07.11.06, 23:31
Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiega
sarenka, w tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi lasu wyłania się
potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie przemierza las.
Zwierzeta w popłochu uciekają. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura
zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiątki ,
setki .......... jeży.
Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, który prowadził tabun, błogo się się
usmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych:
- Kuuuuurwa!!! Jak mustangi, nie?
Obserwuj wątek
    • koczisss ten dobry 07.11.06, 23:34
      Klient; poproszę bilet autobusowy
      Sprzedawca; normalny?
      Klient;nie, popierdolony
    • koczisss albo ten 07.11.06, 23:37
      Pacjent przychodzi do psychoterapeuty:
      - Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata.
      Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu "Trzej bohaterowie" i pyta:
      - Co Pan tu widzi?
      - Widzę trzech pedałów.
      - Dlaczego?
      - No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być
      inaczej - to pedały.
      Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
      - A co teraz Pan widzi? - pyta.
      - Klucz lecących pedałów.
      - Dlaczego?
      - No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w dupę zagląda...
      Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
      - A jak mnie Pan postrzega?
      - Według mnie, Pan też pedał!
      - Dlaczego?
      - No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda...
    • makbrajd Re: hahahaha 07.11.06, 23:37
      koczisss napisał:

      > Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiega
      > sarenka, w tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi lasu wyłania się
      > potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie przemierza las.
      > Zwierzeta w popłochu uciekają. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie
      chmura
      > zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiątki ,
      > setki .......... jeży.
      > Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, który prowadził tabun, błogo się się
      > usmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych:
      > - Kuuuuurwa!!! Jak mustangi, nie?


      :)))
    • koczisss równiz ciekawy 07.11.06, 23:39
      Do szkoły podstawowej przychodzi prezydent Kaczyński. Pozwala dzieciom na
      zadawanie pytań.
      Zgłasza się mały Michaś.
      - Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu
      wyborów,
      które pan sfingował?
      Po drugie: czy nie uważa pan, że zakazanie Parady Równości było zamachem
      na
      polską demokrację?
      Po trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce?

      Pan prezydent zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek.

      Po przerwie dzieci wróciły do klasy, usiadły, Piotruś podniósł rękę.
      - Ja mam pięć pytań do pana prezydenta.
      Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu wyborów, które pan sfingował?
      Po drugie: czy nie uważa pan, że zakazanie Parady Równości było zamachem
      na
      polską demokrację?
      Po trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce?
      Po czwarte: dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut
      wcześniej?
      I po piąte: co się stało z małym Michasiem?
      • kamilar Re: równiz ciekawy 08.11.06, 16:35
        To było o Bierucie kiedyś:)
    • koczisss :) 07.11.06, 23:52
      Stoi murzyn pod drzewem i wymiotuje. Podchodzi bialy.
      - Napiles sie, co?
      - Yeeees...
      - Zoladeczek napierdziela?
      - Yeeeees...
      - Do domu bys chcial?
      - Yeeeesss...
      - To chodz, podsadze cie.
    • koczisss buahaha 07.11.06, 23:53
      Nowy Jork, Central Park. Małą dziewczynkę atakuje pitbull. Podbiega młody
      mężczyzna i unieszkodliwia psa. Obserwujący całe zajście policjant podchodzi i mówi:
      - Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował
      życie dziecku!
      - Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...
      - Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!
      - Ale ja nie jestem z Ameryki...
      - To skąd pan jest?!
      - Z Palestyny.
      Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordował amerykanskiego psa.
      • nutopia Re: buahaha 08.11.06, 09:17
        koczisss napisał:

        > Nowy Jork, Central Park. Małą dziewczynkę atakuje pitbull. Podbiega młody
        > mężczyzna i unieszkodliwia psa. Obserwujący całe zajście policjant podchodzi
        i
        > mówi:
        > - Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował
        > życie dziecku!
        > - Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...
        > - Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!
        > - Ale ja nie jestem z Ameryki...
        > - To skąd pan jest?!
        > - Z Palestyny.
        > Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordował amerykanskiego
        ps
        > a.

        brutalne:)
      • zewsi Re: buahaha 09.11.06, 17:31
        :-)
    • mmagi ukradne na anala:-))) 09.11.06, 15:11

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka