Dodaj do ulubionych

Huja zobaczyłam

30.12.06, 10:18
No właśnie wchodzę wczoraj do pokoju i co,no i jw. huja zobaczyłam, na
ekranie mojego wielkiego panoramicznego telewizora-nie żeby pornosy o 22-giej
leciały, ot tak program sobie leciał pt."Mój najgorszy przypadek z penisem"
czy cuś tak. No ja pierdolę oniemiałam na widok facetów (i to nie adonisów bo
pewnie by mi się podobało wtedy) starszych i młodszych paradujących przed
kamerami z gaciami w kostkach i opowiadających co to im się najgorszego
przytrafiło-a reczej ich "męskości". Ja pierdolę ale przypadki.....
Obserwuj wątek
    • wredna_zmija Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 10:38
      no pięknie! teraz już wiem, coi mnie omija, buahahahah, mnie posiadaczkę BRAKU
      TELEWIZORA :)))))
      • boo-boo Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 10:43
        Może i lepiej że Cię omija.... bo jakbyś zobaczyła jednego czy drugiego oblecha
        to nie wiem czy miałabyś ochotę na kolację, a ja taka kurwa głodna wczoraj
        wpadłam do domu...
        Ale jeden był najlepszy, laska jak się dowiedziła, że delikwent ją puka na
        prawo ilewo to tak go podeszła, że mu interesik na super glue do brzucha
        przykleiła, a na policji niezły ubaw mieli jak on zadzwonił o pomoc-myśleli na
        początku, że jaja sobie ktoś robi, a w szpitalu musieli do producenta kleju
        zadzwonić co robić w takim przypadku, no a gościu przed kamerami siedział z
        fiutem w ręce na wierzchu i jak gdyby nigdy nic opowiadał o tym-jak wspomnienia
        z wakacji. Bosze.......
        • wredna_zmija Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 10:54
          buaahahahahhaa... Boże, cudo! A i dobrze laska zrobiła - co się będzie dawać,
          buahahahahha... no, co innego, jeśli oboje przystają na taki układ, że związek
          luźny i jeszcze luźniejszy, aaahahahahah... ale się ubawiłam...

          swego czasu, kiedy jeszcze taka pornografia gazetowa nie była aż tak bardzo
          powszechna u nas - zwłaszcza pisma erotyczne dla homoseksualistów... ehm, jedna
          koleżanka dorwała "Adama" (właśnie takie pisemko, zdjęciadełko)... Pięknie
          ciała, penisy jak malowane - cudne, kształtne tralala aż tu nagle jeden taki
          szpecioch - mały, chory jakiś taki, okropny... brrr... na samą myśl mnie drgawki
          ogarniają - ów on powinien był się wpierw wyleczyć, ale może...hm... może to
          taka mała dewiacja - może to też kogoś kręci...
          idę o zakład, że program, jaki oglądałaś, nie tylko pokoazany był w ramach
          lekcji poglądowej... zapewnie gro niewyżywców masturbowało się przy nim w
          najlepsze... :)))))

          smaczna choć była ta kolacja czy sobie darowałaś?
          • boo-boo Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 11:07
            Nie wiem czy tabliczkę czekolady z orzechami można zaliczyć do grona kolacji,
            ale zjeść coś musiałam bo mi się ręce zaczynały trzęść z głodu i braku cukru we
            krwi dawał o sobie znać-taka mała hipoglikemia mnie dopada czasami- jedno jest
            pewne-istniała duża szansa, że kolację bym "oddała".
            Bosze...dobrze,że mi się po nocach nie śniło-kolejna nocka by była zjebana brrrr
            • wredna_zmija Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 11:23
              a wiesz... ja to lubię być na głodzie... takim nieprzesadnym.... wyostrzają się
              wtedy zmysły i człowiek działa jak na spidzie.... :)
              • boo-boo Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 11:28
                Ja też lubię być na "głodzie" ale innym-biedny mój BOO :)), a jak nie dostanę
                cukru to działam jak galareta na spidzie, szybko zajebiście ale jakaś
                roztrzęsiona.
                • wredna_zmija Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 11:35
                  wiem wiem... to nie jest ciekawe wrażenie - trzęsiawka... faktycznie, kiedy
                  jestem mega zajęta zjadam snickersa (taki mój dzienny posiłek kurde niby) i
                  dalej jade z koksem... moge tak długo funkcjonować... tylko mam obiekcje: czy
                  aby na pewno to zdrowe, hahahaha :))))


                  inne głody (takie dla Boo) wskazane, miłe i och aaaach :)
                  • boo-boo Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 11:38
                    No jak to kurde jest; jak czytam na forum o zdrowiu wypowiedzi lasek, że antyki
                    im libido znacznie obniżyły to ja się kurwa pytam które-chętnie spróbuję, bo u
                    mnie to chyba jest na odwrót, jakbym ich nie brała to nie wiem-chyba by mi nic
                    innego nie zostało jak wyjść na ulicę i zacząć gwałcić....po kolei jak leci,
                    albo co drugi wystąp...
                    • boo-boo Re: Huja zobaczyłam 30.12.06, 11:39
                      Albo z głową coś mam nie tak-sama już nie wiem
                      • wredna_zmija hahahhaha 30.12.06, 11:43
                        sexoholiczka :)))))

                        Ja tam nie wiem... mi nic nie obniżyały - niestety brać nie mogę przez jakiś czas...

                        hm... masz maleńka to libido wykształcone oj masz :)))
                        • boo-boo Ulżyło mi 30.12.06, 11:47
                          Kurwa wreszczie gdzieś się mogłam do tego przyznać, mój BOO to chyba jeszcze
                          nie świadomy i może lepiej....sama nie wiem
                          • wredna_zmija Re: Ulżyło mi 30.12.06, 12:02
                            dobrze jest... faceci są niewyżyci... jeśli on ma zblizony do Ciebie
                            tempetamencik jest wszystko si... gwałć go, molestuj, męcz a on i tak bedzie
                            cały happy people :) hahhahaha
                            • boo-boo Re: Ulżyło mi 30.12.06, 12:07
                              Mam nadzieję, mam dużą....:)))
                              • wredna_zmija Re: Ulżyło mi 30.12.06, 12:13
                                i dobrze - pożądanie i nadzieja to siły napędziające świat :)
                                • s.dominika Re: Ulżyło mi 30.12.06, 12:24
                                  Podoba mi się wasza rozmowa :-) Jak sobie człowiek poczyta to go nerw od razu
                                  puszcza! Po co ja poszłam dziś do tego sklepu, po co?? Choć lepsze pytanie
                                  byłoby po co poszły te miliony z osiedla również :-( No po prostu półtorej
                                  godziny w sklepie na osiedlu to jakiś chyba pieprzony rekord świata. Pół godziny
                                  w kolejce po ser, pół godziny po kurczaka, potem 20 minut w dziale z warzywami,
                                  bo im sie taśma skończyła i nikt nie umiał założyć, a na koniec do kasy i
                                  wszyscy kartą płacili i przestoje były. Dżizas, ale mnie szlag trafił.
                                  • wredna_zmija Re: Ulżyło mi 30.12.06, 12:32
                                    o cholera! to ja chyba do wieczora poczekam, nim pójde do sklepu - tylko co ja
                                    biedna żreć będę i pić? wszytko mi się skończyło a święta u Mamuni żem wzięła
                                    była i spędziła (dawno temu, bo od wtorku wszak doma jestem back)

                                    A toś mnie pocieszyła....
                                    • s.dominika Re: Ulżyło mi 30.12.06, 12:54
                                      teraz nie idź, bo jakiś meksyk po prostu.ale niestety nie wiadomo,kiedy się
                                      przewali to wszystko.wieczorem tez mogą być takie niedobitki, co myślały, że
                                      wieczorem będzie mniej ludzi :-) zamów sobie pizze :-)
                                      • boo-boo No ja też 30.12.06, 13:24
                                        Ja miałam iść po bluzkę-zwykły t-shirt z długim rękawem z lycrą, po jeszcze
                                        jeden bo wczoraj jeden kupiłam i kurwa nie poszłam, dlaczego? bo przed wyjściem
                                        przymierzyłam tak dla pewności ten z wczoraj i zmieściłam się w niego ze
                                        wszystkim oprócz rąk-przedramion, czuję się kurwa jak pudzian-normalnie łapy mi
                                        nie weszły, muszę psiapsiółce oddać. A tak mi się spodobały :(((
                                        • wredna_zmija Re: No ja też 30.12.06, 13:44
                                          boo-boo mała, a Ty czasami jak coś kupujesz to przymierzasz, biedactwo? czy
                                          tylko tak na oko? tu rajstopki, teraz bluzeczka - maaatko jedyna :))))

                                          Kobitki! Słuchajta mamy tu Pudzianka w wersji woman :))) poprzesuwasz mi meble????
                                          • boo-boo Re: No ja też 30.12.06, 15:01
                                            No sęk w tym, że w tym sklapie jak kupuję t-shirty to ich nie przymierzam bo
                                            mam, a raczej miałam sprawdzone-do wczoraj, a kupiłam ich tam już masę i każdy
                                            leżał cholera jak ulał-oprócz wczorajszego. No bo w innych sklepach to nie ma
                                            mowy o kupowaniu bez zaliczenia przymierzalni, a co do mebelków, hm...zawsze
                                            lubiłam wyzwania.... No rajstopek, skarpet i majteczek też nie mierzę-zawsze z
                                            tegoż sklepu pasują...uf
                                            • anananaa Re: No ja też 30.12.06, 16:03
                                              Ty to przynajmniej wiesz, co kupujesz... ja natonast dzisiaj przeszłam samą
                                              siebie :]] myśałam, że kupuję parę skarpetek, tak ładnie zapakowane, i w
                                              kwiatki sobie wybrałam. Przychodzę do domu, patrzę, a tu kurwa rajstopki dla
                                              dziecka !! o losiee... to zakupy kurwa udały mi się
                                              • boo-boo Re: No ja też 30.12.06, 18:37
                                                no to nic tylko teraz dzieciaka skombinować i dopasować :))
                                                • anananaa Re: No ja też 31.12.06, 14:13
                                                  ehhh.. z tym kombinowaniem to ciężko będzie boo-boo,
                                                  choć to robota raz dwa i będzie, a ja taka niezdecydowana, no kurwa żeś mać
                                                  we wrześniu odwinęłam się i poszłaaam... i faceta ni ma, a już zaręczyny i
                                                  takie tam... no kurwa nie wiem co z nimi, albo co ze mną, juz drugi raz tak mam
                                                  ale do trzech razy sztuka, tak sobie mówię
                                                  • boo-boo Re: No ja też 31.12.06, 16:54
                                                    Pierdol to, ja też tak miałam, też spasowałam po takim "zaszaleniu" ale jebał
                                                    ich pies, na pewno nie myśl tak, że do trzch razy sztuka. Cieszę się, że
                                                    zerwałam zaręczyny-dwa razy i nie wyszłam za mąż bo na pewno w papierach bym
                                                    miała rozwódka-choć na począku bolało jak skurwysyn-ale koniec końców
                                                    przechodzi. Na pewno nic z Tobą ja to sobie tłumaczę tak, że o oni mają coś z
                                                    głowami- i tak rzymać. Pzdr i powodzenia.
                                                  • anananaa Re: No ja też 03.01.07, 21:27
                                                    dzięki :)) to mnie podniosłaś na duchu
                                                    i pierdolić to, masz rację
                                                    ja podobnie, też miałabym już nasrane w papierach, ale..
                                                    życie pokaże, co będzie dalej
                                                    będzie dobrze, kurna będzie !

                                                  • boo-boo Re: No ja też 03.01.07, 21:33
                                                    Musi być, ja powiedziałam-do skutku, nie ten to inny, nie inny to następny,
                                                    chociaż to moje poszukiwania to nie wiem czy to nie jest już jakieś wygodnictwo
                                                    i ucieczka przed stabilizacją-czytaj obowiązkami. Owszem moge posprzatać,
                                                    uprać, upraswoać i ugotować :((, ale z dziećmi trzymającymi mnie za nogi to się
                                                    nie widzę-kurna no wszystko by mi się skończyło-latanie gdzie i kiedy się chce,
                                                    za słaba jestem-podziwiam te co się zdecydowały.
                                                  • anananaa Re: No ja też 03.01.07, 21:55
                                                    heehehee
                                                    mam podobnie :))))
                                                    ostatni spotkałam się ze znajomymi, które już zaobrączkowane... jedna to
                                                    wygoniła chłopa z domu, żeby chata wolna była i pogadać można było.. popiłyśmy,
                                                    pogadałyśmy, popiłyśmy.. kurwa, dobrze, że jeszcze się "nie dałam", ojj
                                                    dobrze..
                                                    ale latawce tak mają :))
                                                    pzdr
    • sibeliuss Re: Huja zobaczyłam 31.12.06, 13:53
      Widzę kilka razy dziennie, dobrze mi z tym.
      • boo-boo Re: Huja zobaczyłam 31.12.06, 16:56
        Coooool :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka