Dodaj do ulubionych

Subiektywny przewodnik po świecie

07.11.06, 23:25
A może tak trochę wskazówek, spostrzeżeń i ciekawostek na temat różnych
krajów? Żeby nie było wielkiego bałaganu, proponuję by w temacie dalszych
wątków pojawiała się nazwa kraju (ewentualnie z dopiskiem). Zaraz będzie o
Anglii:-)
Obserwuj wątek
    • guapisima Anglia - krytycznie 07.11.06, 23:42
      Ponieważ w Anglii zrobiło się ostatnio nieco zimniej, wilgotniej, ciemniej i
      bardziej mglisto, mój nastrój jest (mam nadzieję chwilowo) anty-angielski. Oto
      dlaczego:

      1. Powszechność oddzielnych kranów z zimną i gorącą wodą - albo się parzę, albo
      odmrażam ręce.
      2. Komunikacja miejska w Bristolu. Czy tak trudno wywiesić na przystankach mapę
      wszystkich połączeń?! Albo ceny biletów - zależą od trasy, pory dnia, nastroju
      kierwcy?!... Oficjalnego szczegółowego cennika brak (tzn. pewnie istnieje, ale
      gorzej z jego powszechną dostępnością).
      3. Olej napędowy jest droższy niż zwykłe paliwo, tankując nie można zablokować
      tego czegoś co pozwala na to, by paliwo samo się wlewało do baku.
      4. Jazda po lewej stronie, wszechobecne mini-ronda, skrzyżowania (no i ronda)
      na drodze, która wydawała się autostradą (ja to jeszcze znoszę, bo w Polsce
      nawet takich dróg brak, ale koleżanki z Niemiec nie są w stanie tego
      zaakceptować).
      5. Anglicy noszący szorty i t-shirty przy temperaturze +2 (a już na pewno
      przypadek ekstremalny - chłopak spacerujący po ulicy w szortach i boso!). Nie
      wiem czy się dziwić, czy może zazdrościć odporności.
      6. Halloween, a raczej fakt, że to święto wymaga zwiększonych patroli
      policyjnych. Nigdy bym nie przypuszczała.
      7. Potwierdzenie tożsamości, adresu - często potrzebne w sprawach formalnych.
      Problem pojawia się, gdy osoba wymagana do tego potwierdzenia (w moim przypadku
      specyficznie określona - przedstawiciel mojego banku) mówi, że ze względu na
      politykę firmy nie może nic takiego podpisać.

      Chwilowo to tyle. Lista ta jest subiektywna, wywołana moim chwilowym nastrojem.
      Przyznaję, że w Agnlii jest też oczywiście mnóstwo rzeczy pozytywnych, ale to
      innym razem - jak będę w odpowiednim nastroju. Dziś sobie ponarzekam:-)
      • sumire Re: Anglia - krytycznie 07.11.06, 23:54
        hahh :) pamiętam, jak w Liverpoolu na początku marca walił wściekły śnieg i było bardzo zimno, ja okutana w szalik i kurtkę, a dookoła panienki lokalne z gołymi nogami i w czółenkach...
        ale oni tam mają zimny wychów, przestało mnie to dziwić.

        osobne kurki rzeczywiście irytujące, niemniej podobno jest na to racjonalne wytłumaczenie, którego zapomniałam.

        natomiast co do komunikacji miejskiej gdziekolwiek w Brytfannie - mam jak najlepsze zdanie.
        no i mają Walię :) i Snakebite, chociaż to ponoć australijski wynalazek...
      • guapisima Re: Anglia - krytycznie 08.11.06, 00:02
        Jeszcze mi się przypomniało:

        - bardzo estetyczne włączniki świateł w co po niektórych łazienkach i moim
        pokoju - taki sznurek zwisający z sufitu, coś jak stare spłuczki:-)
        - brak gniazdek elektrycznych w (przynajmniej mojej) łazience
        - te śmieszne gniazdka z włącznikami w inncyh pomieszczeniach - ile razy
        czekałam już aż zagotuje mi się woda w czajniku elektrycznym, a tu ups! ktoś
        odciął dopływ prądu tym wspaniałym przyciskiem

        Zakładam, że te 2 ostatnie punkty mają związek z bezpieczeństwem i/lub
        oszczędnością energii.
      • mad_die Re: Anglia - krytycznie 08.11.06, 08:51
        Wydaje mi się, że po ten cennik to powinnaś na dworcu się zapytać lub w necie sprawdzić, napewno takowy istnieje.
        No ronda są akurat OK, jak dla mnie, to czasami najlepsze rozwiązanie na skrzyżowania :)
        A ten chłopak na boso spacerujący - może mu buty ukradli? Albo nie zdąrzył kupić zimowych ;P

        Ja też mogłąbym troche ponarzekać na Holandię, a czemu nie? ;)
        - nie moge pojąć jak Holendrzy mogą jeść ten swój obrzydliwy chleb
        - nie mogę zrozumieć, jak można dziecko (takie 2 letnie mniej więcej) na rowerze wieźć bez czapeczki? mi łeb odpada, a co dopiero takiemu małemu człowieczkowi?
        - i jeszcze było coś ale...

        Więcej na razie nie pamiętam, widać już do wszystkiego innego się przyzwyczaiłam ;)
    • ebi3 Bułgaria 08.11.06, 09:10
      Jest całkiem tanio no i to cieplutkie morze;)
      Jesli chodzi o sam kraj to panuje tam mały chaos i rozwarstwienie społeczne,są
      albo bogaci albo biedni, nie wykształciła sie jeszcze klasa średnia- tak jak w
      Polsce z 15 lat temu.
      Mnóstwo złodziei chcących zarobić na turystach. Ogólnie ludzie są bardzo mili
      i w większych miastach - ja byłam w Warnie - często mówią po polsku lub
      próbują.
      Jest tylko jedno ale na temat mojego urlopu - skradziono nam tam auto :(
      ale i tak mamy zamiar wybrac sie tam jeszcze raz.
      Jesli ktos ma jakies pytanka - zapraszam
      • monalajza Re: Bułgaria 08.11.06, 12:43
        ja zapamietalam przede wszytskim to, ze wszystkie auta sa tam otwarte....;)

        faktycznie sporo osob mowi po polsku....wszystkie z ktorymi ja sie spotkalam i mowily po polsku pracowaly na stadionie dziesieciolecia...taka prawda...

        a poza tym kraj piekny, morze piekne...tylko wszystko brudne...niestety nie sa jeszcze w stanie wykorzystac w pelni swoich mozliwosci...ja akurat bylam niedaleko sozopola....

        MImo wsytskich wad tego miejsca chetnie znowu bym tam pojechala...bo bulgarzy sa niesamowicie sympatyczni;)
    • lady.k Belgia/Holandia 08.11.06, 12:07
      Belgia(a właściwie Bruksela):
      zalety:
      -nie jest aż TAK drogo
      -niby stolica Europy
      -wszędzie blisko pociągiem czy samochodem
      -zima cieplejsza niz w Polsce
      -nie sprawdzają biletów w metrze, tramwaju czy autobusie
      -można się 2 języków wyuczyć w jednym mieście
      wady:
      -jedzenie
      -wszędzie daleko do stacji metra (poza centrum)
      -słabe oznakowanie przystanków autobusowych i tramwajowych(zawsze z głową w
      oknie jeżdzę...)
      -piraci drogowi w Brukseli(a jednak ktoś Polskę przebił)
      -mały wybór sklepów jeśli chodzi o ubrania, brak centrów handlowych (stolica!)
      -mało drogerii!!!
      -brud, psie kupy wszędzie na chodnikach...
      -styl Belgijek-jeśli chodzi o ubrania-no bez komentarza
      -im bliżej morza (patrz Brugia) tym więcej wilgoci w powietrzu i tak jakoś
      zimniej....inaczej niż w Krakowie:-(

      Holandia:
      zalety:
      -rower, rower i jeszcze raz rower-zdrowo, bezpiecznie, wszędzie ścieżki
      -każda przysłowiowa "dziura" jest dobrze zaopatrzona sklepowo
      -czyściutko (No, o niektórych dzielnicach duzych miast nie piszę ale generalnie)
      -mili ludzie
      -świetne połaczenia-pociąg, autostrada itp.
      -sery, vla....mnaim
      -dużo ludzi mówi po angielsku

      wady:
      -drogo!
      -dużo milych ludzi okazuje się hipokrytami:-)
      -jedzenie....i holenderski styl jedzenia (uh...)
      -służba zdrowia (bez komentarza)
      -Holenderki-ich styl, wygląd, ubiór...przykro patrzeć
      -nigdy nie pamiętam kto katolikiem, kto protestantem a kto protestanten
      reformowanym a dla co poniektórych to bardzo ważne

      niech ktoś coś dorzuci bo w nastroju "nie-do-pisania" jetsem:-)

      • siula5 Litwa 08.11.06, 12:09
        Piękne Wilno, duuużo do zwiedzania. Chciałabym jeszcze raz tam jechać do Kowna
        i Wilna.
        • prabucianka Re: Litwa 08.11.06, 13:41
          Ja tez lubie bardzo Litwe, jak pierwszy raz bylam na cmentarzu na Rossie to sie
          wzruszylam, bardzo podobaly mi sie tez Troki, gdyby nasz Malbork mogl tak
          wygladac...

          Natomiast kompletnie zawiodlam sie na slodyczach- cukierki maja rodem z ZSRR.
          No i te wedzone uszy...
      • sumire Re: Belgia/Holandia 08.11.06, 12:16
        Holenderki istotnie, ale Holendrzy... mój Boże... :) sama radość dla kobiety.
        • lady.k Re: Belgia/Holandia 08.11.06, 12:49
          eeee no właśnie, zapomniałam dodać, ze największą zaletą Holandii sa męskie
          osobniki:-)
          • sumire Re: Belgia/Holandia 08.11.06, 12:52
            no :) cudowny dzień można spędzić, siedząc sobie przy piwku i gapiąc się w
            niemym zachwycie na rosłych, wysmukłych, błękitnookich przechodniów :) no woda
            na mój młyn po prostu :)
            • lady.k Re: Belgia/Holandia 08.11.06, 13:57
              o, to mamy wspólne zainteresowania:-)
      • ebi3 Re: Belgia/Holandia 08.11.06, 12:16
        Byłam pare lat temu w krajach Beneluxu i wspominam je bardzo milo
        szczegolnie spodobala mi sie Bruksela - piekne maisto;)
    • ebi3 Francja i Hiszpania 08.11.06, 12:19
      bylam co prawda na lazurowym wybrzezu tylko niecale trzy tygodnie na wakacjach
      ale nie wspominam milo - francuzi sa niemili dla polakow i traktuja ich z
      wyzszością.
      Za to Hiszpania.....miodzik tylko faceciki ciagle sie do polek kleją;)na
      dyskotekach jest to az męczące ble
      • ebi3 Włochy-Wenecja 08.11.06, 12:23
        była ktoraś z was??
        Ja bylam akurat w lecie wiec ten smrod byl najwiekszy, wiadomo woda, kanały
        upał.
        Ale te mostki i kanały mają swój urok;)
        Pizze mają boską do dzis czuję jej smak mmmmm
        • sumire Re: Włochy-Wenecja i trochę więcej 08.11.06, 12:31
          Była :) ale nie lubi.
          Wenecja jest bardzo smutnym miejscem. Nie podważam jej uroku, ale nie mogę
          oprzeć się wrażeniu, że ona sobie powolutku umiera.
          Uwielbiam Rzym za to, kocham za całokształt, mogłabym tam bywać co tydzień, z
          chęcią bym się przeniosła :) i bardzo lubię Turyn - niby przemysłowe miasto w
          powszechnym mniemaniu, ale te szerokie aleje z arkadami, te zabytkowe kawiarnie
          z bicerinem (Turyn to jest w ogóle raj dla miłośników czekolady), Alpy na
          horyzoncie i nade wszystko Mole Antonelliana, czyli najbardziej niesamowite
          muzeum, w jakim w życiu byłam. to muzeum jest wystarczającym powodem, żeby się
          do Turynu wybrać.

          a Mediolan dla odmiany niezupełnie mnie zachwycił. piękny i owszem, ale
          niemiłosiernie zadufany w sobie ;)
    • stookrota Szwajcaria 08.11.06, 12:24
      zalety:
      - piekny kraj!!!!
      - jeziorka w mkolorze turkusu, naokolo Alpy, a w jeziorku ja;)
      - uprzejmi ludzie
      - czysciutko wszedzie, ze mucha nie siada
      - niewielkie miasta, a jednak wygladajace europejsko
      - pieknie ubrane kobiety na ulicach, mam tu na mysli glownie Genewe
      - mieszkaja tam ludzie przeroznej nacji, malo jest faktycznych "Szwajcarow", co
      sprzyja ogolnej tolerancji
      - ja przebywalam glownie w czesci niemieckojezycznej, ale mozna tez podszkolic
      inne jezyki(wloski, francucki)
      - nie ma tez problemow z dogadaniem sie po angielsku

      wady:
      - koszmarnie, beznadziejnie wrecz drogo
      - jezyk, jakim posluguja sie Szwajcarzy, nie mozna nazwac niemieckim! i mimo
      mojej bieglej znajomosci niemieckiego i generalnie hmmm zabrzmi to nieskromnie
      ale talentem do jezykow obcych- mialam problemy
      - ludzie bardzo zdyscyplinowani, co dla Polki bywa wada- wiaze sie z brakiem
      spontanicznosci

      to tyle:) kraj godny zwiedzenia, szczerze polecam:)
    • prabucianka Austria- Wieden 08.11.06, 13:38
      otoz ja osobiscie na Wiedniu bardzo sie zawiodlam, byl dla mnie:
      -sterylny
      -monumentalny
      -nadety
      -nie ma fajnych kosmetykow w sklepach ( a ja lubie jak kraj ma duzy wybor
      lokalnych i ladnie pachnacych kosmetykow)
      -Prater bardziej zapchany niz ogrodki nad Wisla w "stolycy"
      -jedzenie kompletnie nie dla mnie
      - i ta wodka w imbissach...

      Podobaly mi sie lokalne knajpki w ktorych ludzie w kazdym wieku jedza golonke i
      pija piwo i tramwaje mi sie podobaly:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka