Dodaj do ulubionych

Pech...od rana pech:/

23.11.06, 10:00
Najpierw o mało nie odkroiłam sobie palca,potem ze spłuczki zaczeło ciec...a
raczej lać się strumieniem:/Wszystko przed samym wyjściem do
pracy.Galopem...udało mi się nie spóźnić na trabambaj...tylko co z
tego...potem raczył przyjechać dopiero chyba 4 autobus...egh...do pracy
wpadłam trzy minuty po czasie...powinnam się cieszyć, że się chociaż w miarę
wyrobiłam.Oby to koniec pecha na dziś:/


...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec ;)

...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...:)))
Obserwuj wątek
    • ebi3 Re: Pech...od rana pech:/ 23.11.06, 10:11
      co sie dzis dziewczyny z nami dzieje....
      • 8warzyw Re: Pech...od rana pech:/ 23.11.06, 13:32
        A ja sie wczoraj pochorowalam, w dodatku nie dostalam urlopu na nowy rok :(
        • ebi3 Re: Pech...od rana pech:/ 23.11.06, 14:16
          uuu to nie fajnie....
    • olianka Re: Pech...od rana pech:/ 23.11.06, 21:57
      nerri napisała:

      Galopem...udało mi się nie spóźnić na trabambaj...tylko co z
      > tego...potem raczył przyjechać dopiero chyba 4 autobus...egh...do pracy
      > wpadłam trzy minuty po czasie...

      Spóźniłam się dzisiaj na dwa busy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka