klimaty ani mnie ziebia ani grzeja. Nie pije alkoholu, wiec temat
      piwa jest mi obcy jak snieg na Arktyce. Kundery przeczytalam "Nieznosna lekkos
      bytu" i nie zachwyca mnie. Obejrzalam nawet film, i nic. Nie rusza nijak.
      Obejrzalam tez "Pociagi po specjalnym nadzorem", "Czarnego Piotrusia" i nawet
      sie nie usmiechnelam - nie widze tam nic smiesznego. Kultura czeska jest mi
      chyba bardziej egzotyczna niz japonska, nic z niej nie rozumiem.
      A Kafka jest taki srednio czeski.

      Jedyne co w Czechach budzi we mnie jakies emocje to Praga - sliczne miasto.
    • griszah Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 12:07
      > To samo - może tym bardziej - czeski film.
      A widziałeś "Jak utopit doktora Mracka?" czyli koniec wodników w Czechach :).
      • jottka skajstop 12.07.06, 12:25
        odczuwam coraz głębsze pokrewieństwo duchowe z twoimi wpisami:) z tym, że ja
        haszka wielbię in toto, choć 'historię partii umiarkowanego postępu..'
        powręczałam już chyba wszystkim znajomym w prezencie

        poza tym czemu nikt nie wspomniał o genialnych czeskich filmach rysunkowych?
        'bajki z mchu i paproci' cieszą sie kultowym statusem wśród ludu:) nie mówiąc o
        krtku czy innych sąsiadach albo moich ukochanych stafliku i spagetce plus wrona:)
        • beatanu jeszcze o rysunkach i nie tylko 12.07.06, 12:36
          Czasami się zastanawiam, czy starsza córka nie dostała swego imienia na cześć
          dzielnej żony Rumcajsa, jednego z idoli mojego dzieciństwa ;) Też czeski
          rysukowy...

          A z fabularnych dorzuciłabym widziany niedawno (?) w Polsce film "Opowieści o
          zwykłych szaleństwach". Nie wiem, czy gdziekolwiek indziej (niż w Czechach)
          dałoby się zrobić tak ciepło odklejony film...
          Polecam: www.qino.pl/recenzje/131.html

          I tym samym nie podpisuję się, choć Hrabal zachwyca mnie średnio. Ale lubię
          czeskie piwo. Nawet bardzo!
          • jottka Re: jeszcze o rysunkach i nie tylko 12.07.06, 12:45
            noooo, rumcajsa to juz nawet nie ma co wymieniac, klasyka absolutna:) natomiast
            to jest właśnie to, za co kochamy czechów - nie za wzorce i jakieś tam, tylko za
            takie przyjemne-ogólnie-akceptujące-świat odklejenie, które po głębszym namyśle
            okazuje sie całkiem niegłupią postawą życiową:)

            tu przypomnieli mi sie 'samotni' ondricka, gdzie w sumie to czeskie odklejenie
            zostało przetworzone w ponurą groteskę, ale i tak w końcu człowiek śmieje sie
            przez łzy czy jakoś tak

            a hrabala lubie wybiórczo, bardzo lubię np. 'taką piękną żałobę', ale bym go nie
            skreślała przedwcześnie:)

            co do czeskiego piwa, to nie jestem w stanie nadążyć za tempem jego wchłaniania
            przez tambylców, ale pamiętam, jak kiedyś w jednej knajpie kelner nie wytrzymał
            tej mojej karygodnej postawy i przyniósł mi malutki kufelek-ozdobę baru i z
            zadowoleniem zmieniał już wszystkim jak należy kolejki przy stole:)
            • chihiro2 Re: jeszcze o rysunkach i nie tylko 12.07.06, 12:53
              No jak juz piszecie o bajkach, to jedyne, co przychodzi mi do glowy i do czego
              zywie jakies pozytywne uczucie to Krtek i Sasiedzi. Rumcajs jakos nie bardzo...
    • mamarcela nie podpisuje się ! 12.07.06, 12:46
      i nie wymieniając szczegółów moich fascynacji napiszę tak - uwielbiam Czechów
      za to, że w tych kawałkach, gdzie Polacy włążą na koturny, cierpią za milijony
      i patosu nadużywają, Czesi spokojnie i nawet jak nieszczególnie radośnie, to z
      poczuciem humoru. I tyle :)
      • jottka Re: nie podpisuje się ! 12.07.06, 12:48
        ja nic nie mówie, ale wychodzi na to, że wbrew oczekiwaniom wika ujawniła sie tu
        spora grupa statystycznych czechofili:) i to je ono, że tak powiem:)
      • braineater Re: nie podpisuje się ! 12.07.06, 12:55
        Pod tym się po prostu nie da podpisać.
        Choćby za księży takich jak Demel, przy których nasi kruchtowi to stado
        kompletnie pozbawionych radosci ponuraków.
        Za świrów literackich takich jak Klima czy Fuks
        Za Mega świrów fotograficznych Saudka i Kulę
        Za Bajki i Opowiastki Capka
        Za Pali sie moja panno.
        Za Hrabala w całości i we fragmentach
        Za jedyną udana próbę zrobienia europejskiej odpowiedzi na Velvet Underground,
        czyli Plastic People of Universe
        Za prezydenta, co wolał pisać dramaty, niż robic dramaty z historii
        Za chyba najfajniejszy, prócz ukraińskiego hip-hop z naszej częsci Europy
        Za to, co Mamarcela
        Za to co Skaj
        Za to, co Jottka i Beata.
        Jedyną wadą Czechów jest to, że mogli by tę granice mieć 50 kilometrów bliżej.
        Wtedy byłbym Czechem:) Kundera i piwo są mi zbędni:)

        P:)
      • wiksadyba1 Re: nie podpisuje się ! 12.07.06, 13:45
        mamarcela napisała:

        > i nie wymieniając szczegółów moich fascynacji napiszę tak - uwielbiam Czechów
        > za to, że w tych kawałkach, gdzie Polacy włążą na koturny, cierpią za
        milijony
        > i patosu nadużywają, Czesi spokojnie i nawet jak nieszczególnie radośnie, to
        z
        > poczuciem humoru. I tyle :)

        Dla mnie fascynujące jest, jak Czesi potrafili, nie mając chyba takiego
        zamiaru, wyrobić w Polakach ten oklepany, mający w gruncie rzeczy
        nienajmnocniejsze podłoże m.in. w historii, stereotyp o "swojskim narodzie",
        który wszystko znosi z poczuciem humoru i dystansem:))
        • jottka Re: nie podpisuje się ! 12.07.06, 13:48
          oni, czesi, jako masa statystyczna wcale sie tym nie musieli zajmowac,
          wystarczy, że ich reprezentanci artystyczni przekonali nas, statystyczną masę
          polską do tego:) fakty som niczem w obliczu sztuki
      • pozarski Re: nie podpisuje się ! 13.07.06, 00:16
        Absolutnie sie zgadzam. Polacy sa pompatyczni, a ich glebie sa takie, ze glow
        nie widac. Oczywiscie piwo, ale jak piwo, to tylko Pilsner. Sa w Czechach
        prowincjonalne miasta, ktore na glowe bija nieprowincjonalna Polske. Nie bede
        wyliczal, bo miejsca malo. Filmy teraz raczej slabe; zdaje sie, ze uwazaja Wajde
        za mistrza. A najwazniejsze: Ich humor pozwala im przeciwstawic sie agresji tak,
        ze i agresor pojdzie w koncu z nimi na piwo.
    • dr.krisk Czechów lubię i zażywam! 12.07.06, 13:01
      wiksadyba1 napisał:

      > Niech się wpisują wszyscy, którzy uważają, że:
      >
      > 1. Fascynacja czeskimi klimatami części polskiej inteligencji i stawianie
      > Czech za wzór to jakaś dziwna aberracja
      A czemuż to aberracja? Ja czechość lubię, tak jak wolę kufel piffa od półlitra.
      Może dlatego że ja z mieszczaństwa jestem? W opowieściach rodzinnych nic nie ma
      o dworkach ani praprabaciach rwących szarpie, albo tez na Sybir za ukochanym
      podążającymi. Jest natomiast opowieść o tym jak to przed wojną w dziadkowej
      gospodzie pobiły się dwie wioski: Rożental i Chmielewo, o to kto Polskę
      wywalczył..... No klimat jak z Kerska prawie.
      Lubię u Czechów ich autoironię, brak zadęcia i wrażliwość na szczegól życia
      codziennego.
      Piwo czeskie niezłe, ale ja od lat przesiąkam Guinnessem...
    • mamarcela Vladimir Paral ! 12.07.06, 13:07
      Korzystając z okazji chciałabym oprócz tych, co to wszyscy, jeszcze Parala
      gorąco zareklamować. Kiedyż Żaba usiłowała o nim na Książkach, ale bez odzewu.
      A Paral opowiada o skomplikowanych relacjach uczuciowych prowincjonalnej
      inteligencji technicznej w latach czeskiej małej stabilizacji. I to jak
      opowiada! To jest proszę państwa krytyczna apologia, ironiczna apoteoza, no,
      cudo, po prostu.
      Podobno neosocrealistą ten Paral był.
      Chyba lubię czeski neosocrealizm!
      • dr.krisk A tak... 12.07.06, 13:09
        "Dekameron 2000" - znakomity! Leży zaczytany na mojej póleczce z ulubionymi
        książczynami.
        • stella25b czeska piosenka 12.07.06, 13:17
          Wielki Karol Gott i Helena Vondrackova! a i jeszcze wszystkie wielkie
          angielskojezyczne hity przerobione na czeski.
          • griszah Re: czeska piosenka 12.07.06, 13:21
            + Jirzi (Jiżi?) Korn. We wspomnianym przeze mnie Mracku śpiewała Helenka.
          • dr.krisk O tak!!! 12.07.06, 13:23
            stella25b napisała:

            > Wielki Karol Gott i Helena Vondrackova! a i jeszcze wszystkie wielkie
            > angielskojezyczne hity przerobione na czeski.
            Albo ulubieniec publiczności Jirzi Korn, ktory wykona specjalnie dla Państwa
            przebój "To je ano!"....
            Byłem kiedyś na wczasach w późnosocjalistycznych Czechach - wrażenie
            niezapomniane.
            • mamarcela Re: O tak!!! 12.07.06, 13:26
              A kto spiewał "uczitielka tanca tralala" , nie Korn aby?
              • dr.krisk Re: O tak!!! 12.07.06, 13:38
                mamarcela napisała:

                > A kto spiewał "uczitielka tanca tralala" , nie Korn aby?
                Albo Vaclaw Neckar...
                Po co ja w ogóle takie pierdoły pamiętam? Potem się dziwić, że nie potrafię
                znaleźć kulki-odmieńca za pomocą tylko trzech ważeń.
    • mamarcela Z innej beczki - Mucha!!! 12.07.06, 13:14
      Alphonse zresztą.
      Z miejscowości Ivancice koło Brna.
      • obly bulba 12.07.06, 13:33
        ja nie rozumiem okreslenia czechofilii
        niestety podoba mnie sie hrabal ktory ma o wiele wiecej rozumku w głowie niz
        pilchowie i inni i podoba mi się lem który nie tyle rozumkiem co pojmowaniem
        mnie ujmował.
        problem z czechofilią czy polofilią jest taki że te miejsca i ci ludzie i ci
        artysci których lubię takie określenia traktują przynajmniej z pobłażaniem
        godnym i wymaganym przez wychowawcę w przedszkolu na powtarzające się
        słowa "kupa" i "gupi".
        Są te usystematyzowane podziały jak z prasy narodowej bardzo daleko od tego
        ducha i tego umysłu które sobie te wybitnawe jednostki pozwalają nosić.
        zarówne te wykazywane jako wyższość ze strony polskiej i te ze strony
        czeskiej;)))
        bo ani cechą dodatnią ani ujemną nigdy ni będzie to że ktos był polaczychem czy
        czechulem. ograniczenia z tego wynikające sami sobie wymyslamy i ich sie mocno
        trzymamy ;)).

        hejkum kejkum
    • skajstop I jeszcze oczywiście Pavel Ota 12.07.06, 13:20
      miszcz nad miszcze w niewielkości tekstu przełożonego na wielkość literacką :-)
      • aaneta Re: I jeszcze oczywiście Jan Drda 12.07.06, 13:57
        I jego Bajki czeskie i Igraszki z diabłem.

        Przy okazji zagadka (kto czytał Bajki czeskie, niech się nie odzywa).
        Co to jest: wchodzi się jedną dziurą, wychodzi dwiema, a jak się wyjdzie, to
        dopiero jest się w środku?
        ;)
        • obly Re: I jeszcze oczywiście Jan Drda 12.07.06, 14:08
          aaaaaa wygrałem buziaka!!!!
          toż to są zwykłe spodnie
          i chodziło o świniopasa Hondraszka

          są to najlepsze bajki jakie czytałem
          najbardziej lubie zapomnianego diabła - teatr z gajosem i seniukową
          • aaneta Re: I jeszcze oczywiście Jan Drda 12.07.06, 14:14
            No i musiał wygadać, i popsuł zabawę, dlatego nie dostanie buziaka ;)
            • obly Re: I jeszcze oczywiście Jan Drda 12.07.06, 14:45
              jak to NIE WYGRAŁEM!!!
              PRZECIEŻ WSZYSCY SĄ ŚWIADKAMI ŻE WYGRAŁEM!!!
              a dopisek w nawiasie był MAŁYM DRUKIEM!!! i nie doczytałem!
              Faktem jest ze przeczytałem drdę - bajki czeski około 20-30 razy w wieku
              nastoletnim. I te wszystkie marysie i krasnoludki które są przeplecione
              historią Polski i szkalowaniem najeżdzcy i patriotyzmem do szpiku brody, są po
              prsotu no nie ten no juz nie na ten czas ;)))

    • mamarcela Egon Ervin Kisch !!! 12.07.06, 13:25
      Josef Skvorecky, Jaroslav Seifert, zapomniałam imienia Neff
      • jottka i fuchs 12.07.06, 13:42
        ladislaw, i ladislaw klima, poza tym, o ile dobrze pamiętam, to czesi w ramach
        szkoły praskiej wymyślili wzór matematyczny na jakość gry aktorskiej:) to nie
        dowcip, ja sie tego musiałam na studiach uczyć - tzn. szczęśliwie wykładowcy
        wystarczyła nasza wiedza o tym, ze taki wzór był powstał, nie domagał sie
        stosowania w praktyce
        • mamarcela Re: i fuchs 12.07.06, 14:06
          a oglądał ktoś polski film na podstawie Fuchsa "Śledztwo prowadzi radca Heumann
          (?)"? Nazywał sie ten film "Wśród nocnej ciszy", nakręcony był w latach 70' i
          moim zdaniem jest jednym z najlepszych filmów polskich w tym gatunku.
      • braineater ondriej 12.07.06, 13:44
        Ondriej Neff i Jak Lali zgubiła Zapalniczkę oraz Największy Szajbus w dziejach
        swangu. Jedne z najgenialniejszych opowiadań jakie poszły w Fanatastyce
        kiedykolwiek.

        P:)
    • griszah Czeski sport 12.07.06, 13:32
      Piłka nożna: Nedved, Poborski, Baros, Rosicky, Kohler, Czeh itd. - a my som
      skazani na Rasiaka. No i czeski hokej od lat w światowej czołówce. Szczery
      podziw i zazdrość.
      Mam pytanko: skąd się wzięło określenie "Pepiki"?
      • mamarcela Pepiki 12.07.06, 13:34
        z głowy - Pepik, Pepicek to zdrobnienie czeskiego Josefa. I tyle.
        Na tej samej zasadzie, co Mośki.
        Ale nie sprawdzałam :-)
        • obly Re: Pepiki 12.07.06, 13:38
          Pozdrawiam
          Określenie Pepik to nic innego jak zdrobnienie imienia Józef. To dokładnie tak
          jak mówiąc o Żydach Mośki, o Ślązakach Hanysy, o Rosjanach Iwany, a o Polakach
          yyyyyyyyyy Laszki?
          jak się mówi o Polakach za gramanicą?
          wpisywać no
      • skajstop Re: Czeski sport 12.07.06, 13:35
        No nie.
        Bez przesady.
        Się w paru dziedzinach sportu wyróżniają, ale my też mamy takich dyscyplin
        kilka, gdzie to one, te czechy z małej literki, mogą tam jeno tyczkie nosić :D
        • obly Re: Czeski sport 12.07.06, 13:39
          piszesz o skokach narciarskich? hehehe
          no stary
          chyba zeby wymienić: bieg ze spadochronem przez Antarktyde
          • skajstop Re: Czeski sport 12.07.06, 13:44
            he he he

            piszę na przykład o tyczkarkach
            o sztafetach męskich polskich od 4x100 do 4x400, które zdobywały medale, gdy
            czesi z małej lekkoatletycznej literki oglądali to w telewizji
            o korzeniowskim chodziarzu pan obły słyszał?
            gdzie jest czeska siatkówka, spytam?

            i tak dalej dalej dalej... w jednym oni lepsi, w drugim my

            a wmawianie sobie, że we wzystkim jesteśmy źli, mam za lekko chorobliwe :) ale
            to upał :-)
            • obly Re: Czeski sport 12.07.06, 14:06
              nie o to mi biega ;)))
              o tyczkarzach nie słyszałem
              a sztafety to wybacz pan
              badzo dawno juz i ponoć to tylko propoaganda
              • skajstop Re: Czeski sport 12.07.06, 14:09
                A to o co koledze Obłemu biega? :)
                Tezę proszę sformułować jasno, jak dla głupiego Skajstopiątka, tak bez
                niejasności :-D
                • obly Re: Czeski sport 12.07.06, 14:40
                  a biega mnie o to ze smakujemy nalepkę na wiśniówce i staramy sie rozmawiać o
                  wiśniówce ;)))
                  jak się chce to sie znajdzie plusy i minusy w te lub tamte strone, mnie chodzi
                  o to taki podział jest sam w sobie nieistotny;)) i narzucajacy prawa i
                  obowiązki rozmówcy zaraz po zajeciu jednego z wolnych miejsc w dwóch okopach.

                  niemniej tam jest fajnie i bardziej normalnie, u nas jeszcze sklejamy rany po
                  rozbiorach, IIWW i epoce komunizmu a oni mniej się tym przejmuja po prostu. a
                  co do sportu to neistety róznica jest w samych szkołach, kiedyś byłem w jednym
                  hotelu z wycieczką z Czech, poziom wysportowania zwykłych uczniów budził
                  podziw. laski weszły do wody i zaczeły pływac. dziś mnie cieszy że jak chodze
                  na basen widze to samo wśród młodych. wystarczyło wybudować baseny, niestesty u
                  nich wystarczy 100 u nas 500. róznice nie są porównywalne z populacją ale z
                  iloscią boisk, basenów, i innych równie mało ważnych rzeczy. natomiast w
                  podręcznikach do historii oho ho ho ho.... łi ar de szempion.....
                  ale to sie nie bierze z różnic kulturowych fobii czy niefobii tylko kurna z
                  tego ze w jednym kraju któs mówi ze warto się sportować a w drugim że
                  najważniejsszy jest patriotyzm i dzieła JP2. kolesi tych mozna jedne po drugim
                  wskazac palcem.
                  ja nie kumam wielu rzeczy po za tym skaj. Dzisiejszy świat jest powypadkową 99%
                  wynurzeń gastrycznych debili i naprawdę nie bardzo jestem w stanie czegokolwiek
                  normalnie analizować gdyz podstawy logicznego myslenia jakimi dysponuję
                  utrudniają mi prawidłowe funkcjonowanie i odczytywanie tego co sie dzieje.

                  a wracając do wątku rozsmieszyły mnie atuty pt "sportowe"
                  ;)))
        • griszah Re: Czeski sport 12.07.06, 13:52
          Na przykładzie piłki n. i hokeja szczególnie widać, że oni potrafią jakoś
          lepiej wykorzystać sportowy potencjał, który mają - a jest i pewnie ze cztery
          razy mniej niż nas. Pomijając Adasia M. w skokach u nas też nędza straszna.
          • skajstop Re: Czeski sport 12.07.06, 13:55
            Nie powiedziałbym. To "jakoś lepiej" silnie jest uwarunkowane lubieniem tych
            wymienionych dyscyplin :)
            Bo w siatkówce oni się nie liczą, a obie nasze druzyny - tak. Ot, przykładzik
            jeden z wielu zapewne :)

            Zaś co do piłki... obie drużyny odpadły na tym samym etapie, drodzy dyskutanci :P
            • griszah Re: Czeski sport 12.07.06, 14:09
              skajstop napisał:
              > Zaś co do piłki... obie drużyny odpadły na tym samym etapie, drodzy
              dyskutanci
              > :P
              Oj mnie rozbawiłeś tym porównaniem - bo ja widziałem mecz Czechy-USA (3:0).
              Żeby nasi rozegrali choć jeden taki mecz to bym odżałował nawet odpadnięcie
              późniejsze.
              A teraz przejdźmy do tenisa ziemnego :). U nas Fibak i ......?? - vs Lendl,
              Navratilova, Novotna, Sukova.
              • skajstop Re: Czeski sport 12.07.06, 14:13
                Rozmawiamy o mamutach?
                Sprawdź sobie aktualny Wimbledon. Wtedy pogadamy o tenisie :)

                Poza tem, toż mówię, że oni w wielu dyscyplinach są lepsi. Ale w innych baty
                dostają, a my sie liczymy. I ja nie neguje tego, tylko mnie rozbawiła teza, że
                my to mamy tylko Małysza, a oni hoho - kolega Obły się kłania - potęga światowa
                we sportach wszelakich :D
                • griszah Re: Czeski sport 12.07.06, 14:33
                  skajstop napisał:

                  > Rozmawiamy o mamutach?
                  > Sprawdź sobie aktualny Wimbledon. Wtedy pogadamy o tenisie :)
                  Skaju sprawdź aktualne listy ATP i WTA.
                  W pierwszej setce WTA:
                  Nicole Vaidisova (16)
                  Lucie Suforova (31)
                  Klara Koukalova (34)
                  Kveta Peschke (41)
                  Iveta Benesova (53)
                  Hana Sromova (99)
                  a z Polek:
                  Domachowska (60)
                  Joanna Sakowicz (....169)
                  Radwańska (217 - przed Wimbledonem - po nim na pewno awansowała wyżej).
                  U facetów jeszcze lepiej:
                  Radek Stepanek (11)
                  Tomas Berdych (20)
                  Robin Vik (67)
                  Lukas Dlouhy (86)
                  Jan Henrych (96)
                  Jiri Vanek (100)
                  Polacy....... :( nikogo.
                  Mnie to daje do myślenia i spekulacji dlaczego tak jest.
                  • amber.mhm Re: Czeski sport 12.07.06, 14:40
                    O widzę, że się spóźniłam ze swoimi informacjami :-)
                • amber.mhm Re: Czeski sport 12.07.06, 14:38
                  skajstop napisał:

                  > Rozmawiamy o mamutach?
                  > Sprawdź sobie aktualny Wimbledon. Wtedy pogadamy o tenisie :)

                  O jakich mamutach?
                  Czesi mają siedem zawodniczek w pierwszej setce rankingu, w tym Vaidisovą w
                  pierszej piętnastce - my mamy Domachowską;)
                  Czesi mają w pierszej piętnastce Berdycha i Stepanka + trzech zawodników w
                  pierszej setce - my mamy Kubota gdzieś w połowie drugiej setki.

                  Wimbledon - proszę bardzo:
                  Berdych - 4 runda
                  Stepanek - ćwierćfinał
                  Vaidisova - 4 runda, ale w Roland Garros była w półfinale.

                  Coś się u nas ostatnio rusza, ale głównie w rozgrywkach juniorskich więc za
                  wcześnie na fanfary. Radwańskiej poszło wyśmienicie, ale gdzie inni, gdzie nasi
                  panowie ja się pytam.
                  • skajstop Czeski tenis 12.07.06, 14:43
                    Hm, czy ja pisałem o rankingach? Zdecydowanie nie. Pomijam, że mi bliższy Fuks
                    niż Ceskowa i Polaczkowa :) niemniej, jakoś ta ilośc nie przeszła w Wimbledonie
                    w jakość, skoro jedna Polka i jedna Czeszka osiągnęły 4 rundę.
                    A o tyczkarkach czy sztafetach czeskich to jakoś nijkt nie chce dyskutować ;-D

                    Resztę wątku o sporcie proponuję przenieść gdzie indziej, zanim ktoś dostanie
                    bana :)
                    • obly Re: Czeski tenis 12.07.06, 14:51
                      a nikt nie chcial pogadac ze mnao tak oczywistej przewadze jakąmamy w np
                      KAMINSKIM!
                      w jego dyzyplinie to jestesmy prawie mistrzami swiata i to
                      bezkonkurencyjnie ;))))
                    • amber.mhm Re: Czeski tenis 12.07.06, 14:54
                      Mam nadzieję, że nas jednak nikt nie wyrzuci. I ponawiam pytanie, chociaż
                      oczywiście nie liczę na odpowiedź - gdzie są nasi panowie? Niestety, w singlu
                      nawet pierwszej rundy nie zdołali osiągnąć - Kubot poległ w eliminacjach, a
                      nasz najlepsy "eksportowy" debel przegrał swój jedyny mecz.
                      • amber.mhm Re: Czeski tenis 12.07.06, 14:58
                        Ale z rezultatów naszych tyczkarek cieszę się jak najbardziej :), żeby nie było
                        że tak cały czas narzekam.
                      • skajstop Re: Czeski tenis 12.07.06, 15:05
                        A żeby Was, to znaczy na Waszą odpowiedzialność będzie :)

                        W tenisie sprawa jest prosta: jesteśmy w tyle za Czechami, przecież to jasne i
                        moje marne zabiegi retoryczne tego nie zmieniają ;-D

                        Męski tenis - szkoda gadać...
                        • amber.mhm Polskie skoki 12.07.06, 15:09
                          Ale za to podstakiwać to naprawdę umiemy - i obecnie i dawniej, i z tyczką i
                          bez tyczki, i nawet bez kijków nam się udawało :)
                    • griszah Re: Czeski tenis 12.07.06, 14:59
                      A właśnie rankingi bardziej oddają prawdziwy układ sił a nie pojedynczy sukces
                      (nie przesadzajmy też ze skalą tego sukcesu – to nie był finał tylko 1/8
                      finału). Miejsce w rankingu osiąga się rozgrywając setki meczy w większych i
                      mniejszych turniejach – tu się liczy konsekwencja i systematyczność w
                      wygrywaniu i utrzymaniu formy – tego właśnie życzę Radwańskiej – żeby to nie
                      był odosobniony wyskok ale początek prawdziwej kariery.
                      Pozdrawiam.
                      • skajstop Re: Czeski tenis 12.07.06, 15:08
                        Rankingi, Griszahu, są pomocne, ale czy oddają stan faktyczny, to już jest rzecz
                        do poważnej całkiem dyskusji. Nawet te rankingi sportowe. Bo weź sobie ranking
                        druzyn narodowych sprzed mundialu. I porównaj nie tylko z wynikami, ale i grą
                        tych drużyn na mundialu. Coś sie ni zgadza.

                        I nie twierdzę tu, że należy je lekceważyć. Tylko, że nalezy uwzgledniać ich
                        ograniczenia - jedno takie, nieco wykrzywiając rzeczywistośc, podałem na sposób
                        wimbledoński :-)
                        • amber.mhm Re: Czeski tenis 12.07.06, 15:14
                          Ale cały czas piszesz tylko o Wimbledonie, a są przecież inne turnieje. Nie
                          wiem jak konstruowane są rankingi piłkarskie, ale w tenisie jest prosto -
                          wygrywasz mecze - dostajesz punkty, im większy turniej tym punktów więcej, im
                          wyżej zajdziesz tym punktów zdobywasz więcej, jak nie powtarzasz sukcesów
                          sprzed roku - punkty tracisz.
                          • skajstop Re: Czeski tenis 12.07.06, 15:18
                            Amber, napiszę to wołami: przecież przyznałem niżej, że nadinterpretowuję,
                            naciągam i co tam jeszcze, kopiąc swoje tenisowe fortyfikacje :) jeżeli nie
                            łapisz w tym nutki żartu, pozostaje jedynie pzeprosić... :)
                            • amber.mhm Re: Czeski tenis 13.07.06, 08:37
                              No przepraszać to chyba żadna ze stron nie ma za co :) Chociaż ja może jednak
                              przeproszę za to, że zniknęłam wczoraj tak niespodziewanie z forum, ale po
                              prostu zmuszona byłam nagle odciąć się od komputera. To tak gwoli wyjaśnienia,
                              żebyś nie myślał, że postanowiłam Cię ignorować :)
                              OK w sumie cała nasza dyskusja tenisowo-tyczkarska była podszyta nutką żartu.
                              Ale też momentami pojawiały się pewne merytoryczne argumenty (a co sobie będę
                              żałowała połechtania ego). <-
                              • skajstop Re: Czeski tenis 13.07.06, 11:37
                                Również odpowiadam uśmiechem, bo przecież każdy ma swoje patataj (moje jest
                                nawet groźniejsze dla zycia forum :D)
                                Pax.
                  • obly Re: Czeski sport 12.07.06, 14:50
                    smiem twierdzić ze to po budowie kortów w latach 1990-2000
                    w moim małym miescie (20 000 imeszk) z jednego kortu wiecznie zamknietego na
                    klucz stały się 3 zespoły kortów z 9 boiskami tenisowymi z czego 3 boiska są na
                    super poziomie.
                    nie wliczam tutaj tzw malej architektury osiedlowej gdzie czsem cos przypoina
                    wymiarem boisko do tenisa ale nigdy nim ine było, niejest i nie będzie.
    • dr.krisk Znalazłem co mnie nie jara u Czechów! 12.07.06, 13:43
      Ich pojazdy mechaniczne. Pokraczne motocykle marki Jawa - dwusuwowe pierdoletki
      dla Homolków (no i znowu mi się przypomnialo). Do dziś produkowane, nie bardzo
      wiadomo po co.
      Auta Skoda, będące czterokołową wersja w/wym motocykla - przynajmniej w
      warstwie estetycznej.
      • obly Re: Znalazłem co mnie nie jara u Czechów! 12.07.06, 14:05
        w Czechach bardzo fajne są czeszki
        i ich bardzo doczesne grzeszki
        Również dobry jest taki fejk
        że każdy czech to dla mnie jest Szwejk
        w Czechach też fajne są bary
        a w tych barach barowe piwka opary
        w Czechach ponoć dobre są knedle
        ja nie jadłem, bo po knedlach blednę
        Czesi mają również film fantastyczny
        z Rumburakiem - podmiotem lirycznym
        Literatury jest też u Czechów też kawał:
        Karel Capek, Kundera i Hrabal
        w Czechach nawet w piłę grać, grają
        mimo ze tak smiesznie gadają

        a najlepsze w Czechach jest to
        że ja jestem nie stamtąd, a z tąd!


    • noida Ja się podpisuję. 12.07.06, 14:00
      Ja się podpisuję, ale jest za gorąco, żeby wymieniać dlaczego. Z grubsza
      dlatego, dlaczego wy się wszyscy zachwycacie. Praga mi się nie podobała, bo
      ciężko ja było zobaczyć spod masy niemieckich i amerykańskich turystów. Hrabala
      nie lubię, bo nudzi. Jedynie Kunderę lubię, ale on jest nietypowy. Samotni mi
      się podobali, ale ile można robić filmy o tym samym.
      Aha- w sierpniu wchodzi do kin "Słoneczne miasto". Polecam czechomianiakom.
      Zresztą i poza tym to jest bardzo dobry film. Co nie zmienia faktu...
      Noida Sceptyczna.
    • staua Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:07
      Mnie niespecjalnie - piwa nie pije, Praga podobala mi sie, ale sa lapesze
      klimaty, a poza tym jak wiadomo, ja jestem rumunofilka, a dwoch srok za ogon
      nie zlapiesz.
      • chihiro2 Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:12
        Staua, a co Cie fascynuje w klimatach rumunskich? Nie wiem nic o tym kraju i
        jego kulturze, czym warto sie zainteresowac?
        • obly Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:23
          w Rumunii piekne są góry, Bieszczady w porównaniu to jest ludny deptak
      • griszah Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:16
        A tak przekornie zapytam - czy przed ślubem też byłaś rumunofilką ? ;)
        • staua Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:21
          Och tak. Moja znajomosc i sympatia dla Rumunii datuje sie od pierwszej mojej
          wizyty tam, w lipcu 1998 (meza poznalam we wrzesniu 2000).
          Chihiro - zajrzyj na rumunskie forum z mojej sygnaturki, jak znajdziesz czas,
          tam jest wszystko ;-)
      • noida Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:29
        Ja właśnie do głębszym namyśle doszłam do wniosku, że nie ma takiego kraju,
        którego bym była "filką", z wyjątkiem może Wielkiej Brytanii, ale to
        zdecydowanie odnosi się do kultury, a nie do narodu...
        • chihiro2 Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:40
          Ja nie jestem "filka" absolutna, ale fascynuje mnie kilka krajow: Argentyna,
          Indie, Szwecja, Grecja, USA - kazdy pod innym katem i zaden w kazdym aspekcie.
          A wszystko zawsze bierze sie z kultury.
        • griszah Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:44
          > zdecydowanie odnosi się do kultury, a nie do narodu...
          A da się to zdecydowanie rozdzielić? Kulturę tworzą ludzie.
          • noida Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 16:33
            Pewnie, że się nie da, ale jakoś nie powiedziałabym "lubię Brytyjczyków za Agatę
            Christie".
        • staua Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 15:53
          Tez lubie. Rowno z Rumunia, przy czym Wielka Brytania to kraj, gdzie
          najbardziej chyba chcialabym mieszkac.
          • noida Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 16:34
            To zamieszkaj! Przyjadę Cię odwiedzić, bo do USA chwilowo mam wstęp wzbroniony ;)
            • staua Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 16:40
              Jak to???
              Co do zamieszkania, moze w dalekiej przyszlosci, na razie niestety nie ma na to
              widokow... Szkoda.
    • kawa_malinowa filologia słowiańska. profil czeski 12.07.06, 16:41
      taki właśnie wypełniłam formularz rekrutacyjny.

      Bo Milan Kundera,
      "śmierć pięknych saren",
      Bohumil Hrabal,
      Ladislav Fuks,
      czeskie dobranocki,
      czeska muzyka,
      a Praga to piękne miasto.


      kłaniam się :)
    • kwiecienka1 Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 17:18
      hmmm, chyba nie jestem wielką fanką Czech i wszystkiego co czeskie, ale
      pierwotnie miałam być bohemistką...
      do wszystkiego za co można lubić kulturę czeską dodam jeszcze Otę Pavla i jego
      "Śmierć pięknych seren" :)
      pozdrawiam
      Kwiecienka w Tropkalnie Gorącym Krakowie
      • monikate Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 12.07.06, 19:38
        I tak wątek został przez nas pęknięty :)
        Bo i ja nie mogę się podpisać. Z w/w powodów.
        • johnny-kalesony Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 17.07.06, 11:08
          Nie powinienem się tutaj wpisywać, ponieważ Czechy i czeskość jak najbardziej
          mnie fascynują i urzekają ... ale się wpiszę, żeby wspomnieć o Pavle Kohoucie i
          jego książce "Kacica", traktującej o absolwnetce szkoły podstawowej, która nie
          wie, co zrobić ze swoim życiem i jakie liceum wybrać. Ostatecznie udaje się
          znaleźć interesującą nastolatkę placówkę oświatową. Jest nią technikum ze
          specjalizacją kata i eksperta od tortur.

          Wielu Polaków uwielbia Czechy, ponieważ Czechy to nic innego, jak rodzaj
          "lepszej Polski" - takiej, w której owi Polacy chcieliby żyć, takiej, z którą
          odczuwają swoistą, mentalną więź. Niestety, w czasach sarmackich a później w
          wiekach zaborów, dotarło do nas wiele obyczajów rosyjskich, które sobie
          przyswoiliśmy i z którymi spora część Polaków nie może się pogodzić.
          I stąd też - w poszukiwaniu oczyszczenia od tych obcych nam naleciałości -
          spoglądają na południe, w stronę Pragi.
          Tendencja ta nie jest niczym zdrożnym. Mamy wielowiekową tradycję podobnych,
          kulturowych przebudzeń rodem z Czech.
          Nieco starsi czytelnicy, którzy pamiętają rok 966, wiedzą o czym mówię ...


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • noida Re: Kogo nie jarają Czechy:)))??? 17.07.06, 11:19
            Ach, ten 966! Jak wtedy kwitły jabłonie! ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka