Dodaj do ulubionych

LEOSKA, PROMYCZKU

20.11.01, 15:41
Promyczku moj,

Pochmurno, mokro i zimno. W leb sobie palnac albo na wodke isc.
Ale dla mnie jednak swieci swiatelko. Moj Promyczek. I nawet nie
bardzo sie przejmuje, ze ktos tu zaraz wlezie i bedzie sie staral
opluc to wszystko.

Dzis, niestety musze troche podgonic robote i zajrze tu pozniej,
znacznie pozniej.

A wtedy pojdziemy na kawe z szarlotka.

Caluje
Obserwuj wątek
    • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 15:47
      Och, jakie mile powitanie... W sam raz na dzien pochmurny, mokry i zimny, jaki
      u mnie tez jest.
      Skad wiedziales, ze ze wszystkich ciast na swiecie najbardziej lubie szarlotke?
      • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 15:56
        Skad wiedzialem o szarlotce?
        Wy macie kobieca intuicje. Nie wiem czy istnieje meska intuicja. Ale nie
        mam lepszego wytlumaczenia.

        Myslalem, ze jestes jeszcze w pracy. Napisalem tego posta i mialem zamiar
        natychmiast sie wylogowac.

        Jeszcze chwile moge z Toba porozmawiac. Ale naprawde musze sie wziasc
        do roboty. Bo, jak juz gdzies tu pisalem, jak sie kapitalizm przewroci
        to zamiast Internetu bedzie Trybuna Ludu. Dodatkowo, te rozmowy z Toba
        sa niewiarygodnie mile, ale niestety nie pomagaja mi w pracy. Zamiast
        myslec o dolarach to mysle o Leosce. Marze o Leosce. Widze Leoske. To
        jest jak choroba.

        • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 18:09
          Sloneczko moje,

          Gdzie zniknelas? Na chwilke tu zajrzalem. A tu nie ma Leoski.
          Cicho, pusto i glucho.

          Widzisz, dlugo nie moge wytrzymac bez Ciebie.
          • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 19:32
            Jestem, jestem.
            Przemiescilam sie z pracy do domu.
            Rozumiem, praca nie zajac, ale przesadzac nie nalezy.
            Zamknelam drzwi i okna i wlaczylam blues'a. Postanowilam potesknic w dobrym
            klimacie. Za chwile wezme sobie jeszcze piwko.
            Zapraszam.
            • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 20:00
              "Widze Leoske."
              Rany boskie, ale chyba nie widzisz wtedy "bujnej" blondynki?! Tak sie sama
              przestraszylam tej wizji, ze az... zrobilam sie mniejsza!
              Mala czy duza, tesknie ogromnie.
              Ale nic przed soba nie widze, zadnych obrazow. Tylko pusty monitor, ktory sama
              musze dzis zapelniac slowami.
              • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 21:23
                Caly dzien cos ode mnie chca! Zebrania i inne glupoty.

                "wlaczylam blues'a" A konkretniej co?

                "Za chwile wezme sobie jeszcze piwko." Nie przepadam za piwkiem (nabawilem sie
                tego w latach studenckich). A whisky nie masz?

                "Rany boskie, ale chyba nie widzisz wtedy "bujnej" blondynki?! Tak sie sama
                przestraszylam tej wizji, ze az... zrobilam sie mniejsza!" Ty bylabys blondynka
                gdybys uzyla wiaderko wody utlenionej. I tak mialabys blond wlosy tylko na...
                glowie. Tymi pozostalymi ja bym sie zajal:) Mniejsza? Przeciez Ty jestes
                niewysoka.
                Chcesz byc jeszcze mniejsza.

                "Mala czy duza, tesknie ogromnie." Mniam, mniam. Jak milo to slyszec.

                Mysle, ze dzis do konca dnia bede mial troche wiecej czasu. I z wielka
                przyjemnoscia porozmawiam z Toba. Czy moge szeptac Ci do uszka male
                swinstewka?
                • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 22:32
                  Leoska Slodka Moja,

                  Widzisz jaki ja dzisiaj porzadny. Ani panienki, ani wodeczka.
                  Wierny jestem jak pies Ciapek. A Ty co? Nie ma Leoski. Uwiodla
                  i porzucila.

                • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 22:37
                  "Caly dzien cos ode mnie chca! Zebrania i inne glupoty."
                  Ja mialam dzis do czynienia tylko z tym ostatnim elementem, niestety.
                  "wlaczylam blues'a" A konkretniej co?"
                  Taka tam, skladanka. Razem z plyta byly zapakowane znizkowe bilety do
                  chicagowskich klubow bluesowych.
                  "Nie przepadam za piwkiem (nabawilem sie tego w latach studenckich)." No tak, to
                  efekt naduzywania. Ja wtedy nie naduzywalam, wiec dzis nadal uzywam.
                  "A whisky nie masz?" Masz. Ale juz resztki. Uzywam jako dodatek do kawy.
                  "Ty bylabys blondynka gdybys uzyla wiaderko wody utlenionej." To sie zgadza
                  akurat. Przy okazji, prosze, nie trac formy....
                  "Przeciez Ty jestes niewysoka." Srednia. W butach na obcasie mam 170 cm.
                  "Czy moge szeptac Ci do uszka male swinstewka?" Ale tylko male.
                  Swoja droga, to dziwne, najdrozszy, Ty jestes niewyzyty, czy... wolisz pogadac...?

                  • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 22:45
                    "Taka tam, skladanka. Razem z plyta byly zapakowane znizkowe bilety do
                    chicagowskich klubow bluesowych." O, to chyba Ty jednak nie jestes w
                    Polsce. Czyzby w Polsce: "byly zapakowane znizkowe bilety do chicagowskich
                    klubow bluesowych"? Chociaz w Polsce teraz jest wszystko.

                    "najdrozszy, Ty jestes niewyzyty" Tego nigdy za duzo. A zwlaszcza z Toba
                    w roli glownej.
                    • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 23:20
                      "O, to chyba Ty jednak nie jestes w Polsce."
                      Jestem, jestem. Ale tez jestem taka bardziej swiatowa, nie zauwazyles?
                      Dowod jest w zasiegu reki, bo wystarczy, ze wejde tutaj inaczej niz przez
                      gazetowego e-maila, a pokaze miejsce. Gdybys mi nie wierzyl, jestem nawet gotowa
                      dac taki dowod...

                      "A zwlaszcza z Toba w roli glownej."
                      No nie, to byl chwyt ponizej pasa! I jak ja teraz moge sie buntowac? Wszystko
                      obroci sie przeciwko mnie.
                      Jeszcze troche, a ja zaczne sobie Ciebie wyobrazac.
                      Ale ja mam bogata wyobraznie, raz mi na monitorze rysuje sie obraz ni to
                      blondyna, ni rudego, ni bruneta w wieku nieokreslonym, zaraz potem widze
                      wysokiego blondyna lat 40, a chwile pozniej jest to 20-latek, ktoremu ... (ach,
                      nie powiem). W sumie - horror! Ja juz nic na tym monitorze nie che widziec, bo mi
                      sie oczy popsuja.
                      Ty lepiej pisz, co chcesz!
                      Albo zapros wreszcie na te szarlotke!

                      • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 23:29
                        "Ale tez jestem taka bardziej swiatowa, nie zauwazyles?" A i owszem.

                        "Dowod jest w zasiegu reki, bo wystarczy, ze wejde tutaj inaczej niz przez
                        gazetowego e-maila, a pokaze miejsce." O ho ho! Witam kolezanke po fachu!

                        "Gdybys mi nie wierzyl, jestem nawet gotowa dac taki dowod... " Ach te dowody.
                        Przyjmuje wszystkie dowody z... przyjemnoscia.

                        "ni to blondyna, ni rudego, ni bruneta w wieku nieokreslonym" To jest naprawde
                        dobre. Az tak namacilem?

                        "W sumie - horror!" Ostatnia rzecza, ktora chcialbym zrobic to przestraszyc
                        Ciebie.

                        Slodka jestes jak szarlotka. I mam chrapke na ta szarlotke. Ech, sline tylko
                        moge przelknac.
                        • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 20.11.01, 23:50
                          "Witam kolezanke po fachu!"
                          Az tak namacilam? Nie, ja jestem tylko prosty uzytkownik tego, co inni stworza, a
                          ja pojac nie moge. Ale ciagle sie ucze.
                          A podpisujesz sie pod tym, co stworzysz? Bo ja czasem tak.
                          BTW, w tej kwestii oczekiwalabym mnie pytan, a wiecej wiadomosci.
                          Co, chciec nie mozna..?

                          "Ach te dowody."
                          Ty mi wierzysz, stwierdzam z przyjemnoscia.
                          Ja tez Ci wierze. W jedno tylko niestety...
                          Ale gdyby jeszcze ta szarlotke mozna by bylo skonsumowac, to moja wiara bylaby
                          jakos tak podbudowana...

                          "ni to blondyna, ni ... Az tak namacilem?"
                          Jeszcze bardziej. Co mi jakis kolejny obraz wejdzie przed oczy, to zaraz widze
                          nastepny, calkiem inny.
                          Ale ciagle w tle mi cos majaczy.
                          Nie, ja naprawde sobie wzrok zepsuje!

                          Fajny jestes. Jak kawa z whisky.
                          Ale na wieczor nie uzywam.
                          PS.
                          Juz wieczor. I znowu Ciebie nie bedzie...

                          • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 00:01
                            "A podpisujesz sie pod tym, co stworzysz? Bo ja czasem tak." Ja zawsze.

                            "...a wiecej wiadomosci." Sluze:
                            SYMBOL AVG. INDEX CHANGE
                            -------
                            • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 00:07
                              "Ale na wieczor nie uzywam." Wiem. Ani kawy, ani mnie."
                              No co Ty?!
                              To mnie kiedys jedna taka qmpela tutaj mowila: nie poddawaj sie! Teraz ja musze
                              to samo powtorzyc Tobie: nie poddawaj sie. Moze nawet wiele nie musialbys
                              walczyc...
                              Czy ja powiedzialam, ze juz zawsze tak ma byc?

                              "Juz wieczor."
                              No i zostalam tylko z podusia.
                              Czy Ty jestes, czy Ciebie nie ma?
                              Dobranoc .


                              • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 12:55
                                Zgrzeszylam!

                                Nie tak znowu bardzo, ale... tak samo, jak Ty!
                                Czas w pracy poswiecilam na uskutecznianie prywaty w internecie.
                                Poszlam za Twoja wskazowka i...sie zmeczylam.
                                Konkretow mnie interesujacych nie umialam znalezc.
                                Ale to, co znalazlam, zmobilizowalo mnie do przeprosin (robie to szybko, zanim
                                mi przejdzie, a na pewno by mi przeszlo, zanim Ty bys tu sie pojawil).
                                Przepraszam - sklamalam. O rany, sklamalam. Ale o tym wtedy nie wiedzialam.
                                Twoje miasto widzialam nie tylko na obrazkach.

                                Jest jeszcze jedna sprawa; wyglada na to, ze jednak powinnam Cie przywitac na
                                przyklad tak:
                                Dzien dobry, kolego...
                                Ale moze znowu sie myle...
                                • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 15:33
                                  Leoska, Mila Moja,

                                  Wielce tajemnicza jestes dzisiaj. Co zdanie to zagadka. Moze
                                  dzis moj CPU nie pracuje najlepiej lub wypilem jeszcze za malo
                                  kawy ale nie wszystko zrozumialem.

                                  Jutro my tu obchodzimy swieto, ktorego ofiarami sa indyki.
                                  Bedzie to rzez niewinnych indykow, co ma byc dowodem, ze jestesmy
                                  im wdzieczni, ze uratowaly pierwszych osadnikow przed smiercia
                                  glodowa.

                                  Po tym swiecie wyjezdzam na urlop. Wracam w niedziele 2-go
                                  grudnia. W zwiazku z tym musze przygotowac sie w robocie zebym
                                  mial do czego wracac.

                                  Caluje,
                                  Very Zmeczony
                                  • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 15:49
                                    Nie wiem, nie wiem, jak ja wytrzymam tak dlugo bez Ciebie...

                                    Moze po powrocie do domu (juz za chwile) zaczne sie umartwiac; poszukam gdzies
                                    w radiu disco polo, wyrzuce piwo and whisky i wylacze komputer.

                                    Tez caluje. Chociaz jakby w pustke...
                                    Smutna Leoska
                                    • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 17:39
                                      Mila ne badz smutna,

                                      "...poszukam gdzies w radiu disco polo" Prosze nie torturuj sie. To
                                      tak juz jest w zyciu, ze czasami ludzie spotykaja sie w zlym miejscu
                                      i zlym czasie.

                                      Trzeba wyjsc do ludzi. Idz do jakiegos pubu/baru. Nic w tym zlego.
                                      Ten swiat jest pelen ludzi. Moze nawet lepszych ode mnie. Moze ja
                                      jestem taki sobie skurwiel, ktory Cie wykorzystuje. Nie wiem w jakim
                                      jestes wieku, i nie smiem pytac, bo to i nieladnie i niegrzecznie.
                                      Tez moge powiedziec, ze z Twoich postow jawisz mi sie jako osoba,
                                      ktora nie mozna zaszeregowac w ktorejs grupie wiekowej. Najbardziej
                                      mi dalo do myslenia Twoje upodobanie blues'a. Ty masz troche wiecej
                                      niz 20-cia lat. Bo i disco polo jest dla Ciebie synonimem umartwiania.
                                      Komputera tez nie wylaczaj. Przez Internet mozesz sie dostac do kazdego
                                      zakatka ziemi. Mozesz isc na Forum i poszalec z tymi wszystkim
                                      forumowiczami, ktorzy sa na rowni szaleni, inteligentni i dowcipni.

                                      Nie wiem co jeszcze Ci napisac. Moze tylko tyle, ze cala radosc zycia
                                      jest w Nas a nie w otaczajacym swiecie. Czasami, gdy cos sie wydarzy
                                      i czujemy sie bardzo nieszczesliwi, mamy wrazenie jakby caly swiat byl
                                      przeciwko Nam. Trzeba zwalczac takie stany przygnebienia. Bo kiedy
                                      swiat Nam sie zwali na glowe i sluchamy "Epitafium" King Crimson to
                                      jest jeszcze gorzej.

                                      Caluje
                                      Zmeczony i Zmartwiony
                                      • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 20:16
                                        No tak..
                                        Zostawiasz mnie sama (w moim stanie?!), a sam biegniesz do cukierni...
                                        A ja juz myslam, ze za slodka dla Ciebie bylam...
                                        O, ja glupia!

                                        PS.
                                        W tym pubie za wesolo nie jest. Wszyscy zalewaja robaka!
                                        • zmeczony Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 21:00
                                          "Zostawiasz mnie sama (w moim stanie?!), a sam biegniesz do cukierni..." Sama
                                          powiedzialas, ze nie wlaczysz komputera. To jak mialem sie z Toba skontaktowac.
                                          To skoczylem na chwilke na cos slodkiego. A i tak wiedzialem, ze mnie zlapiesz
                                          i bedziesz miala pretensje. A tu na Forum jest czasami bardzo wesolo.

                                          "A ja juz myslam, ze za slodka dla Ciebie bylam..." Ty jestes zupelnie slodka.
                                          • leoska Re: LEOSKA, PROMYCZKU 21.11.01, 21:44
                                            "...musze sie tlumaczyc co robie w cukierni. I zadnym kolaczem sie nie wykrece."
                                            Moze akurat nie kolaczem, ale jakies male cos na okrase mojego zycia na pewno bys
                                            znalazl, gdybys tylko chcial...
                                            Wczoraj to byla szarlotka, dzis trzeba by czegos wiecej, niekoniecznie wiecej
                                            szarlotek czy garsc karmelkow. Przeciez zapowiedziales, ze stad znikasz, co
                                            musialo mnie zabolec. Czyzbys sadzil inaczej?

                                            "A i tak wiedzialem, ze mnie zlapiesz..."
                                            A Ty wiesz, ile sie za Toba nachodzic trzeba, zeby Cie znalezc... Nigdy nie wiem,
                                            dokad pojdziesz, korzystajac z kazdej mojej nieobecnosci. Powinienies zostawiac
                                            wiadomosc z dokladna lokalizacja i nie byloby (wiekszego) problemu. Ostatecznie,
                                            musze przyznac, nawet kiedy nie jestes ze mna, ale z potencjalnymi elementami
                                            haremu, zachowujesz sie przyzwoicie.
                                            Tylko to czekanie na Ciebie tak meczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka