Dodaj do ulubionych

Kto usuną wątek???

05.02.07, 13:05
Był tu przyszpilony watek o Majo...
Sama go przypięłam, teraz widzę że znajduje sie na Oślej...
Chciałam się dowiedzieć co się z nim stało, czy klikałyście może na kosz?

I co to za informacja "możesz założyć tylko jeden wątek na 3
minuty"?????????????????????????????????????????????????????
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia USUNĄŁ - cholera jasna!!! 05.02.07, 13:05

    • bogna71 Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 13:21
      Polcia, przecież tu nie ma koszy??!
      (Tzn. ja nie widzę tutaj żadnych, na FKulinarnym są, na FEgipt są, a tu niet -
      nawet się ostatnio zastanawiałam, dlaczego, ale doszłam do wniosku, że tu
      dziewczyny takie fajne, że nie potrzeba...;))
      Wątku przyszpilonego wogóle dzisiaj nie widziałam - to o tym psiaku z Allegro,
      czy o czym???
      • yvona73pol Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 13:25
        moze jak przyszpilalas to ci sie lapka omsknela?... ;)
        • bella.donna1 Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 13:30
          a widziałam widziałam-rano był:)
          o psie
          zniknął wątek-szukać go szukać szukać...
          • ciociapolcia Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 13:48
            Laski, to był wątek o psie Majo - bestialsko katowanym, z linkiem do allegro.
            Wczoraj go przyszpiliłam.
            Nie ma mowy żeby mi się ręka omsknęła, bo jeżeli nawet to usunę, to ja i osoby
            zarządzające forum widzą ten wątek nadal.
            Jest na Oślej Ławce, sprawę wyjaśniam.
            Jakiejś glupiej poiździe z forum Moda czy Uroda, czy też hgw z jakiego innego
            forum, nie pasowała sprawa tego psa i nazywając go "kundlem" rozpętała durna
            wojnę. Tylko DLACZEGO ten wątek został usunięty z naszego prywatnego forum???
            Odpowiedz mam, że wczoraj zostało usunięte ok. 60 wątków dotyczących tej sprawy.
            Mam nadziję, że Majo wroci do nas dzieki administracji Gazety.

            Krwa, potem są takie kwiatki, bezduszność, bestialstwo itd.
            • rzaba10 Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 14:17
              A jesli to jest "walek"?Znacie tych ludzi?
              Ta historia jest bardzo okrutna,ale duzo w niej detali.
              Eee,pewnie sie myle,sorki lask:)
              • bogna71 Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 14:27
                Może naiwna jestem, ale jakoś nie wydaje mi się, że to przekręt. wchodziłam na
                stronę Emira - tego stowarzyszenia, które prowadzi schronisko i ratuje te
                zwierzaki. Potem napisali jeszcze, że pies już czuje się lepiej...
                Wysłałam im parę zł - mam nadzieję, że się przydało i na zbożny cel poszło...
                • ciociapolcia Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 15:18
                  Wątek wrócił. :)
                  Też mi się wydaje, że to nie jest wałek.
                  Trzymam kciuki za Majo i inne biedy.
    • mandiko Re: Kto usuną wątek??? 05.02.07, 15:51
      Jeśli ktoś może, to niech wklei tu numer konta dla tego psiaka. Wpłaće im parę
      złotych, ale nie czuję się na siłach oglądać jakiegoś psiego nieszczęścia. I
      tak mam już koszmary na myśl o tym ,co się wyprawia ze zwierzętami w różnych
      miejscach naszego pięknego kraju.
      • bogna71 do Mandiko:) 05.02.07, 19:11
        Hej!
        Wklejam Ci linka do ich strony - tam znajdziesz nr konta.
        Suuuper, że też chcesz pomóc!!!:))))
        fundacja-emir.org/index1.htm
        • ciociapolcia Re: do Mandiko:) 05.02.07, 19:28
          :)))
          • rzaba10 Re: do Mandiko:) 05.02.07, 19:44
            Ech!skrzywiona jestem:((
            Ciesze sie,ze sie pomylilam:))
            • ciociapolcia Re: do Mandiko:) 05.02.07, 20:40
              Rzaba, ja też po licznych próbach naciągnięcia mnie jestem ostrożna, ale...
              Kurna, jednak psina zajmuje się fundacja, mają stronę info, zdjęcia, różne
              takie.
        • mandiko Re: do Mandiko:) 05.02.07, 20:48
          Dzięki za nr konta. Po prostu bałam się zaglądać na stronę, nie chciałam trafić
          na szczegółowy opis albo na zdjęcia zwierza sponiewieranego przez jakichś
          psycholi. Wystarczyły mi reakcje na tym forum.Boję się w ogóle o tym mysleć.
          Ale coraz mniej się dziwię, że dzieci albo młodzi ludzie zmieniają się w jakieś
          skrzywione bestie. Ostatnio znalazłam się w kinie na filmie Gibsona Apocalypto.
          Wyszłam zdjęta zgrozą po jakichś 30 minutach - wrażenia estetyczne jak przy
          transmisji na żywo z rzeźni. A młodzież tłumnie zgromadzona rechotała ze
          szczęścia przy co lepszym patroszeniu albo gwałceniu. Ile takich filmów trzeba
          zobaczyć, żeby się całkiem znieczulić? Przecież normalny człowiek nie powinien
          chcieć oglądać czegoś takiego. To zupełnie chore.
          • bogna71 Re: do Mandiko:) 05.02.07, 20:56
            Mandiko - czytam Twój ostatni post i normalnie czuję się, jak bym go sama
            napisała...
            Też nie wchodziłam na ten link z Allegro - normalnie boję się takich rzeczy -
            śniłoby mi sie po nocach, albo nie mogłabym przestać o tym myśleć - sama mam 5
            kotów i psa.
            A o filmach typu "Apocalypto" mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty.

            Czasem się zastanawiam, czy ta moja - no nie wiem - wrażliwość?? to nie jest
            taka wygodna forma nie zwracania uwagi i nie myślenia o sprawach trudnych, taki
            parawan??, no ale nie pozostaję obojętna - jeśli mogę, to staram się pomóc, nie
            każcie mi tylko oglądać szczegółów...:/
            • mandiko Re: do Mandiko:) 05.02.07, 21:12
              Nie mogę mysleć o
              -rzeźniach - przestałam jeść mięso
              -transporcie zywych zwierząt - j. w.
              -doświadczeniah w laboratorich
              -losie psów czy kotów na wiejskich podwórkach (aktualnie mam dwa koty, oba
              tzw. potrzebujące, dokarmiam i leczę jeszcze ze 3 okoliczne)
              Dlatego ludzie, którzy są w stanie działać w organizacjach broniących praw
              zwierząt to dla mnie tacy dzisiejsi święci. Ja nie mogę, psychicznie wysiadam.
              Daję pieniądze jak trzeba, pewnie to wygodnictwo i parawan, jak mówisz, ale
              naprawdę na więcej mnie nie stać.
              A co do filmów, to nie pojmuję tego , co sie dzieje w kinie. Wydaje mi się, że
              normalną reakcją dziecka jest współczuć, schować się, zamknąć oczy, jak ktoś
              cierpi. Dlatego jestem przerażona, ze tak nie jest.Ale myślę, że to jakiś
              przerażający objaw znieczulenia wynikającego z ciągłego kontaktu z takimi
              drastycznymi scenami. Co przenosi się w tak zwany real, niestety. A cynizm
              ludzi żyjacych z filmowej przemocy jest najbardziej przerażający. A już
              zwłaszcza w wydaniu zdeklarowango i gorliwego katolika Gibsona. Podobno ten
              film ma też przesłanie. Ale ja pieprzę przesłanie, to film zrobiony przez
              psychopatę, dawno mnie już nic tak nie wściekło, jak ta zakichana produkcja. A
              swoja drogą, ciekawe, czy istnieje jescze coś takiego, jak ograniczenia wiekowe
              w kinie, czy rządzi już zasada, że żaden pieniądz nie jest śmierdzący.
            • mandiko Re: do Mandiko:) 05.02.07, 21:31
              Bogna,
              a tak już z innej beczki, to musisz mieć niezły sajgon z tymi kotami. Ja wiem,
              co potrafią zrobić z porządnym człowiekiem 2 koty. A z pięcioma to musi być
              niezła jazda - ten głodny, te wchodzi, tamten wychodzi, ten śpi na środku i
              można sobie na nim zęby wybić niespodzianie. Ja czasem mam wrażenie, że moich
              jest 22, a nie 2, jak się uaktywnią.No chyba, że Twoje są jakoś wybitnie
              ułożone:)
              • bogna71 Re: do Mandiko:) 05.02.07, 21:39
                Hehehe!
                Ułożone - buahahahaha...
                Jest dokładnie tak jak piszesz!
                Tylko razy 2 i pół;))
                Teraz jeden śpi na kaloryferze, jeden u dziecka w łóżku, jeden siedzi na
                parapecie zewnętrznym i błaga, żeby go wpuścić, a dwa gdzieś się szlajają:)
                Mieszkam w super okolicy - za moim domem są juz tylko pola, a ulica
                dojeżdżająca do domu jest bardzo mało uczęszczana, więc moga sobie wycieczki
                uskuteczniać ile wlezie. Czasami jak wszystkie są w chacie, to normalnie
                sajgon, bo w tej sforze każdy ma swoje sympatie i antypatie:)
                A najlepiej jest w nocy. Śpią chamy przez pół nocy w domu, a potem każdy o
                innej porze chce na dwór i wstawaj tu 5 razy, zeby kociaczki wypuszczać. Jak
                nie wypuścisz, to tak będzie chodził, tak tupał koło łóżka, wskakiwał na łóżko
                i z niego z hukiem zeskakiwał, że nie da rady...
                Zaraz Ci tu jedno zdjęcie wkleję - przykładowe:)))
                • bogna71 Fota kotonów;))) 05.02.07, 21:42
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/79020645b6fb014d.html
                  Tak to wygląda, jak panuje pokój:)
                  • mandiko Re: Fota kotonów;))) 05.02.07, 21:55
                    fajne zdjęcie, świetny chłopczyk i super kociarstwo
                  • legwan4 Re: Fota kotonów;))) 05.02.07, 22:04
                    Siuuuuuper fota bogna!!
                    • bogna71 Re: Fota kotonów;))) 05.02.07, 22:09
                      No widzisz, Legwan - i jak ja mam nie mieć kota w wizytówce???:-p
                • mandiko Re: do Mandiko:) 05.02.07, 21:51
                  Gdyby nie to,że los zwierząt w Polsce jest generalnie straszny - założyłabym
                  forum pt :W jaki sposób zwierzęta znęcają się nad swoimi opiekunami. Myslę, że
                  ich repertuar jest nieograniczony. Nie myślę tu o banalnych zniszczeniach
                  sprzętów domowych, zjedzonych kwiatkach, naniesionym błocie, podrapanych
                  meblach itp, ale o wyrafinowanych psychicznych torturach np. wchodzenie do
                  domu, a za 25 sekund wycie, żeby w tej chwili wypuszczać z powrotem. O
                  układaniu sie w takim miejscu, żeby z pewnością pan/ pani się potkął/ęła,
                  wywalił się na przykład na rower i zrobił sobi pokazowe sińce. O pobudkach w
                  środku nocy i harcach urządzanych o najdzikszych porach. Że już nie wspomnę o
                  wpychaniu myszy (zabawki na razie) do drukarki i innych pomniejszych wyczynach.
                  Myślę, że każdy posiadacz futrzaków ma takich historii na pęczki.
                  • azaheca Re: do Mandiko:) 05.02.07, 22:01
                    były już takie wątki na "zwierzętach",biły rekordy popularności:))),szczególnie
                    jeden :"kim byłyby wasze zwierzęta gdyby były ludźmi"...galeria
                    szwarccharakterów i zboczków różnistych :)))
                  • bogna71 Re: do Mandiko:) 05.02.07, 22:01
                    :)
                    Ale spoko - zawsze tu sobie możesz ulżyć, jak Ci się coś takiego przydarzy:)))

                    Mnie jakiś czas temu mój Rudzielec po prostu obszczał:/ szukałam na strychu
                    jakichś starych książek, polazł za mną i kręci się, kręci koło mnie i nagle
                    czuję, że mi sie ciepło w plecy zrobiło...
                    A ten cham normalnie mnie oznakował;) Wykastrowane mam wszystkie (Chłop jest
                    wetem) i nie wiemy do dzisiaj oboje, co kotu odbiło...
                    • mandiko Re: do Mandiko:) 05.02.07, 22:04
                      Se panią zaznaczył, tak na wszelki wypadek:)
                      • ciociapolcia Re: do Mandiko:) 05.02.07, 22:43
                        Heh Laski, to się uśmiałam! Faktycznie mieszkający z kotami mają ciężkie
                        życie. ;P Sama mam dwóch gigantów, więc wiem o czym mowa. :)
                        Ale oznaczenie panci, to jest szczyt szczytów. :)))

                        Wracając do tematów zwierząt, to mam dokładnie takie same odczucia. Rzeźnie,
                        transport, zwierzęta na wsi, bezdomne, schroniskowe, odrzucone, katowane... I
                        tak jak Wy nie mogę, normalnie nie mogę patrzeć... Wiem, że ucieczka od tego
                        typu obrazów nic nie daje, nie rozwiązuje żadnego prawdziwego problemu, ale to
                        ponad moje siły.
                        Wnerwiłam się tym, że ktoś usunął bezkarnie wątek o Majo, bo jednak do kogoś ta
                        informacja dotrze, ktoś może pomóc i to jest najważniejsze.
                        Wczoraj przeryczałam cały wieczór, cały czas mam obraz przed oczami, ciąglenie
                        wierzę, że takie rzeczy są możliwe... że ludzie są tak okrutni, że z człowieka
                        który był małym rozkosznym bobaskiem wyrosła bestia... i że ten pies (jak i
                        wiele innych) nadal garnie sie do ludzi, ufa im... Krwa, nie mogę, znowu ryczę.

                        Pchnęłam sprawę na inne forum, nie gazetowe, może jeszcze jakaś dobra dusza się
                        znajdzie.
                        • mandiko Re: do Mandiko:) 05.02.07, 22:57
                          Był kiedyś w wysokich obcasach duzy artykuł o Szymborskiej i jej sekretarzu.
                          Opowiadał tam jak p. Szymborska, bombardowana zaproszeniami na niezliczone
                          imprezy kazała kiedyś odpisać, że z przyjemnością przyjmie zaproszenie jak
                          tylko znowu będzie młodsza. Niebywale mi się to spodobało. I może ten Bogny
                          zwierz tak sobie pomyślał: A zaznaczę sobie, przyda się, jak znowu będę kocurem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka