Dodaj do ulubionych

długa trasa...

18.07.06, 18:31
Witam..
Chcialabym zapytać Was dziewczyny jak przygotować się do dlugiej trasy jako
przyslowiowy plecaczek? Moze macie jakies dobre rady? Co zabrać i jak to
upchac w male kufry i wogole o czym koniecznie pamietać...??
Z gory dzieki!
Obserwuj wątek
    • yamasz Re: długa trasa... 18.07.06, 23:19
      ja bym proponował mp3, bo i tak sobie nie pogadacie przy szybszej jeździe. przydadzą sie wysokie buty, kurtka z długimi rękawami i spodnie z dł. nogawkami, bo ja bączysko pieprznie w człowieka to boli, uwierzcie :)
      PZDR Yamasz
      :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
      ps. kurtka żeby skórzana była, albo taka dobrze przylegająca do c iała bo sie z niej spadochron podczas jazdy zrobi :)
    • goha66 Re: długa trasa... 19.07.06, 06:34
      :) Na samą trasę polecam wygodną bawełnianą bieliznę (wpijające się szewki,
      koronki i paseczki mogą skutecznie popsuć przyjemność i komfort jazdy). Jeśli
      trasa jest naprawdę długa (wyjeżdżacie "bladym" świtem lub dojedziecie nocą)
      proponuję ubrać się na cebulkę (można sie rozbierać po trochu na postojach) lub
      mieć pod ręką, na samej górze sakwy czy kuferka sweter, a nawet rajstopy (żeby
      dla odmiany się doubierać). Właściwie z niezbędnych rzeczy brakuje jeszcze
      przeciwdeszczówki, która powinna też znaleźć się w kuferku. To tyle jeśli
      chodzi o ubiór motocyklowy. Natomiast w Twoich rzeczach nie powinno zabraknąć
      wygodnych butów zmiennych (nie będziesz przecież kilka czy kilkanaście dni
      biegała w motocyklowych buciorach), tekstylnych spodni, kostiumu kąpielowego,
      szortów, 2-3 (szybkoschnących) koszulek i jakiejś spódniczki lub sportowej
      sukienki (w końcu jesteśmy kobietami :D)... Najlepiej byłoby gdyby ciuchy nie
      wymagały prasowania.
      Nie wiem czy o taką poradę Ci chodziło ... gdyby coś jeszcze to napisz... Hm...
      a może uchylisz rąbka tajemnicy i napiszesz dokąd się wybierasz na długą trasę?
      Pozdrowienia :)
      • konserwka Re: długa trasa... 19.07.06, 09:33
        Dzieki bardzo za rade... Super ze jest takie forum! Z tego wszystkieg o
        zapomnialabym kostiumu:)Wybieram sie ze znajomymi do Włoch i wlasnie mamy w
        planie jechac caly dzien... No zobaczymy jak to w praktyce bedzie wygladało.
        Najbardziej chyba obawiam sie o swoją wytrzymałość. To pierwsza moja tak dluga
        trasa i boje sie ze poprostu nie wydole fizycznie:) Na szczescie mam obiecane
        czeste postoje wiec pewnie jakos to wszystko pojdzie...
        Dzieki bardzo za rade jeszcze raz... Jak wroce to sie odezwe i zdam relacje!
        Pozdrawiam!;)
        • goha66 Re: długa trasa... 19.07.06, 13:13
          Z doświadczenia wiem że przeszło 900 km da się przejechać (z kilkoma dłuższymi
          odpoczynkami i przejazdami przez zatłoczone miasta)w ciągu jednego dnia, czyli
          zanim słoneczko zgaśnie (z lekkim bólem w miejscu w którym plecy tracą swoją
          szlachetną nazwę oraz niechęcią do przejażdżki na motocyklu w dniu
          następnym :D) ... Spokojnie dziewczyno - dasz radę :) Czekamy na relację po
          powrocie - bezpiecznego asfaltu :D
          P.S.
          odbierz maila
    • magdalenafzs Re: długa trasa... 19.07.06, 20:39
      Hej,

      ja kilka razy męczyłam jakieś 1000 km dziennie. Tylko nie w charakterze
      plecaczka - ale obserwacje raczej uniwersalne: nie zakładaj sznurowanych butów
      (wieje przez dziurki :-) poważnie), dobrze jest wpuścić w buty spodnie. Polecam
      drugie rękawice na zmianę (zdarza się, że pierwsze zamakają). Kondom raczej
      obowiązkowy.
      Przydaje się coś, co Ci zasłoni plecy (nie wiem na jakim sprzęcie jedziesz),
      najlepszy jest spinany kombinezon albo spodnie na szelki - ale jak nie masz, to
      wystarczy pas nerkowy (montować nisko na biodrach - lubi podjeżdżać do góry).
      Bardzo nie polecam otwartego kasku.
      Przydaje się też coś do osłonięcia szyi - najlepiej z neoprenu albo
      windstoppera, ale zwykły szalik owinięty ze 2-3 razy też jest dobry.

      I skonsultuj to wszystko ze znajomymi, z którymi jedziesz, jeśli jadą w taką
      trasę, to na pewno są doświadczeni w przygotowaniach.
      • ok_vfr Re: długa trasa... 20.07.06, 15:09
        Polecam zakup najprostszego intercoma (na baterie). Możliwość porozmawiania na
        tak długiej trasie dostarcza po prostu nowych wrażeń z jazdy. Będziecie
        komentowali każdy zakręt, każdą sytuację na bieżąco. A dlatego na baterie, żeby
        bez kłopotu zakładać a baterie starczają naprawdę na długo. Jak jezdziłem
        jeszcze z żoną i odkryliśmy interkom to przeżylismy olśnienie.
    • cruk Re: długa trasa... 20.07.06, 16:23
      z dlugich tras mam za soba wyprawe z Wafki na nasze polskie Wybrzeze i zaraz po
      powrocie z tegoz jazde do .. Tyrolu :-), jechalismy w sierpniu i bywalo zarowno
      goraco jak i burzowo :-)

      z ubrania oboje bylismy w pelnym rynsztunku (na dlugie trasy nie ruszam sie bez
      skor) mielismy skory + buty na motocykl + przeciwdeszczowki (raz sie przydaly
      bez nich byloby kiepsko, mniejsze zacinanie skory zniosa :-)). Dobra bawelniana
      bielizna i skarpetki. Jesli planujecie jazde wieczorami czy wczesna noca wezcie
      cos cieplejszego z rekawem, by sie ubrac na cebulke pod kurtke, dobrze chronic
      szyje i nerki! Raz jedyny jechalam na "dojechanie", wprawdzie tylko do
      Bydgoszczy, ale ruszylismy we wrzesniu po poludniu i im blizej 24 tym
      zzzzimniej, mialam na sobie wszystkie ciuchy ktore moglam na siebie wcisnac,
      dwie pary rekawiczek (bez palcow a na to z palcami), balaklawe i zesztywnialam.
      Dwie 50-tki, aspiryna i sie rozgrzalam na miejscu :-))

      Z kurtki czasami wyskakiwalam w trasie, szczegolnie gdy pchalismy sie przez
      zakorkowane miasto, a tu ukrop sie lal z nieba.

      z ciuchow zwykle do kufrow wchodzily (czesc babska) jakies buty typu
      trampy(lub/i klapy), dwie pary spodni (np.dlugie/krotkie), kilka t-shirtow,lekki
      polar,cos z dlugim rekawem, skarpety, gacie,wiatrowka, wejdzie tez i mala
      kosmetyczka :-). Pakowalam sie w worki foliowe bo tak latwiej. Bralismy tez
      pajaczki ktorymi upinalismy cos dodatkowo za moimi plecami. Jechal z nami tez
      pokrowiec na motocykl (?! :-)). W sumie mielismy trzy kufry plus pajaki i
      spakowalismy sie luznym leszczem, bo to niezly "litraz" byl. Jechalismy nad
      morze bmw k1200lt do Tyrolu HD RoadKingiem.

      czym jedziecie?
      • sarawi długa trasa... 26.07.06, 11:16
        Wlasnie mam za soba 2800 km, trasa Dublin-Krakow.
        Odpowiedni stroj, to bardzo wazna sprawa na daleka trase. Choc, obecnie mamy
        takie upaly, ze co bys nie wlozyla na siebie i niewiadomo z jaka predkoscia
        jechala (a zapewniam, ze mialam okazje gnac niemilosiernie szybko, zwlaszcza
        przez Niemcy), to i tak nic nie pomoze :( ponadto, jakkolwiek motocykl by nie
        byl wygodny, to i tak po tak dalekiej trasie ma sie go przez (minimum!) 15
        minut dosc :))) Ostatnie 80 km przed Krakowem wiercilam sie juz tak bardzo (nie
        moglam sobie zadnej odpowiednio wygodnej pozycji znalezc), jakbym miala robaki
        w ... :) ale powtarzalam sobie: "jeszcze kawaleczek, jeszcze kawaleczek" :)
        Mysle, ze krotki postoj raz na 150-200 km jest niezbedny jadac gdzies dalej.
        Poza tym - zapas wody !!! :)
        • sarawi długa trasa... 26.07.06, 11:18
          aha, ja jechalam tylko z plecakiem, ktorego zawartosc byla tak uboga, ze nikt
          nie uwierzylby, ze jade z tak daleka :)
    • konserwka Re: długa trasa... 14.08.06, 10:46
      Dzieki dziewczyny za rady!Dotarłam szcześliwie,bez jakichkolwiek problemów.
      Robiliśmy postoje co 200km.ale ze droga nie była zła i nie odczułam jakos
      specjalnie tak długiej trasy. Jedyne co mi dokuczało to nie wcale zdrętwiałe
      pośladki:)tylko lewe kolano.. Tak do konca nie wiem dlaczego ale pobolewało
      potem kilka dni..Jednak wszystko skończyło się szczęśliwie.Okazałam się twardą
      babką:)Dzieki jeszcze raz dziewczyny za rady szczegolnie te dotyczące
      stroju..bo faktycznie ubranie na cebulke bylo dobrym pomysłem...
      Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!!!
      konserwka
      • goha66 Re: długa trasa... 14.08.06, 17:27
        witamy po powrocie :)
        o nie ma - tak lekko się nie wykręcisz :D - miała być po powrocie relacja, a
        nie 3 linijki (może teraz Ty masz jakieś rady, uwagi i spostrzeżenia, które
        przydadzą się jeszcze w tym sezonie? - bardzo o nie prosimy ... a jeśli nie to
        przynajmniej opisz co widziałaś i czy warto "lecieć" w rejony z których
        powróciłaś) . pozdrawiam - Goha
    • konserwka Re: długa trasa... 15.08.06, 19:53
      Jasne jasne:) Juz spieszę odpisywać:)
      Jechaliśmy przez Czechy,Austrię i Słowenię.Oczywiście najlepiej jechało
      sięprzez Austrię..wiadomo rowne piekne drogi..Na noc zatrzymaliśmy się tuż
      przed granicą ze Słowenią ale nie mam zielonego pojecia jak nazywała się ta
      miejscowość...wybaczcie:)
      Pojechaliśmy na Istrię- połnocno-zach.część Chorwacji.Zatrzymaliśmy się na
      riwierze Umag-Novigrad.Wcześniej sprawdzilismy tamtejszą bazę hotelową więc
      jechaliśmy juz do wcześniej wybranego miejsca.Niedaleko znajdowalo sie piękne
      miasteczko Umag-z piekną starowką..jak z romantycznych filmow:)Jest tam też
      centrum tenisowe jesli któras z Was lubi ten sport:)
      To bardzo spokojny region-nie jest typowo turystyczny.. tzn...nie ma
      wymalowanych panienek w mini paradujących po molo ani tego typu atrakcji:)Jest
      za to urocza latarnia morska i mały port rybacki wiec panuje bardziej domowy
      klimat:)
      Co warto zobaczyc w okolicy.. Hm..poleciłabym Porec...To duze miast pełne
      uciech i rozrywki:)Jesli ktoś lubie zwiedzać to jest tam piekna bazylika ktora
      wpisana jest na liste Unesco.Sympatycznym miastem jest tez Opatija.Ma sie tam
      wrażenie jakby czas sięzatrzymał.Są tam hotele z przełomu XIX i XXw. Naprawde
      urocze!Ogolnie wyjazd był bardzo udany. Drogi w Chorwacji są nieco lepsze niz w
      Polsce ale dość kręte...trzeba pozazdrościć im jednak pieknych autostrad...na
      których generalnie każdy łamie ograniczenia prędkości:)
      Polecam Wam bardzo Chorwacje..piekne plaże(choć nieraz kamieniste),sympatyczni
      ludzie,nie jest strasznie drogo i pogoda raczej murowana.. wiec czego chcieć
      wiecej?:)
      pozdrawiam Was dziewczyny!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka