pep-per
18.12.06, 16:09
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/religia-na-maturze-od-2010-roku,848695,2943
Sprawa jest już przesądzona, w 2010 r. religia stanie się jednym z
przedmiotów maturalnych do wyboru przez chętnych - powiedział Roman Giertych.
- Jest to wynik wielu konsultacji, oczekiwań Kościoła katolickiego, a także
oczekiwań uczelni, które mają wydziały teologiczne - powiedział
Giertychszukaj. Dodał, że takie wydziały są także na uczelniach publicznych;
uczelnie te z powodu braku możliwości zdawania matury z religii muszą
organizować z niej egzaminy.
Wprowadzenie możliwości zdawania matury z religii postulował na początku
stycznia przewodniczący Rady Naukowej Episkopatu Polski, biskup Stanisław
Wielgus (mianowany w grudniu przez papieża Benedykta XVIszukaj na nowego
arcybiskupa metropolitę warszawskiego). Koordynator Biura Programowania
Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski,
ks. Piotr Tomasik, przypomniał wówczas, że Rada Naukowa tylko potwierdziła
stanowisko Kościoła w sprawie matury z religii, które było już w przeszłości
wyrażane.
O tym, że w ministerstwie edukacji rozpoczęto prace nad wprowadzeniem
możliwości zdawania na maturze egzaminu z religii poinformowała w maju
ówczesna rzeczniczka prasowa resortu Kaja Małecka.
Jeśli chodzi o wliczanie oceny z religii do średniej ocen ze świadectw
szkolnych, Giertych powiedział w poniedziałek, że choć sam pozytywnie myśli o
tym pomyśle, to rzecz nie jest jeszcze przesądzona. Poinformował, że "trwają
prace, decyzja musi być jeszcze przekonsultowana".
O tym, że resort edukacji chce, by religia i etyka były traktowane w szkole
jak każdy inny przedmiot i ocena z nich była wliczana do średniej, pisała w
zeszłym tygodniu "Rzeczpospolita". Według gazety, rozwiązanie to może
obowiązywać już od nowego roku szkolnego.
Nauka religii nie jest obowiązkowa w szkołach; obecnie uczniowie mogą wybrać
między uczęszczaniem na religię, na etykę lub nie zdecydować się na żadne z
tych zajęć.
Jak podał pod koniec kwietnia w Sejmie ówczesny wiceminister edukacji
Jarosław Zieliński, resort edukacji nie dysponuje konkretnymi danymi
dotyczącymi odsetków uczniów, który wybrali religię, etykę lub nic. Dodał, że
z danych szacunkowych wynika, że mniej niż jeden procent (0,98 proc.)
wszystkich uczniów chodzi na zajęcia z etyki oraz że w szkołach
ponadgimnazjalnych około 1/3 uczniów nie chodzi ani na zajęcia z religii, ani
na zajęcia z etyki.
Zmiana zasad nauki religii i etyki w szkołach była pod koniec marca jednym z
tematów obrad Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. Strona kościelna
postulowała wówczas, by uczniowie musieli wybrać jedno z tych zajęć i by
stopień z nich był wliczany do średniej na świadectwach szkolnych.