17.09.06, 22:10
Sa jakies slowa ktore was denerwuja...tzn. chodzi mi konkretnie o
taka....hm..."zwieśniaczona" polszczyzne;)

ja na poczatek:
*kupywac:)
*lubieć
*ta (!) włos

no i tyle...na razie...to sa moje hity:)))
Obserwuj wątek
    • mama007 Re: słowa... 17.09.06, 22:19
      ooooooooj, studiuje filologie polska :)) dla mnie to temat-rzeka :)

      nie lubie na przyklad jak ktos pisze "tą książkę" - w jezyku mowionym jeszcze
      ujdzie, bo w mowionym juz jest to uznawane za poprawne, ale na pismie, ugh...
      moja koleznake z grupy natomiast doprowadza do szewskiej pasji "oglądnąć" -
      takie slowo na dobra sprawe nie istnieje, to regionalizm malopolski.
      a o regionalizmach tez moge wieeeele napisac, jako przyjezdna, ktora mieszkala
      dluzszy czas w krakowie :)
      pozdrawiam
      • monalajza Re: słowa... 17.09.06, 22:42
        dawaj z regionalizmami....

        ja wam moge powiedziec o jednym moim ulubionym...ktory sama stosuje ide"na pole":P
        a Wy dokad chodzicie??:))
        • katikot Re: słowa... 17.09.06, 22:49
          Ja chodzę na dwór ew. na zewnątrz. Jak wyjeżdżałam na studia do Kraka, ojciec mi mówił, że tutaj chodzi się na pole, ale myślałam, że się ze mnie nabija. Pewnego dnia na Kleparzu usłyszałam, jak jakaś babka pytała się sprzedawcy, czy te lampki można na polu wieszać. Moja pierwsza myśl: zwariowała, dzikom będzie lampki wieszać????Do tej pory (5 lat z przerwami w Krakowie) nie mogę sie do tego pola przyzwyczaić. A co do słów, czy w tym wypadku zwrotów, których nie lubię, to np."w miesiącu wrześniu" mnie irytuje. Ciekawe, kiedy będzie "w dniu poniedziałku"...
          • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 22:51
            O co chodzi z tym polem... wytłumaczcie mi.
            • paenka Re: słowa... 17.09.06, 22:53
              to pole to regionalizm odpowiednik dwory
              idziesz na pole - idziesz na dwór
              • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 22:56
                Hmm a co z tą lampą?
                • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:02
                  z lampą? Wyraźnie napisała z lampkami?
                  Zapewne chodziło o lampki choinkowe, dekoracyjne. Nigdy nie wieszałaś lampek na
                  polu...tfuu na dworze?
                  • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:05
                    W pierwszej chwili pomyślałam o lampce nocnej np :D
                    A gdzie z tym na pole... tfu na dwór :D
                    • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:06
                      O jeżu!
                      No normalnie na balkon, na choinke w ogrodzie itp.
                      • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:06
                        O jezu...
                        No już wiem... nie musisz się unosić.
                        • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:07
                          o gasz... nie unosze sie noo ;)
                          • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:08
                            Ooo a mnie "gasz" irytuje :D
                            • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:09
                              Heheheheh mnie też :) szczególni ejk to wypowiada jakiś spasiony, delikatnie
                              zniewiesciały (buehehe "delikatnie") z wybujałym ego nastolatek PCI męskiej ;)
                              • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:11
                                Yyyy nie kontunuuje tematu.
                  • katikot Re: słowa... 17.09.06, 23:15
                    Tak, chodziło o lampki choinkowe;-) "Pole" ciągle kojarzy mi się z takim polem na wsi;-). Lampki na dworze rozumiem, ale na polu?;-))A skąd mi się wieszanie lampek akurat dzikom wzięło, nie wiem;-)
        • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 22:50
          Do dumu :D Żart.
          Do solarium, a nie na solarium. Np.
      • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 22:49
        Studiujesz Filologię...
        A sprawiasz wrażenie ignorantki języka polskiego.
        Dlaczego nie używasz polskich znaków i nie stosujesz podstawowych zasad pisowni...
        Gdzie duże litery? Gdzie kropki?
        Tak piszą studenci?
        • paenka Re: słowa... 17.09.06, 22:51
          chyba rzeczywiscie jesteś wredna:D
          w necie można pisać jak komu się podoba, bo net to jednak, szczegolnie na
          forach i czatach, język potoczny. A czy p. miodek nie móglby się wyluzowac i
          totalnie nie po polsku zaciągać? Tak bardzo to boli? To nie czytaj:]
          • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 22:55
            Nie zwracam uwagi na potoczne mówienie a na swego rodzaju błędu, które aż w oczy
            kolą.
            Jakbym miała omijać wszystkie miejsca, gdzie są błędy to...
            Może racja... mało by mnie ominęło...
            Ale zdaje się, że do Ciebie to nie było.
            Obrończyni uciśnionych... ech... po co?
            Prościej pisać tak, żeby miło i lekko się czytało.
            Skoro Tobie nie przeszkadza czytanie czegoś do czego 3eba niemalże mrużyć oczy
            to... hmmm
            Ja nie zamierzam...
            • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:01
              wredna.suka napisała:

              > Nie zwracam uwagi na potoczne mówienie a na swego rodzaju błędu, które aż w
              ocz
              > y
              > kolą.
              > Jakbym miała omijać wszystkie miejsca, gdzie są błędy to...
              > Może racja... mało by mnie ominęło...
              > Ale zdaje się, że do Ciebie to nie było.
              > Obrończyni uciśnionych... ech... po co?
              > Prościej pisać tak, żeby miło i lekko się czytało.
              > Skoro Tobie nie przeszkadza czytanie czegoś do czego 3eba niemalże mrużyć oczy
              > to... hmmm
              > Ja nie zamierzam...

              Hmm nioo 3eba 3mac fason ;) To nie czytaj:)
              Nie bronie jej tylko wyrazam swoja opinie:) mogę?
              >
              >
              • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:06
                A rób co chcesz... tylko broń czegoś co na obronę zasługuje i propaguj to co
                warto propagować.
                • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:07
                  Wolność słowa zasługuje na obrone jak najbardziej :D
                  • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:09
                    O "gasz" ... słowo- słowu nierówne.
                    • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:11
                      Hihi a czy któraś z was widziała filmiki robione przez Podrywaczy.pl?
                      "No wiec Podrywacze zawitały do Suwałek"
                      "Zrobilimy", "wzielimy", "Bylimy" bleee żałosne
                      "Miooodzio"
                      • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:12
                        Nooo nie zniese :D
    • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:05
      moja mama ma hopla na punkcie mowienia "teges" ucywania słowa "coś tam", "jakis
      tam", czegoś tam" itp
      • monalajza Re: słowa... 17.09.06, 23:08
        bylismy wiesz...no tam..tego ztym....i wszyscy wiedza o co chodzi??
        uwielbiam to:)))
        i czasem mowie...ady...jak sie nabijam z ludiz...ady to jest zdecydowanie
        najsmieszniejsze slowo w jezyku polskim:))

        i jeszcze taka mala uwaga...studijue matematyke w bankowosci;) wiec nie uzywam
        interpunkcji...bo jej nie znaju;)) haha:DDDD
    • capuccino_days Re: słowa... 17.09.06, 23:06
      suwak - zamek błyskawiczny
      dopiero po ponad 5-ciu latach w W-wie dowiedziałam się, że nie wszyscy mówią na
      to ekspres:) - uczyłam ludzi angielskiego i wmawiałam im, że "zip"
      to "ekspres", więc w końcu się zbuntowali, że coś im nie pasuje
      • monalajza Re: słowa... 17.09.06, 23:11
        ekspres??/ pierwszy raz slysze..:))
        • capuccino_days Re: słowa... 17.09.06, 23:13
          heh - łódzki:) regionalizm - aż się dziwię, że żadna ekspedientka mnie nie
          poprawiła nigdy, gdy w stolycy prosiłam o podanie spódnicy na ekspres:)
          • paenka Re: słowa... 17.09.06, 23:15
            no j atez jestem z "łódzkiego" (powiedzmy ze to teraz sie mowi wojewodztwami) i
            tez mówie ekspres na tzw suwak, no i jeszcze zamek sie na to u nas mowi
            • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:16
              No patrzcie, a ja z Łodzi jestem :)))
              U nas mówi sie ekspres tak samo na suwak jak i na gazetę :D
            • monalajza Re: słowa... 17.09.06, 23:17
              a ja z dalekiego poludnia;)) i mowi sie zamek u nas;)))
            • katikot Re: słowa... 17.09.06, 23:18
              A łódzka migawka i krancówka? Moja bratowa jest z Łodzi i jak przyjechała do Wawy, nie wierzyła, że w Wawie nie mówi się migawka na bilet miesięczny. Chciała takowy kupić i poprosiła oczywiście o migawkę, a pani w okienku: "Taką do aparatu?"
              • capuccino_days Re: słowa... 17.09.06, 23:20
                ja właśnie odkryłam, że Warszawiacy nie wiedza co to znaczy, że mnie
                coś "uchlało", ale to może już bardziej rodzinne u mnie niż regionalne -nie wiem
              • monalajza Re: słowa... 17.09.06, 23:20
                hehe...robi sie coraz ciekawiej:)) pierwsze slysze tez o tej migawce...a
                krancowka?? co to jest??;)) ale Wy na pewno nie wiecie co to znaczy "kas" bo to
                juz skrajny regionalizm...tylko ludzie z mojego miasta wiedza co to znaczy:))
                • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:21
                  Krańcówka to po prostu zajednia albo pętla... tramwajowa, autobusowa :))
                • capuccino_days Re: słowa... 17.09.06, 23:22
                  krańcówka to pętla (np. tramwajowa), a migawka to bilet okresowy
                  czy kas to coś z ubraniem? zakasać, podkasać?
                  • monalajza Re: słowa... 17.09.06, 23:26
                    zdecydownie nie:))
                    kas to taka skrotowa forma...cos w stylu takiego zdziwienia negatywnego ..i
                    znowu jakiejs glupiej formy uzyje...ale tak w wolnym tlumaczeniu "a gdzie
                    tam";)) lub "a gdzież" odpowiednik tego slowa po prostu nie istnieje...i
                    naprawde nikt tego slowa nie zna...juz ok 20 km. od mojego miasta...ludzie nie
                    wiedza co to znaczy...i trzeba im potem tlumczaczyc (albo trza im potem godoc
                    jak kto woli;))

                    hej!
                    • capuccino_days Re: słowa... 17.09.06, 23:32
                      czyli Twoja odpowiedź jednym słowem - KAS ?:)
    • normalna_ja Re: słowa... 17.09.06, 23:35
      kupywać
      nienawidzieć
      wziąść
      odmiana lubić - np. ja lubiałam
      • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:37
        Wyłanczam
        Włanczam
        • aiczka Re: słowa... 18.09.06, 09:35
          O, jak mnie to rusza! Aż się marszczę, kiedy mówią tak osoby, których nie mogę
          poprawiać.
      • capuccino_days Re: słowa... 17.09.06, 23:37
        przeczenie: wszyscy nie lubią
        na początku rozmowy tel: Czy mam przyjemność z ...?
        tam pisze, że
        ehh lubię się czepiać:)
        • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:39
          "Mówie Tobie"
          "Strasznie mi się podobał ten film"
    • normalna_ja Re: słowa... 17.09.06, 23:38
      niepoprawne używnie słowa 'bynajmniej'. Ludzie uparcie zamiast przynajmniej
      wciskają bynajmniej ;/
      • wredna.suka Re: słowa... 17.09.06, 23:39
        Przyszłem
        Wyszłem
        Doszłem
        Poszłem

        ZGROZA :/
        • capuccino_days Re: słowa... 17.09.06, 23:45
          dokładnie:)
          • normalna_ja Re: słowa... 17.09.06, 23:51
            jeszcze jęzioro (w mowie) i 'iść pod jęzioro'
        • normalna_ja Re: słowa... 17.09.06, 23:49
          o tak tak, włanczam i wyłanczam
          zwrot: cofać się do tyłu
          no i te wszystkie: wzięłem, cofnęłem itp.
    • a.polonia Re: słowa... 18.09.06, 00:06
      Nie wiem, czy "zwiesniaczone", ale
      - piewnica
      - kordla
      - lekramowka.

      Poza tym nie trawie zdrobnien wszelakich (pieniazki, mebelki, itp., brr...).

      • kornelia007 Re: słowa... 18.09.06, 23:49
        a.polonia napisała:

        > Nie wiem, czy "zwiesniaczone", ale
        > - piewnica
        > - kordla
        > - lekramowka.
        >
        > Poza tym nie trawie zdrobnien wszelakich (pieniazki, mebelki, itp., brr...).

        A ja czasami mówie lekramowka,kordal taka mam mini wade wymowy i bardzo mnie to
        denerwuje...wrrr
        • a.polonia Re: Kornelia :))) 19.09.06, 11:03
          A co to za wada wymowy? Przestawianie glosek? :))
          Wszystkie przyklady pochodza od jednego znajomego, moze mial te sama wade? :)
          • kornelia007 Re: Kornelia :))) 19.09.06, 21:06
            nie wiem czy to wada czy cos, ale ogólnie czasami przestawiam sylaby( moze
            dlatego ze jestem totalnie zakręcone)ale jakos tak mam ze jak sie zapomnie to mi
            ciagle wychodzi lekrama i lekramówka itd...:)))
    • mama007 Re: słowa... 18.09.06, 04:52
      regionalizmy, prosze bardzo

      na pole
      cumel
      rajtki
      na nogach
      notoryczne używanie partykuły wzmacniającej "że" do wszystkiego - chodzze,
      zrobze, podajze, itp...
      a moj ulubiony, ktory najpierw bawil mnie do lez (sama nie wiem dlaczego) to
      ZDUPCAJ :)

      jest tego wiecej, ale jakos o tej porze nic innego nie przychodzi mi do glowy.
      koty mnie zbudzily, wiec pomyslalam ze zajrze (to nie nalog, to przyzwyczajenie :D)

      wredna.suka - wiesz, internet ma to do siebie, ze rzadzi sie wlasnymi prawami,
      to po pierwsze. po drugie - nie wiem czy zauwazylas, ze pisze raz tak jak teraz,
      a kiedy indziej "normalnie" - nie przyszlo Ci do glowy, ze ma to jakis powod?
      mam w domu angielskiego windowsa...
      jesli chodzi o kropki w pierwszym poscie - w wiekszosci przypadkow zastapione sa
      przez emoty, a moich postow nikt Ci czytac nie karze... zaznacz mnie jako wroga,
      a nie bedziesz musiala sie narazac wiecej na czytanie postow "ignorantki jezyka
      polskiego"
      pozdrawiam
      • monalajza Re: słowa... 18.09.06, 09:23
        kurcze...ja chyba jestem z tego regionalizmu, który cie tak smieszy....:))
        wszyscy znaja slowo ZDUPCAJ ...pomijam ze uzywa sie go tylko w sytuacjach
        kryzysowo-alkoholowych:))

        jeszcze mi sie przypomnialo "znowuż"....(nawet nie wiem jak to
        napisac..naduzywane przez moja kolezanke....region slaski;))
        • mama007 Re: słowa... 18.09.06, 09:33
          no ja z tego zdupcaj to naprawde mialam dluuugo ubaw. moi znajomi dalej maja, bo
          mimo ze juz rok prawie nie mieszkam w krakowie, to dalej mowie "po ichniemu"
          bardzo czesto. mam kolege z wieliczki, ktory namietnie uzywa tego wyrazu w
          roznych wariantach - zdupcaj, zadupcony itp :)
        • aiczka Re: słowa... 18.09.06, 09:37
          Nie. W życiu go nie słyszałam chyba ^_^.
      • ebusia_fam_fatal Re: słowa... 21.09.06, 12:48
        > wredna.suka - wiesz, internet ma to do siebie, ze rzadzi sie wlasnymi prawami,
        > to po pierwsze. po drugie - nie wiem czy zauwazylas, ze pisze raz tak jak teraz
        > ,
        > a kiedy indziej "normalnie" - nie przyszlo Ci do glowy, ze ma to jakis powod?
        > mam w domu angielskiego windowsa...
        > jesli chodzi o kropki w pierwszym poscie - w wiekszosci przypadkow zastapione s
        > a
        > przez emoty, a moich postow nikt Ci czytac nie karze... zaznacz mnie jako wroga
        > ,
        > a nie bedziesz musiala sie narazac wiecej na czytanie postow "ignorantki jezyka
        > polskiego"
        > pozdrawiam

        yyyy nie to ze sie czepiam ;)
        ale ja też mam niepolskiego łindołsa i jakoś mogę pisać po polskiemu
        poza tym "karze" ? w sensie kazać?

        lol!
    • ama84 Re: słowa... 18.09.06, 09:23
      mnie strasznie irytuje "zasłać łóżko"(nie powiem z czym mi sie kojarzy :-)). poza tym moj chlopak nie mowi drzwi tylko jakos to tak zmiekcza, ze mu wychodzi dźwi.... nie znosze tego.
      • velika Re: słowa... 18.09.06, 09:30
        obczasy i dźwi- moja koleżanka tak mówi:P Poza tym nienawidzę jak ktoś mówi
        huźdawka lub huźdać się.
        • magdaksp Re: słowa... 18.09.06, 16:28
          ja bardzo niuelubiew jak ktos uzywa slowa"elo" w formie powitania.brzmi to
          jedynie fajnie w tekstach hh a nie w zyciu.tak samo "ziomek".
        • a.polonia Re: słowa... 19.09.06, 11:05
          dzwi tez mnie draznia
    • sumire Re: słowa... 18.09.06, 16:42
      same słowa mnie nie drażnią - z wyjątkiem zestawienia zbyt wielu przekleństw w
      jednym zdaniu prostym - za to irytuje mnie specyficzna maniera wokalna ;) nie
      znoszę takiego celowego seplenienia, przeciągania samogłosek, mówienia tonem
      rozkapryszonej damulki. a niestety to jest obrzydliwie popularne. chyba modne,
      bo ostatnio siedziałam z kumplem w knajpie, a obok stadko młodych, trendnych
      studentek mówiło do siebie: "czesssc".
      co do 'zwieśniaczenia' - nie wypowiadam się. jestem ze Śląska i znam gwarę,
      mieszkam w Krakowie, gdzie mówi się zupełnie inaczej ("pół lytry" na początku
      mnie do szału doprowadzało) i właściwie to lubię takie lokalne różnorodności.
      • wredna.suka COŚ fajnego :)) 19.09.06, 10:09
        Hehe:
        Posłuchajcie tego...
        qrwa.n2o.patrz.pl/
        • kornelia007 Re: COŚ fajnego :)) 20.09.06, 17:41
          hihi dobre :) ale jednocześnie straszne bo niekórzy rzeczywiscie by sie nie
          odzywali gdyby zaponiono ,,qrwy"
          • sumire Re: COŚ fajnego :)) 20.09.06, 17:49
            szczerze pisząc, ja czasem też mam na coś takiego przemożną ochotę... ale gryzę
            się w język. chociaż w sumie to uważam, że nasze przekleństwa nieźle brzmią.
            znajomi cudzoziemcy są zachwyceni tym mocnym Rrr :)
    • ama84 Re: słowa... 18.09.06, 17:26
      a, zapomnialam o jeszcze jednym zwrocie: niektorzy zamiast powiedziec "czysty strzał" mowia "czysty szczał"-tez mi sie jakos dziwnie to kojarzy tylko zupelnie nie wiem dlaczego... ;-)
      • mama007 Re: słowa... 18.09.06, 17:30
        ama84 napisała:

        > a, zapomnialam o jeszcze jednym zwrocie: niektorzy zamiast powiedziec "czysty
        s
        > trzał" mowia "czysty szczał"

        Moja babka od gramatyki opisowej nazywała to "niechlujstwo artykulacyjne" :D
      • normalna_ja Re: słowa... 18.09.06, 17:30
        bluzka z głębokim dekoldem i obczas
        • paenka Re: słowa... 18.09.06, 17:35
          koffany
          • kiecha3 Re: słowa... 18.09.06, 19:29
            a namiętne... czy (trzy osoby, jako liczna), czech (trzech).. i to przez panią
            nauczycielkę w LO.. kiedyś dowaliła tak że aż mi w pięty poszło.. " nie ma czech
            osób. są czydzieści czy osoby." a później jeszcze na tej zasmej lekcji " za czy
            czecia" ... wymiękam..

            albo chodzic na boso wrrr chodzi się boso !!
            • paenka Re: słowa... 18.09.06, 20:33
              heheh noo i chodzic na nago :p
            • sumire Re: słowa... 19.09.06, 09:05
              ale takie "za czy czynasta" to też jest regionalizm. ohydny co prawda, no ale
              tak jak w jednej części kraju mówi się "zrobyly", tak w drugiej mówi się "na
              peronie czecim" ;)
              • mama007 Re: słowa... 19.09.06, 13:58
                sumire masz racje - to wszystko regionalizmy
      • wredna.suka Re: słowa... 19.09.06, 10:09
        Beszczelny :D
    • kornelia007 Re: słowa... 18.09.06, 23:53
      Kiedyś zaniemówiłam słysząc kopmplement(chyba), ze jestem ,,laską BEZ ORY"
      wrrr.. nie cierpie tego wyrazenia i jescze słowa mojego młodszego brata elo
      ziom, czym sie, rozkminiać i jeszcze wybrecht...
      • kiecha3 Re: słowa... 19.09.06, 06:34
        a o co chodzi z tą "orą" ... wstyd się przyznać..ale nie wiem...

        a mojego kochanego drażni jak ktoś mówi... czwiczenia..

        ach.. przypomniało mi się powiedzonko mojej babci... "ciepnij tytkę" , co po
        przetłumaczeniu ...połoź tą reklamowkę.torebkę...
        • wredna.suka Re: słowa... 19.09.06, 10:06
          śpital





          ♥♥ Bugge Wesseltoft- "Existence" ♥♥
          NASZE forum- LUZ(Wejdż- sprawdź)
          Bykom STOP
        • kornelia007 Re: słowa... 19.09.06, 21:08
          ,,bez ory" .. bez obciachu,super czy cos takiego ( jak moj brat mówi stajlu) :)
    • limooonka Re: słowa... 19.09.06, 09:10
      np:
      - wieje wiater
      - podwórek
      - kupywać
      - da pani
      - z mamom, tatom, siostrom...
    • iminlove Re: słowa... 19.09.06, 10:21
      Mnie do szalu doprowadzaly w czasach szkolnych (bo to takie szkolne slowo
      bylo:)) wariacje na temat slowa 'temperowka'.
      Bylo 'ostrzytko', 'ostrzalka', 'ostrzynka' i tak dalej. Nauczycielki nie
      poprawialy, ba, same tak mowily. Az mi glupio bylo prosic o 'temperowke' :))
      Kiedys tez przezylam szok, jak zobaczylam gdzies reklame 'magiel elektryczna'.
      Bo dla mnie magiel byl zawsze rodzaju meskiego:) Dopiero pozniej odkrylam, ze
      magiel w zaleznosci od regionu (poznanski i krakowski bodajze) przyjmuje rodzaj
      meski badz zenski... tylko ktory gdzie? ;) Nie pamietam;) Wychowalam sie na
      Kujawach i tu spotkalam obie formy:) Ale magiel jest juz przezytkiem, wiec
      problem zniknie kiedys sam;)
      W kujawskich regionalizmach pelno jest zapozyczen z niemieckiego. Moja babcia
      do teraz mowi np. 'szruber' i 'szlauch' :)))
    • aiczka Re: słowa... 19.09.06, 11:57
      A ja mam taki zwyczaj, że czasem używam jakiegoś niepoprawnego, zniekształconego
      zwrotu żartobliwie. Zwykle się pilnuję i robię tak przy rodzinie i bliskich
      znajomych, którzy to "łapią" i czasem też tak robią. I martwię się, czy mi się
      kiedś nie wypsnie coś przy kimś, kto nie zrozumie, że to żart.
      • kiecha3 Re: słowa... 19.09.06, 14:38
        chcem aagrrr
        • monalajza Re: słowa... 19.09.06, 17:01
          jeszcze mi sie przypomnialo....
          moje kolezanki w dziecinstwie (zostalo im do dzis) mowily..tatowi i ...o zgrozo!
          barbiami:)))
      • ebusia_fam_fatal Re: słowa... 21.09.06, 12:51
        aiczka napisała:

        > A ja mam taki zwyczaj, że czasem używam jakiegoś niepoprawnego, zniekształconeg
        > o
        > zwrotu żartobliwie. Zwykle się pilnuję i robię tak przy rodzinie i bliskich
        > znajomych, którzy to "łapią" i czasem też tak robią. I martwię się, czy mi się
        > kiedś nie wypsnie coś przy kimś, kto nie zrozumie, że to żart.

        ja zartobliwie mowie: ciopąg, pasarol, forumie, madżonez, i bajlet
        (pociąg, parasol, (na tym) forum, majonez, bilet)

        i sie z tym nie kryje :D ;)
    • facecja BYNAJMNIEJ 19.09.06, 19:55
      Nikogo nie "dżaźni";) uzywanie "bynajmniej" w znaczeniu "przynajmniej".
      Ludzież, jak to słyszę, to kiszki mi skręca. I mogę sobie poprawiać i
      poprawiać, nikt się nie nauczy, chyba, że robią to specjalnie, żeby mnie
      zdenerwować. Tak samo z odmianą niektórych czasowników: "wzięłem" na przykład.
      Nie wiem, czy to też regionalizmy, czy całkowite "wieśniactwo" jezykowe (jesli
      moge się posłużyc tym określeniem).
      • normalna_ja Re: BYNAJMNIEJ 21.09.06, 13:32
        ta perfuma ;)
    • wredna.suka Re: słowa... 19.09.06, 22:57
      Pisze... zamiast jest napisane :|
    • zloty_delfin Re: słowa... 20.09.06, 13:15
      -"wpierw", "przyszykować"- nie wiem czy to *zwieśniaczone*, ale mnie denerwuje
      -"pomarańcz"
    • adsa_21 Re: słowa... 20.09.06, 17:00
      strasznie mnie wkurza tekst jaki moj facet serwuje mi gdy jest na mnie zly i
      mowi bym sie uspokoila
      " kochanie, zmityguj sie" wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    • ama84 Re: słowa... 20.09.06, 22:41
      moj chlopak powiedzial mi dzis, ze jak wrocil z egzaminu poprawkowego to malo mu sie nie "zasło". chodzilo oczywiscie o zasnelo. myslalam, ze mnie szlag trafi jak to uslyszalam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka