04.12.06, 22:39
co myslicie o lapowkach? dalyscie kiedys? czym jest dla was lapowka, a raczej co jest dla was lapowka? czy np. podarowanie lekarzowi jakiegos upominku JUZ PO tym jak kogos wyleczyl jest lapowka czy jeszcze nie?

zawsze myslalam, ze nigdy nie dam lapowki. no ale "nigdy nie mow nigdy"... dzis zdarzylo mi sie to po raz pierwszy. chociaz wykazalam sie duza przedsiebiorczoscia(jak to ujela moja siostra)bo ze 100 zl kary wytargowalam 10 zl na piwo dla panow kontrolerow autobusowych.
w sumie dopiero jak doszlam do swojego wydzialu dotarlo do mnie, ze wlasnie przed chwila, tak na dobra sprawe, dalam lapowke.
i, musze powiedziec, ze dosc podle sie z tym czuje. :(
Obserwuj wątek
    • beesok Re: Łapówka 04.12.06, 22:44
      Generalnie jest przeciwko lapuwkom i wszelkim rodzajom nie uczciwej "konkurencji"...niestety ta opinie
      zmienilam o 180 stopni jak w polskim szpitalu dano mi do zrozumienia, ze bez tego leczenie bliskiej mi
      osoby chorej na raka nie bedzie postepowac........
    • maja8549 Re: Łapówka 04.12.06, 23:39
      ja bym sie tam nie przejmowala. ostatno dalam koniak smieciarzom zeby mi pare
      worow smieci z piwnicy zabrali dodatkowo.
      • anulkina Re: Łapówka 05.12.06, 08:04
        nie daję łapówek
        "Bierz przykład nie dawaj. Daj przykład nie bierz."
        Ale potrafie sie odwdzieczyc za przysługę i pomoc :))
    • siula5 Re: Łapówka 05.12.06, 09:20
      nigdy nie dałam nikomu łapówki i nie mam zamiaru dać
    • czaj_ka Re: Łapówka 05.12.06, 09:45
      wiecie co??nigdy nie mówmy nigdy...bo sytuacje w zyciu są rózne.. moja
      przyjaciólka odwoziła ostatnio bardzo chorego dziadka do szpitala i niby
      wszystko było dopiete na ostatni guzik. dziadek miał skierowanie od lekarza do
      szpitala, czekał na operacje 2 miesiace a w tym dniu w którym przyjechał do
      szpitala, ordynator oznajmił ze go nie przyjmą i co???? moja kumpela wsadzila w
      koperte pewna keotę i dwa dni po tym dziadek byl po operacji. Jak sie potem
      okazało to był ostatni moment by ja przeprowadzić..........
      • egoya Re: Łapówka 05.12.06, 20:07
        czaj_ka popieram cię. Też mi sie wydawało, że dawanie łapówek nas ominie. Niestety jakiś czas temu mój brat miał powazny wypadek. Konieczna była operacja, bowiem miał złamany nos, kości oczodołów (w każdym razie mocno uszkodzona twarz). Przez pierwszy tydzień operacja nie była robiona z powodu bardzo dużej opuchlizny. W poniedziałek następnego tyg. okulistwa wyraziła zgodę na operacje. Niestety tego dnia zmarła moja babcia, więc musiałam jeździć z mamą załatwiać formalności (nie byłyśmy w szpitalu do czwartku). W czwartek okazało się że operacji żadnej nie było, bo czekają na zgodę okulistki. No żesz...mama poszła, dała 500 zł, lekarz zajrzał do koperty i mówi "że to nie dla niego tylko dla oddziału", i za chwilę przychodzi pielęgniaraka, strasznie mierzy bratu ciśnienie i zakazuje jeśc śniadania bo czeka go w piątek operacja. Oczywiście kosci nosa zaczeły się już zrastać (bo jakby nie było minęło dwa tyg. od wypadku), więc musieli je znowu łamać. Nie powiem już że nigdy nie dam.
    • dreamforest Re: Łapówka 05.12.06, 20:28
      Jestem zdecydowanie przeciwko dawaniu lapowek, a juz wogole ich braniu, ale pod
      przymusem bylabym sklonna to zrobic, zwlaszcza gdyby bylo zagrozone zycie lub
      zdrowie moich najblizszych, ale nie dalabym lapowk, zeby zdobyc prace, jak to
      sie zdarza lub Policji zamiast mandatu. Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka