illiterate
05.09.06, 23:39
Np. jak sie ni z tego, ni z owego dostanie jakiejs wizji. Albo duch sie
zjawi, albo nie duch, ale cos dziwnego - czego w zasadzie nie ma. Albo sen na
jawie, albo znienacka jakies flaszbaki z - no wlasnie - skad? bo nie z
wlasnego zycia. Opetanie przez demona. Fatum uparte jak klatwa. Spotkanie z
ukochanym z zeszlych wcielen.
Chodzi o historie zupelnie na trzezwo, bez substancji.
Spotkalam calkiem sporo ludzi z takimi historiami. Najciekawsze sa jednak nie
one same, ale to, jak doswiadczajacy ich je pozytkuja. To nie jest latwe
doswiadczyc czegos takiego w naszych czasach i w naszej kulturze - reakcje
innych moga byc rozne: od niesmaku ('fe, co za przesądy!') po strach (i
namawianie na kuracje na oddziale zamknietym).
Jesli sie Wam cos takiego zdarzylo, to co z tym zrobiliscie?