Dodaj do ulubionych

zawalilo mi sie zycie

05.08.06, 23:13
Praktycznie nagle stracilem wszystko teraz nie mam nic domu pieniedzy
znajomych .
Laze jak bezdomny po obcym miescie zupelnie bez kasy i nie wiem
zupelnie co robic .
Nawet upic sie nie ma jak bo tez i za co.
Do dupy z takim zyciem ,jak jest ktos w Warszawie i ma ochote napic sie
piwa a nie ma z kim moze sie odezwie .Ja nie znam tu nikogo niestety tym
razem nie moge stawiac.
Obserwuj wątek
    • mauretta Re: zawalilo mi sie zycie 05.08.06, 23:17
      hahaha a na necie za co siedzisz?
    • khinga Re: zawalilo mi sie zycie 05.08.06, 23:22
      hehehe,ale komputer masz!? czy w kawiarence za darmo?
      • maverik33 Re: zawalilo mi sie zycie 05.08.06, 23:53
        khinga napisała:

        > hehehe,ale komputer masz!? czy w kawiarence za darmo?
        ---------------
        mauretta napisała:

        > hahaha a na necie za co siedzisz?


        O co wam chodzi czy to jest w temacie ?Nikt wam nie kaze wierzyc ale nie
        trzeba byc super bystrym zeby wiedziec ze wlasnie pisze z kafejki nie
        mam komputera skoro nie jestem nawet w swoim miescie .
        Oczywiscie pominalem fakt ze wybulilem cale 3 zl na internet i w ten
        sposob okazalo sie ze jestem oszustem .
        Nie ma to jak zyczliwe uwagi rodakow, jesli ktos cos napisze to musi byc
        klamstwo . Ciekawe za to ze wszyscy wierza tylko w to co im sie obiecuje
        ze dostana reszta to ....
        Moze jednak znajdzie sie ktos mniej uprzedzony , nie jestem juz w
        nastroju do pudowadniania lub przeczenia czemukolwiek .
        Napisalem to co napisalem mam dolaczyc do tego dokumenty z US lub w
        jaki sposob uwairygodnic?
        Rozumiem ze podejrzewacie mie o to zeby naciagnac kogos na piwo .
        Plytkie rozumowanie o nie o to w tym chodzilo ale juz nie warto ....
        dopisywac reszty




      • maverik33 Re: zawalilo mi sie zycie 05.08.06, 23:53
        khinga napisała:

        > hehehe,ale komputer masz!? czy w kawiarence za darmo?
        ---------------
        mauretta napisała:

        > hahaha a na necie za co siedzisz?


        O co wam chodzi czy to jest w temacie ?Nikt wam nie kaze wierzyc ale nie
        trzeba byc super bystrym zeby wiedziec ze wlasnie pisze z kafejki nie
        mam komputera skoro nie jestem nawet w swoim miescie .
        Oczywiscie pominalem fakt ze wybulilem cale 3 zl na internet i w ten
        sposob okazalo sie ze jestem oszustem .
        Nie ma to jak zyczliwe uwagi rodakow, jesli ktos cos napisze to musi byc
        klamstwo . Ciekawe za to ze wszyscy wierza tylko w to co im sie obiecuje
        ze dostana reszta to ....
        Moze jednak znajdzie sie ktos mniej uprzedzony , nie jestem juz w
        nastroju do pudowadniania lub przeczenia czemukolwiek .
        Napisalem to co napisalem mam dolaczyc do tego dokumenty z US lub w
        jaki sposob uwairygodnic?
        Rozumiem ze podejrzewacie mie o to zeby naciagnac kogos na piwo .
        Plytkie rozumowanie o nie o to w tym chodzilo ale juz nie warto ....
        dopisywac reszty




        • kobieta1973 Re: zawalilo mi sie zycie 05.08.06, 23:57
          w pierwszej chwili też miałam to napisać. Ok. Wierzę ci bo niby dlaczego
          miałbyś zmyslać? Co się stało?
          • maverik33 Re: zawalilo mi sie zycie 06.08.06, 00:36
            kobieta1973 napisała:

            > w pierwszej chwili też miałam to napisać. Ok. Wierzę ci bo niby dlaczego
            > miałbyś zmyslać? Co się stało?

            Jakie to ma znaczenie teraz ,nic tu sie nie naprawi i nie cofnie.
            Szualem tylko kogos z kim mozna sie napic piwa zeby nie paletac sie cala
            noc samemu bez celu to wszystko ,raczej nie oczekuje porad psychologicznych
            tylko towarzystwa zeby chociaz na chwile nie myslec.
            Drugi problem ze mam ograniczony czasowo dostep do int ( i brak srodkow
            do przedluzenia ) takze dlugo nie moge sobie pogadac ,ale dzieki za
            zainteresowanie ,ciesze sie ze nie musialem przeslac wczesniej
            szczegolowego opisu mojej sytuacji wraz z dokumentacja.
            Raczej zamiast kobiety spodziewalem sie faceta ,nie tam zeby wolal
            facetow ale nie ukrywam ze jakos z piwem bardziej mi sie kojarza.
            Sytuacja w jakiej jestem nie jest odpowiednia do degustacji piwa a do
            takiej jego ilosci zeby otepic umysl.Nie chce i nie spodziewam sie zadnej
            pomocy chcialem tylko z kims sie napic zeby nie paletac sie samemu to
            wszystko ,tak pisze zeby rozwiac wszystkim "detektywom" ich przemyslenia
            dotyczace ukrytego cel tego watku bo go nie ma.


    • czarna_chmura ...a na net masz? 06.08.06, 23:55
    • rikitikitak1 Re: nie daje wiary w ten kit!!! 08.08.06, 00:07
      Zaproponowałem temu człowiekowi pracę u mnie lub u kolegi który prowadzi mały
      zakład mechaniki pojazdowej co bardziej odpowiadało autorowi postu.Niestety nie
      dojechał ! Czemu? Zbyt mało czasu ma na szukanie pracy? Woli szukać frajera na
      necie?Dałem mu też propozycję zamieszkania u mnie na działce , co prawda niama
      tam prądu ale dach nad głową jest, woda też. Niestety poszkodowany przez los
      się nie odezwał!! Dużo jeszcze takich nawijaczy będzie w naszym kraju ??? WEZ
      SIĘ ZA UCZCIWĄ PRACĘ I ZACZNIJ NAPRAWIAĆ TO CO SPARTOLIŁEŚ !!! NIE OSZUKUJ
      LUDZI DOBREJ WOLI KOLEGO!!!
      • maverik33 Re: nie daje wiary w ten kit!!! 08.08.06, 10:39
        rikitikitak1 napisał:

        > Zaproponowałem temu człowiekowi pracę u mnie lub u kolegi który prowadzi mały
        > zakład mechaniki pojazdowej co bardziej odpowiadało autorowi postu.Niestety
        nie
        >
        > dojechał ! Czemu? Zbyt mało czasu ma na szukanie pracy? Woli szukać frajera
        na
        > necie?Dałem mu też propozycję zamieszkania u mnie na działce , co prawda
        niama
        > tam prądu ale dach nad głową jest, woda też. Niestety poszkodowany przez los
        > się nie odezwał!! Dużo jeszcze takich nawijaczy będzie w naszym kraju ??? WEZ
        > SIĘ ZA UCZCIWĄ PRACĘ I ZACZNIJ NAPRAWIAĆ TO CO SPARTOLIŁEŚ !!! NIE OSZUKUJ
        > LUDZI DOBREJ WOLI KOLEGO!!!

        To nie uczciwe co napisales ,napisalem Tobie w mailu ze nie moge tego dnia
        dojechac i prosilem o przelozenie ale tego juz nie napisales fgaktem
        mialem sie wieczorem odezwac ale nie moglem .Poprostu musialem opuscic
        Warszawe i technicznie nie mialem mozliwosci ani zadzwonic ani dojechac.
        To ze nie moglem dojechac tez mialo swoj powazny powod .
        Dziekuje za propozycje pracy i zamieszkania przypuszczam ze juz nieaktualna
        skoro tak to podsumowales - trudno chialem tylko napisac ze nie jest
        dokonca tak jak napisales.
        • wesola_kicia do autora postu/wątku 08.08.06, 11:51
          kazdy ma jakieś problemy,nie kazdy ma prace ,dom,i jakoś dają rade.Wsumie nie
          jest z Tobą ,źle skoro masz na kafejke internetową,czy użalając się nad sobą
          ,pomyslałeś jakie przerąbane życie mają bezdomni,co nie mają nawet RODZINY.z
          tego co piszesz masz przyjaciół,masz rodzine,to nic złego zwrócić się do nich o
          pomoc.Ty masz bliskich,a bezdomni którzy spią pod mostami,czy na dworcach nie
          mają.Pomyślałes kiedyś o tym??.
          Jeśli nie to pomyśl co oni czują.
    • rikitikitak1 Poprawiam fakty 08.08.06, 23:44
      Chłopak jednak się odezwał . Jak narazie podjoł wyzwanie i zaczoł pracę jutro
      jedziemy działać dalej ! Zobaczymy jak tak naprawdę jego sprawy mają się do
      dnia prawdziwego!Szansę dostał na efetky poczekamy! będę was informował o tym
      co się dzieje
      • joaquina rikitikitak1 09.08.06, 02:09
        nikt nie prosi Cie o informowanie kogokolwiek o jego "postepach". postanowiles
        mu pomoc: dobrze. nie obnos sie z tym po forum, bo jest to niepowazne.
        postanowiles pomoc czlowiekowi a nie psu, wiec nie traktuj go jako atrakcji
        cyrkowej o ktorej to postepach w nauce sztuczek bedziesz nas informowal. miej
        choc odrobine taktu i uszanuj jego prawo do anonimowosci jego zycia prywatnego.

        p.s.: pewnie, literowki sie zdarzaja i takie tam, ale niech mnie swieta krowa
        kopnie: od kiedy to piszemy "podjOL" i "zaczOL"?? zlituj sie i oswiec mnie, czy
        ja to aby jakas reforme ortografii polskiej przespala??

        pozdrawiam
        • rikitikitak1 Re: rikitikitak1 09.08.06, 06:24
          joaquina napisała:

          > nikt nie prosi Cie o informowanie kogokolwiek o jego "postepach".
          postanowiles
          > mu pomoc: dobrze. nie obnos sie z tym po forum, bo jest to niepowazne.
          > postanowiles pomoc czlowiekowi a nie psu, wiec nie traktuj go jako atrakcji
          > cyrkowej o ktorej to postepach w nauce sztuczek bedziesz nas informowal. miej
          > choc odrobine taktu i uszanuj jego prawo do anonimowosci jego zycia
          prywatnego.
          > Nie będę informował o postępach jak to ujełaś. Nie oto mi chodziło!!!Nic już
          w tej sprawie nie napiszę.

          A literówki się trafiają nie tylko mi ,sorka!

          > p.s.: pewnie, literowki sie zdarzaja i takie tam, ale niech mnie swieta krowa
          > kopnie: od kiedy to piszemy "podjOL" i "zaczOL"?? zlituj sie i oswiec mnie,
          czy
          >
          > ja to aby jakas reforme ortografii polskiej przespala??
          >
          > pozdrawiam
          • przeciwiza joaquina nie pomogla 09.08.06, 10:35
            ty nic nie pomogla' a tego co pomogl krytykujesz'
            • przeciwiza rikitikitak1 09.08.06, 10:37
              mnie sie podoba co robisz'
    • broonek Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 21:04
      Niestety rozne przypadki doswiadczaja nas. Szczescie, ze ktos ci pomogl i mam
      nadzieje ze wyjdziesz na prosta. pozdrawiam
      • emilka222 Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 21:34
        A ja Cię podziwiam za odwagę, za dobrą wolę także, a o postępach chętnie
        poczytam. Bywa, że komuś podajesz rękę, a on Ci ją ugryzie. Tu jest net, a w
        nim wszystko się zdarzyć może.
        • broonek Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 21:36
          Nic dodac nic ujac. Moglbym rzec, ze czytasz w moich myslach :)
          • emilka222 Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 21:39
            Grosik za resztę Twoich myśli:)))
            • broonek Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 21:46
              A reszta pozostanie tajemnica ... ktorej poznanie fortuny warte
              • emilka222 Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 22:03
                A jak powiem, że zagram w LOTTO?
                • broonek Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 22:15
                  Jezeli jestes w czepku urodzona to ja dorzuce sie do losu
                  • emilka222 Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 22:20
                    "Mówiły jaskółki.........":)))))
                    • broonek Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 22:24
                      Nie koniecznie spolka, moze byc uklad, partnerstwo lub wszystko dla mnie ;)
                      • emilka222 Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 22:27
                        Nie dziel skóry na niedźwiedziu:)))) Ja jeszcze się zastanawiam, czy zagram:))))
                        • broonek Re: zawalilo mi sie zycie 11.08.06, 22:36
                          Nie ma sie nad czym zastanawiac, szkoda czasu.
                          ps. jestem dobry w arytmetyce :)
                          • rikitikitak1 Re: zawalilo mi sie zycie 12.08.06, 03:08
                            Gostek okazuje się ok! Narazie jest super! Miałem nie pisać ale nie mogę mu
                            ująć wiary w siebie. Jestem narazie bardzo zadowolony ze współpracy.Nie pytam o
                            co poszło bo to nie moja sprawa ! Ważne że człowiek jest ok
                            • broonek Re: zawalilo mi sie zycie 12.08.06, 06:03
                              I ta wiadomoscia poprawiles mi humor, bo nie mic gorszego jak wstawac w sobote
                              do pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka