Dodaj do ulubionych

w związku a jednak samotna..

14.11.06, 12:25
dziewczyny licze na Wasza rade i pomoc bo jestem troche zagubiona..:-((

Od 8 miesiecy jestem z facetem, poznalam go na studiach. Na poczatku wszystko
bylo pieknie - wspolnego weekendy, kina, wypady za miasto..
Zaakceptowal mnie i co najwazniejsze - moje dziecko z poprzedniego zwiazku.
Duzo pomagal jak mialam problemy z exem.
Jednym slowem wszystko bylo swietnie.
Niestety od pewnego czasu (moim zdaniem) zaczelo sie psuc. Nie spotykamy sie
tak czesto jak wczesniej. Raz, dwa razy w tygodniu choc mieszkamy baardzo
blisko siebie.
On nie chce przychodzic do mnie do domu bo uwaza, ze nie jest mile widziany i
nie chce przeszkadzac:-(
O moim synku nie wspomina, chyba nie chce sie z nim widywac, mimo ze maly
czesto o nim wspomina.
Rzucil palenie - chodzil wiec wsciekly i zly.
Ja tez mam samopoczucie nie najlepsze w zwiazku z tym wciaz sa klotnie.
P. szuka tez pracy i mysle ze to jest dla niego frustrujace..
Rzadko dzwoni, z reguly to ja odzywam sie pierwsza.
Pytalam co jest grane: podobno mu sie nie odwidzialo, ale jest samotnikiem i
najlepiej sie czuje we wlasnym towarzystwie..
jak myslicie, odwidzialo mu sie czy nie?
mowi ze kocha ale powiedziec wszystko mozna;-(((
a moze to tylko nerwy i jesienna deprecha? (podobno jest meteopata)
meczy mnie ta sytuacja, nie wiem na czym stoje..zalezy mi na nim ale
jednoczesnie nie chce go zmuszac do bycia ze mna.
Co robic?
Obserwuj wątek
    • ewelina23-20 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 12:29
      Jesienna depresja każdego chyba dosiega:)
      Nie martw sie ...
      Zadzwon do niego , zrób kolację , swiece i winko( standardowo:) i
      porozmawiajcie ..niech to rozwieje Twoje watpliwości:)
      Powodzenia
    • anulkina Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 12:29
      moim zdaniem odwidziało mu sie...
      :(
    • ewelina23-20 Adsa 14.11.06, 12:37

    • adsa_21 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 12:42
      pytałam.
      mowi ze jakby chcial byc z kims innym to by byl.
      A on po prostu ma taka nature i jesli go kocham to powinnam to zaakceptowac.
      mimo to uwazam ze ta sytuacja nie jest normalna:-(

      dzieki dziewczyny
      • anulkina Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 12:45
        to powiedz mu ze dla Ciebie to nie jest sytuacja normalna
        nie mozna byc z kims troche, tak jakby, od czasu do czasu!
        albo sie jest albo sie nie jest!
        nie gódź sie na substytut zwiazku
        masz prawo oczekiwac
        powodzenia!
        • rasgeea Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 12:55
          dokładnie !! zgadzam sie!!
          • ebi3 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 13:02
            ja tez
            powinnas z nim porozmawiac i powiedziec ze nie najlepiej czujesz sie w tej
            sytuacji
            albo sie z kims jest albo nie
            nie mozna byc typem samotnika i jedoczesnie byc z kims
            moze rzeczywiscie brak pracy go stresuje...chociaz tym bardziej powinien szukac
            wsparcia u ciebie...
    • adsa_21 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 13:46
      hmm..zadzwonilam.
      powiedzial ze sie czepiam, ze JEGO zdaniem jest wszystko okey. Jeszcze na mnie
      nawrzeszczal.
      Do d*** z tym.
      • ebi3 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 13:47
        skoro wrzeszczy to chyba nie jest tak ok....
        mam nadzieje ze ty dla odmiany bylas spokojna??
        • anulkina Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 13:50
          nie pozwalaj by na Ciebie krzyczał!
          Nie jest Bogiem do cholery!
          Wrrr!
      • ewelina23-20 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 13:50
        adsa_21 napisała:

        > hmm..zadzwonilam.
        > powiedzial ze sie czepiam, ze JEGO zdaniem jest wszystko okey. Jeszcze na
        mnie
        > nawrzeszczal.
        > Do d*** z tym.


        kopnij go w dupe!!!!!!!
        • adsa_21 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 13:57
          masz racje..nie mam ochoty denerwowac sie jeszcze z tego powodu.
          niech spada
          • anulkina Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 13:58
            olej go, jak mu zalezy to sie bedzie starał!
            a jak nie to lepiej dla Ciebie, bedziesz wiedziala ze nie byl Ciebie wart!!!
            • ebi3 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 14:04
              wlasnie jak mu zalezy to sie pierwszy odezwie
              wez go na przetrzymanie to najlepsza metoda;)
              • niunka24 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 14:18
                Chłopak nie dojrzał do związku z kobietą. Tym bardziej z kobietą, która ma
                dziecko. Tak mi się wydaje... Potrzebujesz dojrzałego mężczyzny, nie dzieciaka-
                studnciaka;) Znajdziesz, a jego w cholerę, czas tylko tracisz;))))
                Pozdrawiam
                POWODZENIA
                • adsa_21 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 15:22
                  mial okazje sprawdzic sie z trudnych sytuacjach i sie sprawdzil.
                  Macie racje, poczekam..
                  swoja droga ja jestem niecierpliwa i najchetniej chce miec wszystko od razu i
                  natychmiast;-)
    • mama007 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 15:21
      adsa, czy Ty korzystasz z gg albo spika? mamy ze soba wiele wspolnego, o
      zwiazkach z nextami po exach tez mozemy pogadac ;)

      to co chcialabym Ci powiedziec tak w duzym skrocie to - odpocznijcie od siebie
      na razie. daj mu czas, zeby dojrzal, albo zebys Ty zobaczyla, ze nie jest tego
      wart, zeby byc z Wami.
      ja do tej pory, a mieszkam sama z Asia juz ponad poltora roku, nie jestem w
      stanie wpuscic nikogo do naszego zycia. i nie 'z braku laku', bo akurat teraz
      jest chyba moda na babki z 'gotowymi dzieciami' ;) chetnych jest wielu, nie
      byle jakich facetow, tylko naprawde mnostwo wartosciowych ludzi, wspanialych
      facetow, ale... mi sie zakorzenilo w swiadomosci to, ze ja to ja i Asia. i nie
      bede eksperymentowac z wprowadzaniem kogos do NASZEGO zycia, dopoki nie bede w
      100% pewna nawet nie tyle jego, ile siebie. moje dziecko juz za jednym debilem
      teskni, nie pozwole by tesknila za nastepnym...
      moze wyszlo mniej optymistycznie niz zamierzalam, ale nie o to mi chodzilo :)
      daj znac czy korzystasz z jakiegos komunikatora - pobluzgamy sobie kiedys razem
      przy internetowym piwku jacy to faceci sa wstretni ;d od razu bedzie better
      pozdrawiam mocno
      • adsa_21 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 15:24
        napisalam na priv:-)
      • adsa_21 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 15:27
        chetnie powymieniam sie z doswiadczeniami.;-)
        A Twoja cora to chyba w wieku mojego szraba jest??

        moj mlody tez teskni do ojca, na szczescie maja ze soba dobry kontakt, choc nie
        za czesty (tatus jest wiecznie zajety).

        Mojego faceta traktuje wylacznie w kategoriach "kolega mamy" - na szczescie.
        I absolutnie nie chce tego zmieniac.
        • mama007 Re: w związku a jednak samotna.. 14.11.06, 15:33
          hej, odebralam poczte, zaraz odpisze
          moja skonczyla w sierpniu 3 lata, chyba pdoobnie jak Twoj syn. ojca nie
          widziala od czerwca (albo lipca, nie pamietam dokladnie), bo jest w rejsie. mam
          ochote roztrzaskac mu leb jak widze jak ona teskni za nim.
          super, ze Twojego faceta traktowac jak kumpla. ja mam wieeeeeeeeeeeeeelu
          znajomych chlopow, jakos lepiej dogaduje sie z plcia przeciwna jesli chodzi o
          stosunki kolezensko-przyjacielskie. ale zeby kogos wpuscic za te magiczna
          furtke... nie chce. albo nie umiem? albo po prostu jeszcze nie pora...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka