the_dzidka 05.03.07, 14:27 Zależy gdzie: na polu kle kle kle... Wiosna idzie, szanowni Państwo. I fajnie. Gdybyż jeszcze można było odetchnąć swobodniej i zrzucić parę zgryzot z barków... Ale są i plusy - żeby nie było. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
catalina1 Re: Co słychać? 05.03.07, 14:33 Słychać ciepło - tylko ciężko ogólnie - odliczam dni do 23.03 ..... Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Co słychać? 05.03.07, 15:11 bo wtedy kończy sie kontrola NIKu - szanowny małżonek powinien skończyć wyjazdy - palnowany urlop zaraz na początku kwietnia i wogóle luzik byc powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Co słychać? 05.03.07, 14:36 the_dzidka napisała: > Zależy gdzie: na polu kle kle kle... > Wiosna idzie, szanowni Państwo. A pewnie. I jeszcze urlopowy weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Co słychać? 05.03.07, 15:06 the_dzidka napisała: > Co to jest urlopowy weekend? :-) Biorę wolne od czwartku do poniedziałku (włącznie). A i tak jeszcze 8 dni zaległego i mnie ścigają. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 05.03.07, 15:10 konradbryw napisał: > Biorę wolne od czwartku do poniedziałku (włącznie). A i tak jeszcze 8 dni > zaległego i mnie ścigają. ;) Że niby ile?!?! Ja mam 26 dni. Mam nadzieję, że ktoś się pomylił :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Co słychać? 05.03.07, 15:12 the_kami napisała: > > Biorę wolne od czwartku do poniedziałku (włącznie). A i tak jeszcze 8 dni > > zaległego i mnie ścigają. ;) > > Że niby ile?!?! Ja mam 26 dni. To już ponad rok, nie? > Mam nadzieję, że ktoś się pomylił :-((( Tak, Kamisia, nie chodząc na urlop. :( Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 05.03.07, 15:14 konradbryw napisał: > > Że niby ile?!?! Ja mam 26 dni. > > To już ponad rok, nie? Nie-e. Chyba w którymś momencie mi zeszło trochę... Hm. > > Mam nadzieję, że ktoś się pomylił :-((( > > Tak, Kamisia, nie chodząc na urlop. :( Ojeju, przecież czasem chodzę, no... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Co słychać? 05.03.07, 15:15 the_kami napisała: > Ojeju, przecież czasem chodzę, no... :-( > Maksymalnie na tydzień.... Oddaj mi trochę - chętnie wykorzystam :P Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 05.03.07, 15:20 catalina1 napisała: > Maksymalnie na tydzień.... No bo tu jakoś tak wychodzi... > Oddaj mi trochę - chętnie wykorzystam :P Wierze :-D Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Co słychać? 05.03.07, 15:15 the_kami napisała: > > To już ponad rok, nie? > > Nie-e. Chyba w którymś momencie mi zeszło trochę... Hm. A ile jest za rok? 24? > > Tak, Kamisia, nie chodząc na urlop. :( > > Ojeju, przecież czasem chodzę, no... :-( A wzięłaś kiedyś kodeksowe 14 dni ciągiem? Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 05.03.07, 15:19 konradbryw napisał: > > Nie-e. Chyba w którymś momencie mi zeszło trochę... Hm. > > A ile jest za rok? 24? 26. > > Ojeju, przecież czasem chodzę, no... :-( > > A wzięłaś kiedyś kodeksowe 14 dni ciągiem? Nie. Nie było jak. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Co słychać? 05.03.07, 15:27 the_kami napisała: > > > Ojeju, przecież czasem chodzę, no... :-( > > > > A wzięłaś kiedyś kodeksowe 14 dni ciągiem? > > Nie. Nie było jak. Ciekawe, co zrobi (Tobie i poczcie) PIPa, jak przyjdzie na kontrol. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 05.03.07, 15:55 konradbryw napisał: > Ciekawe, co zrobi (Tobie i poczcie) PIPa, jak przyjdzie na kontrol. Mam wrażenie, że brzydko może zrobić... Ale we środę biorę wolne ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Co słychać? 05.03.07, 15:26 > Ojeju, przecież czasem chodzę, no... :-( Ta, jasne. Idzie Grzes przez wieś, worek piasku niesie! Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 05.03.07, 15:54 the_dzidka napisała: > > Ojeju, przecież czasem chodzę, no... :-( > > Ta, jasne. Idzie Grzes przez wieś, worek piasku niesie! W zeszłym roku byłam!! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 05.03.07, 15:55 the_dzidka napisała: > No, owszem, było słychać :-P :-P Nawet w Poznaniu - to był chlust, nie? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Co słychać? 06.03.07, 08:37 Czy zielona herbata łatwo się spiera?? Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 06.03.07, 08:50 Sądzę, że łatwiej, niż zwykła, nawet z cytryną :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Co słychać? 06.03.07, 09:11 > Czy zielona herbata łatwo się spiera?? O co i z kim? Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Co słychać? 06.03.07, 09:13 the_dzidka napisała: > > Czy zielona herbata łatwo się spiera?? > > O co i z kim? > Z Kami - o byc albo nie być ;) Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Co słychać? 06.03.07, 09:14 catalina1 napisała: > Z Kami - o byc albo nie być ;) Czarna z cytryną jeszcze wczoraj wieczorem wygrywała :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka A proposik! 06.03.07, 09:22 Jedna babka dała mi fajny przepis na herbatę czarno-zielono-czerwoną, trzykrotnie zaparzaną. Najpierw sypiesz łyżeczkę zielonej, zaparzasz, wypijasz. Do fuzów dosypujesz łyżeczkę czarnej, zaparzasz, wypijasz. Do tego dosypujesz łyzeczkę czerwonej i da capo... Podobno dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: A proposik! 06.03.07, 09:27 the_dzidka napisała: > Jedna babka dała mi fajny przepis na herbatę czarno-zielono-czerwoną, > trzykrotnie zaparzaną. > Najpierw sypiesz łyżeczkę zielonej, zaparzasz, wypijasz. Do fuzów dosypujesz > łyżeczkę czarnej, zaparzasz, wypijasz. Do tego dosypujesz łyzeczkę czerwonej i > da capo... > Podobno dobre. Y? Chyba niechętnie :-> Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: A proposik! 06.03.07, 09:33 No, ja nie miałabym cierpliwości, pić najpierw zieloną i czarną, chyba po prostu bym wylała. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: A proposik! 06.03.07, 10:11 the_dzidka napisała: > Jedna babka dała mi fajny przepis na herbatę czarno-zielono-czerwoną, > trzykrotnie zaparzaną. > Najpierw sypiesz łyżeczkę zielonej, zaparzasz, wypijasz. Do fuzów dosypujesz > łyżeczkę czarnej, zaparzasz, wypijasz. Do tego dosypujesz łyzeczkę czerwonej i > da capo... > Podobno dobre. Ale po co, skoro zieloną bez dosypywania do niej można zaparzyć spokojnie (aby dobra i nie za gorącą wodą) te trzy razy? Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: A proposik! 06.03.07, 10:49 Czerwoną też :) O smak chodzi. Aczkolwiek ja i tak preferuję czystą czerwoną (nie mylić z czystą z czerwoną kartką). Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: A proposik! 06.03.07, 11:18 the_dzidka napisała: > Czerwoną też :) > O smak chodzi. Aczkolwiek ja i tak preferuję czystą czerwoną (nie mylić z > czystą z czerwoną kartką). A jaką czerwoną preferujesz: oolong, czy pu-erh? Ja osobiście pu-erh. Oolong mi się jakoś peerelowsko jeszcze źle kojarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: A proposik! 06.03.07, 11:36 Pu-erh, tylko i wyłacznie. Bez żadnych dodatków smakowych, najlepiej ze sklepu typu "Świat herbaty". Uwielbiam ten lekko stęchły smak, i tylko muszę uważać, żeby nie pić wieczorem, bo działa na mnie jak kawa: nie mogę zasnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: A proposik! 06.03.07, 12:04 Pu-erh z grejfrutem albo z płatkami kwiatów - mniam.... Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: A proposik! 06.03.07, 12:30 Iiii tam, to już żadna Pu-erh nie jest ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: A proposik! 06.03.07, 12:48 the_dzidka napisała: > Iiii tam, to już żadna Pu-erh nie jest ;-P Smakowe też dobre. Z bergamotką (Earl Grey) na ten przykład. A białą lubisz? Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: A proposik! 06.03.07, 13:04 the_dzidka napisała: > A białej nie piłam! Warto? Ja piłem tylko tę tańszą (pai mu tan). Bardzo delikatna. Trzeba parzyć bardzo chłodną wodą (ok. 60 st. C). IMO warto, ale kwestia gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: A proposik! 06.03.07, 13:07 Chyba podjadę do sklepu dzisiaj. Tylko jak zmierzyć temperaturę wody? Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: A proposik! 06.03.07, 13:22 the_dzidka napisała: > Chyba podjadę do sklepu dzisiaj. Tylko jak zmierzyć temperaturę wody? Poczekać parę minut aż ostygnie (kupowanie termometru laboratoryjnego chyba nie jest konieczne). Odpowiedz Link Zgłoś