Dodaj do ulubionych

jestem kochanką 2 żonatych

26.11.06, 16:55
Jestem z dwoma mężczyznami. Jeden z nich jest w Polsce, drugi za granicą. Nie
chodzi o to, że nie wiem na którego się zdecydować, bo z obojgiem jest mi
dobrze. Ten który jest w Polsce wie o tym zagranicą, ale nie odwrotnie. Jest
jednak niewielki problem. Oboje są żonaci, mają dzieci, a ja... No cóż,
jestem młoda (oni duuużo starsi ode mnie)i sama nie wiem czego chce. Ten za
granicą chce być ze mną, chce żebym do niego przyjechała i z nim była. Jednak
ja nie jestem do końca przekonana. A ten w Polsce jest czuły, delikatny i
szuka u mnie tego czego nie daje mu w domu żona. I również chodzi o sex, bo
chyba nikt nie myśli, że układamy puzzle wieczorami. A ja walcze sama ze
sobą, bo wiem że też skłaniam ich do tego. Swoją otwartością, radością życia
daje tym mężczyzną to o czym już dawno nie marzyli. A oni są i jakoś chyba
sami nie odejdą. Wiem, że większość uzna, że to ja jestem wszystkiemu winna,
że zachęcam, czaruje. I tak jest, ale przecież do tanga trzeba dwojga i nikt
mi nie powie, że oni są święci. :)))
Obserwuj wątek
    • miska1251 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:05
      dla mnie to co robisz jest po prostu chore....nie wiem czy chciałabyś być na
      miejscu któregoś z żon.
      skoro tak potrafisz wzbudzać pożądanie w facetach,to przecież potrafisz znależć
      sobie kawalera,z którym bedziesz mogła zbudować związek na dłużej.A z tymi
      żonatymi,to przecież i tak się nie ułoży,...prawda?bo chyba nie chciałabyś
      zburzyć komuś małżeństwa? więcej rozsądku kochanico!
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:14
        A dleczego to ja mam patrzeć na to co myślą ich żony, sami wiedzą co robią.
        Jest im dobrze, są szczęsliwi więc nie widzę w tym nic złego. Ja ich bynajmniej
        do niczego nie zmuszam. Jeden z nih na każdą moją prośbę zostawiłby żonę i
        dzieci. Tylko, że ja (narazie) tego nie chcę.
        A po co mam szukać kawalera skoro mam ich...
        I nie chciałabym aby ktoś pomyślał, że jestem z nimi dla kasy, czy coś
        podobnego. Jest mnie stać na wszystko czego chcę, jestem samowystarczlna, a
        czerpie z tych związków coś zupełnie innego.
        • miska1251 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:35
          kochanica2 napisała:

          > A dleczego to ja mam patrzeć na to co myślą ich żony, sami wiedzą co robią.
          > Jest im dobrze, są szczęsliwi więc nie widzę w tym nic złego.

          nie widzisz nic złego w tym,że jesteś kochanką żonatych mężczyzn...,to
          przejrzyj na oczy!bo Ty bynajmniej nie zespalasz ich relacji,a możesz ich
          związkom mocno zaszkodzić.A im dłużej bedziesz w tym tkwiła tym trudniej będzie
          i tobie i tym fecetom się od tego życia "na boczku" oderwać.

          >Ja ich bynajmniejdo niczego nie zmuszam.

          Pewnie,że nie musisz ich do niczego zmuszać,jesteś młoda,atrakcyjna i spełniasz
          ich oczekiwania w swerze intymnej,więc dlaczego mieliby z takiej okazji nie
          skorzystać.

          > Jeden z nih na każdą moją prośbę zostawiłby żonę i
          > dzieci. Tylko, że ja (narazie) tego nie chcę.
          a na co czekasz, aż kompletnie zniszczysz jego małżeństwo? a jeśli nie
          chcesz...,to po co to dalej ciągnąć i żyć w świadomości,że komuś odebrałaś męża
          i ojca:( smutne jest to co robisz,ale takich kobiet i mężczyzn, którzy
          rozbijają w ten sposób swoje,bądź innych małażeństwa jest mnóstwo...przykre
          to,ale prawdziwe.
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:49
            Ale to nie ja chciałam zacząć te związki, sami do tego dążyli. Gdy ja pojawiłam
            się w ich życiu to ich związki nie istniały. To jest już tylko wegetacji w
            czymś co tak naprawde dużo wczesniej przestało mieć charakter małżeństwa, nie
            wspominając o miłości... Oni przestali walczyć o swoje żony. Może się wydawać,
            że dorwali jakąś laskę tylko po to, żeby spełniać swoje potrzeby seksualne. A
            tak naprawdę oni potrzebują czegoś więcej. Nigdy pewnie nie widziałaś mężczyzny
            który już nie ma siły, który wie że żona ma go gdzieś i nie jest jej w stanie
            do siebie przekonać. Bo nikt nigdy nie patrzy jaka ona jest, czy ona chce z nim
            być, bo przecież łatwiej jest jej odgrywać biedną, porzuconą żonę, a tak
            naprawde on jej nie interesuje.
            • a_ska1 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:40
              a dlaczego TYLKO dwóch?
              jak taka dobra jestes, to stać cię na więcej.

              napisałaś:
              > Ale to nie ja chciałam zacząć te związki, sami do tego dążyli.

              powiem dosadnie:
              jak suka nie da - pies nie weźmie!

              > Może się wydawać,
              > że dorwali jakąś laskę tylko po to, żeby spełniać swoje potrzeby seksualne.

              naprawdę masz co do tego jakiekolwiek wątpliwości?

              > A tak naprawdę oni potrzebują czegoś więcej.

              no właśnie - to oni ciebie czarują, takie biedactwa! ależ ty naiwna jesteś!

              piszesz, że każdy z nich zostawiłby żonę i dzieci, gdybyś tylko zechciała?
              to zechciej! a wtedy przekonasz się, że jednak nie zostawią. Prędzej poszukają
              sobie kolejnej naiwnej. Żałosne to, że wierzysz w te bzdury..

              a tak w ogole - to możesz patrzeć w lustro?
              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:52
                Mogę patrzeć w lustro bez najmniejszych problemów.
                A nie napisałam, że obaj zostawiliby rodziny, tylko jeden z nich. Tylko, że to
                ja go powstrzymuje.
                I wiem że mnie czarują, ale mnie to nie przeszkadza. Bo skoro jest nam dobrze
                to czego chcieć więcej.
                • zimnablondynka Re: jestem kochanką 2 żonatych 29.11.06, 10:49
                  nie szkoda Ci dzieci zdziro ? On zamiast pieprzyc sie z Tobą moglby byc z
                  dziecmi !
                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 29.11.06, 19:19
                    Z dziećmi ma robić to co z Kochanicą??? Ziobro takich teraz ściga:)))
                  • parmesan Re: jestem kochanką 2 żonatych 03.12.06, 18:31
                    Ty nie tylko blondfyna na glowie ale i pod peruka.
                    • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 03.12.06, 20:57
                      :))) nic dodać, nic ująć
                  • starydziadyga Re: jestem kochanką 2 żonatych 31.12.06, 20:54
                    zimnablondynka napisała:

                    > nie szkoda Ci dzieci zdziro ? On zamiast pieprzyc sie z Tobą moglby byc z
                    > dziecmi !

                    Zimnablondynko - ty nie jestes zimna - ty jestes morozaca - mam nadzieje ze
                    nigdy sie nie spotkamy.

                    SD

                    PS. Pieprzy sie potrawy bez smaku, kobiety sie kocha.
              • parmesan Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 21:18
                A-Ska - moralniak? Jej sprawa co robi i z kim. Młoda jeszcze wiec niech korzysta
                póki jeszcze może. jeśli jej teraźniejsi partnerzy nie są na tyle uczciwi w
                stosunku do ich partnerek, jak może wymagać ze będą w stosunku do niej uczciwi?
                Chyba lepiej by na żywym obiekcie się ćwiczyła niż może wibrator lub dildo ma
                używać.
                • starydziadyga Re: jestem kochanką 2 żonatych 31.12.06, 20:57
                  parmesan napisał:

                  > A-Ska - moralniak? Jej sprawa co robi i z kim. Młoda jeszcze wiec niech
                  korzyst
                  > a
                  > póki jeszcze może. jeśli jej teraźniejsi partnerzy nie są na tyle uczciwi w
                  > stosunku do ich partnerek, jak może wymagać ze będą w stosunku do niej
                  uczciwi?
                  > Chyba lepiej by na żywym obiekcie się ćwiczyła niż może wibrator lub dildo ma
                  > używać.

                  Ale sie swiat zmienil - za mojej mlodosci mowiano:
                  "na starej p_czy mlody ulan cwiczy"
                  a teraz widze ze do cwiczen na starych ulanach zachecaja...

                  SD
        • ubasia5 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 19:36
          jestes snobka
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 19:41
            dlaczego???
      • starydziadyga Re: jestem kochanką 2 żonatych 31.12.06, 20:49
        miska1251 napisała:

        > dla mnie to co robisz jest po prostu chore....nie wiem czy chciałabyś być na
        > miejscu któregoś z żon.
        > skoro tak potrafisz wzbudzać pożądanie w facetach,to przecież potrafisz
        znależć
        >
        > sobie kawalera,z którym bedziesz mogła zbudować związek na dłużej.A z tymi
        > żonatymi,to przecież i tak się nie ułoży,...prawda?bo chyba nie chciałabyś
        > zburzyć komuś małżeństwa? więcej rozsądku kochanico!

        Droga misko1251,

        Po co psuc szczescie tym 3em osobom? Calkiem mozliwe ze ich zony tez kogos
        uszczesliwiaja, coz wiec chcesz osiaganac?

        Kochaninco - jak Tobie jest dobrze i tym mezczyznom tez - duzo pomyslnosci z
        okazji Nowego Roku zycze,

        SD
        • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 01.01.07, 23:27
          Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwa jak nigdy dotąd ;)) Więc życzenia
          przyjmuję ;PP
          I wzajemnie życzę wszystkiego co najlepsze :)
      • 1000m Re: jestem kochanką 2 żonatych 07.01.07, 20:04
        Jesteś chyba nienormalna, a na pewno już pisząc o tym . Szukasz rozgrzeszenia
        czy współczucia? A może chcesz się pochwalic jaka to z ciebie laska? . Dajesz
        im to ,czego nie daja im żony... dobre sobie ...jak znam życie , tak się tylko
        mówi.A naprawdę , to jesteś dla nich odskocznią , w razie ciąży zostaniesz sama
        jak palec.A WIESZ CO TO EMPATIA?
        • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 07.01.07, 20:14
          Normalna wcale nie chcę być, bo po co :)) Nie szukam ani rozgrzeszenia ani tym
          bardziej współczucia.
    • to-wlasnie-ja Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:13
      No dobrze, a ten watek to tak , aby sie pochwalic, czy masz cos konkretnego do powiedzenia ?????
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:15
        A ten wątek to tak, żeby się dowiedzieć co inni o tym myślą. Bo raczej o
        chwaleniu się nie może być mowy, znając podejście innych.
        • to-wlasnie-ja Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:17
          Skoro znasz podejscie innych, to wiesz co o tym mysla. Nadal nie rozumiem w jakim celu go zakladasz .
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:26
            Nie da się poznać zdania innych nie usłyszawszy ich opinii.
            Bo ludzie są różni...
            Rodzina, rodzice, rodzeństwo, przyjaciele jednego z nich wiedzą o naszym
            związku i jakoś nie znalazła się dobra dusza, która poinformowłaby jego żonę
            (która się prawdopodobnie domyśla), więc nie wydaje mi się żeby byli temu
            przeciwni. Choć pewnie nie chcą jej "ranić", ale w ten sposób przykładają rękę
            do zdrady. :)
            A drugi, w czasie rozmowy z żoną powiedział, że nie zawachałby się jej
            zdradzić, ale jakoś się nie przejęła.
            Więc uważam, że ich związki są chore, a skoro mogą być szczęśliwi to dlaczego
            mam im w tym nie pomóc. I bynajmniej nasze związki nie są oparte tylko na
            seksie.
            • schmetterling11 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:42
              Wydaje mi sie, ze jestes dumna z tego co robisz i nie interesuje Ci opinia
              innych, tylko chcialas pochwalic sie swoimi osiagnieciami.
              Wyrzutow sumienia nie masz, wiec po co ten watek?
              Samochwala w kacie stala...nieprawdaz?:))
              Pragniesz poklasku?
              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 17:52
                nie szukam poklasku, bo z innych rzeczy czerpie radość i dumna jestem z moich
                sukcesów.
                Chciałabym poprostu pokazać innym, że ni na wszytsko trzeba patrzeć przez
                pryzmat stereotypów. Nie wszytskiemu jest winna kochanka, niewierny mąż, a
                najważniejsza jest biedna żona, która została zdradzona, zraniona, a taka
                przecież była cały czas wspaniała.
                • to-wlasnie-ja Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:30
                  Ameryki nie odkrylas . Od zawsze wiadomo, ze za rozpad zwiazku odpowiadaja dwie osoby, no moze z wyjatkiem notorycznych podrywaczy zaliczajacych kolejne panienki.
                  Zgadzam sie ze Schmetterlingiem, ze jednak chcesz sie pochwalic. Mimo sukcesow (?) w innych dziedzinach . Jak juz zlapiesz kolejnych dwoch to napisz. Wtedy pogratuluje Ci organizacji i pozazdroszcze kondycji. Teraz nie mam czego. Milego wieczoru.
                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:34
                    przykre... skoro dla Ciebie byłby to powód do przechwałek to szczerze
                    współczuję :))
                    • to-wlasnie-ja Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:42
                      Nie zamierzalam byc zlosliwa i myslalam, ze rozmawiam z kims mimo wszystko na poziomie, ale widze ze sie omylilam. Otoz tak - obskoczyc czterech facetow i dla kazdego byc tak mila i ... chetna to jednak moglby byc powod do pewnej dumy. Dziwki to potrafia, ale Ty podobno tylko w celu wyzszym a nie dla kasy. A teraz juz naprawde zegnam. Pojedz po mnie i ulzyj sobie . :)))
                      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:55
                        Po pierwsze nie jestem dziwką i nie mam zamiaru po nikim jeździć.
                        I wcale nie 4, tylko 2. A to jest różnica.
                        Jaka jest różnica dla mnie pomiędzy facetem, który ma żonę a nie?? Jest dla
                        mnie tak samo cudowny, czarujący, słodki. To nic złego chcieć być szczęśliwym.


                        Żyj i pozwól żyć innym.... tak jak chcą
                      • przybytek1 Re: jestem kochanką 2 żonatych 30.11.06, 12:48
                        Nie czepiajcie sie Kochanicy! Komu to, co ona robi przeszkadza? ja np.
                        chciałbym ja spotkac na swojej drodze zycia i być tym trzecim, o ikle ten
                        uklad by sie sprawdzał - w obie strony. Czy kobieta, ktora zye z dwoma,
                        trzema, czterema facetami - od każdego ma co innego i kazdemu tez daje co
                        innego - jest gorsza od tej, wpatrzonej w swojego jedynego, co sama jest nie
                        w pełni szczęsliwa i jemu też szczęścia nie daje?
                        Wydaje mi sie, ze karmimy sie mitologią, iż kochaC mozna tylko jedna osobe.
                        Otóz nie - kochać można kilka, każdą za coś innego. Oczywiscie, to nie jest to
                        samo, co zaliczanie każdego (każdej) jak leci.
                        To chyba zależy od osobowosci- jak ktos ma bardziej rozwinieta osobowość, to i
                        wiecej miejsca dla innych.
    • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:29
      A poza tym wydaje mi się, że średniowiecze przeminęło jakiś czas temu i w
      dzisiejszych czasach każdy robi to z czym mu dobrze. Jeśli facet woli być z
      kochanką to czemu nie... Skoro żona po kilku/kilkunastu latach okazuje się nie
      taka jak na początku to ma się z nią męczyć do grobowej deski???
      • szubrawiec76 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:39
        rób jak chcesz... jeśli Ci dobrze.
        Znajdą się tacy co Cię pochwalą i tacy co Cię skrytykują.
        I tacy jak Ja.. którzy Cię nie skrytykują a nie będą chcieli przebywać z Tobą. Nie identyfikuję się z Twoim brakiem zasad moralnych i brakiem empatii.
        • a_ska1 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:55
          Szubrawiec76
          no, nareszcie jakiś facet, który myśli - głową :))
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:57
            hmmm jak cudownie :) Każdy ma to co lubi
    • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:30
      Uwielbiam kobiety, dla których chce się chcieć:)))
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:32
        a skoro dla kochanki mu się chce to chyba wszytsko jest ok :)))
        • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:38
          W końcu to dzięki wam i dla was wykazujemy życiową aktywność:)))
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:41
            choć jedna osoba, która nie uważa mojego zachowania za chore :)))
            A ja tylko daje im szczęście, radość. Same dobre uczynki :)
            • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 18:44
              Nie jestem hipokrytą, który w myślach się ślini na Twój widok, a publicznie
              pluje w twarz:)))
              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 19:01
                i bardzo się cieszę. Według mnie, ludzie uważają, że takie zachowanie jak moje
                trzeba skrytykować. Nie starają się zrozumieć tego dlaczego tak jest, co ludzie
                robiący to czują.
                I nie chodzi o to aby się ktoś ślinił na mój (czy innej kochanki) widok, tylko
                żeby nie oskarżał, nie oceniał pochopnie.
                • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 19:28
                  Krytycy przeważnie mylą skutek z przyczyną i potępiają fakt, nie wnikając co go
                  spowodowało. Jesteś winna, bo się nie kryjesz z tym że jest Ci dobrze. Za to z
                  definicji niewinna jest żona, choć to właśnie ona musiała mieć swój znaczący
                  udział w decyzji męża:)
                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 19:40
                    A zaraz dowiemy się, że jesteśmy siebie warci :) Ty okropny, a ja jeszcze
                    bardziej :))
                    Ja nie widzę powodu dla którego miałabym z tego zrezygnować. Żona jest
                    niewinna, biedna, skrzywdzona przez 2 okropnych ludzi. Mąż jest facetem i nie
                    myśli głową,a kochanka.... Suka, dziwka, wszystkiemu winna i to ona zbałamuciła
                    mężczyznę. Ale skoro tak myślą... Nie dam rady ich wszystkich przekonać. A
                    zresztą po co???
                    Może kiedyś będą w sytuacji gdy ta trzecia/ ten trzeci da im szczęście i będą
                    mieli dla kogo żyć, pomimo, że wydawało się że nie ma już nic wartego uwagi :)
                    • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 19:52
                      Bardzo łatwo wydawać sądy, trudniej jest pomyśleć. Nawet w skrajnym przypadku,
                      gdy żona jest faktycznie tą pokrzywdzoną, czy najlepszym rozwiązaniem jest
                      trwanie razem dwojga nienawidzących się ludzi?
                      Jeśli jedno z dwojga ma możliwość na odrobinę szczęścia, to przez wzgląd na
                      drugą, wrogą sobie osobę ma trwać w beznadziei?
                      Z jakiej racji:)

                      Wiem, że jestem okropny;)
                      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 20:03
                        bo po co myśleć, skoro prościej jest zmieszać z błotem, aby przez to lepiej się
                        poczuć samemu, bo w końcu jesteśmy lepsi od innych.
                        Lepiej się rozstać- według mnie- skoro zadajemy sobie tylko ból i przez to nie
                        szanuje coraz bardziej tej drugiej osoby a przez to samego siebie.
                        Oni może mnie nie kochają, ale ja jestem szczęśliwa :))
                        Ja też jestem okropna :P
                        • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 20:08
                          Znam ten układ. Wierz mi, ze kochają, ale wiedzą że to Ty zadecydujesz kiedy ma
                          być koniec. Wolą odrobinę dystansu, bo masz nad nimi przewagę młodości:)
                          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 20:18
                            ja osobiście czuje się kochana przez nich, ale ten dystans o którym piszesz też
                            się da zauważyć, wyczuć.
                            Pomimo wszystko mam troszke wyrzutów że jest ich 2 ale to tylko życie a ja
                            jestem tylko kobietą :) ten który jest zagranicą nie zawsze może mnie
                            zaspokoić, a ja z kamienia nie jestem.Nie ukrywam, że lubię to i owo...
                            • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 20:34
                              Dla mnie jest to bardzo czytelny układ i uczciwszy od wielu psudomałżeńskich
                              zawiłości. Wszyscy doskonale orientują się, czego mogą spodziwać się po
                              partnerze i godzą się na to. Naprawdę nie wiem z czego wynika oburzenie
                              kryptoświetoszków.
                              Może Ci naprawdę zazdroszczą? ;)
                              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 20:47
                                Oburzenie? Pewnie wynika z tego, że wielu z nich nie jest w stanie podjąć
                                decyzji o takim związku, choć pewnie o czymś takim myślą, marzą o oderwaniu się
                                od szarej rzeczywistości.
                                A to naprawdę nie wygląda tak, że oni przychodzą i nie robimy nic innego tylko
                                się kochamy. Oni są dużo starsi i naprawdę wiele się od nich nauczyłam,
                                pokazali mi wiele spraw z zupełnie innej perspektywy, nauczyli, że życie może
                                być inne, lepsze. Że nie trzeba się godzić na wszytsko co wydaje się być z góry
                                przegrane, ale że trzeba walczyć o własne szczęście, bo od nas wszytsko zależy.
                                Z tego co piszesz wnioskuję, że byłeś/ jesteś w podobnej sytuacji i pewnie
                                dlatego mnie rozumiesz...???
                                A czy zazdroszczą? Mnie czy im?
                                • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 21:10
                                  Byłem w podobnej sytuacji i niczego nie żałuję. Nawet różnicy temperamentów nie
                                  było. Fakt, że na początku trzeba trochę odwagi i wyobraźni, potem okazuje się,
                                  że nie zawsze trzeba trzymać się schematów. To jest odkrywcze dla obu stron. A
                                  zazdrościć mozna wam, a nie Tobie, czy im:)
                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 21:31
                                    Niech zazdroszczą :))) Można im tylko życzyć więcej odwagi w walce o własne
                                    szczęście. Nic innego nie da się zrobić. Ja nie twierdzę, że każde małżeństwo
                                    jest nieszczęśliwe i pomyłkowe, ale jeśli tak jest to lepiej dać sobie
                                    wolność :)
                                    Jeśli ja zostanę kiedyś żoną to będę chciała uszczęśliwiać mężczyznę, który
                                    jest przy mnie, a nie jak w wielu przypadkach żyć ciągłą kłótnią, wrzaskami,
                                    oskarżeniami.
                                    • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 21:43
                                      Rozpaliłaś forum. Dawno o tej porze nie było tu tak poważnych dyskusji:)
                                      Do utrzymania małżeństwa potrzeba starania obu stron. Niektórzy mylą staranie z
                                      roszczeniem. Słyszałem najprostszą receptę na trwałość małżeństwa. Po prostu
                                      trzeba się lubić:)
                                      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 21:52
                                        Niedziela wieczór, wszyscy siedzą przed ekranami komputerów i rzucają obraźliwe
                                        słowa pod adresem kochanicy :)) która to odbiera mężczyzn niewinnym
                                        kobietom :)))
                                        Sama wiem po sobie i po innych osobach które znam, że kobiety mają w sobie
                                        przeświadczenie że wszytsko im się należy. Bez względu na wszytsko i ciągle
                                        tylko żądają. A tak być nie powinno, trzeba też umieć dawać :) Nie tylko
                                        oczekiwać.
                                        Masz rację z tym "lubić" :)Ale trzeba też według mnie (choć nigdy nie byłam
                                        mężatką)chcieć dążyć do czegoś, nie wolno spocząć na laurach i odpuścić, bo
                                        najgorsza jest rutyna i codzienność, która tak niezauważalnie wkrada się w
                                        nasze życie.
                                        • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:02
                                          Kobiety też zmieniaja się z wiekiem. Ich roszczeniowa postawa ulega
                                          złagodzeniu. Za to rozczarowanie związkiem zmienia sie w codzienną porcję
                                          jazgotu, a tego żaden facet nie zniesie:)
                                          A Ty jesteś bystra. Elokwencja zdradza szersze zainteresowania. Jeśli facet
                                          będzie Ci dorównywał poziomem, to nie bedziecie się nudzić i nie wpadniecie w
                                          rutynę:)
                                          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:17
                                            dziekuję bardzo za komplementy :)Mam nadzieję, że facet nie będzie się ze mną
                                            nudził. Zawsze staram się dążyć do czegoś więcej, nie chcę spocząć na laurach,
                                            myśląc, że to co mam w danym momencie jest już szczytem marzeń. Trzeba zawsze
                                            dążyć dalej.
                                            A ani facet ani kobieta nie jest tylko przyrządem do zaspakajania żądzy w
                                            łóżku :)
                                            Więc zawsze chce dostrzec w mężczyźnie to co ma w środku, a to czy ma żonę czy
                                            nie, nie znaczy tak naprawde nic.
                                            • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:26
                                              Życie wcale nie jest aż tak skomplikowane jak wygląda. Jeśli go sobie sami nie
                                              komplikujemy, to da się żyć. Faceci zawsze mają skłonności do upraszczania,
                                              więc chocby tylko dla podniesienia adrenaliny ktoś musi im czasem coś
                                              zagmatwać:)))
                                              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:33
                                                Ja nikomu niczego nie gmatwam :) Ja jestem taka słodka, niewinna i wogóle :))))
                                                Ja poprostu chcę żyć :)))
                                                • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:37
                                                  I dlatego wam się udaje. Jest dobra wola z każdej strony:)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:44
                                                    i dużo radości czerpanej z tego wszystkiego :)))
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:49
                                                    To podstawa. Trudno bawić się w cos, co nie cieszy:)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:52
                                                    miła jest taka zabawa, choć niekoniecznie jest taką zabawą do końca
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:54
                                                    Jeśli patrzysz na to przez perpektywę finału, to psujesz całą zabawę:)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:56
                                                    ja żadnego finału nie dostrzegam, bo jestem zafascynowana całą zabawą :)))
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:02
                                                    I tak trzymaj. Potem bedziesz moją żoną;)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:04
                                                    a dlaczego dopiero "potem"???
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:06
                                                    Juz teraz???? Wchodzę w to:)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:08
                                                    Szkoda czasu :))) Na co chcesz jeszcze czekać, jak masz takie cudo pod ręką???
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:09
                                                    Juz na nic. Nie nudziemy sie razem, wiec to juz dobry początek:)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:14
                                                    piszemy razem gdzieś od 18- 19 :)))) dłuuugo :)to kiedy się spotkamy i
                                                    wyprobujemy??? Czy gramy w ciemno?
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:22
                                                    Jako stary netowy wyjadacz oceniam urode po sposobie pisania. Ciebie biorę w
                                                    ciemno:)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:24
                                                    i co wywnioskowałeś z mojego sposobu pisania?
                                                    może jakieś zaręczyny w 4 oczy? No w 6 bo noszę okulary :))))
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:27
                                                    Brak kompleksow, pewność siebie. To świadczy o przekonaniu do swojej urody:)
                                                    Lubię sie zaręczać, nawet w sześć oczu;)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:29
                                                    Trzeba się cenić, proste :)))
                                                    To kiedy te zaręczyny???
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:32
                                                    Natychmiast. Nie ma na co czekać, bo jeszcze nam przejdzie:)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:32
                                                    To dawaj :)
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:35
                                                    Ogłaszamy zaręczyny!!! Nikogo nie zapraszamy na konsumpcję;)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:36
                                                    A co będziesz konsumował?? :)
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:39
                                                    Ja to jeszcze nie wiem, ale my, dla dobra eksperymentu, koniecznie musimy sie
                                                    skonsumować;)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:41
                                                    może być przyjemnie :)))
                                                    to jak się umówimy??? Jeśli tutaj napiszesz miejsce i czas przybędzie całe
                                                    stado wygłodniałych....
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:44
                                                    Gawiedź ponformujemy po fakcie oszczędzajac im pikantnych opisów. Niech
                                                    wyobraźnia cierpi:)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:45
                                                    a sami jak się poinformujemy????
                                                    Dokąd mój przyszły mąż przybędzie w poszukiwaniu mnie???
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:50
                                                    Oczywiście tam, gdzie bedzie mógł Cie znaleźć:)
                                                    No chyba że sie dobrze ukryjesz;)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:53
                                                    ja się nie ukrywam :))

                                                    To szukaj szybko, bo chce usłyszeć Twoj glos na dobranoc :)
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:55
                                                    Ja tez się nie ukrywam:)
                                                    A Ty fajnie piszesz. Zaglądaj częściej, bo z Tobą jest super jazda;)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:58
                                                    jazda??? A chcesz spróbować? :)))
                                                    A co ja takiego pisze??
                                                    To gdzie mam Ciebie szukać? chcę mieć Twój numer a notesie :))) Bo ten głos to
                                                    wiele powie :))
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:01
                                                    Gdy skończymy tu, to napisze do Ciebie na priva. Po takiej zabawie koniecznie
                                                    trzeba sie przedstawic. Rano przeczytasz:)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:03
                                                    to przeczytam na mailu tak? Bo ja jestem tutaj pierwszy raz jak już zapewne
                                                    zauważyłeś?
                                                    Napisz teraz :))) Proszę :)bo nie będe przez Ciebie spać w nocy
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:05
                                                    Uwaga. Teraz będę pisał:)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:07
                                                    czekam :))) Aż mi serce mocniej wali :)
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:13
                                                    Poszło:)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:16
                                                    zaraz odpowiem :)
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:17
                                                    Teraz moje serce wali;)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:20
                                                    wysłałam
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:22
                                                    To czytam:)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:28
                                                    :) To dopowiedz też na resztę pytań :)
                                                    A tak na marginesie - SUPER :)
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:32
                                                    kochanica2 napisała:

                                                    > :) To dopowiedz też na resztę pytań :)
                                                    > A tak na marginesie - SUPER :)
                                                    Też jestem pod wrażeniem:)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:34
                                                    cieszę się :)
                                                    bez takiego wejścia nie zwróciłbyś na mnie uwagi :)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:31
                                                    aż mi się w głowie kręci :)
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:34
                                                    kochanica2 napisała:

                                                    > aż mi się w głowie kręci :)
                                                    A co ja mam powiedzieć? Jesteś sama młodoscią i to jest piękne:)
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:37
                                                    nie będę spać :))) chyba przed zaśnięciem zadzwonie, żeby usłyszeć to jeszcze
                                                    raz :))))
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:38
                                                    Rozwinę temat. Rano sobie poczytasz;)))
                                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 00:41
                                                    ja za 5,5h muszę wstać, więc kończę narazie. Wyłącze kompa, położe się i....
                                                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 04:37
                                                    I wtedy już nikt nad tym nie zapanuje;)
                                • wesola_kicia Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 21:16
                                  Czytalam prawie caly wątek,i właściwie jest tu sporo nie jasności.
                                  Piszesz ,że to Oni dążyli do tego,ale czy Ty i nie wysyłałaś jakiś znaków??
                                  I czy naprawde uwierzłaś im,że ich małżeństwa juz nie istniały.Wiesz ile facetów
                                  tak mówi,by zdobyć chętna laske??
                                  Tobie mógł mówić to co chciałaś usłyszeć,bo znają życie i wiedzą jak mają
                                  grać.Udają nieszczęśliwych ,samotnych,a w domu są inni niż przy tobie.
                                  • kochanica2 Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 21:28
                                    Oni do tego dążyli, a ja się zgodziłam na to czego oczekują i nie widzę w tym
                                    nic złego :)
                                    W jednym przypadku, jestem w 100% pewna, że małżeństwo jest fikcją. Rozmawiałam
                                    nawet z matką tego mężczyzny i ona sama powiedziała to i że ona nie ma mi nic
                                    do zarzucenia, bo chce żeby jej syn był szczęśliwy :)
                                    Ja słyszę to co chcę usłyszeć i oni też :) Bo nie tak trudno jest owinąć sobie
                                    faceta wokół palca :) A ja potrafię być słodka i wydaję mi się, że niczego nie
                                    tracę :)
                                    • remicius Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 15.12.06, 15:47
                                      Nie bede krytykował, bo i do tego prawa nie mam. Nie bylem w takiej sytuacji
                                      wiec nie wiem jak bym sie zachowal. Napisałas:

                                      > Ja słyszę to co chcę usłyszeć i oni też :)
                                      Czyzbyscie sie oszukiwali? Jesli tak, to bez wzgledu na skutek jest to oszustwo.

                                      A tak poza tym najwazniejsze jest nie krzywdzic innych. Jesli czujesz, ze
                                      nikogo nie krzywdzisz i tak rzeczywiscie jest to nie jest źle. :)
                                      • kochanica2 Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 15.12.06, 16:01
                                        Oszukiwali?? Na pewno nie :))
                                        Zawsze jest ktoś kto czuje się skrzywdzony, w życiu nigdy nie jest tak, żeby
                                        każdy miał to co chcę :))
                                        • remicius Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 18.12.06, 15:53
                                          Oszukiwanie - tzn. Ty oszukujesz samą siebie i on samego siebie - o to mi
                                          chodziło.
                                          A co do krzywdzenia. To mam rozumiec, ze wybierasz mniejsze zlo :) I tak kogos
                                          w koncu krzywdzisz. Najwazniejsze, ze Tobie z tym dobrze hyhy
                                      • kate.jozwiak Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 21.12.06, 19:27
                                        Jestem w szoku. To o czym piszecie jest straszne. jak mozna prowadzic zycie na
                                        2 lub 3 fronty. I pomyslicie o rodzinach, ktore mozecie zniszczyc..
                                    • aris23 Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 21.12.06, 18:05
                                      Powiem ci tak.Już przerabiałem takie laleczki jak ty.Żadna z nich dziś nie jest
                                      szczęśliwa(mimo tego że to one partnerów rzucały).Myślę że podobnie będzie z
                                      Tobą.Jesteś kobietą,Jeszcze młodą,pewnie ładną ,ale przyjdzie taki czas gdy
                                      stwierdzisz że wszystko co najlepsze już jest za tobą.Nie licz na to że zawsze
                                      będziesz cwańsza.przyjdzie taki czas gdy obudzisz się z ręką w nocniku.To jest
                                      pewne!A co do tych panów którzy ciebie obracają to mam nadzieje że wiedzą co
                                      robią i dostaniesz w pewnym momęcie kopa.Ja już dojrzałem do tego etapu i
                                      napewno odemnie byś takiego kopa dostała.Życie zweryfikuje.zobaczysz.
                                  • parmesan Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 21:28
                                    Kicia, A może ona po prostu potrzebuje faceta? Nie żadne siusiumajtki, a FACETA.
                                    Faceta który potrafi, umie i chce o kobietę zadbać? Zadbać i należycie obsłużyć.
                                    • wesola_kicia Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 21:39
                                      Parmesan,każda kobieta potrzebuje FACETA,który kocha,wspiera,dba itp.Tak samo
                                      facet potrzebuje KOBIETY ,która da mu to samo.
                                      Ja to rozumie i nie mam jej tego zazłe ,to jest jej decyzja.Ale czy niemogłaby
                                      zdecydować sie na jednego.
                                      Kochanico,jeśli faktycznie jest tak jak piszesz,to dziwie się,że ten facet nie
                                      odszedł od żony i dzieci.
                                      • kochanica2 Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 21:45
                                        Ten drugi pojawił się niedawno. Być może jestem z nim pod wpływem tego, że
                                        tamten jest tak daleko, że brakuje mi mężczyzny, że tęsknię za kimś. Sama nie
                                        wiem, nie dążyłam do tego. Być może nic z tego nie wyjdzie. Życie pokaże co z
                                        tgeo wyjdzie.
                                        Dlaczego nie odszedł? Bo ja mu powiedziałam, że ma nie odchodzić. Szczerze
                                        mówiąc boję się tego, bo nie chcę, żeby potem miał mi coś za złe.
                                    • kochanica2 Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 21:39
                                      Masz rację ja potrzebuje FACETA! Takiego któy wie czego chce od życia, który
                                      wie jak zadowolić kobietę (bo to jest bardzo ważne wbrew różnym opiniom), a nie
                                      takiego który najchętniej rozmawiałby o tym jaki jest przystojny, jaką ma super
                                      furę. Nie potrzebuje narcyza i prostaka, ale FACETA. A oni tacy są i dlatego są
                                      tacy cudowni :)))
                                      Ale pewnie niewiele osób to zrozumie
                                      • wesola_kicia Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 22:04
                                        Ja rozumie,ale masz racje nie kazdy to zrozumie.
                                        • kochanica2 Re: Do kochanicy!!!!!!!!! 26.11.06, 22:20
                                          jedna z niewielu kobiet, która to rozumie, bo zazwyczaj wolą mieć ślicznego,
                                          przystojnego faceta, ale cóż nie zawsze idzie to w parze z inteligencją.
                                          A dziś... no cóż... trzeba się lansować :)
                                • gregor_o7 Re: jestem kochanką 2 żonatych 04.01.07, 21:16
                                  A tak łatwo przejść na islam gdzie prawo pozwala na 4 żony - i nie ma żadnego
                                  problemu z tymi zdradami itp.
                                  Rozważ to w duchu
                                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 04.01.07, 21:28
                                    Musiałabym mieć z czego przechodzić :))
            • zimnablondynka Re: jestem kochanką 2 żonatych 29.11.06, 10:52
              zupelnie jak dziwki w burdelach...
              a dzieci w domu na ojca czekają...
      • zgrywusik Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 22:50
        na 3-go bidaku ?:)

        crimen napisał:

        > Uwielbiam kobiety, dla których chce się chcieć:)))
        • crimen Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:04
          Zgrywusie, czy Tobie juz się nie chce chcieć???;)))
          • kochanica2 Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:05
            bo on nie zna tak cudownej kobiety przy której by mu się chciało :(((
            • crimen Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:08
              Zgrywus to straszny zazdrośnik. Wypadł juz z obiegu, ale notes go ciagle
              uwiera:)))
              • kochanica2 Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:13
                Ale już nie ma szans. Wychodzę za Ciebie za mąż :))) Stracił szansę :)))
                • zgrywusik Re: gratulacje.., 26.11.06, 23:16
                  tylko łapaj złodzieja, bo już ucieka :)
                  • crimen Re: gratulacje.., 26.11.06, 23:24
                    Nigdzie nie ucieka. Nie jestem oszustem matrymonialnym jak inni:)
                • crimen Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:23
                  Ale on ma w notesie numery do wszystkich Foremek z FT. Duza rzecz:)))
                  • kochanica2 Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:26
                    mojego nie ma, więc nie taka wielka ta rzecz :))))
                    • crimen Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:28
                      I właśnie to go boli. On jest pedantyczny, a tu taki brak:)))
                      • kochanica2 Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:31
                        Uprzedziłeś go :))) Prędzej Tobie bym dała swój numer :)))
                        • zgrywusik Re: crimen dmucha na zimne :)ntx 26.11.06, 23:32
                          kochanica2 napisała:

                          > Uprzedziłeś go :))) Prędzej Tobie bym dała swój numer :)))
                          • crimen Re: crimen dmucha na zimne :)ntx 26.11.06, 23:36
                            Juz lepiej nie rozwijajmy tematu dmuchania:)))
                            • zgrywusik Re: głód ?:)ntx 26.11.06, 23:38
                              • crimen Re: głód ?:)ntx 26.11.06, 23:42
                                Głod jest zawsze, ale lista Twoich wydmuchanych wciąż jeszcze gdzieś krąży w
                                sieci:)))
                                • kochanica2 Re: głód ?:)ntx 26.11.06, 23:44
                                  o boże :PPPP Fascynujące
                                  • crimen Re: głód ?:)ntx 26.11.06, 23:45
                                    On juz zapomniał, że na każdego jest teczka:)
                                    • kochanica2 Re: głód ?:)ntx 26.11.06, 23:46
                                      skleroa nie boli :)))
                                      A na Ciebie co się znajdzie?
                                      • crimen Re: głód ?:)ntx 26.11.06, 23:51
                                        To zależy czego chce się szukać;)
                                • zgrywusik Re: czym tym razem 26.11.06, 23:50
                                  "naoliwiłeś" swój umysł ?:)

                                  crimen napisał:

                                  > Głod jest zawsze, ale lista Twoich wydmuchanych wciąż jeszcze gdzieś krąży w
                                  > sieci:)))
                                  • crimen Re: czym tym razem 26.11.06, 23:52
                                    Andrzejki były wczoraj. Dzisiaj to czyste natchnienie:)))
                                    • zgrywusik Re: to Ciebie mocno i długo trzyma..:)ntx 26.11.06, 23:55
                                      crimen napisał:

                                      > Andrzejki były wczoraj. Dzisiaj to czyste natchnienie:)))
                                      • crimen Re: to Ciebie mocno i długo trzyma..:)ntx 26.11.06, 23:57
                                        To trauma. Ile razy Cie widzę, zaraz ożywa Dekada:)))
                                        • zgrywusik Re: to wiecej nie pchaj się 26.11.06, 23:59
                                          na afisz jak nie potrafisz :)
                                          • crimen Re: to wiecej nie pchaj się 27.11.06, 00:02
                                            Nie pchałem się. Twój kierowca mnie porwał:)))
                                            • zgrywusik Re: ja już dawno, dawno temu wyciągnąłem 27.11.06, 00:05
                                              z tego wnioski...:)
                                              • crimen Re: ja już dawno, dawno temu wyciągnąłem 27.11.06, 00:14
                                                Wylałeś go???;)
                        • crimen Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:33
                          A ja mu nie dam, bo móglby Cię straszyć po nocach:)))
                          • kochanica2 Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:34
                            to dobrze, bo nocami to ja śpię z moim pluszakiem :) Jeszcze by się zwierzątko
                            wsytraszyło :)
                            • crimen Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:36
                              Zgrywusik zawsze zazdroscił mi powodzenia;)))
                              • kochanica2 Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:38
                                Nie dziwię się :)))
                                • crimen Re: próbujesz się załapać 26.11.06, 23:41
                                  Za to on juz chyba nie wszystko pamieta:)))
                              • zgrywusik Re: Ożesz.., 26.11.06, 23:38
                                omało nie oplułem monitora ze śmiechu :)

                                crimen napisał:

                                > Zgrywusik zawsze zazdroscił mi powodzenia;)))
                                • crimen Re: Ożesz.., 26.11.06, 23:40
                                  Uważaj, w Twoim wieku emocje nie są wskazane;)))
                                  • zgrywusik Re: Dzielnie walczysz tutaj, 26.11.06, 23:41
                                    ale akurat czemu ze mną akurat ?:)

                                    crimen napisał:

                                    > Uważaj, w Twoim wieku emocje nie są wskazane;)))
                                    • crimen Re: Dzielnie walczysz tutaj, 26.11.06, 23:46
                                      Jakos mi się nawinąłeś. Sam nie wiem dlaczego:)))
                                      • zgrywusik Re: to musi być męczące.., 26.11.06, 23:54
                                        tak ciągle być niepewnym swego ?:)

                                        crimen napisał:

                                        > Jakos mi się nawinąłeś. Sam nie wiem dlaczego:)))
                                        • crimen Re: to musi być męczące.., 26.11.06, 23:58
                                          Żyję z tym, co zrobić;)))
          • zgrywusik Re: krowa, która dużo ryczy.., 26.11.06, 23:14
            resztę sobie dośpiewaj, albo popisz na forum :)

            crimen napisał:

            > Zgrywusie, czy Tobie juz się nie chce chcieć???;)))
            • kochanica2 Re: krowa, która dużo ryczy.., 26.11.06, 23:16
              mało mleka daje :)))) czy tak to było???? :)))
              • zgrywusik Re: to było do Crimena :)ntx 26.11.06, 23:17
                kochanica2 napisała:

                > mało mleka daje :)))) czy tak to było???? :)))
                • kochanica2 Re: to było do Crimena :)ntx 26.11.06, 23:18
                  wiem, wiem. Żeby czasem nie pomylił z niczym innym :)
            • crimen Re: krowa, która dużo ryczy.., 26.11.06, 23:25
              Aż mi sie nie chce wyciągać Twich starych wątków. Ciekawe kto by wtedy
              śpiewał???;)))
              • zgrywusik Re: to poczytaj dokładniej.., 26.11.06, 23:31
                i ucz się, ucz się..:)

                crimen napisał:

                > Aż mi sie nie chce wyciągać Twich starych wątków. Ciekawe kto by wtedy
                > śpiewał???;)))
                • crimen Re: to poczytaj dokładniej.., 26.11.06, 23:33
                  Chylę głowę przed kombatantem:)))
                  • zgrywusik Re: cel uświęca..:), 26.11.06, 23:35
                    ale bez przesady chłopie..,są zawsze pewne granice :))
                    • crimen Re: cel uświęca..:), 26.11.06, 23:38
                      Dzisiaj wybacze Ci wszystko, wiec nie placz:)))
                      • zgrywusik Re: chyba przyznam rację Only :)ntx 26.11.06, 23:40
                        crimen napisał:

                        > Dzisiaj wybacze Ci wszystko, wiec nie placz:)))
                        • crimen Re: chyba przyznam rację Only :)ntx 26.11.06, 23:47
                          To nie ja chowałem się przed Only za półką z pasztetem:)))
                          • zgrywusik Re: he, he.., 26.11.06, 23:51
                            boisz się jednak ?:)
                            • crimen Re: he, he.., 26.11.06, 23:53
                              Ucieczka przed rozjuszonym Onlątkiem nikomu nie przynosi ujmy:)
                              • zgrywusik Re: jak nabroiłeś, to było 26.11.06, 23:55
                                naprawić..:))))

                                crimen napisał:

                                > Ucieczka przed rozjuszonym Onlątkiem nikomu nie przynosi ujmy:)
                                • crimen Re: jak nabroiłeś, to było 26.11.06, 23:59
                                  Słyszałem, że Ty nie nabroileś, a też musiałeś naprawiać;)))
                                  • zgrywusik Re: zawsze słuchałeś bab, 27.11.06, 00:03
                                    tych w spodniach oczywiście, i widzisz, jak lądujesz :)
                                    • crimen Re: zawsze słuchałeś bab, 27.11.06, 00:15
                                      Tu cytowałem Ciebie z dawnych lat:)))
    • be_em pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:05
      ech...ciało już nie to, dłonie już nie te, ale serce wciąż głodne:))))
      • schizoo Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:08
        be_em napisała:

        > ech...ciało już nie to, dłonie już nie te, ale serce wciąż głodne:))))
        samorealizacja,samogwałt,samozadowolenie........
        • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:09
          schizoo napisał:

          samorealizacja,samogwałt,samozadowolenie........

          samodestrukcja, samoobrona, samopomoc chłopska ewentualnie;)
        • menk.a Re: pozazdrościć koleżance:) 27.11.06, 08:47
          o samogonie nie zapominajmy :P:DDDDDDDDDD
      • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:09
        Wiefdziałem że Ci się wątek spodoba:)))
        • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:10
          crimen napisał:

          Wiefdziałem że Ci się wątek spodoba:)))

          Nie wiedziałam, że kiedyś będzie można publicznie takie dysputy prowadzić;)))
          Jak ja miałam dylemty jeszcze forum nie było;))))
          • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:11
            Z Twoim IQ nie musiałaś chyba nikogo prosić o radę:)))
            • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:13
              crimen napisał:

              Z Twoim IQ nie musiałaś chyba nikogo prosić o radę:)))

              Ty myślisz Kochanie, że ja myślałam wtedy? ;))) Mózg miałam w stringach;)
              • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:17
                Z Twoim przybyciem Frakcja Zwolenników Rozpusty jakby z lekka uzyskiwała
                przewagę;)))
                • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:17
                  crimen napisał:

                  > Z Twoim przybyciem Frakcja Zwolenników Rozpusty jakby z lekka uzyskiwała
                  > przewagę;)))

                  No ba! ;))) Tyle, że wiesz ja już weteranka;) Nieczynna;)
                  • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:22
                    Kochanie, Twój głos i doświadczenie jeszcze cos znaczą;)))
                    • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:24
                      crimen napisał:

                      Kochanie, Twój głos i doświadczenie jeszcze cos znaczą;)))

                      Przetestujemy? ;)))
                      • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:27
                        Testujemy:)))
                        • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:29
                          crimen napisał:

                          Testujemy:)))

                          Na początek musisz sprawić sobie zonę;)
                          • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:36
                            Dziękuję, już miałem. Wymyśl cos innego;)))
                            • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:38
                              crimen napisał:

                              Dziękuję, już miałem. Wymyśl cos innego;)))

                              Neee... to odpada, jak widać wątek dotyczy romansu nie dość, ze z dwoma, to
                              jeszcze żonatymi;)
                              • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:41
                                Dla Ciebie mógłbym się ożenić, ale z warunków brzegowych wynika że nie z Tobą.
                                Musimy poszukac dla mnie żony, aby przeprowadzic eksperyment;)))
                                • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:44
                                  crimen napisał:

                                  > Dla Ciebie mógłbym się ożenić, ale z warunków brzegowych wynika że nie z
                                  Tobą.
                                  > Musimy poszukac dla mnie żony, aby przeprowadzic eksperyment;)))

                                  Baza Misiek, baza;))))
                                  • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:46
                                    Kotku, przez Ciebie cała baza mi się kurczy;)))
                                    • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:48
                                      crimen napisał:

                                      Kotku, przez Ciebie cała baza mi się kurczy;)))

                                      Nie poddawaj się;) Walcz!!! ;)
                                      • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:51
                                        O bazę, czy o Ciebie??? To zupełnie różne priorytety;)))
                                        • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:52
                                          crimen napisał:

                                          O bazę, czy o Ciebie??? To zupełnie różne priorytety;)))

                                          O bazę!!!! Ja się sama skutecznie zdobywam i oddaję;)
                                          • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:56
                                            Ale priorytetem jesteś Ty, a nie baza;)))
                                            • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:57
                                              crimen napisał:

                                              Ale priorytetem jesteś Ty, a nie baza;)))

                                              No gdzieś się będziesz musiał po mnie pocieszać;) Trzymaj bazę:)
                                              • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 23:00
                                                Baza bedzie w stanie uśpienia, do wykorzystania w chwili socjalnie dogodnej:)))
                                • kochanica2 Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:45
                                  zgłaszam się na ochotnika żony dla Ciebie :)))))
                                  • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:47
                                    kochanica2 napisała:

                                    > zgłaszam się na ochotnika żony dla Ciebie :)))))

                                    OOO!!! I mamy rozwiązanie;))) Ty będziesz żona, ja kochanka;)
                                  • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:48
                                    Biorę. Wszystko zostanie wśrod swoich. Tylko zapomniałem już jaki był cel
                                    eksperymentu:)))
                                    • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:48
                                      crimen napisał:

                                      > Biorę. Wszystko zostanie wśrod swoich. Tylko zapomniałem już jaki był cel
                                      > eksperymentu:)))

                                      W TWoim wieku ciesz się, ze dają;)
                                      • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:50
                                        Przeciez się zgodziłem. A Ty wchodzisz w to????;)
                                        • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:52
                                          crimen napisał:

                                          > Przeciez się zgodziłem. A Ty wchodzisz w to????;)

                                          Rzecz jasna, ale nie za tam srutu tutu opowieści dziwnej treści;))) ZA Euro:)
                                          • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:53
                                            No przeciez nie za żołędzie;)))
                                            • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:56
                                              crimen napisał:

                                              No przeciez nie za żołędzie;)))

                                              Hmmm... W niektórych przypadkach... ;)))
                                              • crimen Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 23:01
                                                No tak...zapomnialem. Znasz życie;)))
                                      • kochanica2 Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:51
                                        a jakim wieku mówimy???
                                        bo chcę wiedzieć zanim stane na ślubnym kobiercu
                                        • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:51
                                          kochanica2 napisała:

                                          > a jakim wieku mówimy???
                                          > bo chcę wiedzieć zanim stane na ślubnym kobiercu

                                          Przedspadkowym;)
                                          • kochanica2 Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:54
                                            a spadek będzie duży?
                                            • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:57
                                              kochanica2 napisała:

                                              a spadek będzie duży?

                                              a to zalezy czy pytasz o kase czy dyplomy? ;)
                                              • kochanica2 Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 22:59
                                                order dla honorowej żony :)))
                                                • be_em Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 23:00
                                                  kochanica2 napisała:

                                                  order dla honorowej żony :)))

                                                  nie, za sam czyn wyjścia za niego za mąż nalezy się order bez dwóch zdań;)
                                                  • kochanica2 Re: pozazdrościć koleżance:) 26.11.06, 23:02
                                                    takie poświęcenie :)))
    • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:21
      kochanica2 napisała:

      > Jestem z dwoma mężczyznami. Jeden z nich jest w Polsce, drugi za granicą. Nie
      > chodzi o to, że nie wiem na którego się zdecydować, bo z obojgiem jest mi
      > dobrze. Ten który jest w Polsce wie o tym zagranicą, ale nie odwrotnie. Jest
      > jednak niewielki problem. Oboje są żonaci, mają dzieci, a ja... No cóż,
      > jestem młoda (oni duuużo starsi ode mnie)i sama nie wiem czego chce. Ten za
      > granicą chce być ze mną, chce żebym do niego przyjechała i z nim była. Jednak
      > ja nie jestem do końca przekonana. A ten w Polsce jest czuły, delikatny i
      > szuka u mnie tego czego nie daje mu w domu żona. I również chodzi o sex, bo
      > chyba nikt nie myśli, że układamy puzzle wieczorami. A ja walcze sama ze
      > sobą, bo wiem że też skłaniam ich do tego. Swoją otwartością, radością życia
      > daje tym mężczyzną to o czym już dawno nie marzyli. A oni są i jakoś chyba
      > sami nie odejdą. Wiem, że większość uzna, że to ja jestem wszystkiemu winna,
      > że zachęcam, czaruje. I tak jest, ale przecież do tanga trzeba dwojga i nikt
      > mi nie powie, że oni są święci. :)))


      Nie są święci:) Do romansu trzeba samca i samicę (no..w niektórych przypadkach
      dwie samice lub dwóch samców ale nie to jest przedmiotem sprawy) ;) Ja to tylko
      się zastanawiam (jako była kochanka, aktualna zona) czego im te żony w domach
      nie dają, że decydują się jednak na kochanki...? :)
      • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:28
        Przecież masz przeglad całości zagadnienia. Jeśli nie Ty, to kto ma
        odpowiedzieć? :)
        • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:31
          crimen napisał:

          > Przecież masz przeglad całości zagadnienia. Jeśli nie Ty, to kto ma
          > odpowiedzieć? :)


          Wiesz... autorka watku ładnie napisała, że sama nie wie czego chce:) Bo nie
          trafiła jeszcze na faceta, który by ją na kolana rzucił:) To
          ona "czaruje", "zdobywa" kusi itd. :))) A oni cóż... szukają braku jeczenia,
          migren, problemów zycia i dnia codziennego:)) Życie...
          • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:39
            Ja wiem że Ty wiesz, Ty wiesz że ja wiem...ale i tak mowimy sobie
            oczywistości:)))
            • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:40
              crimen napisał:

              Ja wiem że Ty wiesz, Ty wiesz że ja wiem...ale i tak mowimy sobie
              oczywistości:)))

              Jeszcze nie zameldował tyłka w pewnym miescie a już pyskaty;)
              • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:42
                Pewne miasto bedzie w tym tygodniu oblegane. Sam jestem ciekawy czy ulegnie:)))
                • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:44
                  crimen napisał:

                  Pewne miasto bedzie w tym tygodniu oblegane. Sam jestem ciekawy czy ulegnie:)))

                  Jeśli jest płci żeńskiej - masz ją;)
                  • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:49
                    W tym cała moja nadzieja. Alex okazał się Alexandrą:)))
                    • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:51
                      crimen napisał:

                      W tym cała moja nadzieja. Alex okazał się Alexandrą:)))

                      Więc luzik:)
                      • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:52
                        Od paru dni ćwicze wykwintną konwersację;)))
                        • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:53
                          crimen napisał:

                          Od paru dni ćwicze wykwintną konwersację;)))

                          No czuję przecież;)
                          • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:57
                            Naprawdę czujesz??? Nawet nie wiedziałem jaki power we mnie drzemie;)))
                            • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:01
                              crimen napisał:

                              Naprawdę czujesz??? Nawet nie wiedziałem jaki power we mnie drzemie;)))

                              No widzisz, ile wysp odkrywamy wspólnie? ;)
                              • crimen Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 23:05
                                Od zawsze deklaruje uwielbienie dla zielonookich brunetek z IQ z najwyższej
                                półki;)))
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:30
        Pewnie im żony nie dają, albo dają bardzo mało :P))
        Skoro byłaś kochanką to powiedz czy w Twoim przypadku było to oparte tylko na
        sexie?
        Bo w moim związku przez bardzo długi okres czasu nie było sexu. Były rozmowy,
        chęć zrozumienia, dania radości i chęci do życia. A przede wszytskim szacunek,
        którego każdy tak bardzo potrzebuje.
        • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:34
          kochanica2 napisała:

          > Pewnie im żony nie dają, albo dają bardzo mało :P))
          > Skoro byłaś kochanką to powiedz czy w Twoim przypadku było to oparte tylko na
          > sexie?

          Tylko nie:) Samym seksem faceta nie zatrzymasz przy sobie za długo, bo... w
          końcu wszyscy robimy mniej więcej to samo w łóżku;))

          Bo w moim związku przez bardzo długi okres czasu nie było sexu. Były rozmowy,
          chęć zrozumienia, dania radości i chęci do życia. A przede wszytskim szacunek,
          którego każdy tak bardzo potrzebuje.

          I tu rozumiem romans ze starszymi od siebie:) Poważnie.. Ty dajesz radość
          życia, power i w życiu i w łózku, oni Tobie opiekuńczość, czułość i to wszytsko
          czego kobieta oczekuje:)
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:41
            Bardzo się cieszę, że mnie rozumiesz. Bo gdy on staje się zbyt poważny, jestem
            w stanie jednym zdaniem go "rozbroić". A gdy ja jego potrzebuje, jest mi źle w
            jego ramionach czuje sie bezpieczna, kochana i niczego więcej nie potrzebuje.
            I nie staram się zatrzymać ich sexem, bo jeśli tak nie trwałoby to 4 lata :)
            • be_em Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:42
              kochanica2 napisała:

              > Bardzo się cieszę, że mnie rozumiesz. Bo gdy on staje się zbyt poważny,
              jestem
              > w stanie jednym zdaniem go "rozbroić". A gdy ja jego potrzebuje, jest mi źle
              w
              > jego ramionach czuje sie bezpieczna, kochana i niczego więcej nie potrzebuje.
              > I nie staram się zatrzymać ich sexem, bo jeśli tak nie trwałoby to 4 lata :)


              Hmmm... jeden z moich frywolnych związków zakończył się... małzeństwem:)
              Uważaj:)))
              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 26.11.06, 22:48
                może kiedyś... Czas pokaże :)
                A jeśli tak będzie to zobaczymy jak się to potoczy. Może któryś z nich, a może
                zupełnie inny :)
                • mistamef Re: jestem kochanką 2 żonatych 29.11.06, 11:26
                  kochanica2 napisała:

                  > może kiedyś... Czas pokaże :)
                  Może któryś z nich, a może zupełnie inny :)

                  To sie nazywa konstruktywne podejscie do zycia ....
    • paola80 Re: jestem kochanką 2 żonatych 27.11.06, 08:24
      Muszę przyznać ,że przeczytałam wątek z ciekawością . Budzi we mnie mieszane
      odczucia . Z jednej strony kochankowie z dojazdu , bez prania gaci i skarpet a
      z drugiej strony ....ja wole prać gacie i skarpety i mieć swojego mężczyznę - z
      którym zasypiam i budzę się, który kiedy jestem chora opiekuje się mną ! Patrze
      na osobę Kochanicy - nie potępiam jej, niech robi co chce - ale z marszu jej
      nie szanuję . Kiedyś nie szanowałam samej siebie ale zrozumiałam błąd i już
      swobodnie patrzę w lustro . Kochanico życzę Ci żebyś była szczęśliwa ale z
      Twoim podejściem może być to trudne .
      • mistamef Re: jestem kochanką 2 żonatych 29.11.06, 11:38
        paola80 napisała:

        >Kochanico życzę Ci żebyś była szczęśliwa ale z
        Twoim podejściem może być to trudne <

        Co tam ! Bulka z maslem ...
    • mistamef Tylko 2 żonatych ? 30.11.06, 13:06
      kochanica2 napisała:

      > Jestem z dwoma mężczyznami. <

      do prasy się to nie nadaje ...

      Redaktor Naczelny
      "Całej Prawdy"
    • kobietabezserca Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 19:21
      kochanica2 napisała:


      >z obojgiem jest Ci dobrze... swietnie kochanico (tu czyt.ironia!)
      > Oboje są żonaci, mają dzieci, a ja... No cóż,
      sama nie wiem czego chce. Ten za
      > granicą chce być ze mną, chce żebym do niego przyjechała i z nim była. Jednak
      > ja nie jestem do końca przekonana. A ten w Polsce jest czuły, delikatny i
      > szuka u mnie tego czego nie daje mu w domu żona. I również chodzi o sex, bo
      > chyba nikt nie myśli, że układamy puzzle wieczorami. A ja walcze sama ze
      > sobą, bo wiem że też skłaniam ich do tego. Swoją otwartością, radością życia
      > daje tym mężczyzną to o czym już dawno nie marzyli. A oni są i jakoś chyba
      > sami nie odejdą. Wiem, że większość uzna, że to ja jestem wszystkiemu winna,
      > że zachęcam, czaruje. I tak jest, ale przecież do tanga trzeba dwojga i nikt
      > mi nie powie, że oni są święci. :)))

      nie! juz komentowac nie bede... krew mnie zalewa, jak mozna byc tak
      bezdusznym ... pomijam inne negatywne cechy , ktore wrecz raza u Ciebie
      tylko taki nick do Ciebie pasuje /kochanica 2/ dla dwoch
      dla Ciebie jest tylko problemikiem , ze odbierasz ojcow dzieciom a mezow
      zonom???
      nie masz takiego prawa
      choc mloda jestes jak mowisz , choc mlodosc ma swoje prawa!
      ...
      P.s mezczyzni - rodzaj meski , czyli jesli w liczbie mnogiej to OBAJ, oboje
      to :
      on i jego zona np.

      Nie pozdrawiam KbS
    • lolitka24 Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 21:40
      Mam powodzenie u facetow, nie ukrywam! mialam wiele propozycji od zonatych
      mezczyzn!ale wlasnie...nie zrobilam tego, a dlaczego? bo w takich momentach
      zawsze stawialam sie na miejscu tej trzeciej osoby - czyli zony.Nie chcialabym
      byc na ich miejscu,bo wiem jak boli zdrada....wiem to po sobie, bo sama na
      wlasnej skorze tego doswiadczylam. Na koniec....ja naprawde potrafie zyc bez
      seksu, co jeszcze? seks, tylko i wylacznie z osoba z ktora wiaze mnie jakies
      uczucie i nie mowie tutaj o milosci bo grob.Naprawde zastanow sie co
      robisz....oni maja dobrze, dzwonia, spotykaja sie z toba, dajesz im to co chca,
      czego potrzebuja!ale co dalej....ty wracasz do pustego domu, a oni do zon i
      dzieci, ktorym szepcza czule slowka i mowia jak bardzo je kochaja! opamietaj
      sie....
    • lolitka24 Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 21:41
      zapomnialam o jednym.....jesli seks jest twoim jedynym dochodem, dzieki ktoremu
      sie utrzymujesz to rozumiem :P
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 21:48
        Oni nie są moimi sponsorami, to nie jest dla kasy, prezentów. Utzrymuję się
        sama, od nich jeśli już coś dostaję to jest to prezent urodzinowy, imieninowy
        itp. Od nikogo nie wzięłabym nigdy pieniędzy- nie sprzedaję siebie!
        Już wcześniej napisałam, że ja nie wiem ile to będzie trwać. Pewnie kiedyś
        zechcę z tego zrezygnować, mieć rodzinę- w tym momencie w ogóle o tym nie
        myślę.
        Mną się nigdy nikt nie przejmuje, nikt nie patrzy czy rani, czy jestem
        szczęśliwa, więc dlaczego to ja mam uszczęśliwiać innych unieszczęśliwiając
        przy tym samą siebie??? Nie muszę, nie mam takiego obowiązku. Będę robić to na
        co mam ochotę!!!
        • light.my.fire Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 22:00
          amen...:))
          miech moc bedzie z Tobą....:)))
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 22:16
            Ależ to poprawia samopoczucie :))) Może mnie jednak na stosie nie spalą ;PPP
            • light.my.fire Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 22:20
              to było dawno...:))

              żyj z całych sił....:))
              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 22:26
                Żyję najmocniej jak potrafię!!
                Staram spełniać swoje marzenia, jeśli nie te największe, to chociaż te
                maleńkie, które dają mnóstwo radości :))
                A inni niech sami żyją jak sobie chcą :PP
                • light.my.fire Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 22:27
                  popieram w całej rozpiętości...:)
                  idę spać.... moja pora już wybiła...
                  trzymaj się...:)
                  • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 15.12.06, 22:30
                    Słodkich snów... :))
                    Ja jeszcze zaczekam na kogoś ;PP
    • rafaello_28 Re: jestem kochanką 2 żonatych 19.12.06, 22:16
      hmmmmm

      ja mam podobną sytuację, tylko że jestem kochankiem dwóch mężatek.
      Jedna ma męża, który ma kochankę, więc trochę z zemsty zaczęła się puszczaś na lewo i prawo, gruga z kolei chyba już nie kocha swojego męża, bo uważa go za tyrana.
      Ja nie narzekam. Wiem, że to co robię, to ku..two, ale cóż...
    • aris23 Re: jestem kochanką 2 żonatych 21.12.06, 18:20
      To będzie legendarny temat.Jak ta blondyneczka obudzi się z ręką w nocniku to
      będzie tu zachodziła zapłakana poczytać te swoje wypociny.Nie zapłakana!bo
      zawsze będzie myślała że jest mądra.Ale przyjdzie taki czas gdy wszystkie jej
      koleżanki będą miały rodziny,dzieci,będą szszęsliwe a ona dalej będzie tylko
      kochanką.Oj życie zweryfikuje... suki.
      • celica-team Re: jestem kochanką 2 żonatych 31.12.06, 03:20
        ...Oj życie zweryfikuje suki...mocny tekst, ale przesadzony, bo skoro kobieta,
        która dopuszcza się romansowania z żonatymi jest suką...to w takim razie kim są
        ci faceci.Psami???Bo skoro gość nie potrafi utrzymać wacusia na wodzy to mamy
        problem...A co z tymi co są oszukiwane, wprowadzane w błąd co do stanu cywilneg
        o owych panów...też są suczkami??Nie rozumiem, kobiety traktujemy jako
        te "myślące" i "kuszące" suki, a facet, który zdradza, to zwykłe niemyślące
        zwierzątko, które trzeba tresować by nie chodziło na boki??Wszyscy myślimy,
        analizujemy,zdobywamy wiedzę, odpowiadamy za swoje wybryki, płacimy rachunek z
        życia... równo...oni nie są lepsi, krzywdzą, robią dzieciaki,a następnie idą do
        burdelu, bo żona nie chce, albo ma rozstępy!!!Widziałam wzorowe związki, a
        potem- zbieg okoliczności-okazywało się, że Pan rozładowywał "emocje", bo
        przecież taki bidulek, testosteron go zalewa.Mam znajomego, żonaty, kochający
        rodzinkę, wiecznie w pracy, zarabiał pieniążki-spore...udało mu się utrzymywać
        jeszcze 6 kochanek, bzykał je tego samego dnia...nic dziwnego, że
        infekcja "kłopotliwa" poszła w świat...ma farta, kochająca, wpatrzona żońcia
        jest ginekologiem...Nie potrafię oceniać, nawet nie mam prawa, ale jeżeli
        chodzi o mnie, to uważam, że nie należy iśc na kompromisy, albo ja, albo one.
        Jeśli raz zdradzi, to już zawsze będzie chadzał...a co do kochanek, to są
        równie robione w balona, co żoncie...nie warto ufać zapewnieniom...bo skoro
        może zdradzać ze mną ją, to mnie też zdradzi...prędzej, czy później. Zaś jeżeli
        chodzi o bajkowe uczucia, wierność, miłość po grób-to też jest,
        istnieje...wystarczy ufać i wierzyć...a się spełni, zgodnie z zasadą
        autosugestii:)...Pozdrawiam wszystkich, którzy wyrażaja swoją opinię...brońmy
        swoich przekonań, bo tylko na nich budujemy swój świat!
    • lena510 Re: jestem kochanką 2 żonatych 01.01.07, 13:57
      KAWAŁ SUKI Z CIEBIE.. NIESTETY NA STAROŚĆ BĘDZIESZ SAMA I NIESZCZĘŚLIWA. ZNAM
      TAKIE "NA PĘCZKI". POWODZENIA W PICIU DO LUSTRA! :)))
      • starydziadyga Re: jestem kochanką 2 żonatych 01.01.07, 17:30
        lena510 napisała:

        > KAWAŁ SUKI Z CIEBIE.. NIESTETY NA STAROŚĆ BĘDZIESZ SAMA I NIESZCZĘŚLIWA. ZNAM
        > TAKIE "NA PĘCZKI". POWODZENIA W PICIU DO LUSTRA! :)))

        A ja znam "na peczki" odwrotne sytuacje - na starosc nieszczesliwe, same
        porzucone kobiety ktore znaly tylko jednego mezczyzne - tez do lustra pily.
        Zapamietaj leno510 - jeden numer butow nie pasuje na wszystkie nogi - Kochanica
        jest byc moze uczciwa dziewczyna ktora bardziej pomaga bliskim niz ty.

        SD
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 01.01.07, 23:40
        Na starość może będę sama, ale na pewno szczęśliwa :) Bo będę miała
        wspomnienia, że brałam z życia to co najlepsze nie oglądając się na stereotypy
        i to co powiedzą inni.
    • andrewper Re: jestem kochanką 2 żonatych 01.01.07, 16:32
      A może pokochała byś się z dywizją grenadierów pancernych?!
      • starydziadyga Re: jestem kochanką 2 żonatych 01.01.07, 17:32
        andrewper napisał:

        > A może pokochała byś się z dywizją grenadierów pancernych?!

        Myslisz ze tylko tak masz szanse byc kochanym przez Kochanice? Kochanico -
        spadochroniarze sa lepsi!!!

        sd
    • starykawaler_jarek_k ........Ile bierzez za godzinę ?.............. 03.01.07, 00:40
      Ile bierzesz za godzinę ?
      • menk.a Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 05.01.07, 15:42
        zbieraj grosik do grosika, może będzie cię stać ;)
        • kochanica2 Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 05.01.07, 15:55
          Grosik do grosika?? Raczej tysiąc do tysiąca :)) Trzeba się cenić ;P
          • kiniamum Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 07.01.07, 15:55
            to w koncu robisz to dla pieniedzy czy nie...??
          • kiniamum Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 07.01.07, 15:58
            i powiem Ci ze szkoda mi Ciebie.. zycie zweryfikuje Twoje przygody, pewnie
            doswiadczy Cie w ten sam sposob.. zostaniesz predzej czy pozniej zona..
            zdradzana zona.. i pewnie sama sobie bedziesz winna-tak samo jak twierdzisz ze
            winne sa kobiety Twoich kochankow..
            slodkiego, milego zycia..do czasu..
            • kochanica2 Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 07.01.07, 16:13
              Nie robię tego ani za pieniądze ani dla pieniędzy. Nie mam z tego żadnych
              korzyści materialnych. A jak ludzie piszą takie bzdury to mi ręce opadają.
              A czy będę żoną- tego nie wiem. Bo nie chcę, nie potrzebuję. Wolę żyć w wolnym
              związku, gdy nie jestem niczyją własnością, robię to na co mam ochotę, nikt
              mnie nie ogranicza i nie próbuje mi niczego wmówić.
              Pozdrawiam :)
            • menk.a Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 08.01.07, 10:41
              zdradzana żona kiedyś była przyczyną zdrady, więc teraz dostaje karę???
              litości
              gdyby każdy uczynek był nagradzany lub karany w życiu, żylibyśmy w idealnym
              swiecie
              • kochanica2 Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 08.01.07, 18:09
                Oko za oko ;))
                • menk.a Re: ........Ile bierzez za godzinę ?............. 09.01.07, 08:29
                  oko za oko, ząb za ząb, (_._)a za pieniądze ;))
    • niedzwiedzica_sousie Re: jestem kochanką 2 żonatych 08.01.07, 08:45
      nie ty pierwsza, nie ostatnia, ameryki nie odkryłaś, nie zszokowałaś mnie, nie
      zazdroszczę ci, nie potępiam, nic.
      NUDNA JESTEŚ
    • vide.au te stare dziady tak Cie rozpieszcza 08.01.07, 09:42
      ze nie znajdziesz odpowiedniego mlodego i zostaniesz stara panna.
      • kochanica2 Re: te stare dziady tak Cie rozpieszcza 08.01.07, 18:11
        A czy ja kiedyś mówiłam, że zamierzam porzucić stan panieński?? :)
    • maretina Re: jestem kochanką 2 żonatych 08.01.07, 12:39
      bog kazal sie dzielic. powinnas dawac dupy obu panom. nie badz taka egoistka!:)
      jestes cool, taka sprytna, taka wartosciowa, no po prostu idealna zdzira:)
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 08.01.07, 18:16
        Cóż za wspaniałe komplementy :)) Jak ja uwielbiam to słyszeć, żyć nie umierać...
        • menk.a Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 08:33
          prawda? i nic nikogo nie powstrzyma, żeby komuś nie dowalić, a siebie tym
          sposobem dowartościować
          :)
          • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 13:11
            Przynajmniej można sobie powiedzieć, że jest się lepszym od innych :)) Ale
            niech się ludzie podbudują :) Cóż, tylko tyle im pozostaje...
            • ari33 Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 14:49
              Skoro jesteś taka pewna siebie to dlaczego nie ma twojego profilu.(wizytówki)?
              jakieś zdjęcie...czyżbyś się bała że nikt cię nie zechce?Może jednak boisz sie
              samotności.A skoro nikt cię nie rozpozna( każdy facet jakby wiedział z kim się
              zadaje to omijał by cię na kilometr) to zawsze masz szanse przygruchać sobie
              jakiegoś małolata podrywając go na twój tyłek(tylko na to cię stać) .Jesteś
              biedna.żal mi ciebie.
              • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 15:22
                Nie widzę powodu dla którego miałabym rezygnować z anonimowości. A są tutaj
                osoby, które zdążyły mnie poznać, więc się niczego nie boję.
                Skoro tak bardzo jest Ci mnie żal to może idź daj na mszę w mojej intencji. Ale
                myślę, że nic to nie da...
                Szkoda słów...
    • ari33 Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 15:00
      poza tym nikogo nie obchodzi co wyprawiasz ze swoim tyłkiem.Tylko po co to na
      forum?chcesz żeby ci bili brawo???Podpisałaś się na patologicznej liście,pewnie
      rodzice po rozwodzie,,,albo w domu górował alkohol.brak miłości?Przyznaj się! i
      za co mają bić ci brawo???Patologia to też przypadek.Jakoś sobie dasz rade.Tu
      czy tam.
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 15:07
        Żadnej patologii nie było w moim domu i może byś tak ważył słowa.
    • ari33 Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 15:13
      skasuj ten temat.Spal się ze wstydu.Bądz szczera wobec ludzi których spotkasz
      na swojej drodze.Nie pozwól żeby cię pokochano.Nie krzywdz.najlepiej jak się
      odizolujesz bo nie wszyscy są tacy jak ty.po co masz ranić ludzi którzy może
      chcą prawdziwej miłości.Ty tym swoim płytkim uczuciem nikogo nie
      uszczęśliwisz.jedynie zranisz.zgnębisz ,ztłamsisz i wyplujesz .Przecież to
      tylko potrafisz.Taką drogę pokazali ci rodzice.
      • kochanica2 Re: jestem kochanką 2 żonatych 09.01.07, 15:29
        Nie mam się czego wstydzić, jestem szczera wobec siebie i wobec innych. Nie mam
        zamiaru się odizolować. Potrafię kochać.
        A ranien ie, gnębienie, tłamszenie to lepiej odnieś do swojej osoby i naucz się
        troszkę tolerancji. Bo nie ma to jak oceniać innych., Spójrz na siebie!! Zobacz
        co robisz!
        Obrażasz innych ludzi, którzy nic Ci nie zrobili, których nigdy nie spotkałeś.
        Po co?? Tylko po to, żeby pokazać sobie i innym, że jesteś inny.
        I odpi.... się od moich rodziców, bo chyba nie wiesz co mówisz!!
    • narzeczona12 Re: jestem kochanką 2 żonatych 13.01.07, 22:32
      to Ci wspolczuje...
      oni i tak od zonek nie odejda...
      a ty zosatniesz sama z pustka..ze tylko mezczyzn przyciagasz sexem...
      i to starszych,znudzonych...
      nic wielkiego...
      a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> stres przedslubny



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka