Dodaj do ulubionych

Pytanie do właścicieli kotów...

16.10.06, 21:00
Mam prośbę o poradę do osób znających się na kotach...

Dzisiaj moje koty się pobiły :\\ To znaczy - one się zwykle bardzo często
"zabawowo" biją, ganiają itd. Ale dziś o coś im chyba na serio poszło - przez
chwilę jeden gonił drugiego po mieszkaniu (ewidentnie agresywnie), skrzeczał
na niego itd. Potem się uspokoiły - ale boję się, że to się może powtórzyć...
Naprawdę groźnie to wyglądało.

Pytanie - co z tym zrobić? Czy tak się między kotami zdarza, czy też to jakiś
istotny sygnał, że trzeba coś zrobić? I czy takie zachowanie może wynikać z
dojrzewania płciowego? Nasze koty wkraczają chyba w wiek, kiedy powinno się je
wykastrować - a ten, który był dziś taki agresywny, w ostatnich kilkunastu
dniach już parokrotnie obsikał nam rózne miejsca mieszkania...
Obserwuj wątek
    • hiperrealizm To naturalne 16.10.06, 21:17
      muszą ustalić hierarchię w stadzie.
      Prawdopodobnie im to przejdzie.
    • kora3 Steph ... 16.10.06, 22:05
      Istotnie .. Twoje koty wkroczyły w faze dojrzewania i bedą rywalizowac o teren
      tak długo póki jeden nie uzyska dominacji na nim. O ile jako kocieta bawily się
      rozkosznie udając bójkę o tyle teraz bedą walki na serio, a alki te poprzednio
      cwiczyły po prostu ...
      Twoje koty pojawily sie w Waszym domu jako ko\cięta w podobnym wieku i w tym
      samym czsie, stąd nie doszło od razu do podporządkowania jednego drugiemu. Kiedy
      w domu jest dorosly kot, a pojawia się maluch na ogól od rzu przyjmuje dominacje
      starego, jako naturalna:) choc bywa, ze w okresie, gdy dojrzewa stara sie
      zmienić sytuacje. Musisz czym predzej pomyslec o wykastrowaniu kotów , obu
      ...Ostrzegam Cię, ze jesli przyzwyczają sie do strzykani mozcem i walk nie
      zaznasz swieżego powietrza ni spokoju, a w czesna wiosna dostaniesz swira z
      miauczenia. Wykastrowane najparwdopodobniej i tak ustala hierarchię, albo
      wyznaczą sobie swoje rewiry, ale na pewno też nie beda agresywne w stosunku do
      siebie tak jak teraz.. Pomyśl o tym , uściski dla Twoich doijrzewjących
      Bzibziaów (ja tak nazywam koty):) Mój właśnie się kreci w poblizu :) Podeślę Ci
      fotke jesli chcesz :)
      Pozdrawiam
      • stephen_s Re: Steph ... 16.10.06, 22:14
        > Istotnie .. Twoje koty wkroczyły w faze dojrzewania i bedą rywalizowac o teren
        > tak długo póki jeden nie uzyska dominacji na nim.

        No właśnie tego się obawiałem... Pierwszy raz mam koty, ale wcześniej przez
        kilkanaście lat miałem psa - i chyba umiem rozpoznać zwierzę atakujące na serio.
        Dziś Rysio właśnie niestety tak się zachował - skrzek, atak zębami, ganiania
        Mefista po całym mieszkaniu. Normalnie bałem się, że zrobi mu krzywdę :\\

        A że Rysiek dojrzewa, to wg mnie ewidentne: znaczy teren, też jak szalony
        wyciera się w wykładziny, pościel... Dlatego czuję, że to dzisiejsze zachowanie
        też z tego wynika.

        > Twoje koty pojawily sie w Waszym domu jako ko\cięta w podobnym wieku i w tym
        > samym czsi

        A nawet wręcz w tym samym wieku - to (podobnież) rodzeństwo...

        > Musisz czym predzej pomyslec o wykastrowaniu kotów

        Wiem, tyle że to koty siostry, więc ona podejmuje decyzję. A ona jakoś się z tym
        nie śpieszy... Jak Rysio zaczął sikać, to już wtedy jej mówiliśmy, że to znak,
        że trzeba kastrować - ale ona uparła się, że to pewnie nie o to chodzi itd.

        Ona się chyba boi, że po kastracji koty nam utyją, więc to odwleka... A ja się
        boję, że jak te walki będa się powtarzać, to sobie koty krzywdę zrobią :\\

        PS. Fotki chętnie zobaczę :))
        • kora3 Re: Steph ... 16.10.06, 22:45
          stephen_s napisał:

          > No właśnie tego się obawiałem... Pierwszy raz mam koty, ale wcześniej przez
          > kilkanaście lat miałem psa - i chyba umiem rozpoznać zwierzę atakujące na serio
          > .
          > Dziś Rysio właśnie niestety tak się zachował - skrzek, atak zębami, ganiania
          > Mefista po całym mieszkaniu. Normalnie bałem się, że zrobi mu krzywdę :\\

          Ładne imiona :) Nie bój się tak bardzo .. mefisto na pewno nie jest glupi:) i
          nie da sobie zrobić krzywdy tak łatwo, tym bardziej, ze ma wyjście - uznać
          dominację Rysia. jednak kiedy i on będzie dojrzały plciowo hormony wezmą góre
          nad rozsądkiem i bedzie dochodzić do bójek :(
          >Niestety .. uważam, ze Hiper nie ma racji. Kotom to nie "przejdzie", Kocury
          mieszkające w domu mają bardzo mały teren do wykorzystania i oba uwazają, ze
          jest o jednego za dużo. Koty bowiem nie żyja stadami , a na swoich rewirach.
          mieszkanie jest za małe, bu nie wchodziły sobie w drogę:(

          > A że Rysiek dojrzewa, to wg mnie ewidentne: znaczy teren, też jak szalony
          > wyciera się w wykładziny, pościel... Dlatego czuję, że to dzisiejsze zachowanie
          > też z tego wynika.

          Zapewne, wszytko wg Twego opisu na to właśnie wskazuje ..

          >
          > > Twoje koty pojawily sie w Waszym domu jako ko\cięta w podobnym wieku i w
          > tym
          > > samym czsi
          >
          > A nawet wręcz w tym samym wieku - to (podobnież) rodzeństwo...

          fakt ten nie bedzie mił dla nich, niestety znaczenia w walce ...

          >
          > > Musisz czym predzej pomyslec o wykastrowaniu kotów
          >
          > Wiem, tyle że to koty siostry, więc ona podejmuje decyzję. A ona jakoś się z ty
          > m
          > nie śpieszy... Jak Rysio zaczął sikać, to już wtedy jej mówiliśmy, że to znak,
          > że trzeba kastrować - ale ona uparła się, że to pewnie nie o to chodzi itd.

          Nie ma racji ...
          >
          > Ona się chyba boi, że po kastracji koty nam utyją, więc to odwleka...

          Tycie kota po kastracji nie jest żadna regułą! Zobaczysz zdjęcia mojego Ramsia
          to sam sie przekonasz:) Kot wcale nie staje się ospały, leniwy, ani jakiś
          dziwny! Malo tego .. znam kastrata wychodzacego normalnie na dwór , mieszka w
          klatce obok :) Dobrze sobie radzi, bo nazywają go nawet krolem osiedla :) jest
          przyjazny, ale stanowczy, smiga po drzewach, jak trzeba :)
          Ale jeśli siostra się tak barzdo boi to kupujcie kotom, po kastracji specjalne
          jedzenie dla kastratów, zapobiega tyciu m.in. dostępne u weta:) Wzne też, by
          kotów nie przekarmiać .. Mój ma cały czas dostęp do uchej karmy, i dwa razy
          dziennie doistje saszetkę albo surowe mieso. Suce podjada, ale naprwdę wolno
          tego ubywa, saszetki to różnie, jak ma nastroj, albo wchłania, albo po troszku
          podbiera :) Nie jest ani zchudzony, ani gruby - serio ...

          A ja się
          > boję, że jak te walki będa się powtarzać, to sobie koty krzywdę zrobią :\\

          Wiesz .. krzywdę .. no nie wiem .. normalnie, jak koty walcza o terytorium to
          jeden - pokonany umyka i znajduje sobie inne .. Tu nie ma takiej mozliwosci,
          wiec moze być gorąco. Obszarpane uszy, ugryzienia ....mordestwo to raczej nie ..
          ale bedzie rwetes, a przede wszystki okropny smród! Czekanie z kastracja
          pogarsza sytuacje, bo zdazra sie,ze wykastrowane później koty dalej strzykają
          :(Musicie je wykastrowac dla ich i własbnego spokoju i komfortu. Wierz mi
          >
          > PS. Fotki chętnie zobaczę :))A ja chetnie podeśle,.. Mozesz pokazac Ramusia
          siostrze w ramach przekonywania do kastracji. jest wykastrowany od prawie 2 lat,
          ma ok. 2,5 roku:) przyslę jutro z pracy :)
          >
          • stephen_s Re: Steph ... 16.10.06, 23:49
            > Koty bowiem nie żyja stadami , a na swoich rewirach.
            > mieszkanie jest za małe, bu nie wchodziły sobie w drogę:(

            Mam w takim razie pytanie: czy gdy one dojrzeja, to nadal będą mogły mieszkać w
            jednym pokoju i w jednej budce? Czy też będzie trzeba je rozdzielić?

            > fakt ten nie bedzie mił dla nich, niestety znaczenia w walce ...

            Domyślam się tego...

            > Czekanie z kastracja
            > pogarsza sytuacje, bo zdazra sie,ze wykastrowane później koty dalej strzykają
            > :(Musicie je wykastrowac dla ich i własbnego spokoju i komfortu.

            Widzisz, tylko siostra twierdzi, że koty powinno kastrować się jednocześnie. A
            Mefisto jeszcze nie zdradza takich objawów, jak Rysiek... Więc siostra planuje
            kastrować je w grudniu. Więc jeszcze 1,5 miesiąca chce czekać :\\

            PS. Wysłałem Ci trochę fotek łobuzów :))
            • kora3 Re: Steph ... 17.10.06, 00:35
              stephen_s napisał:

              > > Koty bowiem nie żyja stadami , a na swoich rewirach.
              > > mieszkanie jest za małe, bu nie wchodziły sobie w drogę:(
              >
              > Mam w takim razie pytanie: czy gdy one dojrzeja, to nadal będą mogły mieszkać w
              > jednym pokoju i w jednej budce? Czy też będzie trzeba je rozdzielić?

              Prawdę mówiąc Steph - nie wiem ...Po kastracji poobserwuj zachowanie kotów. Koty
              umieją znajdować sobie wlasne miejsca. Dwie kotki znajomych w różnym wieku są z
              usposobienia poobne, wybrały jednego człowieka na "ukochanego" nie ganaija się i
              nie zloszczą na siebie ale spią gdzie indziej :) same sobie tak wybrały :)
              Sadze, ze kiedy nie bedą agresywne nie bedzie problemu.

              >
              > Widzisz, tylko siostra twierdzi, że koty powinno kastrować się jednocześnie. A
              > Mefisto jeszcze nie zdradza takich objawów, jak Rysiek... Więc siostra planuje
              > kastrować je w grudniu. Więc jeszcze 1,5 miesiąca chce czekać :\\

              nie wyadje mis ie, by konieczne było kastrowanie na raz, ni słyszalm o tym. Kota
              kastruje się, kiedy trywialnie mowc jego jądra uzyskają odpowiednia wielkośc,
              niekoiniecznie musi strzykac juz pelna parą. Mój rammi raz strzyknał przed
              kastracją. Powiem ci szczerze, ze nie wydaje mi eiś eta kastaracja stereo dobrym
              pomysłem. Kastruje sie pod narkozą, kotu trzeba caly czas polewac oczy znim sie
              wybudzi roztworem soli fizjologicznej, lekarz musi sparwdzac czy wszystko ok.
              Myśmy czekali z rammim u weta, aż sie spokojnie wybudzi. Chwilkę to trwa. Potem
              terzeb kotka pilnowac, bo wybudzony z narkozy bywa, ze sie wspina gdzieś, skąd
              osłabioby i otumaniony, albo spiący już normalnym snem mze spac jak kloda i
              zrobi sobie krzywde :( Rekonwalescencja po zbiegu nie jest dluga , nasz kot po
              paru godzinach doszedł do siebie , zabezpeiczona ranka przestala go intrsowac
              juz na drugi dzień.

              >
              > PS. Wysłałem Ci trochę fotek łobuzów :))
              >
              zaraz pedze zobaczyć :)
              • stephen_s Re: Steph ... 17.10.06, 00:41
                OK, dziękuję za rady... Szkoda, że ja w sumie nie mam wpływu na to, co siostra
                zrobi z kotami. W sumie jej prawo, to jej koty... ale przyznaję, że ja też tego
                pomysłu z kastracją nie rozumiem. Właśnie przed chwilą któryś kot obsikał mi
                buty... Poprzednie sikanie mieliśmy w niedzielę... A mamy jeszcze ponad miesiąc
                czekać? Przecież to nie do wytrzymania będzie :\\

                Powiedz, jak Ci się zdjęcia podobały :)
                • kora3 Re: Steph ... 17.10.06, 00:45
                  O zdjęciach jet poniezej ... uhhhh sliczne Bzibięta ...a z sikieniem to nie
                  dacie rady .. buty wywal .. chyba,z e chcesz być naczelnym smierdzielem :(
                  niestety tego zapachu nie mozna zgubc , jak cos nim sprzesiąknie to kaplica :(
                  • stephen_s Re: Steph ... 17.10.06, 00:48
                    Butow wywalić nei mogę, to moja jedyna sensowna para :PP
                    • kora3 Re: Steph ... 17.10.06, 00:55
                      stephen_s napisał:

                      > Butow wywalić nei mogę, to moja jedyna sensowna para :PP
                      >
                      No to nie wiem co zrobisz .. wystw je na balkon do przewietrzenia /...
                      Aha .. siostra moze spodzioewc się, ze kotli nasikają w pościel, w szafki w
                      poscielą i lachami, do torby .. gdzie uznają za stosowne :(
                      • stephen_s Re: Steph ... 17.10.06, 00:57
                        > No to nie wiem co zrobisz .. wystw je na balkon do przewietrzenia /...
                        > Aha .. siostra moze spodzioewc się, ze kotli nasikają w pościel, w szafki w
                        > poscielą i lachami, do torby .. gdzie uznają za stosowne :(

                        Złośliwie powiem, że może jak jej parę razy nasikają na pościel, to pęknie i je
                        wykastruje :PP
              • kora3 są przeurocze! 17.10.06, 00:43
                i widac,ze chuligany :) Barzdo udane Bzibziaki :)
                najsmieszniejsze, ze jak zaczelam glośno wyrazac swój zachwyt nimi "kocia
                gadką" (a mam taką) to mój Ramsi przyszedl glośnio miaucząc przekonany, ze to
                normalny codzienny zachwyt nad nim :) Jest tu wlaśnie tuż za mną i zaczepila
                mnie lapsią :)
                • stephen_s Re: są przeurocze! 17.10.06, 00:48
                  > i widac,ze chuligany :) Barzdo udane Bzibziaki :)

                  Fajne, nie? :)))

                  Swoją drogą, charaktery to im ewoluują... Rysiek zawsze był bardziej
                  eksplorujący, wciskający się w dziury itd. - ale ostatnio też nabiera cech
                  kocura, np. uwielbia siadać wysoko, na oparciu kanapy, i łypać dookoła :)
                  Mefisto wydawał się bardziej bojowy, ale ostatnio zrobił się flegmatyczny i
                  spokojny... mimo, że w sumie jest masywniejszy od Ryśka. No i nie wchodzi tak
                  wysoko, jak Rysiek - którego ostatnio ściągaliśmy z regału, bo szykował się do
                  desantu na żyrandol :))
                  • kora3 Re: są przeurocze! 17.10.06, 00:53
                    stephen_s napisał:

                    > > i widac,ze chuligany :) Barzdo udane Bzibziaki :)
                    >
                    > Fajne, nie? :)))

                    Fajne ?? one sa klasycznymi Bzibziętami! Slodzizny bezdnne ... Oh Steph jest
                    noc, a jaz nów popiskuje :)

                    >
                    > Swoją drogą, charaktery to im ewoluują... Rysiek zawsze był bardziej
                    > eksplorujący, wciskający się w dziury itd. - ale ostatnio też nabiera cech
                    > kocura, np. uwielbia siadać wysoko, na oparciu kanapy, i łypać dookoła :)

                    Rammi tak robil juąz jako dziecię :) Jest jeden wiec traktuje sioe jako
                    najsilnieszego kocura w stadzie .. my mu slużymyu pokornie :)


                    > Mefisto wydawał się bardziej bojowy, ale ostatnio zrobił się flegmatyczny i
                    > spokojny... mimo, że w sumie jest masywniejszy od Ryśka. No i nie wchodzi tak
                    > wysoko, jak Rysiek - którego ostatnio ściągaliśmy z regału, bo szykował się do
                    > desantu na żyrandol :))

                    Mma te rozkosze za soba .. desantu na żyradol nie było, ale wszystkie najwyzsze
                    szafuy i póły sa luż poznane przez 'krolatego wykopał kakstyusy z doniczek,
                    wydarł firanki, rozwalił donice wielkiej dracenie i zzbil szybę w meblach ..
                    Teraz już nie robi tych rzeczy....aha wygrzew się na kaloryferze, lubi oliwki i
                    pływanie w wannie z cieplą wdą 9to znaczy teraz jużnie plywa, ale wczesniej -
                    owszem)
                    >
                    • stephen_s Re: są przeurocze! 17.10.06, 01:03
                      > Fajne ?? one sa klasycznymi Bzibziętami! Slodzizny bezdnne ... Oh Steph jest
                      > noc, a jaz nów popiskuje :)

                      Nie no, śliczne są :) Swoją drogą, zastanawiamy się, czy one nie są częściowo
                      rasowe - są zbyt nietypowe na dachowce. Powiem Ci wręcz, że jak raz szliśmy z
                      Ryśkiem od weterynarza, to jakaś pani nas na ulicy zaczepiła i pogratulowała
                      rasowego kota :)

                      > Rammi tak robil juąz jako dziecię :) Jest jeden wiec traktuje sioe jako
                      > najsilnieszego kocura w stadzie .. my mu slużymyu pokornie :)

                      Właśnie, czy takie zachowanie świadczy o tendencji do dominacji?

                      > Mma te rozkosze za soba .. desantu na żyradol nie było, ale wszystkie najwyzsze
                      > szafuy i póły sa luż poznane przez 'krolatego wykopał kakstyusy z doniczek,
                      > wydarł firanki, rozwalił donice wielkiej dracenie i zzbil szybę w meblach ..

                      No, to u nas podobne szkody... Ryś też np. zbił kiedyś kwiatka, a potem
                      przyleciał do mnie na kołdrę, gulgocząc z zadowolenia (on gulgocze, jak jest
                      radosny :))

                      > Teraz już nie robi tych rzeczy....aha wygrzew się na kaloryferze, lubi oliwki i
                      > pływanie w wannie z cieplą wdą 9to znaczy teraz jużnie plywa, ale wczesniej -
                      > owszem)

                      Kąpie się? Nasze w sumie też wody specjalnie się nie boją, zwłaszcza Rys...
                      • kora3 Re: są przeurocze! 17.10.06, 09:12
                        Ramsi w zasazdie teraz już sie nie kąpie :) Kiedyś za to namietnie :) było tak,
                        ze każdego wieczora, kiedy wanna była wypełniona woda na kąpiel kot wparowywał
                        do łazienki, skąd za pare minut wypadał dziko mokry i kładł się na kalofyferze
                        i suszył. Domniemywałam, ze on łazi po wannie i wpada tam ...Razu pewnego mając
                        wolne postanowiłam zamiast pryusznica wziąc kąpiel rano ...Woda sie lała, a ja
                        cos tam robiłam .. wchodze do łazienki o .. mało co nie zemdlałam ! Kot w
                        annie .. myślałam w pierwszej chwili, ze utonął .. Ale patrze - pływa kot
                        sobie .. Zrobił trzy baseny i wypadł na kaloryfer gulgoczać ...Zadzwoniłam do
                        weta powiedział tyyle, ze widocznie tak lubi i zeby płynu do kąpieli nie lac
                        podczas nalewania widy, bo moze być uczulony ...Przyjęłam do wiadomosci :)
                        Ostatnio przeszło mu to pływanie już.. Woli sport pt. skoki wzwyz, w dal, biegi
                        i kąsanie łydek na zcas
                        --
                        Korcia
                        "Nie zdechniemy tak szybko, jak sobie roi śmierć"
                        • stephen_s Re: są przeurocze! 17.10.06, 12:24
                          Ale historia :)))))))))
        • kochanica-francuza Wykastrować koty za plecami siostry 16.10.06, 22:46
          Z tego co piszesz o siostrze to wybacz, ale ona nic nie zrobi, a jak któryś kot
          uszkodzi drugiego, to zwali to pewnie na ciebie. ;-) Że nie dopilnowałeś.

          Stephciu, obudź się! Cud nie nastąpi! Masz siostrę jaką masz!
          • fnoll Re: Wykastrować koty za plecami siostry 16.10.06, 23:16
            steph, wykastruj koty, premiera i wicepremierów, natychmiast

            ;)
    • evita_duarte Wlasciwie to sam sobie odpowiedziales. 17.10.06, 02:04
      Ten, ktory spryskuje mieszkanie jest juz kocurem gotowym do marcowania. Mozliwe
      ze chce tego drugiego przegonic ze swojego terenu. ja tak mialam z dwoma kotami
      i ten silniejszy przegonil mniejszego. lepiej wykastruj, jesli nie jest
      przeznaczony do rozmnazania.
      • stephen_s Re: Wlasciwie to sam sobie odpowiedziales. 17.10.06, 12:22
        No właśnie - tylko, jak pisałem, jest problem z siostrą, która uparła sie, by je
        kastrować w tym samym momencie...
        • evita_duarte Re: Wlasciwie to sam sobie odpowiedziales. 17.10.06, 16:23
          Jak najbardziej mozna je kastrowac w tym samym momencie. Kotek musi miec pol
          roku zeby byc wysterylizowany. Z tego co zrozumialam Twoje sa starsze. Jesli
          tak, to mozna to zrobic juz.
          • stephen_s Re: Wlasciwie to sam sobie odpowiedziales. 17.10.06, 16:30
            Ale widzisz - siostra uważa, że dopóki Mefik nie zacznie sikać jak Rysiek, to
            nie trzeba go sterylizować. Bo jescze nei dojrzał. Więc chce czekać, aż i on
            zacznie wariować... a w tym czasie Rysiek będzie mam oblewał regularnie
            mieszkanie :\\
            • monikaannaj Re: Wlasciwie to sam sobie odpowiedziales. 17.10.06, 16:40
              Powiedz siostrze ze sie myli. A jak tobie nie wierzy to skieruj ja do veta lub
              chociaz na forum eksperckie.
              Są takie kocury co nigdy nie znaczą. Sa takie co zaczynają w dorosłym wieku -
              bo sie okoliczności przyrody zmieniły.

              A jak za długo bedziecie czekac to Ryskowi juz tak zostanie na amen - nawet
              sterylizacja nie pomoże.(nie ma reguły - naprawde niektórym kotom sikanie nie
              przechodzi!)
              • stephen_s Re: Wlasciwie to sam sobie odpowiedziales. 17.10.06, 18:27
                > Powiedz siostrze ze sie myli. A jak tobie nie wierzy to skieruj ja do veta lub
                > chociaz na forum eksperckie.

                Ba, ona też ma jakieś forum, z którego czerpie wiedzę o kotach...

                Z moją siostrą nie da się dyskutować, to jest osoba organicznie niezdolna do
                przyznania, że nie ma racji...
            • evita_duarte To koty do weta a siostre 17.10.06, 17:58
              oddaj do schroniska :P
              • stephen_s :))))) (n/t) 17.10.06, 18:41

    • stephen_s Ufff.... :))) 18.10.06, 15:59
      Siostra dziś pękła i zgodziła się wykastrować Rysia jak najszybciej :))

      I ona chyba zwątpiła, gdy zobaczyła, że Rysio nie tylko sika, ale wręcz
      bezczelnie strzyka spermą po ścianach...
      • hiperrealizm nie tak szybko 18.10.06, 19:46
        kota można kastrować dopiero wtedy gdy jest już dojrzały.
        W przeciwnym razie narażasz go na problemy urologiczne.
        • monikaannaj Ale stefan i jego siostra chyba nie zamierzaja 18.10.06, 20:22
          zrobić tego własnorecznie? A weterynarz raczej potrafi stwierdzic czy kot jest
          dojrzały...
        • kora3 Już czas :) 19.10.06, 09:35
          hiperrealizm napisał:

          > kota można kastrować dopiero wtedy gdy jest już dojrzały.
          > W przeciwnym razie narażasz go na problemy urologiczne.
          >
          Kot, który strzyka Hiper JEST gotowy do kastracji. Na Rysia czas
      • kora3 Chwała Bogu ! 19.10.06, 09:34
        stephen_s napisał:

        > Siostra dziś pękła i zgodziła się wykastrować Rysia jak najszybciej :))

        Hurrrrra !
        >
        > I ona chyba zwątpiła, gdy zobaczyła, że Rysio nie tylko sika, ale wręcz
        > bezczelnie strzyka spermą po ścianach...

        To raczej nie jest sperma, a taka wydzielina m.on. mająca odstraszac inne
        kocury :) Ale tak czy owak cale szczescie, ze siostre to zmierziło~!
        Kociaki sa urocze !!!!
        Dzieki za fot! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka