Dodaj do ulubionych

No i po Świętach ;))

27.12.06, 08:35
Teraz kolejna część koszmaru dla samotnych - Sylwester :))

Ja chyba uroczo go prześpię ;) Bo wkoło albo nieodpowiedzialni mężczyźni,
którzy z zaproszenia wycofują się w ostatniej chwili albo same pary przy
których czułabym się jak piąte koło u wozu... I o co tyle hałasu?
Wyspać się i z uśmiechem rano przywitać Nowy Rok ;))

Heh....
A chciałoby się zupełnie inaczej...
Obserwuj wątek
    • justynella Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 08:41
      eee tam .. jaki koszmar :-) taki koszmar .. ?

      koszmarem to jest byc dzis, teraz, o tej porze w pracy :/
      • tygryska_28 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 09:02
        No niby tak, po co właściwie ci ludzie się tu kręcą??!! Nie mogliby po Świętach
        odpoczywać w domach?? :)))
        • justynella Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 09:03
          wiesz chyba jestesmy tylko we dwie ..
          to za kare ?
          • tygryska_28 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 09:24
            He, he ;) Mam nadzieję, że nie, ja nie narozrabiałam ;))
            A Ty?

            Ale to tylko trzy dni ;) A jutro będzie najgorszy...
        • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 09:20
          Witam;) niektórzy próbowali sie wymigac od prac dziś ale skończyło się na
          próbach;) i siedzę w pracy:( nie wiem po co i za jakie grzechy?;)
          • kiki1102 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 09:54
            Cześć dziewczyny:)))Krótki tydzień pracy,to tylko 3 dni:)Zleciał ten czas tak
            szybko....no cóż taka kolej życia.Pa.Pozdrawiam:))
    • khinga Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 09:57
      Witaj Tygrysko i Koleżanki:)))
      Nie narzekaj Mała;))
      Przynajmniej sie wyspisz;)
      • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:14
        spanie dobra rzecz. a sylwester dzien jak inny tylko troche halasuja mi za oknem
        po nocy i spac nie dadza ;)
        • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:22
          Hmmm niektórzy szczęśliwcy mają dziś wolne;) i wręcz tryskaja dobrym humorem;)))
          • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:23
            a którzy? ;)
            • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:24
              Niektórzy;) toż mówię wyrażnie;)))
              • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:26
                szkoda ze nie jestem niektórym ;)
                • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:27
                  Ty chyba masz szczególne powody do zadowolenia;)
                  całą noc....nie spać...no no młodość ma swe prawa;)))
                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:29
                    młodośc młodości nierówna. zalezy jakich standardów uzywasz ;). ja juz sie czuje
                    w srednim wieku ;)
                    • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:31
                      aaa to zależy co Ty rozumiesz przez pojęcie ,,wiek średni,,?;) po 40tce czy przed?;)
                      • khinga Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:32
                        Moniaaa, cos taka ciekawska? :PPP
                        • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:34
                          przecie Ciebie nie pytam;)))PPP
                          kobiet o wiek sie nie pyta;)

                          jak po świetach? :)
                          • khinga Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:37
                            Ojj,ależ dzis czepialska:PP

                            Święta jakieś smutne...pełne jedzenia i lenistwa;) A wczoraj małe spotkanko w
                            babskim towarzystwie:))) No i dzis w pracy...sama zrobiłam sobie wolne;)))
                            • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:56
                              jeszcze przed ;)
                              • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 10:59
                                Chłopie bój sie Boga gdzie Ty znów zniknąłeś?;) mało Ci ...nieprzespanej nocy;)))
                                hmmm przed to juz wiek sredni...?:(
                                • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:01
                                  musialem wykrecic szybki numerek ;). czy juz chyba tak mlody to mozna do kogos
                                  przed 30 mowic. chyba ;). wystarczy ze wygladam jak 25 latek i ciagle slysze ze
                                  jestam "mlody" przynajmniej w necie moge byc troche starszy ;)
                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:03
                                    No tak net ma to do siebie że nie trzeba mowic wszystkiego ...i całej prawdy..;)
                                    • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:04
                                      ano tak ;). ale to niestety prawda ze wygladam duzo mlodziej niz mam w metryce i
                                      czasem jest to uciazliwe ;)
                                      • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:06
                                        nie narzekaj...niejedna kobieta chciałaby mieć taki ,,problem,, ;)
                                        • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:07
                                          nie narzekam ale ja nie jestem kobieta ;)
                                          • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:08
                                            myslisz że facet ok. 30tki jest atrakcyjniejszy ?;))
                                            • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:10
                                              ok 30 jest tez 27-latek ;). dla dojrzalej kobiety chyba tak ;). jak zaznaczam
                                              chyba ;). no ale ja jestem na polmetku 30-40 wiec kiedys musze dorosnac ;)
                                              • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:12
                                                Oj tam nic nie musisz...najważniejsze to czuć sie mlodym duchem;)))
                                                i korzystac z uroków zycia:)
                                                • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:22
                                                  czuje i korzystam kiedy tylko moge ;)
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:27
                                                    to widać,słychać...;)
                                                    zazdroszczę troszke;)
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:29
                                                    a Ty nie mozesz?
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:32
                                                    chyba niebardzo;)
                                                    wiesz z kobietami jest nieco inaczej;))
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:34
                                                    nie wiem ;). moze mi wytlumaczysz co to znaczy inaczej?
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:36
                                                    no nie wiesz? Ty taki ....koneser wdzięków damskich?;)
                                                    kobiety sie muszą najpierw przynajmniej zakochać:)))PPP
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:39
                                                    a rozumiem ja czesc meska znaczy troglodyta bez uczuc ;)
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:43
                                                    żle mnie zrozumiałeś:)
                                                    nie genarelizuj;) wszystko zależy od tzw. kochliwości;)
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:44
                                                    nie rozumiem ;). czy kochliwosc rozni sie czyms od kochania? ;)
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:46
                                                    kochliwość to chyba wtedy gdy zakochujemy sie częściej niż raz w roku;)))PPP
                                                    a kocha sie zazwyczaj raz-dwa no może trzy w życiu;)
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:46
                                                    ach ;). no to kochliwy nie jestem ;)
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:48
                                                    ufff to nie jest tak żle z Tobą;))
                                                    jeszcze będa z Ciebie ludzie:)))))
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:55
                                                    masz straszna latwosc ferowac wyroki ;)
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 11:59
                                                    jakie wyroki???
                                                    matko chyba za powaznie traktujesz to co piszę...;)))
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 12:01
                                                    moze masz racje ;). probuje zrozumiec kobiecy punkt widzenia ;) i ciezko mi
                                                    idzie ;). zreszta zawsze tak bylo ;)
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 12:03
                                                    punkt widzenia?...hmmm
                                                    nie wiedziałam że poważne tematy w tym watku poruszamy;))
                                                    w jakiej kwestii mianowicie chcialbys poznac kobiecy punkt widzenia?
                                                    nie moge brać na swe wątłe barki takiej odpowiedzialnosci i odp. za wszystkie
                                                    kobiety;)
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 12:06
                                                    moze masz racje to chyba nie miejsce i czas na rozumienie kobiet :). moze innym
                                                    razem ;).
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 12:07
                                                    zatem koniec naszej konwersacji?
                                                    szkoda....
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 12:13
                                                    e tam szkoda ;). i dlaczego koniec jeszcze wiele dni przed nami. dzis pewnie tez
                                                    cos napisze. teraz czas mi do pracy sie brac. a'propo rozumienia kobiety wiesz
                                                    napisalas ze odnosilabys sie do siebie wiec nie mam serca wypytywac na ogolnym
                                                    ;). poza tym to juz sa prywatne sprwy wiec mozna sobie takie rzeczy pisac na
                                                    priie ;). i nie zaluj konca rozmowy przeciez jest ogrom ludzi z ktorymi mozna
                                                    pisac rozmawiac przez tel spotykac sie ;)
                                                  • monnia3 Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 12:17
                                                    kurcze musze Ci przyznac rację...
                                                    mam tu na forum takie właśnie sympatyczne grono znajomych:)
                                                    tym bardziej jest mi miło że poznałam kolejnego godnego rozmówcę:)
                                                  • barad Re: No i po Świętach ;)) 27.12.06, 12:46
                                                    mi również ;)
      • tygryska_28 No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:23
        Tylko nie wiem czy te wszystkie wystrzały i imprezy w sąsiedztwie mi na to
        pozwolą...
        Szczerze - wolałabym spędzić ten dzień nie w domu i nie sama, ale taki los...
        Swoją drogą paskudny ten losik mi się trafił...
        • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:28
          Tygi kochany kociaku nie martw się tak bo paseczki Ci wypłowieją:(
          znalazłaś coś ciekawszego od Muranowa? :)))
        • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:29
          Nie wiem czy to jakieś pocieszenie,ale zapowiada się, że też bede siedziała w
          domu...jednak zrobie wszystko by tak nie było:))
          • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:32
            ;). czemu to dla was jest takie straszne? i czy naprawde tak ciezko jest sie
            gdzies wyrwac? pytam bo sam bede siedzial w domu ale nigdzie mi sie nie chce
            wychodzic wiec nie szukam
            • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:35
              Nie jest wcale cięzko sie wyrwać...tylko nie chodzi o to żeby spedzic ten czas w
              byle jakim byle towarzystwie...i co upic sie i iśc spać?
              • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:39
                no tak byle jakie towarzystwo to zadne towarzystwo. upic sie tez kiepskie
                rozwiazanie ;). no coz to faktycznie problem. nie odpowiem jak sobie radzic bo
                musialbym wpierw popraktykowac temat ;). ale musze powiedziec ze sam mam latwosc
                spotykania interesujacych osob ktore pozwalaja mi spedzac milo czas ba nawet
                nauczyc sie lub poznac cos nowego ;).
                • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:42
                  Urodzony pod szczęśliwą gwiazdą?;))
                  wiesz nie narzekamy na trudność w poznawaniu nowych ludzi,nie mamy z tym
                  problemu:)))
                  ale to nie znaczy jeszcze że z każdym chcemy kontunuowac znajomość..;)
                  hmmm nauka nie idzie w las ?:)
            • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:37
              Bez przesady! Dla mnie to nie jest takie straszne:) Jednak wolałabym spedzic
              Sylwestra w "terenie" a nie w domu z mamą...
              • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:38
                Kinguś jedżmy do Lodzi;) we trzy:)))
                piekne tereny zalesione:)
                • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:49
                  jak wiesz...mi nie musisz mówić dwa razy:))
                  • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:51
                    dobrze ze nie mieszkam z rodzicami ;). pod szczesliwa gwazda chyba nie ;).
                    miewam tez gorsze dni i nie wszyscy ktorzy mnie otaczaja sa krysztalowi ;).
                    Łódź?? nie lepiej karpacz ;)?
                    • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 13:53
                      Chętnie tylko niektórzy niedawno byli w górach:) i mogą mieć dość:)
                      • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:07
                        mozna gor miec dosc? ;). ja sie wybieram dopiero w styczniu ;)
                        • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:08
                          Dziewczyny miały na myśli wizytę u mnie-a to prawie góry:)
                          • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:09
                            Hurrraaa porozumienie jajników:)
                          • khinga Dziewczyny! 27.12.06, 14:10
                            Może rzeczywiscie cos skombinujemy:)
                            Może byc i Karpacz:))
                            • monnia3 Re: Dziewczyny! 27.12.06, 14:11
                              Nie sądzę żeby były miejscówki jeszcze:(
                            • analityczka Re: Dziewczyny! 27.12.06, 14:11
                              Dziewczyno ja po Świętach mam same debety:)Mogę zaprosić do siebie:)
                              • khinga Re: Dziewczyny! 27.12.06, 14:12
                                o północy bedziemy siedziały w domu?
                                • analityczka Re: Dziewczyny! 27.12.06, 14:14
                                  Można pojechać do centrum,albo jeśli się skrzykniemy iść do jakiegoś klubu
                                  (jeszcze to 100-120zł się znajdzie).
                                  • khinga Re: Dziewczyny! 27.12.06, 14:16
                                    Wiesz...ja nie bardzo chciałabym siedziec w domu o północy:( Dlatego pytam.
                                    Jestem, jak najbardziej za:)
                                    Przyjmiesz nas...musze jeszcze pogadac z Monia:)
                        • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:10
                          barad napisał:

                          > mozna gor miec dosc? ;). ja sie wybieram dopiero w styczniu ;)

                          Obyś tylko miał śnieg:))
                          jeśli jeżdzisz na nartach:)
                          • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:12
                            nie jezdze ;( kontuzja kolana skutecznie wyeliminowala u mnie ten sport.
                            pozostaje mi saneczkarstwo i sportowe picie grzanego wina. a w moim miescie
                            basen silownia i brydz ;)
                            • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:14
                              możesz mnie nie rozśmieszać w pracy?;)))
                              saneczkarstwo...hi hi solo czy duet?;)
                              • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:16
                                to zalezy od wielkosci sanek ;). ew. jesli partner(ka) jest tego warta poswiecam
                                sie i siedze za sankami ;)
                                • khinga Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:19
                                  Przepraszam, że się wtrącę:))))
                                  Juz zmykam....
                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:21
                                    heh. sufler? ;) czy zwracasz na siebie uwage? ;) no bo "jestes tego warta" ;)
                                    • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:26
                                      Obie jesteśmy tego warte:)))
                                      • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:27
                                        khinga napisała:

                                        > Obie jesteśmy tego warte:)))
                                        >

                                        Oooo to już zdecydowanie lepiej brzmi:))
                                        • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:28
                                          ba
                                          • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:32
                                            Czyżbym wyczuwała nutkę niedowierzania?;)
                                            • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:34
                                              alez skad raczej zachwytu ;)
                                              • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:34
                                                I nutka ironii?;)
                                                • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:35
                                                  no coz jestem zlosliwym draniem ;)
                                                  • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:36
                                                    nie jest moim zamiarem przekonywać Cię...:)
                                                    szanuję zdanie innych:)
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:37
                                                    oj przeciez nie twierdze ze tak nie jest ;). kazdy jest wyjatkowy. chyba ;)
                                                  • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:38
                                                    całkiem możliwe...choć przeciętności nie brakuje ...
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:41
                                                    wiesz trudno kogos naprawde poznac tylko czytajac a nie rozmawiajac z druga
                                                    osoba. czesto ci zamknieci w sobie sa wartosciowszymi ludzmi niz elokwentni
                                                    inteligentni z poczuciem humoru ;)
                                                  • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:43
                                                    Nie miałam na myśli netu...
                                                    tylko do tych zamkniętych trudno dotrzeć...jesli nie chce się być posądzonym o
                                                    narzucanie sie...
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:46
                                                    masz racje. net wiele rzeczy ulatwia i pozwala na wycofanie sie trzymanie
                                                    dystansu i takie tam ;)
                                                  • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:47
                                                    czasami nie wychodzi...
                                                    ale to już inna historia;)
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:00
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > czasami nie wychodzi...
                                                    nie wiem nie stwierdzilem ;)
                                                • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:35
                                                  Wyjęłaś mi to z ust:PPP
                                        • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:28
                                          I nie potrzeba nam reklamy:))
                                  • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:21
                                    khinga napisała:

                                    > Przepraszam, że się wtrącę:))))
                                    > Juz zmykam....
                                    >

                                    Wariatka:)))
                                    nie reklamuj mnie bo nie ma takiej potrzeby:)
                                    to nie biuro matrymonialne:)))
                                    • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:22
                                      a niech reklamuje ;). dobre lansowanie sie ma swoje atuty ;). tylko teraz pewnie
                                      oczekuje rewanzu ;)
                                      • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:24
                                        Nie muszę sie rewanzować bo kto ją zna to doskonale wie jaka jest super:)
                                        sympatia odwzajemniona:)) mówie o Kindze i o mnie:)
                                        • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:27
                                          no tak ale jesli kogos szuka to dopiero ta osobe pozna. wiec trzeba troszke
                                          reklamy zeby podpowiedziec ze ona jesr super. sam bym chcial zeby mnie ktos
                                          poreklamowal ale nikt mnie tutaj nie zna ;)
                                          • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:29
                                            Nic nie stoi na przeszkodzie żebyście sie poznali:)))
                                          • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:30
                                            barad napisał:

                                            > no tak ale jesli kogos szuka to dopiero ta osobe pozna. wiec trzeba troszke
                                            > reklamy zeby podpowiedziec ze ona jesr super. sam bym chcial zeby mnie ktos
                                            > poreklamowal ale nikt mnie tutaj nie zna ;)

                                            Mi nie potrzeba reklamy:)
                                            Nikt Cie nie zna...mogłabym polemizować w tek kwestii.
                                            • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:32
                                              stad nikt. nie znam nikogo osobiscie. zreszta z internetu widzialem tylko raz
                                              jedna osobe przypadkiem ;).
                                              • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:35
                                                Nie mówie o osobistym spotkaniu. Tylko o "nowym przebranku".
                                                • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:36
                                                  ten nick mam od 7 lat takze trudno nazwac to nowym przebrankiem
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:48
                                                    Skoro tak mówisz.
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:51
                                                    skoro twierdzisz cos innego to powiedz nie insynujesz ;). no chyba ze lubisz
                                                    gierki w ktorych kogos obrzucasz blotem? ;)
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:53
                                                    Nie gram w zadne gierki (co mozesz sprawdzić skoro jestes o 7 lat).
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:57
                                                    od 7 lat mam taki nick i nie tylko na wyborczej. natomiast na forach pojawiam
                                                    sie od czasu do czasu. a jesli nie grasz w gierki to powiedz o jakie ubranko ci
                                                    chodzi. proste prawda? ;)
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:01
                                                    To o którym pisałes...proste-kogos mi przypominasz;)
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:05
                                                    domyslam sie ze bierzesz mnie za kogos ale jesli tak jest czy nie latwiej spytac
                                                    wprost? ;)
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:08
                                                    Hehehehe-zapytac wprost...dobre. I powinnam oczekiwać szczerej odpowiedzi, czy
                                                    ukrywasz sie,etc.:)))
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:14
                                                    czyli jednak lubisz gierki. bo czy musisz zachowywac sie jak sugerujesz ze ja
                                                    sie zachowam? ;) czy nie nalezy zaczynac byc szczerym od siebie? potem wymagac
                                                    od innych ;). poza tym nie znajac mnie wydalas wyrok. a przeciez mnie nie znasz ;)
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:25
                                                    Taka moja natura...nieufna. Komus moze sie to podobać innemu nie. Trudno. A
                                                    tymbardziej net. Kwestii wytłumaczenia to przy blizszym poznaniu drugiej osoby
                                                    zaczynam ufać:) Takze Ciebie nie znam na tyle, bym mogła ufac...
                                                    Jestem szczera i tego oczekuje od innych. Nie raz sie zawiodłam.
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:34
                                                    ok. niech tak zostanie. dobrze ze przynajmniej stwierdzasz ze mnie nie znasz ;).
                                                    to juz cos ;). milego dnia zycze forumkom i forumom ;)
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:40
                                                    Tak bardzo boisz sie, ze moge Cie znać?
                                                    Tobie takze miłego dnia:)
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:43
                                                    nie boje sie bo czego pewnie bylo by to mile ;). chyba ;). ale to niemozliwe
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:47
                                                    Echhh, wszystko jest mozliwe. Żebys któregos dnia sie nie zdziwił;))
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:53
                                                    jesli jestes ze szczecina i bylas pod innym nickiem to moge Cie znac w innym
                                                    przypadku nie znam zadnych osob z pomorza ;). ale czemu nie chetnie sie zdziwie ;)
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 15:54
                                                    no i masz na imie Angelika ;)
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 16:00
                                                    Nie miałam na mysli żadnej niechęci, wręcz przeciwnie:)
                                                    Jak juz zauważyłeś, nie mam na imie Angelika to i ze Szczecina nie jestem.
                                                  • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 16:13
                                                    no dobrze dziwna z Ciebie dziewczyna a moze to ja jestem dziwny ;). zmykam do
                                                    domu bo posadza mnie o pracoholizm. jeszcze raz milego dnia
                                                  • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 16:16
                                                    pa
                                        • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:27
                                          Mów mi tak jeszcze, jeszcze,jeszcze:))))) To balsam dla moich uszu i dla
                                          mnie:))))
                                          • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:30
                                            Ależ to tylko szczera prawda:)))
                                            • khinga Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:30
                                              Nawet nie zaprzeczam:))))
                                          • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:30
                                            faktycznie jestescie siebie warte ;)
                                            • monnia3 Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:30
                                              Skąd wiesz?;)
                                              • barad Re: Monia jest tego warta:))) 27.12.06, 14:33
                                                mam dar ;)
                • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:06
                  Hej:)
                  Do Łodzi?Zapraszam:)Miałam Ci wieczorem napisać właśnie na gadu że zapowiada mi
                  się w domu babskie party:)
                  • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:08
                    Babskie? no co ty...
                    jednak nie doszliscie do porozumienia? :(
                    • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:10
                      boze dzieki ci ze nie mam jajnikow ;).
                      • khinga Monia....Sylwester w Łodzi??? 27.12.06, 14:11
                        :)))
                        czy Karpacz?:)

                        Raz sie zyje! :)
                        • monnia3 Re: Monia....Sylwester w Łodzi??? 27.12.06, 14:12
                          To ja mam decydować? taki mały kurczaczek?
                          • khinga Re: Monia....Sylwester w Łodzi??? 27.12.06, 14:13
                            Ja gadam poważnie...
                        • tygryska_28 Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:12
                          Ja muszę być 2 w pracy... :(
                          • khinga Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:14
                            Tygrysko, piszesz sie na to?:)

                            He, wprosimy sie do analityczki bez jej udziału tutaj:PPP My to jesteśmy:))
                            • tygryska_28 he, he ;) 27.12.06, 14:16
                              na wszystko się piszę byle tylko w domu nie siedzieć...
                            • analityczka Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:17
                              Kiniu ale ja to czytam i daję przyzwolenie:)Tyle łóżek nie mam ale się materace
                              jakieś zorganizuje i nocleg macie;)
                              • tygryska_28 Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:18
                                A tam noclegi - towarzystwo najważniejsze :))
                              • khinga Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:18
                                Ale jaja! :PP Kto by tam spał :DD
                                Ja tez mówie, jak najbardziej serio. Tyle, że nie chciałabym spedzić północy w
                                domu.Wiem, powtarzam się,ale...
                                • analityczka Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:26
                                  Kinia jak się dziś umówimy to ja mogę poszukać jakiegoś klubu i pójdziemy
                                  zestawem babskim.W innej opcji my we dwie z Iwoną(ta kuzynka)nie pójdziemy bo
                                  myśly wyglądały jak ...mniejszość sexualna;)
                                  • khinga Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:38
                                    Ustalimy konkrety dzis wieczorem. Napisz maila do Tygryski, a ja pogadam z
                                    Monia wieczorem na gg:) Może rzeczywiscie cos skombinujemy.
                                    • tygryska_28 Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:39
                                      Ja też będę na gg ;) Jeśli się obudzę... Bo pogoda paskudnie śpiąca...
                                      • analityczka Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:40
                                        Tygi to nie śpij jak ważne sprawy do omówienia;)
                                      • khinga Tygrysko.... 27.12.06, 14:47
                                        tygryska_28 napisała:

                                        > Ja też będę na gg ;) Jeśli się obudzę... Bo pogoda paskudnie śpiąca...
                                        >


                                        Mozesz napisac mi nr gg na maila? Nie mam Twojego:( Jak to mozliwe??:(
                                        I nie spij..ważne sprawy do omówienia:))
                                    • analityczka Re: Łódź, że się wtrącę :)) 27.12.06, 14:39
                                      Będę na gadu wieczorem na 100% to się zgadamy co i jak.Termin nieco pili jeśli
                                      ma to być wyjście.
                      • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:13
                        ale cos tam masz?;)
                    • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:12
                      Niestety nie doszliśmy.
                      Ma przyjechać daleka kuzynka tylko,dlatego całkiem poważnie proponuję.
                      • tygryska_28 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:13
                        To ja całkiem poważnie przyjadę :)
                        • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:15
                          Nie ma sprawy!
                          • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:23
                            zrzucie się jeszcze na męskiego striptizera... to wieczór będzie niezapomniany :))
                            • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:24
                              Czyżbyś jakaś KRYPTOREKLAMKA?:)
                              • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:28
                                hmmm.. czyżbym musiał się reklamować? :)
                                • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:31
                                  Skądże Twoja skromność jest już legendarna:)))
                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:36
                                    Wszyscy chcą sie dzis reklamować:))
                                  • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:38
                                    Tak jak wasze cnoty wszelakie.
                                    • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:39
                                      heh.
                                      • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:39
                                        A Ty co rechoczesz?? :PP
                                    • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:40
                                      Jak chocby?;)
                                      sądzisz po pozorach?
                                      • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:56
                                        monnia3 napisała:

                                        > Jak chocby?;)
                                        > sądzisz po pozorach?

                                        Chyba nie napiszesz mi tu że można znaleźć kontakt do Ciebie na ulotkach wkładanych za wycieraczkę samochodu? ;))

                                        --............
                                        opóźnienia w odpowiedziach z mojej strony proszę kierować do iPlusa.
                                        • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:59
                                          Skąd taki obrażliwy ton??
                                          nie rozumiem Twojej złośliwości...
                                          • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:03
                                            Moniu, nie przyzwyczaiłaś sie jeszcze do takiego tonu szubrawca? :)))
                                            • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:05
                                              nie...do pewnych rzeczy się nie przyzwyczję:(
                                          • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:06
                                            monnia3 napisała:

                                            > Skąd taki obrażliwy ton??
                                            > nie rozumiem Twojej złośliwości...

                                            ... to jest zapytanie/stwierdzenie/zapewnienie
                                            nie sądziłem że Cię mogę dotknąć.
                                            • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:29
                                              jeśli miałeś taki zamiar to Ci się udało:(
                                              ale nie obraziłam się ...może rzeczywiście pewnych żartów nie umiem przełknąć...
                                              • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:41
                                                umiesz.. umiesz..przełknąć tyle że Internet nie przewodzi mojego tonu głosu i wyrazu twarzy. Nie wchodzę tu żeby kogokolwiek obrażać.
                                                A poza tym, to nazywa się dotarcie... tak jak w życiu. Następnym razem jak się spotkamy nierealnie to będę miał dla Ciebie szczególne względy w doborze słów. A więc powyższe .. oraz słowo (Przepraszam) powinno załatwić sprawę. I już bez dąsów.. grzecznie się uśmiechamy.
                                                • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:53
                                                  Ależ mój Drogi Forumowy Kolego(jesli moge sie tak do Ciebie zwrócić):)
                                                  jak juz pisałam nieco wcześniej ja sie nie obraziłam:)
                                                  osoby z forum które mnie poznały moga poświadczyc że nie jestem typem obrażonej
                                                  krolwny:)
                                                  tym bardziej jestem zaszczycona Twoją uwagą i przeprosinami:)))
                                                  to co,? zgoda?;)
                                • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:41
                                  Jam tam Cię jeszcze Szubrawcze Drogi nie znam:)Więc jak dla mnie to musisz się
                                  reklamować:)
                                  • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:44
                                    bo z jednej strony skromnosc jest cnota a z drugiej jak dac sie poznac jesli nie
                                    przez zareklamowanie tego co sie lubi tego jak sie czuje tego co interesuje ;).
                                    mozna to co prawda zrobic w bardziej lub mniej subtelny sposob ale trzeba ;). wy
                                    drogie panie sie reklamujecie i my panowie takoz ;).
                                    • monnia3 sprostowanie:). 27.12.06, 14:49
                                      Ja się nie reklamuję...ani nie uważam za kogoś wyjatkowego...
                                      a jeśli piszę coś miłego o koleżance to nie są to czcze epitety bo sie znamy i
                                      tak myślę o niej naprawdę:)
                                      tyle:)
                                      • khinga Re: sprostowanie:). 27.12.06, 14:52
                                        A powinnaś się uważać:)
                                        Taka jesteś:)
                                        Wiem, co widziałam i miałam te przyjemnośc byc w Twoim towarzystwie:)))
                                    • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:51
                                      Dobrze piszesz Barad :)

                                      ale do moich tu wypowiedzi jest to nietrafne... mam ochotę na trochę złośliwości i żartów.. i ciekaw jestem kto najlepiej mi się odgryzie .. oczywiście na poziomie...
                                      bo przecież nie będę gonił i obnażał się przed nieznanymi kobietami.. nie jestem z tych gości w długich płaszczach co spacerują raczej po zmierzchu i raczej po parkach :))
                                      • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:54
                                        heh. jestes zlosliwym gnomem ;) ale przez to tez pokazujesz czastke siebie. czy
                                        gorsza czy lepsza wiesz sam ;)
                                        • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:02
                                          barad..
                                          nie trzeba być filozofem żeby stwierdzić że wypowiedzi Tu, a spotkanie realne.. to części zazębiające się ze sobą.. jednak nie zawsze tożsame.
                                          Dlatego jak się rozmawia poważnie to rozmawia.. a jak można się pośmiać.. to czy to potępiasz? .. na pewno nie!
                                          wrzuć na luz.. po prostu żyj.
                                          • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:06
                                            tak powaznie brzmialem? ;) ok wrzucam luz i zaczynam sie toczyc ;)
                                      • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:55
                                        szubrawiec76 napisał:

                                        > bo przecież nie będę gonił i obnażał się przed nieznanymi kobietami..

                                        I tutaj przyznam Tobie rację...
                                        • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:56
                                          No i masz!Najpierw proponuje rozbieranki na stole a teraz mówi że obnażał się
                                          nie będzie.Oj ci mężczyźni...:)
                                        • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:09
                                          khinga napisała:

                                          > szubrawiec76 napisał:
                                          >
                                          > > bo przecież nie będę gonił i obnażał się przed nieznanymi kobietami..
                                          >
                                          > I tutaj przyznam Tobie rację...
                                          >
                                          >

                                          hmmm wynika to z ogólnego obrzydzenia (widziałaś moją fotkę)?? :))
                                          • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:33
                                            Jeszcze nie widziałam...preferuję spotkanie realne:))
                                    • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:52
                                      Ale wypośrodkowanie w kwestii autoreklamy to trudna sztuka.Inaczej można stać
                                      się skrajnym depresantem albo narcyzem;)
                                      • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:12
                                        analityczka napisała:

                                        > Ale wypośrodkowanie w kwestii autoreklamy to trudna sztuka.Inaczej można stać
                                        > się skrajnym depresantem albo narcyzem;)

                                        ukłony.. dobrze napisane :)
                                        • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:15
                                          jak na analityczke przystalo ;)
                                          • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:37
                                            Owszem;)
                                  • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:46
                                    no cóż.. widocznie nikt Cię nie zaszczycił opowieścią o mnie.. to źle wskazuje na Twoją osobę. Widocznie nie jesteś z tych grzecznych dziewczynek;))

                                    Najlepsza reklama... to ta pantoflowa przecież :)

                                    --............
                                    opóźnienia w odpowiedziach z mojej strony proszę kierować do iPlusa.
                                    • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 14:50
                                      Jak zapewne zauwazyłeś powyżej,kroi nam się babskie spotkanie a tu pewnie
                                      nastąpi temat Ciebie:)
                                      Grzeczna dziewczynka?A czymżesz jest ten wynalazek?:)
                                      • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:16
                                        to żaden wynalazek a styl życia..
                                        powtórzę to co często tu się przewija "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą" :)
                                        • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:39
                                          W takim razie można powiedzieć że zawsze chodzę drogami sobie sama
                                          wytyczonymi,a i tak trafię do nieba:)
                                          • szubrawiec76 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:47
                                            A te nasze.. Polskie drogi mam nadzieję jeszcze się skrzyżują.

                                            Pozdrawiam
                                            • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 15:55
                                              To my jesteśmy autorami swego scenariusza życiowego(przynajmniej tak nam się
                                              wydaje);)Wszystkie drogi zaś prowadzą do mego lasu;)
                                              Pozdrawiam
                                              • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:02
                                                To może i szubrawca zaprosimy do lasku na Sylwestra?:)))
                                                • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:04
                                                  Hmmm miałabym z kim pociągiem jechać;)))
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:05
                                                    Z Tygi pojedziesz hehe
                                                  • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:06
                                                    ale jakaś obstawa by się nam przydała;)
                                                    jeszcze mnie ktos porwie i co bedzie?;))
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:09
                                                    Zawsze szubrawiec moze zabrac kolegów:))
                                                    I obstawę bedziesz miała przednią:)
                                                  • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:10
                                                    Jasne...wolę detal niz hurt;)
                                                    jeszcze się Tygi wystraszy ciiii;)
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:14
                                                    Nie no jak Cię porwą to będziemy płakać:)O obstawę trzeba było martwić się
                                                    wcześniej;)
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:18
                                                    Myslisz,ze juz jest za późno?:)
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:23
                                                    O pociągu mówiłam tylko,a nie ogólnie:)Ogólnie to w przypadku Monni jeszcze bym
                                                    nawet powiedziała że za wcześnie;)
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:25
                                                    Echhh, ja dzis nietomna jestem. Wczoraj byłam na babskim spotkaniu po długiej
                                                    przerwie,a teraz mam problemy z koncentracją:)
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:26
                                                    No to się szykuj Kotuś bo kroi się następne hehe.4 dni to minie jak z bicza
                                                    trzasł:)
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:29
                                                    Az przechodzi mnie dreszcz,jak tylko pomyślę...znaczy się o %,brrr!
                                                    Cholipa musze lecieć na zakupy:PP po kiecę:P
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:35
                                                    Leć Kobieto,bal niedługo;)
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:36
                                                    Zadzieram kiece i lece;)
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:44
                                                    Jak słysze o zadzieraniu kiecy to tylko z kankanem mi się kojarz;)
                                                    Idę sobie do domu
                                                    Pozdrawiam
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:52
                                                    hehe...nie tylko z kankanem:DDD
                                                    Ja tez powolutku zbieram sie do domku. Do wieczorka:)
                                                • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:04
                                                  No to prócz psa,będzie jedynym mężczyną;)Oj pewnie raj to dla faceta...taki
                                                  zjazd kobitek;)
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:07
                                                    To może zabiore jeszcze mojego psa,aby Twój miał towarzystwo:)) Zaznaczam to
                                                    samiec:)
                                                    Dla kolegi to zaszczyt byc w takim doborowym towarzystwie,jak my:DD
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:13
                                                    On ma swoich małych braci jeszcze;)Bardziej towarzyski jest dla ludzi;)
                                                  • barad Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:15
                                                    milego wieczora zycze paniom ;).
                                                  • monnia3 Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:18
                                                    Dziekujemy szanownemu Panu:))) wzajemnie...
                                                    jak to miło że są jeszcze gentelmeni na tym swiecie;))
                                                  • analityczka Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:22
                                                    Tobie również:)
                                                  • khinga Re: No jasne Khinguś... 27.12.06, 16:27
                                                    Dziękuję i z wzajemnością:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka