daria13
31.07.06, 13:44
Gdyby przyszło Wam kiedyś zachorować tak, że wiązałoby się to z koniecznością
dłuższego przebywania na zwolnieniu lekarskim i gdyby wydało to się
podejrzane szacownej instytucji, jaką jest ZUS, i gdyby tenże postanowił
sprawdzić zasadość zwolnienia a następnie w swojej szczodrobliwości wysłał
Was do sanatorium, nie popadajcie w rozpacz, wręcz przeciwnie, pakujcie
najlepsze ciuchy, najlepszy nastrój i jedźcie jak w dym:) Mit o snujących się
po deptaku staruszkach jest absolutnie nieprawdziwy. Większość osób to ludzie
całkiem młodzi i bardzo chętni do różnych form wypoczynku i rozrywki. Przy
odrobinie dobrych chęci bedziecie mogli spędzić z górą 3 tygodnie na
prawdziwym relaksie, podreperować zdrowie i własną samoocenę, jako i ja
uczyniłam skwapliwie. Pobyt na Mazurach przeniósł mnie z powrotem w czasy
wyjazdów na kolonie i obozy, czasy codziennych dyskotek i ognisk, czasy picia
taniego wina (tutaj taniej wódki, bo do rosyjskiej granicy tylko 1,5
km;).Jedyny mankament to cisza nocna o 22.00. Serio.
Jednym słowem niezwykle udane wakacje pełne luzu, relaksu i odpoczynku od
szarej rzeczywistości, do której powrót jest niezykle bolesny. W środę do
pracy, buuuuuu.
Pozdrawiam:)