Dodaj do ulubionych

jak to bedzie:(

02.02.07, 16:34
Od pewnego czasu śledze to forum ale dopiero teraz odważyłam sie napisać.
Mam 20 lat i wspaniałego narzeczonego,kocham go bardzo wiem że on mnie
tez.Planujemy slub i wspolne zycie razem.Problem polega na tym że w tym
związku czuje sie jak w klatce,jak ptaszek na uwięzi.Moj partner jest bardzo
zazdrosny najlepiej jak bym cale dnie nie wychodzila z domu bez niego,nie lubi
moich kolezanek niw chce bym z nimi sie spotykala.Traktuje mnie jak swoja
własnośc,nie znosi sprzeciwu.Bardzo zle sie z tym czuje ale zgadzam sie bo
bardzo mi na nim zależy!!
Jesli chodzi o sex to kiedys kochalismy sie codziennie bylo dobrze teraz
kladziemy sie do lozka i on odrazu zasypia albo to ja musze inicjowac
zblizenie.Czy cos ze mna jest nie tak??
Obserwuj wątek
    • t-rex33 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 16:40
      po slubie bedzie tylko gorzej, nie licz ze moze byc lepiej :)
    • mistamef Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 16:42
      czikita1233 napisała:

      > Od pewnego czasu śledze to forum ale dopiero teraz odważyłam sie napisać.
      > Mam 20 lat

      Masz 20 lat i juz zaczelas widziec to co inne kobiety dostrzegają dopiero po kilku latach malzenstwa , to Twoje szczescie.
      Sytuacja zdiagnozowana... teraz pozostaje jedynie decyzja ...
      • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 16:54
        mistamef napisał:

        > czikita1233 napisała:
        >
        > > Od pewnego czasu śledze to forum ale dopiero teraz odważyłam sie napisać.
        > > Mam 20 lat
        >
        > Masz 20 lat i juz zaczelas widziec to co inne kobiety dostrzegają dopiero po ki
        > lku latach malzenstwa , to Twoje szczescie.
        > Sytuacja zdiagnozowana... teraz pozostaje jedynie decyzja ...
        >
        Probuje sie jemu postawic ale chyba sie nie da...:(
        Jak wczoraj zasypialismy zrobilo mi sie bardzo przykro bo zabronił mi isc na
        kręcenie reklamy.Uwaza ze nie musze pracowac;]
        Zaczelam płakac i on to zauwazył powiedzialam mu ze placze przez to ze mi
        zabrania.A on przytulił mnie i nic na to nie powiedzial..pozwolił płakac dalej:(
        skonczylo sie tym ze uprawialiśmy sex do ktorego oczywiscie ja dąrzyłam.
        Ale na tamten temat nie wrocilismy juz!
        A ta reklama jest jutro a ja nie wiem co robic:(
        • t-rex33 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:04
          isc, a w przyszlosci robic to, co dla Ciebie jest wazne.
          • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:10
            Wiem wlasnie mam zamiar pojsc tylko nie wiem czy o tym mowic mu czy nie.W sumie
            jak powiem to pewnie i tak tylko zjem nerwow i nic sie nie zmieni:(
            • bettina75 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:12
              Udowodnij mu jaka jestes przebojowa dziewczyna i idz na to krecenie:))
              • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:15
                bettina75 napisała:

                > Udowodnij mu jaka jestes przebojowa dziewczyna i idz na to krecenie:))

                hehe dla niego bede dziewczyna ktora slucha sie kolezanek i idzie tam gdzie jej
                każa.Czy on nie rozumie ze chce robic to co lubie:(
                Płakac mi sie chce.....
                Pojde i nie powiem mu o tym.Chociaz wiem ze powiem mu i tak jak wroce bo nie
                umiem klamac:)
                • bettina75 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:19
                  Klamac nie powinnas, tylko powinnas mu powiedziec, ze nie jestes jego wlasnoscia
                  i ze masz wlasne potrzeby, ktore on powinien respektowac, jezeli Cie prawdziwie
                  kocha. Taka zazdrosc, jaka on reprezentuje jest chora a dla Ciebie baaaaaardzo
                  niebezpieczna...:(
                • t-rex33 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:20
                  i za maz za niego czasem nie wychodz - w przyszlosci unikniesz wydatkow na
                  adwokatow i klopotliwego podzialu majatku :) a zamiast siedziec z burakiem -
                  zycia powinnas troche uzywac :)
                  • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:27
                    Wiem ze jego zazdrośc jest chora i z nim o tym porozmawiam.Chociaz robilam to
                    juz nie raz:( Powiem ze ide a jak sie nie zgodzi to i tak sie nie poddam i
                    pojde.Mam wrazenie ze na za duzo mu pozwoliłam dlatego teraz tak mnie ogranicza;/
        • mistamef Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:35
          czikita1233 napisała:


          > skonczylo sie tym ze uprawialiśmy sex do ktorego oczywiscie ja dąrzyłam.
          > Ale na tamten temat nie wrocilismy juz!
          > A ta reklama jest jutro a ja nie wiem co robic:(

          Bądz sobą to nie tylko na Tobie spoczywa obowiazek dostosowania sie.
          Zacznij sie ladnie ubierac i wychodzic na spacery i obserwuj reakcje... chyba to Ci wolno ,,,
          • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:39

            >
            > Bądz sobą to nie tylko na Tobie spoczywa obowiazek dostosowania sie.
            > Zacznij sie ladnie ubierac i wychodzic na spacery i obserwuj reakcje... chyba t
            > o Ci wolno ,,,
            >
            heh on uwaza ze bez niego to nie mam po co wychodzic na dwor;(
            Jezu az wstyd to pisac
            >
            >
            >
            >
            >
            >
          • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:40
            heh wychodzic na spacery......on uwaza ze bez niego to nie mam po co!
            Az wstyd o tym pisac:(
            • mistamef Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:43
              czikita1233 napisała:

              > heh wychodzic na spacery......on uwaza ze bez niego to nie mam po co!
              > Az wstyd o tym pisac:(

              Smieszne :)
              Idz na to krecenie ... albo staniesz sie wspolczesna niewolnica z wyboru
              z ktora Pan czasami laskawie sie przespi ...
              • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:59
                Smieszne :)
                Idz na to krecenie ... albo staniesz sie wspolczesna niewolnica z wyboru
                z ktora Pan czasami laskawie sie przespi ...

                Masz racje zaczne walczyc o swoje.Ale wątpie żeby coś sie zmienilo.Dzis z nim
                pogadam
                • mistamef Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 18:03
                  czikita1233 napisała:


                  >
                  > Masz racje zaczne walczyc o swoje.Ale wątpie żeby coś sie zmienilo.Dzis z nim
                  > pogadam

                  Postaw sprawe jasno, inaczej Ci nie wroze najlepiej ...
                  Bądz soba szanuj siebie bo jak sama siebie nie uszanujesz, to juz nikt cie szanowal nie bedzie :)
                  • bettina75 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 18:05
                    Swiete slowa, fajnie jak facet cos takiego mowi:)
                  • czikita1233 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 18:05
                    On wlasnie wraca do domu ale wie ze cos jest nie tak i bede chciala
                    rozmawiac.Juz dostalam sms ze jest padniety fizycznie i psychicznie.Normalne
                    abym go nie męczyla:((
    • bettina75 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 17:04
      ....nie chce Ci zle wrozyc, ale wyglada na smutne pozycie malzenskie :(
      • z.u.z.a.pl Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 19:38
        Nie jest normalne,że facet izoluje od przyjaciół,znajomych 20-letnią
        dziewczynę,że aż tak ogranicza jej swobodę.Nie jest też normalne,że nie pragnie
        jej bliskości .Narzeczeństwo to przecież najcudowniejszy czas! Jeżeli teraz
        jest żle ,to potem może być już tylko gorzej.Tak mi się wydaje.W naturalnym
        instynkcie samozachowawczym powinnaś się wycofać z tego toksycznego
        związku.Kiedy tylko poczujesz,że już się w nim dusisz.Pozdrawiam.
    • szubrawiec76 Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 19:51
      Znam jedynie Twój opis sytuacji.
      Jeśli jest tak jak piszesz to wszystko z Tobą OK.
      Sama zauważyłaś to co Ci nie pasuje. Nie jesteś bezwolna, masz wolną wolę i sama decydujesz czego chcesz od partnera (a potem się docieracie) i w jakim związku czujesz się najlepiej.
    • menk.a Re: jak to bedzie:( 02.02.07, 21:54
      jeszcze tego ślubu nie było, a już żyjecie jak z 30-letnim stażem
      nie jt Ci tam dobrze, więc zastanów się 3 razy;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka