Dodaj do ulubionych

biedna psinka;((

30.11.06, 17:50
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3763605.html
Ale mi się smutno zrobhiło...
tym bardziej,że byłam niedawno w schronisku (na ślub zamiast kwiatów
zbieraliśmy pieniądze na pieski, na marginesie polecam takie rozwiązanie,
kwiaty zwiędną, a jak się za te pieniądze coś dobreg zrobi, na długo zostanie)
i tamte psiaki są takie potwornie,potwornie smutne....
szkoda tego Kubusia...
starutki był, ale nieszczęśliwe życie miał, ktoś bardzo musia go skrzywdzić...
czemu ludzie są tacy podli dla zwierząt..
eh...

pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • shameeka Re: biedna psinka;(( 30.11.06, 18:02

      :(
      smutno.
    • mama007 Re: biedna psinka;(( 30.11.06, 20:31
      historię Kubusia znam od samego początku i jakby to rzec od podszewki - Asia to
      moja serdeczna koleżanka (przyjaciółka...?), z którą mam kontakt od dawna i już
      od dłuższego czasu nie tlyko na płaszczyźnie 'zwierzęcej'. uwierzcie mi w jednej
      jedynej kwestii - to super kobitka, nie przepuści....! (nie tylko ona zresztą,
      bo w Katowicach działa cały wspaniały sztab - naprawdę wiele osób o złotych
      sercach. cokolwiek bym nie napisała to będzie mało...)

      ps.
      jak zbieracie rzeczy dla schroniska - sprawdźcie najpierw schron, proszę... w
      takich placówkach mają zadanie czynić dobro, ale jeśli nie jesteście pewna
      schronu to lepiej przekazać rzeczy fundacji jakiejś... nie będę się rozpisywać...
      • niunka24 Re: biedna psinka;(( 02.12.06, 12:48

        > jak zbieracie rzeczy dla schroniska - sprawdźcie najpierw schron, proszę... w
        > takich placówkach mają zadanie czynić dobro, ale jeśli nie jesteście pewna
        > schronu to lepiej przekazać rzeczy fundacji jakiejś... nie będę się
        rozpisywać.


        Nie wiem, skąd w ogóle myśl, że mogliśmy zrobić inaczej???
        To chyba oczywiste. Zresztą przekazując RZECZY, a nie kasę mamy pewność, że nie
        pójda na kawkę dla pana dyrektora.
        Fundacjom ufam mniej niż sobie, oprócz kilku wybranych, oczywiście. uważam
        dokładnie odwrotnie - lepiej dac bezpośrednio do placówki niż fundacji, która
        połowę "zysków" weźmie dla siebie.
        • mama007 niunka 02.12.06, 17:45
          nie pisalam do Ceibie, tylko ogolnie.
          z fundacji ludzie nic nie maja - dokladaja z wlasnych keiszeni. oczywiscie
          uczciwe fundacje. jak ze wszystkim, znajda sie i losie, ktore wykorzystaja
          wszystko - dzieci, ziwerzeta, zacne cele.
          nie obrazaj sie :) pisalam oglnie, nie do Ciebie!

          ja po prostu mam uraz do samego slowa 'schron', az mnie telepie. zobacz co sie
          dzieje w katowicach na przyklad. moge podac kilk aszczegolow jesli jestes
          zainteresowana
          • niunka24 Re: niunka 03.12.06, 15:27
            U nas ( w Elblągu) na szczęście jest lepiej. Ja za to miałam dość dużo do
            czynienia z różnego rodzaju fundacjami i wiem, jak niektore z nich
            funkcjonują,jak cudownie oszukują ludzi i żerują na ich chęci pomagania.

            Dałam to,co schronisku było potrzebne (wczesniej pytaliś,my, co kupić)
            nie obrażam się,tylko wiesz....ja wiem,że zrobiłam dobrze, znam schronisko,
            któremu pomagam od lat, a Ty napisałaś tak,jakbym zrobiła błąd pomagając;)
            widocznie źle Cię zrozumiałam. nie obrażam się, bez przesady:))

            Myślę,że to super sprawa, zbierac w czasie np. ślubu na jakiś cel, (my
            zebraliśmy całkiem niezłą sumkę jak na małą ilość gości:) )niekoniecznie na
            zwierzaki,na cokolwiek i zgadzam się w 100%,że trzeba najpeirw sprawdzić,komu
            daje się kasę czy rzeczy, ale tak samo należy sprawdzić fundację, jak placówkę.
            Uważam jednak,że placówce po prostu bezpieczniej. Tym bardziej taką, którą się
            zna:)


            Pozdrawiam,
            • mama007 Re: niunka 03.12.06, 21:06
              > Dałam to,co schronisku było potrzebne (wczesniej pytaliś,my, co kupić)
              > nie obrażam się,tylko wiesz....ja wiem,że zrobiłam dobrze, znam schronisko,
              > któremu pomagam od lat, a Ty napisałaś tak,jakbym zrobiła błąd pomagając;)
              > widocznie źle Cię zrozumiałam. nie obrażam się, bez przesady:))
              >

              nie pisalam do Ciebie - moze tak wyszlo, a wyjsc nie mialo. jestem bardzo
              zmecozna ostatnio i zabeigana, wszystko wali mi sie na leb. glupio, ze to tak
              odebralas, bo zrobiliscie cos swietnego, naprawde.
              i super, ze u Was schron jest w porzadku. to naprawde rzadkosc w polsce :((
    • imme1981 no cóż... 30.11.06, 20:49
      jak można oczekiwać ze strony ludzi czułości wobec zwierząt gdy człowiek nie ma
      litości wobec drugiego człowieka, nawet małych dzieci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka