nowika21
29.10.06, 10:26
**Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale
chemii NUI Maynooth.***
**Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor
podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w
internecie.***
**Pytanie:***
*Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje
ciepło)?
Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że wstałej
temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego
ciśnienia.
**Jeden ze studentów napisał tak:**
Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego
potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz, która
piekło opuszcza. Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że
dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają. Na pytanie, ile
dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących
dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła idzie się wtedy, gdy
nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i
nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to można założyć, że wszystkie
dusze idą do piekła. Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można
założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. Rozważmy,
więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg prawa Boylesa
wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się powierzchnia piekła tak, aby
temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly stałe, to istnieją dwie możliwości:
1.Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego dusz,
to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło się
rozpadnie.
2.Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz, to
temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło zamarznie.
**Która z tych możliwości jest bardziej realna?**
Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do
mnie "prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że
wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też
jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z
uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna
dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, to
dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra
cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God"
<<< Ten student otrzymał ocenę "bardzo dobry".>>>