proces7 24.11.06, 00:43 Pozwolę sobie pierwszy wpisać się na tę listę. Tu wpisują się TYLKO uzależnieni, jeśli się TU wpiszesz, oznacza, że jesteś uzależniona/y, tylko o tym nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
valmont79 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 01:16 no niestety też muszę się na listę wpisać. :| Odpowiedz Link Zgłoś
alinka64 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 03:00 Fakt ze pisze o tej porze mówi za mnie ;) Ratunku! czy sa na to jakieś piguły!! Odpowiedz Link Zgłoś
justysbytomianka Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 08:24 jestem uzalezniona od: - komórki - netu - zmywarki - odkurzacza - samochodu - wody mineralnej - płatków sniadaniowych fittnes - Edenu Odpowiedz Link Zgłoś
kawa3603 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 08:57 No w pewien sposób jestem. Ale ponieważ zawsze udawało mi się zwalczać moje nałogi, myślę że i ten uda mi się zlikwidować. Potrzeba mi tylko paru drobnych zmian w grafiku dnia. Ale to musi poczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
kawa3603 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 10:28 "Internet…zimna, głęboka przestrzeń, Nieczuła i odległa, martwa i bezbarwna… Czyżby? Siedzisz w bezruchu. Twoje oczy wpatrzone są w migoczący ekran – jedyne źródło światła w ciemnym pokoju. Twoje palce delikatnie dotykają klawiatury, podczas gdy twój umysł skupiony jest na słowach i obrazach, jakie się przed tobą pojawiają. Czasami wydaje się jakby nie było różnicy między twoimi myślami, a tym, co przepływa przed tobą. Czasami wydaje się jakby różnica między zewnętrznym, a wewnętrznym światem prawie znikła. Czasami czas jako taki wyparowuje, po prostu. Jesteś zanurzony w sieci. Wszystko stapia się w nową rzeczywistość, która przekracza normy tej zwykłej rzeczywistości. Ty i wirtualny świat staliście się jednością. Jeśli znasz to uczucie, przyznając się do niego lub nie, czując je w tym momencie lub słysząc o nim pierwszy raz, nieważne, jeśli chcesz – posłuchaj. Ulgę przynosi każdego rodzaju wiedza.. Nie wyobrażamy sobie dni bez dźwięków, bez obrazów, barw, wiatru. Dotyk jest namacalny, głos rzeczywisty, spojrzenie odczuwalne. Tyle argumentów „za” naszym światem, tym, w którym ucieka nam autobus, chodzimy chodnikiem, patrzymy w czyjeś oczy i słuchamy muzyki. To takie normalne stwierdzić – w sieci nigdy nie ucieknie nam autobus. Na pewno? „Życie zdarza się wszędzie”(Zhon Wei Hui) - nawet w Internecie. Tam gdzie zapach jest przeźroczysty.. I tam gdzie pozornie panuje cisza, powstaje i ginie życie, jeśli nawet w sieci tylko w przenośni, to zaraz potem realnie już ginie naprawdę. Jest pewien rodzaj bliskości, która zabija, ta nieobecna bliskość, świadomość bliskości. Kiedy wiemy, a nie możemy, czujemy i co z tego, myślimy, lecz całkiem po cichu.. Kiedy spotyka się dwoje ludzi i tworzy się między nimi nić porozumienia, która tak zwyczajnie zamienia się w powoli tkaną przez nich sieć, czy wiemy, że nie da się tak po prostu z niej wyplątać? Wszystko ma swój początek i wszystko, co się zaczyna kiedyś się skończy, lecz również wszystko, co dobre zasługuje na szansę pierwszego poranka. By stać się znowu człowiekiem.. którym się było zanim zamieniliśmy się w numer, kod, przypadkowy rząd cyfr. Tak samo przypadkowy jak ci, których się spotyka, których nigdy się nie polubi i tych, którzy są nam bliscy. „W Internecie wszystko jest równie daleko lub równie blisko, co w efekcie na jedno wychodzi”(Janusz. L. Wiśniewski). Nie ważne, gdzie jest ten ktoś, z kim rozmawiamy, ale to miejsce staje się dla nas jego domem. Kiedy stamtąd wyjeżdża czekamy na jego powrót, mimo że wciąż jest równie daleko od nas i wciąż mamy tylko słowo albo głos. W sieci jest ciepło, gdy bliski człowiek jest blisko, bliżej niż niejedna osoba będąca ciałem obok nas. Bliskie jest to, co jest bliskie naszemu sercu, a nie to, co materialnie znajduje się w pobliżu.. Nawet, gdy można dotknąć.. „Jesteś mi równie bliski, co daleki, bo choć nie czuje ciepła twojej skóry, wiem, że mnie rozumiesz, słuchasz, pilnujesz, martwisz się i czekasz, gdy akurat mnie nie ma. Przy komputerze.”- Czy to takie nierealne? Kłótnia. Krzyk, wrzask pełen łez. Ból w klatce i stos przekleństw. Potem przeprosiny, kojące, aksamitne. Nasz mózg nie rozróżnia kłótni w sieci od tej twarzą w twarz. Obie tak samo rzeczywiste, obie tak samo bolą. Uczucie jest uczuciem bez względu na źródło. Słowa wystukiwane na klawiaturze potrafią stać się tak szybkie jak te wypowiadane głosem. „Słowami też można dotykać”(J. L. Wiśniewski). Można i to nie tylko boleśnie.. Wiosna. Pary siedzą w parku na ławkach. Tulą się do siebie, szepczą i się całują. ”Słowa na ławce schodzą na drugi plan”(J. L. Wiśniewski). Oni mają tam też przecież obraz, dotyk, głos. To nieprawda, że w sieci mamy tylko słowa. ”Dźwięki i głosy można przecież przeżywać, nie słysząc ich”(J.L. Wiśniewski). Co wtedy, gdy spotykamy wirtualnych bliskich poza światem wirtualnym? Niektórzy uciekają, ich nadzieje zostają zawiedzione, marzenia i wyobrażenia pękają jak bańki mydlane w jednej chwili, choć nie zawsze. Pisany tekst jednak, głos w słuchawce czy nawet zdjęcie oraz cała gama wyobrażeń towarzysząca długim rozmowom i całemu okresowi znajomości sieciowej nie jest tym, do czego przywykliśmy przez lata i pokolenia. Gdy więc spotykamy się twarzą w twarz widzimy, że zdjęcie ożyło, głos jest plastyczny i można wyrazić nim wszystko i wszędzie, że dotyk zostawia ślad. Ożył, choć nie był martwy przemówił, choć nie był niemy dotknął, choć ciało miał zawsze spojrzał, choć nie był niewidomy, bo dla mnie był cieniem cichym bezcielesnym Czasem te znajomości, przyjaźnie, miłości potrafią przetrwać zderzenie z rzeczywistością, ale mimo wszystko jest to dość rzadkie. Wyobrażenia, jakie mimowolnie tworzymy w umysłach są zbyt silne i zbyt odbiegają od rzeczywistości (pomimo tego, że ona sama w sobie wcale nie jest zła), by można było o nich zapomnieć. To prawie tak jakby bliźniak tego, z kim coś nas łączyło w sieci przyszedł do nas wytłumaczyć, że brat jest chory i nie mógł przyjść na spotkanie. Tylko, że ma on te same myśli, co jego brat, wyraża identyczne opinie i wydaje się nam tak znajomy, choć widzimy go pierwszy raz w życiu. To ktoś zupełnie nam nieznany i ktoś kogo już przecież znamy tak dobrze, w jednej osobie. Niemożliwe? A jednak. A co wtedy, gdy nie mamy już innych znajomych poza tymi poznanymi w Internecie? Gdy nie obdarzamy innych naszym zainteresowaniem, szacunkiem, gdy nie budzą się w nas względem nich emocje? Albo, co wtedy, gdy zawiedzione uczucie gasi w nas życie jakby było płomieniem świeczki? Cóż… Mój miły Szklany Ze mnie drwi Wirtualny świat Jest niebezpieczny, trzeba o tym wiedzieć. Barwy, dźwięki, dotyk nie tylko wyobrażone są zdrowsze i przyjemniejsze. Nie warto żyć tylko w sieci, choćby, dlatego że ona nie składa pocałunków, chociaż by i chciała." Odpowiedz Link Zgłoś
vivalabeer Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 10:58 "Oranboskie"! Kawa, czy Ty się wściekłaś? (jednak dla niektórych, ten net jest bardzo ważny). Żartowałem...:) Odpowiedz Link Zgłoś
kawa3603 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 11:07 Viva to nie jest mój tekst. Ale zgadzam się z nim w wielu punktach ;). Odpowiedz Link Zgłoś
vivalabeer Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 09:27 Demonizujecie, to takie samo uzależnienie jak od kina, od imprez, i wielu wielu innych rzeczy. Nie sądzę, by był ktoś, kto nie potrafiłby już żyć bez "tlenu". Odpowiedz Link Zgłoś
colop1 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 13:13 Faktem jest jednak, że to cholerstwo (tlen) kradnie mi ostatnio więcej czasu, niż reszta moich uzależnień. Powiedziałbym, że je wypycha ;) A tak swoją drogą, ten wątek, to swojego rodzaj klub AA, z tą różnicą, że nie dla alkoholików (chociaż różne rzeczy się słyszy :P) tylko dla pochłoniętych wirtualnym światem ... hmm, z anonimowością też nie ma wiele wspólnego. Po tych przemyśleniach muszę jednak porzucić tą tezę z klubem AA :P Odpowiedz Link Zgłoś
szajba_a Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 13:17 no ja tez wpisuję sie................Świat bez wędrówek w wirtualną rzeczywistość wydaje się szary i pusty:P Odpowiedz Link Zgłoś
czatowykaleka Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 13:25 jestem uzależniony od komputera,po obudzeniu włączam go...ale to mój przedmiot,który jest mi potrzebny do pracy,bez niego daleko bym nie zaszedł... Odpowiedz Link Zgłoś
abnegator Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 13:46 A ja myśle, że gdybyśmy mieli tego pod dostatkiem w relu i codzinnie , a nawet kilka razy dziennie to nie mielibyśmy takiej motywacji, tyle zaparcia a przede wszystkim siły , by tyle czasu przed kompem siedzieć. Wykorzystalibyśmy ten czas raczej na sen przed następnymi baraszkami. Sam po sobie widze, że jak jestem zaspokojony to długo nie dam rady poklikac, a jak jestem wyposzczony i nie musze rano wstawać to mogę nawet dzień i noc klikać pełen nadziei , że w końcu mi sie uda z którąś umówić. Powiem wam ,że libido jest bardzo silne i dodaje człowiekowi poweru. Odpowiedz Link Zgłoś
lejdik Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 14:56 Witam mam na imie Lady i jestem netomanianką;):D Odpowiedz Link Zgłoś
justysbytomianka Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 15:18 Witaj Lady , kochamy Cię) Odpowiedz Link Zgłoś
jagus007 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 17:02 Wpisuję się i podpisuję wszystkimi kończynami. W tej chwili nie wyobrażam sobie życia bez tak rewelacyjnego źródła wszelakich informacji, jakim jest Internet. A jeśli o wirtual, i o te wszystkie kontakty, interakcje i zażyłości sieciowe - też trudno mi sobie w tej chwili wyobrazić życie bez nich, ale dałabym chyba radę... Odpowiedz Link Zgłoś
ja.bazylia Re: Wykaz Uzależnionych od netu 24.11.06, 23:09 Wpisac sie i zaprzeczyć własnemu uzależnieniu - to zachowac się jak mieszkaniec Krety, który twierdzi, że każdy Kreteńczyk ? , no mieszkaniec Krety :-) kłamie. Ja bazylia nie kłamie. Odpowiedz Link Zgłoś
jagus007 Re: Wykaz Uzależnionych od netu 25.11.06, 22:43 Bazylio, O ile dobrze pamiętam ten paradoks - to tam na wstępie była deklaracja: "Jestem kłamcą. Wszystko, co mówię, jest kłamstwem"? A dopiero później było o tym, że wszyscy kłamią? Lubię takie matrioszki... i pułapki w pułapkach wewnątrz pułapek... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś