Dodaj do ulubionych

Hihi Aishe :-)))

24.03.03, 22:21
Aishe, chciałem tylko powiedzieć, że masz piękny śmiech. Może byś tak
pomyślała o rozprowadzaniu kaset z tym cudownym dźwiękiem, który koi rany
duszy? Piersze miejsce billbordu masz jak w banku. Wezmę tylko 10% za
menażerkę :)))

featuring beyonce :)))
Obserwuj wątek
    • suzume obawiam się, 24.03.03, 22:36
      niestety, że śmiech aise_ w konserwach można kupić wyłącznie w bagiennym
      sklepie z pamiątkami, a i to tylko na kartki... ;>
      • xanatos1 Re: obawiam się, 24.03.03, 22:39
        suzume napisała:

        > niestety, że śmiech aise_ w konserwach można kupić wyłącznie w bagiennym
        > sklepie z pamiątkami, a i to tylko na kartki... ;>
        >


        Ja kupię na czarnym rynku, lub rynku czarnym. Drugi obieg :))
        • suzume Re: obawiam się, 24.03.03, 22:44
          wiesz co? nasze bagno to, ogólnie i kulturalnie rzecz ujmując, zaraza,
          zgnilizna i maniana
          ale czarnemu rynkowi łeb ukręciliśmy. nie dlatego, bynajmniej, że tacy porządni
          jesteśmy, ale żeby nam kasa nie odpływała...
          • xanatos1 Re: obawiam się, 24.03.03, 22:47
            suzume napisała:

            > wiesz co? nasze bagno to, ogólnie i kulturalnie rzecz ujmując, zaraza,
            > zgnilizna i maniana
            > ale czarnemu rynkowi łeb ukręciliśmy. nie dlatego, bynajmniej, że tacy
            porządni
            >
            > jesteśmy, ale żeby nam kasa nie odpływała...


            Hydra łeb podniosła i ma grubszą szyję... :)))
            • suzume czem-że jest hydra 24.03.03, 22:50
              przy naszem nessiem, po śnie zimowym wygłodniałym? ostatniego patafiana nessie
              zeżarł jeszcze w zeszłym roku...
              • xanatos1 Re: czem-że jest hydra 24.03.03, 22:51
                suzume napisała:

                > przy naszem nessiem, po śnie zimowym wygłodniałym? ostatniego patafiana
                nessie
                > zeżarł jeszcze w zeszłym roku...
                >


                No dobra. Zróbmy tak. Odpalę Ci 1 procent za jej śmiech, ale nie z moich 10%
                tylko z jej 90%. Układ? Więcej nie dam...
                • suzume nie takie byznesy 24.03.03, 22:54
                  już tu robiliśmy, więc odpada
                  poza tym aise jest moją kamratką od latania na miotle, więc odpada podwójnie

                  (no chyba że 25% z Twoich 10...)
                  • xanatos1 Re: nie takie byznesy 24.03.03, 22:56
                    suzume napisała:

                    > już tu robiliśmy, więc odpada
                    > poza tym aise jest moją kamratką od latania na miotle, więc odpada podwójnie
                    >
                    > (no chyba że 25% z Twoich 10...)
                    >


                    A ja jaj opowiadam bajki i przypowiastki z morałem :))

                    Czyli chcesz 2,5 mojego procenta? Deal :))
                    • xanatos1 Re: nie takie byznesy 24.03.03, 22:59

                      > A ja jaj opowiadam bajki i przypowiastki z morałem :))
                      >
                      > Czyli chcesz 2,5 mojego procenta? Deal :))


                      Na przykład o wilku, który zmienił się w kaszalota :))
                      • aise_ tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 26.03.03, 20:08
                        xana - masz 10%, tylko musimy wydać jakiegoś longpleja (promocją, kontraktem i
                        tego typu bzdurami zajmiesz sie ty jako menadżer)
                        moge spokojnie pochichotac sobie przez ponad 90 minut bez przerwy:-)
                        btw - jak tam odciski po stosie ubrań tow. y.?
                        :-))

                        su - swoja działke tez dostaniesz - nie ma obaw, ale po cichu bo sie zaraz
                        pozostali zlecą...
                        • suzume Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 26.03.03, 20:19
                          spoko mamuta /jak mawia fred flinstone/

                          jak tam miotł? zmieniłaś już wiecheć na letni?
                          • aise_ Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 26.03.03, 20:31
                            zawiozłam ją do warsztatu a tam mi mówią, że mam jeszcze na zimowym latać - te
                            dzisiejsze warsztaty są o kant wiesz czego potłuc...

                            a ty jak? odkurzyłaś juz swoja podobizne w sevres?
                            :-)

                            i co poza tym? nie uważasz, że nam sie bagno zachwaściło?
                            • suzume no Ty popatrz... 26.03.03, 22:03
                              a ja już zmieniłam wiecheć na letni - miotła ciągnie jak głupia

                              bagno nam, owszem, zarosło
                              ale nic to - sloggi zgrabi liście, odmaluje sie submarina, zrobi porząd
                              [cenzura] z nessiem, rozrzuci parę butelek po alpadze... i będzie jak nowe

                              gdzie som inne (kwik, czarls, adzik, waśka i ygrek, że o kasiulku i raszu nie
                              wspomnę)??? chyba trzeba będzie zaproszenia via emil wysłać, albo co?
                              • ydorius ja chciałem tylko zaznaczyć, iż 27.03.03, 10:58

                                jestem obecny za każdym razem, gdy wpisze sie Aise :-)))
                                więc tak jakbym był cały czas, bo Aise mnie wszędzie ze sobą ciąga :-)))

                                a tak w ogóle to dzień (tydzień, miesiąc i ostatnie pół roku) dobry

                                m,
                                .y.

                                P.S. Idąc dalej tropem zawartym w pierwszej mojej myśli (mam na myśli pierwszą
                                moją myśl w tym poscie, albo nawet wątku, nie licząc tych postów, w których
                                występowałem biernie, a nie pierwszą myśl w ogóle, rzecz jasna) to członkiem
                                (eee... uczestnikiem?) naszej wspólnoty bagiennej pozostaje także James Joyce...

                                ----------------------------------
                                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                                Incomplete.
                                • aise_ Re: ja chciałem tylko zaznaczyć, iż 27.03.03, 14:49
                                  no rzeczywiście jesteś obecny jak cholera

                                  dzień dobry (nie bede pisać, że tydzień, miesiąc i ostatnie pół roku, bo to
                                  przesada by była)
                                  :-)

                                  btw - może wymyślisz dla mnie jakąś inna sygnaturke bo ta juz jest lekko
                                  hmmm... jakby tu powiedzieć... przechodzona? no chyba, ze chcesz, żebym
                                  patrona zmieniła... (małe zagranie na próżności nigdy jeszcze nie zawiodło)
                                  :-)

                                  joyce rulez poza tym
                                  :-)
                              • aise_ Re: no Ty popatrz... 27.03.03, 14:44
                                chyba trzeba cos zacząc robi z tym bagnem rzeczywicie (czy słowo "robić" nie
                                jest na ideksie?). zaraz wybierzemy jakichś ochotników do malowania

                                całą resztę też tu trzeba jakos zagonić, bo sie porozłazili

                                co prawda ygrek sie za mna cały czas wlecze, ale niejako nieświadomie wiec sie
                                nie liczy
                                :-)

                                --
                                "świat jest zasadniczo dyskretny"
                                (handmade by ydorius)
                                • suzume słowo "robić" 27.03.03, 23:02
                                  dopuszczone jest warunkowo, w konstrukcji "nic nie robić"

                                  do malowania zapędziłam galerników - przyda im sie, bo już ich prawie spod
                                  kurzu nie widać
                        • xanatos1 Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 26.03.03, 23:03
                          aise_ napisała:

                          > xana - masz 10%, tylko musimy wydać jakiegoś longpleja (promocją, kontraktem
                          i
                          > tego typu bzdurami zajmiesz sie ty jako menadżer)
                          > moge spokojnie pochichotac sobie przez ponad 90 minut bez przerwy:-)
                          > btw - jak tam odciski po stosie ubrań tow. y.?
                          > :-))


                          Sony odpowiada? Eminem coś chce z Tobą nakręcić, albo kręcić... Nie usłyszłem
                          dobrze... :))
                          90 min? Ale Ty kobieto masz wytrzymałość :))
                          A odciski dobrze. Dzisiaj miałem sobie znów zrobić, ale uznaliśmy, że co za
                          dużo to niezdrowo :))

                          ps. Teraz poważnie słoneczko. Uratowałaś mi życie swoim śmiechem, bo już
                          chciałem się powiesić z miłości, ale pomyślałem sobie, że jest tyle pięknych
                          rzeczy na świecie, że warto pożyć. Np Twój śmiech :))
                          • aise_ Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 27.03.03, 14:55
                            > Sony odpowiada? Eminem coś chce z Tobą nakręcić, albo kręcić... Nie
                            usłyszłem
                            > dobrze... :))

                            no to kurde przysłuchaj sie jeszcze raz, bo to dosyć istotna różnica.:-)))
                            sony może być.

                            > 90 min? Ale Ty kobieto masz wytrzymałość :))

                            zapomniałam Ci powiedzieć, że ty przez ten czas bedziesz musiał opowiadac
                            bajeczki albo pytać mnie o featuring beyonce
                            :-)))

                            > ps. Teraz poważnie słoneczko. Uratowałaś mi życie swoim śmiechem, bo już
                            > chciałem się powiesić z miłości, ale pomyślałem sobie, że jest tyle pięknych
                            > rzeczy na świecie, że warto pożyć. Np Twój śmiech :))

                            jednoosobowa brygada ryzykownego ratunku do usług:-))
                            z miłości mozna umierać, ale nie w ten sposób na litość boską! wiesz jak
                            nieestycznie wygląda wisielec?
                            :-))
                            • xanatos1 Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 27.03.03, 15:36

                              > no to kurde przysłuchaj sie jeszcze raz, bo to dosyć istotna różnica.:-)))
                              > sony może być.

                              A co wolisz hehe :-)))



                              > > 90 min? Ale Ty kobieto masz wytrzymałość :))
                              >
                              > zapomniałam Ci powiedzieć, że ty przez ten czas bedziesz musiał opowiadac
                              > bajeczki albo pytać mnie o featuring beyonce
                              > :-)))

                              Dobrze. Będę opowiadał Ci bajeczki. Muszę jakąś wymyślić. Zrobię Ci oddzielny
                              wątek na bajeczki. Mam nadzieję, że jestem płodny, bo czasem mam dni
                              niepłodne... :-)))



                              > jednoosobowa brygada ryzykownego ratunku do usług:-))
                              > z miłości mozna umierać, ale nie w ten sposób na litość boską! wiesz jak
                              > nieestycznie wygląda wisielec?
                              > :-))


                              To co? Zastrzelić się? Wtedy miłość bym zabił, a to zbrodnia... :-)))


                              Pozdrówka śmieszku :-))
                              • aise_ Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 27.03.03, 19:09

                                > > no to kurde przysłuchaj sie jeszcze raz, bo to dosyć istotna różnica.:-)))
                                > > sony może być.

                                > A co wolisz hehe :-)))

                                a to juz zależy od wielu czynników, m.in. od tego czy eminem sie oduczy mówic
                                brzydkie wyrazy:-)))))

                                > Dobrze. Będę opowiadał Ci bajeczki. Muszę jakąś wymyślić. Zrobię Ci
                                oddzielny
                                > wątek na bajeczki. Mam nadzieję, że jestem płodny, bo czasem mam dni
                                > niepłodne... :-)))

                                jestes jak widac płodny jak przysłowiowy królik
                                :-)))

                                > To co? Zastrzelić się? Wtedy miłość bym zabił, a to zbrodnia... :-)))

                                hmmmm... rzeczywiście problem...
                                otruć sie nie godzi prawdziwemu mężczyźnie, podciąc sobie żyły to też
                                nieszczególnie sie potem wygląda...
                                moze umrzeć na zawał po prostu?
                                nawet bardziej dramatycznie wychodzi, że niby serce z bólu pękło...
                                tylko, że miłośc w każdym przypadku szlag trafi...
                                :-))

                                > Pozdrówka śmieszku :-))
                                :-))))) (taki drobny chichocik mi sie wyrwał)
                                • xanatos1 Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 27.03.03, 21:45

                                  > > A co wolisz hehe :-)))
                                  >
                                  > a to juz zależy od wielu czynników, m.in. od tego czy eminem sie oduczy
                                  mówic
                                  > brzydkie wyrazy:-)))))

                                  To da się załatwić. Już my go nauczymy bon ton. Będzie chodził jak zegareczek.
                                  Zmywał, sprzatał, odkurzał... :)))



                                  > > Dobrze. Będę opowiadał Ci bajeczki. Muszę jakąś wymyślić. Zrobię Ci
                                  > oddzielny
                                  > > wątek na bajeczki. Mam nadzieję, że jestem płodny, bo czasem mam dni
                                  > > niepłodne... :-)))
                                  >
                                  > jestes jak widac płodny jak przysłowiowy królik
                                  > :-)))

                                  To się wie, hmm... Patrz na klatę... :))))


                                  > > To co? Zastrzelić się? Wtedy miłość bym zabił, a to zbrodnia... :-)))
                                  >
                                  > hmmmm... rzeczywiście problem...
                                  > otruć sie nie godzi prawdziwemu mężczyźnie, podciąc sobie żyły to też
                                  > nieszczególnie sie potem wygląda...
                                  > moze umrzeć na zawał po prostu?
                                  > nawet bardziej dramatycznie wychodzi, że niby serce z bólu pękło...
                                  > tylko, że miłośc w każdym przypadku szlag trafi...
                                  > :-))


                                  No tak nic na to nie poradzę :((( :)))


                                  > > Pozdrówka śmieszku :-))
                                  > :-))))) (taki drobny chichocik mi sie wyrwał)

                                  :)))
                                  • aise_ Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 27.03.03, 22:08
                                    > To da się załatwić. Już my go nauczymy bon ton. Będzie chodził jak
                                    zegareczek.
                                    > Zmywał, sprzatał, odkurzał... :)))

                                    jak już go oduczycie to poinformujcie mojego menedżera, on będzie wiedział co
                                    robić
                                    :-P

                                    > To się wie, hmm... Patrz na klatę... :))))

                                    :-)))))))))))


                                    > No tak nic na to nie poradzę :((( :)))

                                    chyba bedziesz musiał jakoś z tym żyć, no chyba że ktoś inny znajdzie jakiś
                                    sposób.
                                    na miłość albo na estetyczne pozegnanie się z życiem...
                                    :-)

                                    > :)))
                                    pozdrówka
                                    znów ta cholerna bezsenność
                                    (nie moge sie przestawić czasowo niech to szlag trafi)
                                    • xanatos1 Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 27.03.03, 22:24
                                      aise_ napisała:

                                      > > To da się załatwić. Już my go nauczymy bon ton. Będzie chodził jak
                                      > zegareczek.
                                      > > Zmywał, sprzatał, odkurzał... :)))
                                      >
                                      > jak już go oduczycie to poinformujcie mojego menedżera, on będzie wiedział
                                      co
                                      > robić
                                      > :-P


                                      Zrobimy z niego prawdziwą kurę domową :)))


                                      > > To się wie, hmm... Patrz na klatę... :))))
                                      >
                                      > :-)))))))))))

                                      No co? Te włosy? Ogolę... :))))



                                      > > No tak nic na to nie poradzę :((( :)))
                                      >
                                      > chyba bedziesz musiał jakoś z tym żyć, no chyba że ktoś inny znajdzie jakiś
                                      > sposób.
                                      > na miłość albo na estetyczne pozegnanie się z życiem...
                                      > :-)


                                      Miłość trudna rzecz. Kwestia wprawy :))


                                      > > :)))
                                      > pozdrówka
                                      > znów ta cholerna bezsenność
                                      > (nie moge sie przestawić czasowo niech to szlag trafi)


                                      Niech Cię ktoś zdzieli patelnią w łepetynę. Ja mam za daleko :)))
                                      • aise_ Re: tu właścicielka śmiechu jak dzwoneczek:-) 27.03.03, 22:35
                                        > Zrobimy z niego prawdziwą kurę domową :)))

                                        w fartuszku i kapciach?
                                        to ja chyba dziekuję
                                        :-))))))))))))))))

                                        > No co? Te włosy? Ogolę... :))))
                                        nie, no co Ty?
                                        nie gol...
                                        :-))))))))))))

                                        > Miłość trudna rzecz. Kwestia wprawy :))
                                        sama czysta prawda panie kolego
                                        :-)

                                        > Niech Cię ktoś zdzieli patelnią w łepetynę. Ja mam za daleko :)))
                                        no fakt, nie bede sie tłukla 1200 kilometrów, żebyś mnie zdzielił w łepetynę
                                        :-))))
                                        • vika411 Tyyy...wlascicielko smiechu... 28.03.03, 10:31
                                          Powiem Ci w tajemnicy publicznej,ze oni sobie z Ciebie jaja robia.Na szczescie
                                          jeszcze nie wiedza,ze umiesz sie smiac smiechem sardonicznym ,ktory potrafi
                                          ranic.Pomoge Ci ranic kogo popadnie bo mam kiepski
                                          nastroj.heheheeeeeeeeee!!!!!!!>:-(
                                          Od jutra cwicze smiech sardoniczny,ironiczny i lekcewazacy.A teraz musze
                                          wymyslec co ma dzisiaj byc na obiadek cobyscie z glodu nie zdechli.Trzeba Was
                                          utuczyc bo mizernie ferajna wyglada po tym snie zimowym.Niektorzy sa jak
                                          szkielety chudzi i maja wory pod oczami a kosci im klekocza w skorze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka