Dodaj do ulubionych

Humorek...:)))

23.04.03, 09:26
Cichy, podmiejski pub. Atrakcyjna babka podchodzi do
> > > > baru, daje znak barmanowi, który natychmiast podchodzi do
> > > > niej. Gdy jest już blisko, kobieta zmyslowo sygnalizuje, ze
powinien
> > > > zblizyc swoja twarz do jej twarzy. Barman czyni to, wtedy ona
> > > > delikatnie
> > > > zaczyna piescic jego gesta, krzaczasta czarna brode.
> > > > Czy to ty jestes tu wlascicielem? - pyta, miekko
> > > > dotykajac jego twarzy dlonmi.- Nooo, nie - odpowiada mezczyzna.
> > > > - A czy mozesz go tu zawolac? Potrzebuje z nim
> > > > porozmawiac -szepcze, przejezdzajac dlonmi poza brode,
> > > > w strone czupryny.
> > > > -Niestety, nie ma go - dyszy barman, najwyrazniej
> > > > podniecony. - Moze ja pomoge?
> > > > - Tak. Chcialabym przekazac wiadomosc dla niego - kobieta
> > > > ciagnie dalej niskim, zmyslowym glosem, wsuwajac kilka
> > > > palców w usta barmana i pozwalajac mu ssac je delikatnie.
> > > > -Powiedz szefowi, ze w ubikacji dla pan nie ma papieru
> > > > toaletowego..
Obserwuj wątek
    • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 09:27
      I jeszcze coś na poprawę humorku:)))

      Lew z rana postanowil sie dowartosciowac. Zlapal wiec
      > > > > Zajaca i pyta:
      > > > > - Kto jest królem dzungli.
      > > > > - Ty,Ty królu - mówi wystrachany zajac.
      > > > > Lew puscil go i zlapal zebre:
      > > > > - Kto jest królem zwierzat?
      > > > > - Ty Lwie. Ty jestes królem.
      > > > > - Ok. - Lew puscil zebre.
      > > > > Lew dorwal niedzwiedzia. Powalil go i pyta:
      > > > > - Mów kto jest królem zwierzat.
      > > > > Mis byl nie w sosie wiec mówi:
      > > > > - No dobra , ty jestes królem zwierzat.
      > > > > Lew dumny jak paw podchodzi do slonia i pyta:
      > > > > - Ty słon, kto jest królem zwierzat.
      > > > > Słon spojrzal i nagle zlapal lwa traba i pierdolnal nim
      > > > > o skaly.
      > > > > Wybił mu zęby i pogruchotal ko¶ci. Lew otrzasnal sie i
      > > > > mówi:
      > > > > - Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj
      • tygrysek_ Re: Humorek...:))) 23.04.03, 09:33
        ..witam mojąulubioną Gosieńkę!;-)))
        ...dostałaś maila ????, bo to zdjęcie wtedy nie doszło...:(((
        • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 09:41
          Witam Tygrysku:))

          Maila dostałam dziękuję ale wczoraj się urlopowałam:)))
          Dziś wysłałam po raz drugi zdjęcie może tym razem się uda:))
          A Ty jak żyjesz po świętach zmoczyła Cie jakaś antylopka?;)))
          • tygrysek_ Re: Humorek...:))) 23.04.03, 09:49
            nie,..ale ja moczyłem inne antylopki!;-)))))
            ..poza tym jdłem i jadłem i jadłem.... aż ze stołka spadlem!;-)))
            a Ty ???:)

            • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 09:55
              A ja się musiałam nałazić w pierwszy dzień świąt odwiedzić rodziców potem
              teściów a w poniedziałek wyjazd do rodzinki, wczoraj zalegałam głównie po
              świętach i gdzieś załapałam katar, wrrrr

              A dziś w pracy:((
              • tygrysek_ Re: Humorek...:))) 23.04.03, 10:25
                no fakt,... kurna chata,.. taki powrót do pracy nie jezd zbyt przyjemny:((
                ale Ty potrafisz Tygryska rozbawić bo jesteś wesolutka i znasz takie fajne
                kawały!:)))
                • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 10:30
                  A jak tam fotka doszła w końcu?

                  No to jeszcze Cię troszkę rozbawię:))


                  W aptece stoi niesmialy chlopak. Gdy wszyscy kienci
                  > > > > wyszli, aptekarz pyta:
                  > > > > - Co, pierwsza randka ?
                  > > > > - Gorzej, odpowiada chlopak, pierwsza goscina u mojejdziewczyny.
                  > > > > - Rozumiem - mowi aptekarz - masz tu prezerwatywe.
                  > > > > Chlopak sie rozochocil,
                  > > > > - Panie, daj pan dwie, jej Mama podobno tez fajna dupa.
                  > > > > Po godzinie dziewczyna mówi do chlopaka:
                  > > > > - Gdybym ja wiedziala ze Ty taki niewychowany, caly
                  > > > > wieczór nic nie
                  > > > > powiedziales, a tylko patrzyles na podloge, nigdy bym
                  > > > > Ciebie nie zaprosila.
                  > > > > - A gdybym ja wiedzial ze twój ojciec jest aptekarzem,
                  > > > > tez bym nigdy do Was nie przyszedl.
    • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:07
      Wedreujacy po gorach turysta spotyka siedzacego przed swoja chalupoa bace.
      Widzi, ze baca jakis zamyslony, wiec aby go wyrwac z zadumy, pyta:
      - baco, widze ze siedzicie tu tak zamysleni, moze opowiecie jakas wesola
      historie?
      baca:
      - ano. Kilka tygodni temu łowiecka nam sie zgubilo. szukali my jej całom
      rodzino po halach, lasach. Jakeśmy jom znalezli, to jom wszyscy zerznelismy...
      - aha - mowi turysta. - moze znacie jeszcze jakas inna wesola historie, bo ta
      jakas taka dziwna jest?
      - ano. Kilak miesiecy temu pies nam sie zgubil. szukalimy go wszsycy przez 10
      dni. Jakesmy go znalezli, to go wszsycy zerzenlismy, po dwa razy!
      - hehm, jakies te wasze historie malo wesole sa, baco. Tomoze cos smutnego
      macie do opowiedzienia?
      - ano. Byla i smutna historia. KIedys jo sie zgubilem...
      • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:14
        Dobre
        :-)))
        • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:26
          To tez lubie:-))

          idzie czerwony kapturek przez las a zza krzakow wydobywa sie glos:
          - kto idzie??
          - czerwony kapturek
          - co tam niesiesz??
          - no...koszyk
          - a co w nim masz??
          - no...ciasto, kanapki, lekarstwa
          - a w czym jest ciasto??
          - no...w papierze
          - to dawaj papier i spierdalaj
          • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:31
            Idzie sobie panienka w nocy przez park.
            > > > > Strasznie zachcialo sie jej jarac ale nie miala fajek.
            > > > > Nagle zobaczyla trzech gosci na lawce ktorzy pala.
            > > > > Postanowila do nich podejsc i sie zapytac o fajke.
            > > > > - Przepraszam moga mnie panowie poczestowac jednym
            > > > > papierosem?
            > > > > - Tak oczywiscie, tylko musisz zrobic nam laske.
            > > > > - No dobra, tak mi sie chce palic, ze zrobie wszystko.
            > > > > Panienka po kilkunastu minutach obskoczyla wszystkich
            > > > > panow i prosi o papierosa.
            > > > > Jeden z panow zgodnie z umowa czestuje panienke po czym
            > > > > panienka prosi
            > > > > jeszcze o ognia. Jeden z gosci wyciagnal zapalniczke i
            > > > > odpala jej fajke i zdziwiony pyta:
            > > > > - Agnieszka?
            > > > > - Tata?
            > > > > - To ty palisz córeczko?
            • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:40


              Ostre:-))
              Na moscie w san francisco stoi facet.Zdesperwoany, szykuej sie do ostaniegio w
              zyciu skoku. Trzyma sie jeszcze kurczowo barierki, gdy podchodzi do niego
              swiety mikolaj i sie pyta:
              - Hej, co sie stalo? Czemu taki krok chcesz zrobic? Dobrze wygladasz, szkdoa by
              Cie bylo..
              - aaa, zona mnie zostawila... zabrala mi wszystko - ukocjana coreczke,
              nowiutkiego chryslera, wymienila zamki w naszej willi... Nie mam po co zyc..
              - sluchaj - owi mikolaj - moge sprawic,a by bylo jak dawniej Przeciez jestem
              swietym mikolajem. Jest tylko jeden warunek: musisz mi zrobic laske, tu i teraz
              - super - odpowiada zachwycony facet, po czym zabiera sie do pracy.
              Konczy, wstaje, a Mikolaj sie go pyta:
              - Ty, a ile Ty w ogole masz lat?
              - 43 - odpowiada facet
              - Eee, taki duzy i w Mikolaja wierzy...
              :))
              • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:44
                Podobny słyszałam z Dżinem ale fajny:-))


                Przychodzi zajaczek do burdelu i pyta:
                - Niedzwiedzica jest ?
                - Nie ma.
                - A wilczyca jest ?
                - Nie ma.
                - To moze chciaz lisica jest ?
                - Nie ma.
                - A ktora jest ?
                - Jest pytonica.
                - No dobra, moze byc.
                Poszedl zajac na gore, ale gdy tylko wszedl do pokoju pytonica go
                polknela. Ale zaczyna sie zastanawiac:
                - Zaraz... sniadanie jadlam, obiad tez juz byl, a do kolacji jeszcze 3
                godziny, wiec to pewnie klient...
                I wyplula zajaca. Na to zajac, doprowadzajonc futerko do ladu:
                - Jak bierzesz do buzi, to moglabys uwazac!
                • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:50
                  Jakie są 4 największe kłamstwa studenta?
                  - Od jutra nie piję;
                  - Od jutra się uczę;
                  - Dziękuję, nie jestem głodny...
                  - zgas swiatlo, nic ci nie zrobie
                  • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:53
                    Czyżbyś znał z autopsji?;))

                    • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 12:56
                      goskak1 napisała:

                      > Czyżbyś znał z autopsji?;))
                      >

                      Z duma odpowiadam, ze tak;))). Tak jak i ponizsze:
                      Z pamiętnika studenta:
                      Poniedziałek: Jestem głodny!
                      Wtorek: Jestem głodny!!
                      Środa: Jestem głodny!!!
                      Czwartek: Huuuuuraa!!! Dostałem stypendium!!!
                      Piątek: Nic nie pamiętam.
                      Sobota: Nic nie pamiętam.
                      Niedziela: Jestem głodny!!!!
                      • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 13:06
                        Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji
                        > zerowej.
                        > > > > > > Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale nie
                        przygotował
                        > > się
                        > > > > > > jak należy. Profesor zdruzgotany stanem wiedzy młodego
                        człowieka,
                        > > > > > > otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin:
                        > > > > > > - Przynieście siano dla osła
                        > > > > > > - A dla mnie herbaty - dodał egzaminowany
                        > > > > > > I zdał.
                        • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 13:13
                          Wchodzi na egzamin dwoch studentow. Nic nie umieja, profesor probuje ich pyatc,
                          ale odpowaida mu cisza. W penym momencie mowi do studentow;
                          - Panowie, mam dla Was dwa pytania. Jak ja sie nazywam i z jakeigo przedmiotu
                          zdajecie teraz egzamin?
                          <cisza>
                          - no niestey, nie mamy nawet o czym, w tej sytuacji rozmawiac!!
                          Studenci wszyli, po czym jeden mowi do drugiego:
                          - stary, a mowili ze z neigo taki luzak
                          :)) . I cos z innej polki:

                          > > > Gun Shop Owner: "Hi, How can I help you?"
                          > > > > Client: "I''m lookin'' for a gun."
                          > > > > Owner:"What kind of gun are you lookin'' for?"
                          > > > > Client: (pointing at the biggest handgun in the case): "That one
                          > looks
                          > > > > about right."
                          > > > > Owner: (very surprised): " Why do you need a .44 magnum?"
                          > > > > Client: "It''s for shootin'' at cans."
                          > > > > Owner: (pointing at a small handgun): "Well, this is the perfect
                          > size
                          > > > > for shooting at cans."
                          > > > > Client: (pointing again at the .44): "Nah, I need this one."
                          > > > > Owner: "OK, what kind a cans are you shooting at?"
                          > > > > Client: "Mexi-cans.......Puerto Ri-cans........Afri-cans
                          > > >
                          • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 13:16
                            Ojciec pyta się córki:
                            > > - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
                            > > - Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
                            > > Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i
                            > z oburzeniem pyta się ojca:
                            > > - Tato co Ty u licha robisz?
                            > > - Piję z zięciem!!!
                            • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 13:21
                              Spotykają się kumple po latach:
                              - co u ciebie ?
                              - rozwiodłem się właśnie
                              - Ty, ja też. Jak do tego doszło ?
                              - Byliśmy na zakupach. Chciałem żeby kupiła sobie nową torebkę więc chciałem
                              powiedzieć "ale masz zniszczoną torbę" ale się przejęzyczyłem i powiedziałem:
                              "ale masz zniszczoną mordę". Obraziła się i koniec, nie dało się odkręcić. A
                              ty ?
                              - Wiesz, ja całkiem podobnie. Siedzimy przy obiedzie, chciałem
                              powiedzieć "kochanie podaj mi sól" ale się przejęzyczyłem i powiedziałem "ty
                              stara kurwo, zmarnowałaś mi życie"
                              • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 13:25
                                Spotykają się dwaj koledzy. Jeden z nich ma podbite oko.
                                - Co ci się stało?
                                - Żona mnie tak mrożonym kurczakiem załatwiła.
                                - Mrożonym kurczakiem?!
                                - Tak, poszła po niego do zamrażarki, nachyliła się, a wtedy ja podszedłem i
                                wziąłem ją od tyłu.
                                - To co, nie lubi od tyłu? - dopytuje się kolega.
                                - Lubi, ale nie w hipermarkecie.
                  • goskak1 Re: Humorek...:))) 23.04.03, 13:03
                    Najbardziej mnie rozśmieszyło : "zgaś światło...."
                    I rzekome ofiary dają się nabrać:)))
                    • grooszek Re: Humorek...:))) 23.04.03, 13:06
                      goskak1 napisała:

                      > Najbardziej mnie rozśmieszyło : "zgaś światło...."
                      > I rzekome ofiary dają się nabrać:)))


                      ja zdecydowanei wole "od jutra bede sie uczyl" . tak samo jak hiszpanskie
                      maniana - nikt nie wie, keidy to jutro przyjdzie:-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka