proces7
12.11.06, 08:46
Wielu z Was przebiera się w różne nicki, ja Was najczęściej nie rozpoznaje.
Podczas ostatniej zabawy w „Lokomotywie Reaktywacji” szarm miał nick Kuszelas
i gent. Ja oczywiście długo znam szarma i go rozpoznam (tak mi się zdaje). Ale
to są naprawdę nieliczne wyjątki, kiedy umiem rozpoznać. W większości
przypadków po prostu nie wiem, kto co i jak.
Bywa w Lokomotywie jakiś _proces_siedem_ i nie wiem kto to, ponoć grześ
„ubierał” się w nick „Amanda Mulier” i wynikły z tego jakieś nieporozumienia.
Postawcie się w roli czytającego Was. Skąd on ma wiedzieć, że pod danym
nickiem ktoś się skrywa, ktoś, kto chce i zarazem nie chce ujawniać jakiejś
wirtualnej tożsamości?
Pojawia się w lokomotywie na przykład nick „eni1” i twierdzi, że jest
fiszbiną, potem pojawia się jakaś „muszka ciupuszka” i też twierdzi, że jest
fiszbiną. To której mam wierzyć?
Ludzie wrzucają mi na komunikator taki tekst i pytają, co mi się stało czy
oszalałem:
10.11.06 01:00:10 ~proces7@tlen.pl: jestem zboczonym tranwestytą z lokomotywy.
żona mnie zostawiła bo udawałem zainteresowanego kobietami.Prawda taka że
jestem zagładą społeczeństwa .Obnażam się wszędzie i molestuję dzieci , co mam
począć ja nieszczęsny. Pomocyyyyyyy ...
Oczywiście ja uwielbiam, kiedy mnie się podrabia, bowiem jestem próżny.
Gubię się w tych nickach i loginach i nie mam pojęcia kto jest kto, ale też
nie dociekam. Kobiety zmieniają często nicki i loginy i to jest dla mnie
zrozumiałe. Na jednym nicku mogą być dostojną i kulturalna damą, na innym mogą
pokazywać cipki w kamerce albo bluzgać. Jeśli kobieta zmienia nicki w pokoju
gdzie nie ma banów, to przyczyna może być jedna, nie chce być rozpoznana przez
swych partnerów czy byłych kochanków.
Pisałem już o wirtualnej tożsamości na blogu:
proces.superhost.pl/wp/?p=349
Fiolety banując mnie (spermbanując), sprawiają, że czuję się czasem
zagubiony. Wchodzę do pokoju czatowego i nikt mnie nie wita, nie żegna, nie
odpowiada na priv. Wychodzę smutny i przygnębiony po kilku minutach. Przykre.