Dodaj do ulubionych

jestem wściekła

04.12.06, 13:25
wiecie ile sobie zażyczył ksiądz za sam przyjazd do kaplicy i odprawienie mszy
żałobnej? 520zł!! Ja pier.... Przepraszam, ale ja tego kompletnie nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • katikot Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:36
      Ja też tego nie rozumiem:/Jak można być tak pazerym?jak umarła moja babcia usłyszaliśmy "Co łaska 300zł, a bogatsi 350." I jeszcze trzeba było księdza zawieźć do kaplicy i odwieźć...grrr
      • ebi3 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:40
        to przechodzi ludzkie pojecie....
      • imme1981 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:42
        dokładnie, skąd ta pazerność na pieniądze w takich smutnych okolicznościach,
        zero taktu, zero współczucia. już nie chodzi o pieniądze, ja nie będę na niczym
        oszczędzać żegnając dziadka, ale jak tak można?? dobrze, że już dawno temu
        oddzieliłam kościół od Boga, nie należę do niego i teraz jeszcze bardziej jest
        przekonana o słuszności mojej decyzji
        • ebi3 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:43
          przeciez to nie wina Boga tylko księży...
          a pazerni to oni sa i to bardzo
          a pytaliscie jakiegos innego???
          • imme1981 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:46
            ja wiem, że nie Boga, dlatego oddzielam jedno od drugiego, nie pytaliśmy,
            ponieważ w takiej sytuacji idzie się parafii zmarłego, a ta parafia ma taki cennik
        • ebi3 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:44
          zle przeczytalam....zrozumialam ze oddzielilas sie od Boga;)

          masz racje w dzisiejszych czasach Bog z kosciolem ma naprawde malo wspolnego...
          • ebi3 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:48
            pierwsze slysze o cennikach w parafiach???
            ale moze dlatego ze nie chodze do kosciola....
            • imme1981 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:52
              taki niestety jest fakt, myślałam, że każdy daje tyle ile może,
              pracownik kancelarii powiedział, że taki jest cennik ustalony przez proboszcza i
              od niego to zależy...
              • ebi3 Re: jestem wściekła 04.12.06, 13:56
                ksieza sa niestety jacy sa....niby powinni zyc w ubostwie... w nerwy popadam
                jak o nich mysle!!!na moim starym osiedlu dwoch ma dzieci i nadal sa ksiezmi!!!
                przeciez to wola o pomste do nieba!!!
                • imme1981 Re: jestem wściekła 04.12.06, 14:03
                  oj, takiego to ja w szkole miałam, i chodził w najlepszych gajerach i jeździł
                  bardzo dobrym samochodem, ale pomijam to, zdaję sobie sprawę, że są normalni
                  księża, ale co z tego,jak nie takich spotykam na swojej drodze. niby ksiądz to
                  też człowiek, ale jeśli nie umie się prowadzić jak powinien to nie może być
                  księdzem, to tak jak z lekarzem, nie każdy ma powołanie, a ten co ma i czuje
                  misje, kasy za operacje dodatkowej nie bierze
                  • ebi3 Re: jestem wściekła 04.12.06, 14:11
                    dokladnie, moim zdaniem jesli nie potrafi sie oprzec pokusom to niestety
                    powinien zrezygnowac z bycia ksiedzem...bo niby ksieza maja sluzyc
                    przykladem...a jaki to przyklad co plodzi dzieci i udaje ze zycje w celibacie i
                    jezdzi nanowzyszmi furami...
                    w ogole celibat to pomyłka, gdyby go zniesiono nie byloby tyle niedomowien i
                    tajemnic poliszynela!!!!
                    • cecylia84 Re: jestem wściekła 04.12.06, 14:48
                      Muszę się wypowiedzieć.
                      Równie dobrze moglibyśmy objeżdżać towarzystwa pogrzebowe, zwłaszcza te w
                      małych miejscowościach, gdzie mają pełen monopol na usługi i zawyżają ceny jak
                      się da. Oszukują i ściągają niesamowitą kasę z ludzi w tak tragicznych
                      okolicznościach, kiedy nikt nie myśli racjonalnie i po prostu płaci.
                      Ja na swojej drodze spotkałam wielu księży, którzy są antyświadectwem, ja także
                      mogę sądzić Kościół za wiele grzechów, czy złe czyny, ale należę do grona tych
                      szczęśliwców, którzy spotkali mnóstwo księży "powołanych z duchem". Kościół do
                      którego chodzę jest niesamowicie oddany parafianom i "przybyszom". Wszyscy
                      tamtejsi wikariusze są wspanaiłymi duchownymi, a Proboszcz... o Nim mogę dużo
                      pisać. Człowiek z ogromnym charyzmatem, pełen spokoju i ufności. Kiedy braliśmy
                      ślub, to ani nie w mojej parafi (gdzie jestem zameldowana) ani w parafi męża,
                      ale właśnie w tamtym kościele. Kiedy chcieliśmy dać ofiarę za ceremonię ślubną
                      Proboszcz się nie zgodził, mówiąc, że mamy na pewno dużo wydatków, a jedynie
                      prosi, aby modlić się za niego i parafię, kiedy zaproponowałam, ze kupię kwiaty
                      do kościoła, bo mi zależy, żeby pasowały do wiązanki i reszty, powiedział, że
                      dobrze, mam się umówić z zakrystianą. Pojechałam z Nią na giełdę kwiatową w
                      czwartek przed ślubem, wybrałyśmy kwiaty do kościoła i na moją wiązankę po czym
                      Ona za wszystko zapłaciła (ja tylko za pęczek do wiązanki) i powiedziała, że
                      Proboszcz jej kazał, uśmiechnęła się i poprosiła, żebym pomogła jej zawieźć
                      kwiaty do kościoła. Fakt księża są tylko ludźmi, z jednej strony powinni się
                      mimo wszystko ograniczać, ale z drugiej my nie powinniśmy na nich patrzeć
                      tak "ślepo". Dla mnie wyznacznikiem jest głowa kościoła którą jest Papież i to
                      jego chcę słuchać, on ma prawdziwego ducha. Ból jest taki, że w Polskim
                      kościele mamy wielu księży, którzy wstąpili na tą drogę w czasach komuny (wtedy
                      ksiądz mógł coś załatwić, być kimś), może kierowali się własnym dobrem, czego
                      teraz skutki doświadczamy. Chrystus mówił, że są wśród nas faryzeusze (wśród
                      nas oznacza także wśród księży). Mamy na szczęście przykłady świętych,
                      uczonych, doktorów kościoła, oni są dla nas wzorem.

                      Czy powiedziałyście kiedyś któremuś z tych księży że są zgorszeniem dla was? Że
                      zasłaniają wam obraz Boga? Że są przyczyną waszego zwątpienia? Może prawda
                      wypowiadana przez nas może przynieść oczekiwane skutki?Może...
                      • marteczka07 Re: jestem wściekła 04.12.06, 17:06
                        ja uwazam, ze cecylia ma troche racji..nie wszyscy ksieza sa tacy ale bez
                        przesady jak kogos nie stac na pogrzeb za 500 zl to co ma nie chowac bliskiego?
                        • mala_mi80 Re: jestem wściekła 04.12.06, 17:39
                          ojej, dziewczyny...
                          realiów nie znacie:)
                          5 stówek to norma za ślub, więc nie narzekać, tylko wykłądać
                          póki cennik nie rośnie jak m2 mieszkania w W-wie...
                          :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka