Dodaj do ulubionych

zaczynam baję :))))

20.03.03, 19:30
Ścieżka prowadziła przez las. Spojrzał raz i zatrzymał się. „Moment”,
pomyślał, „to niemożliwe.” Za każdym razem kiedy szedł tą drogą z pracy, lub
do pracy była tu jedna dróżka. Wydeptana, rozjechana rowerami, mała
piaszczysta dróżka. Jego zdziwienie przerodziło się w zdumienie, potem
zastanowił się, zaciekawił się, wreszcie zsiadł z roweru. „A gdyby tak...”,
odwaga jego pomysłu zastanowiła go i przeraziła. „Życie polega na
umiejętności wyborów...” kołatało się w nim „banał”. „Życie, to pudełko
czekoladek...” roześmiał się na wspomnienie Forresta Gumpa. A potem usłyszał
wiersz...
Znów widział ją jak spaceruje brzegiem morza. Jak recytuje mu „jak pięknie
było jej z tą opalenizną...”, jak tłumaczy, że życie nie musi być banalne, że
chce wybrać...
Obserwuj wątek
    • jtka Re: zaczynam baję :)))) 20.03.03, 19:40
      pięknie Ulalko,
      ja się dziś ułożę wygodnie i tylko słuchać będę.....
      • ulalka Re: zaczynam baję :)))) 20.03.03, 21:27
        Rozwidlenie dróg w jesiennym lesie,
        Szkoda, że nie da się spróbować obu,
        Bo byłem sam, długo więc stałem,
        Badając jedną, tam gdzie wzrok sięgał,
        Aż po jej zakręt.

        Wtedy wybrałem drugą, były wszak podobne,
        Lecz właśnie ta do mnie mówiła,
        Swą nie odkrytą, zieloną powierzchnią,
        Choć obie – kiedy przechodziłem –
        Wydały się być używane.

        O świcie obie były podobne,
        Nie widać było odciśniętych stóp,
        Wszak mogę wypróbować drugą innym razem!
        Choć, wiedząc już co podróż jest,
        Wątpiłem czy powrócę tam.

        Wciąż będę głosić z zapartym tchem,
        Nawet gdy miną długie lata,
        O rozwidleniu dróg i moim...
        Moim wyborze tej mniej używanej,
        Co tak zmieniło moje życie.

        słyszał Jej szept...
        • ulalka Re: PS> wiersz autorstwa... 20.03.03, 21:40
          ... Roberta Frosta :))))

          ps> nie powiem kto tłumaczył ;P
          • _mea_ Re: PS> wiersz autorstwa... 20.03.03, 21:44
            ulalka, powiem Ci na ucho... (chodz na czat nasz, tam itka tez bedzie zaraz:)))
    • jtka Re: zaczynam baję :)))) 20.03.03, 21:46
      mi sie bardzo podobało
      :-))))))))))))))))))
      • ulalka Re: zaczynam baję :)))) 21.03.03, 16:10
        On wybrał ten utarty szlak, tę udeptaną ścieżkę... A ona? Jej życie jest inne,
        niezwykłe. „A może... może to druga szansa!”... ruszył nieznaną trasą. Jechał
        szybko na rowerze, wiatr gwizdał mu w uszach. Nagle las przerzedził się i
        zobaczył... wybrzeże. Na plaży stała... ona? Machała ręką – czy do niego?
        • jtka Re: zaczynam baję :)))) 21.03.03, 16:12
          mów, mów baję, ja słuchać znów będę:-)))))))))))))))))))))
          • ulalka Re: zaczynam baję :)))) 21.03.03, 16:25
            Obudził się i było jeszcze ciemno. Znów usłyszał ostatnie linijki wiersza i jej
            ciepły szept. Spojrzał w lustro i zobaczył smutną twarz. Zadzwonił do pracy:
            - Krysia? Mówi Tomasz. Chciałem wziąć zaległy urlop z zeszłego roku. Tak, w
            końcu trzeba odpocząć. Mhmm... Tak, dobrze, dwa tygodnie.
            Potem odszukał adres tego hoteliku i zadzwonił raz jeszcze. Zarezerwował pokój,
            potem spakował walizkę. Wreszcie zadzwonił do Matki:
            - Cześć Mamo. Wyjeżdżam na parę dni. Nie, nic się nie stało. Urlop zaległy mam.
            Tak. Nie martw się o mnie. Tak, oczywiście. Pozdrów Ojca. Tak. Do zobaczenia.
            • transoptor Re: zaczynam baję :)))) 02.04.03, 19:31
              HOTEL wygladał prawie tak samo,jak rok temu,kiedy byli jeszcze razem.
              Brakowało tylko altany ocienionej starym kasztanowcem,w której przesiadywali
              w ciepłe lipcowe noce.Tam mógł całować jej prowokująco,ciągle leciuteńko
              uchylone usta.Mógł bez końca pieścić jej ciało i zatapiać dłonie w jej złotych
              włosach.
              Odruchowo spojrzał w okno pokoju z balkonem , który wtedy zajmowali...
              ...było szeroko otwarte.Jego ciało zadrżało.
              Stary recepcjonista powitał go uśmiechem:ach to pan przypominam sobie...
              Czy siedemnastka jest może wolna?...przerwał staremu w pół zdania.
              Wolna?Jak to wolna?Przecie od wczoraj zajmuje ten pokój pani,z którą był pan tu
              zeszłego lata.Oniemiał.Stał i wpatrywał się w starego jakby nie zrozumiał o czym
              mówi.Jjjak to?No przecierz powiedziałem...z lekkim zniecierpliwieniem odburknął
              recepcjonista.Serce zaczęło mu kołatać a jego ciało ogarnęły dreszcze.Nie bacząc
              na pozostawiony bagaż wbiegł po skrzypiących drewnianych schodach ,na górę.
              Zatrzymał się dopiero przed drzwiami oznaczonymi numerem siedemnaście.Drżał cały

              ...
              • ulalka Re: zaczynam baję :)))) 02.04.03, 20:49
                i to jest to, Transik :))))) jak odpocznę podejmę wątek i polecimy dalej :*)
              • ulalka Re: zaczynam baję :)))) 04.04.03, 22:29
                transoptor napisał:

                > HOTEL wygladał prawie tak samo,jak rok temu,kiedy byli jeszcze razem.
                > Brakowało tylko altany ocienionej starym kasztanowcem,w której przesiadywali
                > w ciepłe lipcowe noce.Tam mógł całować jej prowokująco,ciągle leciuteńko
                > uchylone usta.Mógł bez końca pieścić jej ciało i zatapiać dłonie w jej
                złotych
                > włosach.
                > Odruchowo spojrzał w okno pokoju z balkonem , który wtedy zajmowali...
                > ...było szeroko otwarte.Jego ciało zadrżało.
                > Stary recepcjonista powitał go uśmiechem:ach to pan przypominam sobie...
                > Czy siedemnastka jest może wolna?...przerwał staremu w pół zdania.
                > Wolna?Jak to wolna?Przecie od wczoraj zajmuje ten pokój pani,z którą był pan
                tu
                > zeszłego lata.Oniemiał.Stał i wpatrywał się w starego jakby nie zrozumiał o
                czy
                > m
                > mówi.Jjjak to?No przecierz powiedziałem...z lekkim zniecierpliwieniem
                odburknął
                > recepcjonista.Serce zaczęło mu kołatać a jego ciało ogarnęły dreszcze.Nie
                baczą
                > c
                > na pozostawiony bagaż wbiegł po skrzypiących drewnianych schodach ,na górę.
                > Zatrzymał się dopiero przed drzwiami oznaczonymi numerem siedemnaście.Drżał
                cał
                > y
                >
                > ...
                Zapukał i usłyszał "proszę". Teraz już czuł się jak osika, nie był w stanie
                ująć klamki w dłoń. Próbował się zmobilizować i oparł się o ścianę hoteliku.
                Nie wiedział co się z nim dzieje. Chyba stracił przytomność, bo nagle ogarnął
                go błogi stan i zobaczył jej oczy nad sobą. Te same piękne oczy kobiety którą
                kochał. Znów usłyszał jej głos recytujący ICH WIERSZ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka