asiunia311
29.10.06, 20:47
Niech mi ktoś powie, dlaczego kobieta mysląca inaczej niż większość kobiet
jest uznawana za dziwadło? Czemu osoba, z którą jestem 10 lat, z która byłam
zawsze szczera w każdej kwestii, zarzuca mi, że mi nie zależy, bo nie chcę
czegoś zrobić?? Do diabła, ja też mam uczucia, też coś czuję, a jeśli pewnych
rzeczy nie pragnę, to mam powody? To boli jak cholera, a mam wrażenie, że
spływa to po Nim jak po kaczce...
Przepraszam, że tak bezsensownie się wyrwałam z tym moim problemem. Nie było
tematu. Przepraszam. Nienawidzę się odsłaniać. Nie wiem, co mnie naszło. Może
mam dość uśmiechania się...