Dodaj do ulubionych

Zaczynam nowy wątek :-)

11.01.07, 11:24
Dzis generalnie niezbyt fajny dzionek. W zasadzie zaczeło sie wczoraj
wieczorem i wciąż trwa - standardzik. Wiec pomyślałam, że może sobie poszukam
jakiegoś forum, gdzie równie problemowi, jak ja, urzędują. No i proszę!
Hohoho. Niecenzuralne słowa, ogólny wkurw, bardzo tu swojsko. Czy mogę
zagościć?
Miałam chujową noc i staram sie za wszelką cenę uczynić dzien lepszym.
Srednio wychodzi :-)
Obserwuj wątek
    • joanna784 Re: Zaczynam nowy wątek :-) 11.01.07, 11:28
      no to wywalaj na światło dzienne co ci leży.my tu wszystko
      obgadamy,przewałkujemy na wszystkie strony i będzie ci lepiej.
      • jowsona Re: Zaczynam nowy wątek :-) 11.01.07, 11:42
        PMS-ik nadszedł nie wiadomo kiedy, bardzo niepostrzeżenie. Wkurwik mam mniej
        wiecej od wtorku. Wiec jak mi wczoraj moja menczyzna zaczeła fikać, to myslę,
        ze musiałam być bardzo mocno atakująca i nieprzyjemna. Wiecie, co jest
        najgorsze - jak czlowiek sie nakreci, to potem jest trudno przerwać. Afera
        trwała do 1.30 w nocy. Potem miałam wrażenie, że już wszystko jest nie tak,
        same złe rzeczy przychodziły mi do głowy. Ten mnie błaga, zebym dała mu spac,
        bo rano wyjeżdża, ja sie wsciekam. Usnełam po drugiej. Od rana walcze z
        moralniakiem, w pracy kiła. Mysle, co nie pozwala mi byc oaza spokoju, po
        prostu ordynarnie zlewac pewne rzeczy, miec je głeboko w dupie.
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Myslalam, ze z wiekiem bede bardziej
        opanowana. a tu gówno.
        • joanna784 Re: Zaczynam nowy wątek :-) 11.01.07, 11:45
          nie chcę cię stresować ale z wiekiem to niektórym odpierdala :D
          PMSsik przejdzie,luby wróci,pogodzicie się w łóżeczku-czasemwarto się pokłócić
          żeby się potem porządnie pogodzić :D
          • jowsona Re: Zaczynam nowy wątek :-) 11.01.07, 11:50
            Fajo. Tylko zastanawiam sie, jak długo jeszcze będzie znosić moje afery i
            krzyki... Mysle sobie czasem, ze jestem fajna babka, ale jak zaczynam sie
            przypierdalać, to jestem absoultnie nie do wytrzymania.
            Pogodzeni juz jestesmy, dostałam maila z lotniska, miłego, fajnego, ciepłego.
            Ale zastanawia mnie, czy nie jestem dla niego takim niezrównoważonym
            potworkiem, którego trzeba pobłazliwie traktowac... I w końcu ta pobłazliwość
            go zmeczy.
            Oczywiście do niego zawsze jestem bardzo nieugięta itp, ale w duchu chyba mnie
            to męczy... :-)
            • joanna784 Re: Zaczynam nowy wątek :-) 11.01.07, 20:37
              to ty masz to samo co ja. mało tego,w połowie takiej kłótni dochodzę do
              wnioskużeon ma rację ale za chuja mu tego nie powiem.i też się kłócę o byle co.
              no to witaj w klubie zeschizowanych kobit :)ktoś jeszcze się dopisze?
    • jowsona Re: Zaczynam nowy wątek :-) 12.01.07, 14:57
      Ja w połowie w ogóle zapominam, o co mi chodziło. No a dodatkowo myslę sobie -
      o pokrętna logiko - że skoro już zaczęłam awanti, to przeciez musze ją
      dokończyć! Obawiam sie tylko, że ktos kiedy może skończyć za mnie i na nic sie
      zdadzą tłumaczenia, że nie tak miało byc. Ehhh, chujnia.
    • sokowirufka to ja też :) 12.01.07, 17:46
      Też bym się tu rozgościła ochoczo - mogę? :)
      Aktualnie powody do narzekania mam niestety mało wyszukane (gardło mnie boli od
      niedzieli + za chwilę sesja i uczyć się trza), ale generalnie uwielbiam
      marudzić i się nad sobą użalać, więc obiecuję kreatywność ;)
      • ciociapolcia Re: to ja też :) 12.01.07, 18:36
        Ooo, witam i zapraszam. :)
        Heh, mam to samo, czasem w trakcie klotni zastanawiam sie jaka jestem durna i
        ze faktycznie pieprze jak potluczona, wiem ze to pms... ale oczywiscie nie ugne
        sie, nie przyznam racji itd. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka