26.12.06, 13:07
przygotowania trwają i po wielu deliberacjach wybieramy się do klubu pańska,
gdzie za 90 zeta od osoby jest muza i szampan o północy wraz z miejscem
siedządzym. Gdyby kto miał chotę dołączyć to decydujcie się szybciutko,
ale nie zaszkodzi jak sami napiszecie co planujecie :)
ukłony
ed
Obserwuj wątek
    • merilda Re: Sylwester 29.12.06, 17:13
      Sylwestra będę spędzać w domku. Zamierzam zrobić porządki, przygotować sobie
      herbatę owocową albo kawę cappuccino, usiąść wygodnie w fotelu, wybrać
      najciekawszą z możliwych książek :) i do dzieła.
      Około godziny zero, przerwę czytanie, by móc oglądnąć sztuczne ognie
      rozbłyskujące na niebie.
      Jakąś godzinę po północy, kiedy wszystko ucichnie, położę się spać. Wstanę
      wcześnie rano i wyjdę na spacer.
      Uwielbiam ten spokój na ulicach panujący zawsze 1 stycznia i te resztki pedard
      pod nogami :) Całe miasto pogrążone jest w błogim śnie i tylko cisza wypełnia
      przestrzenie.










      • hedonista.oswiecony Re: Sylwester 29.12.06, 19:43
        aż taki radykał nie jestem żeby nie iść na Sylwestra na imprezę, ale poranek to
        brzmi interesująco. Lubię wielkie miasta rano. Kiedy życie budzi się, kiedy
        jeszcze większość śpi, ten poranny pośpiech, ale i dystans kiedy akurat jesteś
        na urlopie, kiedy nigdzie się nie spieszysz...
        ukłony
        ed
        • merilda Re: Sylwester 30.12.06, 17:58
          Tak, ranki bywają cudowne. Najpiękniejsze są chyba wiosną, kiedy czujesz w
          powietrzu tę świeżość. Albo wczesnym latem, gdy żar nie leje się jeszcze z
          nieba. Tramwaje wolno suną po szynach, kioskarze dopijają poranną kawę.
          Uczniowie doczytują swoje notatki w zeszytach, eleganccy gentelmeni spieszą sie
          do biur. Właściciele psów wyprowadzają swoje pupilki na spacer. Pod piekarniami
          ustawiają się kolejki. Młodzi ludzie rozdają bezpłatne gazety na przystankach.
          Kierowcy klną na drogach. Słychć klaksony samochodów.
          Świat jest wspaniały :)


          • hedonista.oswiecony Re: Sylwester 30.12.06, 18:54
            kurczę, jakbym widział własną radość. A pamiętam kiedyś park skaryszewski o
            poranku jesiennym, kiedy odeszła ona i kiedy tak b. tęskniłem. Poszedłem tam z
            rana, park pachniał intensywnie jesienią, kolory liści były tak namacalne, że
            prawie czułem ich dotyk na siatkówce... radość w smutku... ale piękna to była
            chwila i tak mocno zapadła mi w pamięć
            ukłony
            ed
            • merilda Re: Sylwester 31.12.06, 23:51
              Takie chwile zawsze zapadają w pamięć.

              Też skrzętnie przechowuję w pamięci wspomnienia dni, którym towarzyszyły silne
              emocje. Później przypomiam je sobie z uśmiechem na ustach.
              Czasem jakaś drobnostka, jakieś zdjęcie, przypadkowo napotkana osoba, dźwięki
              muzyki, zapachy przywołują tęsknotę do tamtych dni. Dni, które minęły i już nie
              powrócą.
              :)

              P.s.
              Szczęśliwego Nowego Roku



    • sereni Re: Sylwester 30.12.06, 17:32
      Nie pamietam ,czy chodziło o Święta, o Sylwestra,czy o Nowy Rok...pamiętam
      śnieg, zimę, ławkę w oświetlonym latarniami parku , wyznania i pocałunki.


      Wybacz Ed, może nie chcesz o tym pamiętać, ale tak jakoś utkwiło mi to w
      pamięci.Romatntyczne było :)

      P.S.
      Nie o mnie oczywiscie chodziło .
      • hedonista.oswiecony Re: Sylwester 30.12.06, 17:59
        jeśli o zeszły rok chodzi to miałem ja taki spacer w grudniu zeszłego roku, to
        było b. miłe... ale... minęło
        ukłony
        ed
        • sereni Re: Sylwester 30.12.06, 18:52
          Tak.O zeszły .
          • hedonista.oswiecony Re: Sylwester 30.12.06, 18:55
            to był 2005, ale 2006 zaczął się źle wiosną, ale dobrze się kończy i dobrze, że
            coś się skończyło co blokowało coś nowego... lepszego, upragnionego
            ukłony
            ed
            • sereni Re: Sylwester 30.12.06, 19:45
              Bo zawsze tak jest, zeby zaczęło sie cos nowego musi być miejsce :)
            • izzzunia Re: Sylwester 30.12.06, 20:24
              powiem wam, że śmiesznie jest u mnie z Sylwestrami - jak byłam młodsza, to
              chodziłam na wielkie bale sylwestrowe, w sukniach balowych, często w górach,
              maleńkich, uroczych miejscowościach, z kuligiem, orkierstą i wielkim żarciem. A
              teraz, po trzydziestce, idę do klubu się bawić, w wielkim mieście, suknię
              balową zamieniłam na sukienkę do klubu, kulig na taksówkę ;) ale podoba mi się
              taka odmiana. Zawsze to coś nowego :) Zobaczymy co przyniesie następny sylwester

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka