Dodaj do ulubionych

Mamy lesbijki

29.11.06, 14:27
Dwie kobiety. Kochające się i żyjące razem. Podejmują dezycję, że jedna z
nich urodzi dziecko zapłodnione metodą in vitro, które to zostanie przez nie
wspólnie wychowane. Sprawa o tyle jest prostsza, że nie muszą mieć
pozowolenia na posiadanie dzieci, tak jak jest to w przypadku par gejowskich.
Pełnią jednocześnie rolę ojca i matki.

"Sprowadziłyśmy Cię na ten niezbyt przyjazny świat, bo chciałyśmy podzielić
się z Tobą naszą miłością. Kocham Twoją mamę i Ciebie pokochałam od pierwszej
chwili Twojego życia. Byłam przy Twoich narodzinach. Chcę być też przy tym,
jak będziesz stawiać pierwsze kroki i jak się w kimś zakochasz. Może wtedy
łatwiej Ci przyjdzie wybaczyć nam to, że nasza rodzina jest "inna". Pewnie
wiele razy będziesz się wstydzić, że masz dwie mamy. To nasza wina, nie
Twoja. Ja jestem drugą mamą, która Cię nie urodziła i która nie ma do Ciebie
żadnych praw, ale za to chce się Tobą opiekować. Chcę, żebyś była szczęśliwa.
Najważniejsze, że jesteś. To prawdziwy cud!"
Obserwuj wątek
    • proces7 Re: Mamy lesbijki 29.11.06, 14:54
      A mówią, że matka jest tylko jedna.
      • kawa3603 Re: Mamy lesbijki 29.11.06, 15:36
        Proces, ta naturalna - zawsze jedna.
    • czatowykaleka Re: Mamy lesbijki 29.11.06, 16:44
      dobrze,że ja nie jestem lessbijką...
    • reginka50 Re: Mamy lesbijki 29.11.06, 19:06
      Juz slysze glosy protestu !!! ale jestem przeciwna i takim zwiazkom i takiemu
      macierzynstwu... Kobiecie ,ktora,wywodzi sie z normalnego domu gdzie od
      dziecka sa przekazywane wartosci i model rodziny jaki powinnien byc nigdy nie
      stanie sie lesbijka. Kiedys czytalam wspomnienia Frediego Mercurego z
      zespolu "Queen".On stal sie gejem bo przypadek zrzadzil ,ze pierwszy kontakt
      seksualny mial z chlopcem ,gdzie rodzice zapewnili mu dobrobyt do tego
      stopnia ,ze mial chlopca hinduskiego do zabawy.Wlasnie ze "swoim chlopcem do
      zabawy"mial pierwszy kontakt seksualny . Kazdy czlowiek rodzi sie
      normalny ,ale pozniej jak prowadzi swoje zycie ,jego kontakty ze
      srodowiskiem ,internaty , domy studenckie ,internet, gazety ,filmy
      pornograficzne alkochol,poteguje wlasnie do poznawania nowych doznan.

      "byt ksztaltuje swiadomosc czlowieka"- i wlasnie najczesciej ,ludzie ,ktorzy
      maja w miare dostatnie ,zycie w luksusie zapewnione,swobode ,brak
      nakazow,zakazow,probuja i poszukuja nowych doznan.Bo dla nich kontakt kobieta
      mezczyzna jest za normalny,bo (w tym temacie juz wszystko przerabial)wiec
      szuka i szuka ,nuda daje pole do pomyslow do nowych zabaw .

      Mysle ,ze natura nas tak uksztaltowala,fizycznie ,ze nie lepiej nie mogla .No
      nie potrafie sobie wyobrazic,nocy z kobieta ,gdzie druga kobieta z penisem na
      pasku mnie zadowala ,a fuj!! odruchy wymiotne sie pojawiaja.Czy taki seks jest
      normalny??
      Adoptowanie dzieci w takich zwiazkach nie powinno miec miejsca. No bo jakie
      wzorce i wartosci otrzyma dziecko z takiego zwiazku? takie dziecko wyrosnie na
      kolejna lesbijke albo kolejnego geja .Rodzina od wiekow to tato i mama,i niech
      tak zostanie i to jest dla mnie normalne . Z takiego zwiazku rodza sie dzieci .
      Mysle ze ludzie ,ktorzy zyja w zwiazkach lesbijskich czy gejowskich powinni
      byc leczeni,i uwazam ,ze to jest ciezka choroba zaburzenia mozgu.

      Nadziejko takie jest moje zdanie na ten temat ....no i co z tego ,ze nie zgodzi
      sie z tym wiekszosc ...
      • valmont79 Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 02:35
        hm... myślę, że to lekka przesada nazywać homoseksualizm chorobą, zaburzeniami mózgu. Zresztą może cytat z tej strony -
        niechnaszobacza.queers.pl/strony/homoseksualizm.htm
        Najpopularniejsze MITY na temat homoseksualizmu.
        Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w 1991 roku oświadczyła, że "homoseksualizm nie może być rozpatrywany jako zaburzenie". Oznacza to, że nie jest on chorobą i nie stanowi on odstępstwa od normy. Wszystkie trzy znane nauce orientacje seksualne: homoseksualizm, biseksualizm i heteroseksualizm są traktowane na równi.
      • woow2306 Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 08:58
        Aha... jeszcze parę wpisów i po raz kolejny wyjdzie nam wątek, w którym
        rozwinie się homofobia;) Reginko, uwarunkowania społeczne... środowisko...
        choroba... A ja słyszałam, że zanim płeć dziecka zostanie określona - określona
        jest już jego orientacja seksualna...
      • askort Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 12:50
        A gdybysmy przyjeli, ze jedna z tych nieuleczalnie chorych pan jest
        architektem, druga historykiem sztuki, mieszkaja w ladnym domu na przedmiesciu,
        obydwie na tyle zamozne, ze moga sobie pozwolic na prace na pol gwizdka aby
        miec czas dla ich wymarzonego, wyczekanego, ukochanego dziecka. A z drugiej
        strony nasza heteroseksualna wzorcowa rodzina, ojciec wyszedl po trzyletnim
        wyroku za pedofilstwo z wiezienia, gdzie przerzucil sie z alkoholu na
        narkotyki, matka zaszla w ciaze majac 15 lat, bedac tak pijana, ze nie moze z
        cala pewnoscia powiedziec z kim. Na plus mozna im zapisac, ze jak wytrzezwieja
        w niedziele rano, to zasuwaja w lini prawie prostej do kosciola. No i dziecko
        wyrasta w normalnej rodzinie, nie wpadajac w niebezpieczenstwo wyrosniecia na
        drugiego Leonarda da Vinci czy Michala Aniola<ruski l&m>

        Ps. Jak widze Twoja wiedza o sexie lesbijskim (...gdzie druga kobieta z penisem
        na pasku mnie zadowala...) opiera sie na filmach porno, jakie filmy tego
        gatunku bys nam polecila?
      • nadziejkaa Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 16:57
        reginka50 napisała:

        > Nadziejko takie jest moje zdanie na ten temat ....no i co z tego ,ze nie
        zgodzi sie z tym wiekszosc ...

        Reginko, i bardzo fajnie, że masz swoje zdanie.
        Poza tym pomyśl, jakby to było nudnie, gdyby wszyscy ze sobą zgadzali się.
        Z kim byś wtedy dyskutowała?
        Dzięki za wpis, tak jak obiecałaś ;)
    • reginka50 Re: Mamy lesbijki 29.11.06, 19:23
      cytat "Sprowadziłyśmy Cię na ten niezbyt przyjazny świat, bo chciałyśmy
      podzielić
      się z Tobą naszą miłościa"

      jak mozna taki zwiazek nazywac miloscią? Czy to niewinne dzieciatko prosi sie o
      milosc taką? Czy chce takjej milosci zaznac?a moze tym razem przychodzi
      znudzenie i potrzebny jest kolejny pomysl by zabic nude?no wlasnie ! a moze by
      tak dziecko ?? kolejna zabawka,do nowych doznan??To nie milosc to choroba !!!to
      egoizm ktory nie pozwala zauwazyc ,ze niewinnego dziecka nie mozna zarazac
      takim chorym domem .Toz to egoizm,i kolejne zaspokojanie swoich zachcianek
      tylko tym razem w formie niewinnej istoty, a moze kolejna zabawka tylko ,ze ta
      kupiona nie w sexshopie ,bo w sexshopie juz wszystkie wyprobowane???...
      to straszne !!!

      nadziejko pozdrawiam serdecznie
      • alinka64 Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 11:07
        Reginko w kwestii wychowania dzieci , do pewnego stopnia z tobą się zgadzam,
        gdyż małe dziecko uczy się kontaktów międzyludzkich obserwując zachowanie
        najbliższego otoczenia. Dlatego w związkach homoseksualnych ze swoimi
        preferencjami nie powinni się tacy rodzice afiszować. Jednakże tu chyba
        Nadziejka nie pisała o seksie a raczej o miłości i uczuciach. Miłości do
        dziecka kobiet, które się kochają. Miłość, którą dziecko może obserwować między
        dorosłymi nie może na nie wpływać destruktywnie. Wg mnie nie ma takiej
        możliwości!
        Reginko, przecież nie pozwalasz obserwować swoim dzieciom swoich
        heteroseksualnych praktyk? To byłoby również ogromnie destrukcyjne...
        Każde dziecko kiedyś dorasta i samo jest zdolne oceniać środowisko w którym
        wyrasta.
        Lepiej jest kiedy obserwuje i uczy się miłości od dwóch kobiet, czy mężczyzn
        niż nienawiści od mieszanej pary...
      • kawa3603 Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 13:16
        Reginko, odnośnie twierdzenia, że takie osoby nie powinny mieć dzieci, pod
        opieką rodzicielską, zgadzam się w zupełności. To nie ich działka, skoro nie
        mogą mieć własnych. Zaś to, że mają inne upodobania seksualne, niż większość
        społeczna, to już ich sprawa. Nie chciałabym osobiście, aby obnosiły się z tym w
        miejscach publicznych. No, ale to już może wynik mojego wychowania i
        przyzwyczajenia niż rzecz, która powinna mieć miejsce...
    • szajba_a Re: Mamy lesbijki 29.11.06, 21:32
      cięzkie te sytuacje są lesbijki i tak mają lepiej se mogą urodzić a geje??kto
      da do adopcji dziecko panom w polsce przynajmniej nikt
    • valmont79 Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 02:01
      Polecam artykuł - niechnaszobacza.queers.pl/strony/prasa/1.05.2003.htm
      • kawa3603 Re: Mamy lesbijki 30.11.06, 13:45
        Bardzo ciekawy artykuł Valmoncie, i bardzo chciałabym, aby to jednak uznano za
        chorobę podejmując próby leczenia. Skoro są przypadki, jak z Cohenem, wyleczenia
        i zmiany orientacji seksualnej. Może tylko trzeba tego chcieć ?
        Akceptacja społeczna i tolerancja społeczna, w takich wypadkach, powoduje zawsze
        zachwianie pewnej harmonii i następne kroki ku pełniejszej akceptacji. Czy
        jednak wszystko powinno się "unormalniać" ? Przed rozpoczęciem takiego procesu,
        powinno się nad tym dobrze zastanowić. A próby leczenia, w sytuacji, gdy nie
        jest to normą, powinny być stosowane na porządku dziennym.
        • valmont79 Re: Mamy lesbijki 01.12.06, 16:16
          Kto będzie chciał na taką terapię pójdzie. Innych żadna siła nie zmusi. Nikt nikogo przymuszał do tego nie będzie. Ja sądzę, że natura to jednak wielka siła i ciężko jest walczyć z tym co już zostało ukształtowane. To nie jest taka inna ospa czy odra. Śmiem twierdzić, że to już w człowieku do końca siedzieć będzie tyle, że uśpione. Może ale nie musi się obudzić.
          • kawa3603 Re: Mamy lesbijki 01.12.06, 17:26
            Może i masz rację. Wolałabym, aby to jednak była choroba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka