joanna784 17.01.07, 12:22 dziś mam tzw. wizytę duszpasterską :( suuuper od rana latam z mopem jakby to teściowa miała mnie wizytować :( suuuper Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa.x Re: wędrówki pingwinów 17.01.07, 12:27 A co powiesz na to, że mam taką jazdę dwa razy w roku?:) Szanowny małż jest prawosławny, więc chodzi też prawosławny ksiądz. I tak ze wszystkim dwa razy Wielkanoc, Boże Narodzenie, nawet dwa razy mogę sylwester obchodzić hehe Ale ja już nauczona doświadczeniem nie przesadzam z porządkami. Chrzanię to. Zostaw kobieto ten mop i pozaglądaj lepiej na forum:) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
nikitka78 Re: wędrówki pingwinów 17.01.07, 12:31 Ja w ubiegłym roku nie wpuściłam,bo chcieli przyjść jak mieliśmy z mężem kurs. A w tym roku nie wiem czy wpuszczę, w sumie wujek- ksiądz w święta pobłogosławił nasze mieszkanie, to można chyba traktować jako kolendę, prawda ;-)? Odpowiedz Link Zgłoś
bogna71 Re: wędrówki pingwinów 17.01.07, 13:03 Ha, ja to ze dwa albo trzy lata temu miałam wizytę "ksiundza" w samego Sylwestra o 10 rano.... A że nie byłam wogóle zorientowana, że przyjdzie, to nieźle było - w piżamach po domu się snuliśmy, a tu dzyń-dzyń... ministranty, a "ksiundz" za nimi... Oj, nigdy jeszcze się tak szybko ze Starym nie ubieraliśmy:)))) A jak wprowadziliśmy się do naszego domku, to ksiądz przyszedł po kolędzie i wciągał nas w te swoje wszystkie kartoteki. Męża znał, bo ten leczył mu kiedyś psa, więc w rubrykę wpisał zawód męża - lekarz weterynarii, a jak przyszło do mnie, to wypalił: "a ty jakiś zawód masz..???" Bo on wogóle taki jakiś nieobyty i chamski też bywa. Stary mój się o mało nie udławił ze śmiechu, a mnie zatkało, więc tylko wyszeptałam cichutko: mikrobiolog... A mogłam powiedzieć, że nie, że mąż mnie przy świniach znalazł i sobie wziął...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_zmija Re: wędrówki pingwinów 17.01.07, 16:02 Bogna, no szkoda że tak mu nie powiedziałaś, hahahahhaa.... Odpowiedz Link Zgłoś
juliana03 Re: wędrówki pingwinów 17.01.07, 16:37 ja pisze na necie z jednym takim wikariuszem z mojej parafii, wierz mi im tez sie nie chce? Odpowiedz Link Zgłoś
myszonka1 Re: wędrówki pingwinów 19.01.07, 08:36 przeczytałam,gzdies na necie tę oto historyjkę,którą opowiadał W.Mann w telewizorni.Wszedł do mieszkania p.ksiądz a maluch ok.3 letni dopadl go przy samych drzwiach i pyta - obrazki masz?- mam- a dasz?- dam odp.p.ksiądz. - jeszcze jededen dasz?- dam- i drugi daje .A z dinożarłami masz? - Turlałam się ze smiechu.... Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Nie ma to jak atak od tyłu 19.01.07, 09:12 No ja raz jak już księżulka odprowadzałam do drzwi, schodziłam za nim po schodach i nie wiedząc jak sznurowadła mi się w butach pozachaczały no i prosto na ojczulka zwaliłam się z tych schodów-dobrze,że ściana przed nim była to nas wyhamowała... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna784 Re: Nie ma to jak atak od tyłu 19.01.07, 09:27 ty napalona dziewucho,nawet kiecka cię nie powtrzyma? :D Odpowiedz Link Zgłoś
boo-boo Re: Nie ma to jak atak od tyłu 19.01.07, 18:34 A co łatwiejszy dostęp...by był, gdyby pod tą suknią spodni nie było :((( Odpowiedz Link Zgłoś
0yotte Re: wędrówki pingwinów 19.01.07, 18:10 a ja nie wiem kiedy u mnie wizyta :( z drugiej strony w ogóle nie mam ochoty na żadne wizyty, nawet duszpasterskie Tylko co zrobić, jak bedzie dzwonek do drzwi, otworzę, a tu... a w domu nawet kawałka kropidła nie ma, ze o innych dewocjonaliach nie wspomnę. I jeszcze burdel na kółkach, bo nie mam weny na domowe prace. Tak swoją droga przypomniałam sobie, zeby krzyżyk nad drzwi wreszcie kupić :) Odpowiedz Link Zgłoś
verte34 Re: wędrówki pingwinów 19.01.07, 22:46 O, to ja się dopiszę, szybko szybko i juz mnie nie ma... W zeszłym roku był u nas mnich, wyjątkowo fajny (my mamy francmanów i najczęsciej, niestety, są to ludziki ubogie duchem). Stoi tyłem do nas, odprawia modlitwy, a tu nagle wparował Noxio I i zaczął mu obwąchiwać tyłek, wcale nie delikatnie, ho hooo :D :D Odpowiedz Link Zgłoś