aasiek
10.03.07, 18:38
Przynajmniej tak mi się zdawało, gdy miałam tych 9 - 10 lat, a chyba wtedy go widziałam pierwszy i jedyny raz. Trudno jakoś sensownie opowiedzieć, o co chodziło... Tzn. w sumie to chyba była jakaś dziwna wersja "Sherlocka Holmes'a"... Tyle, że były tam jeszcze inne postacie detektywów znanych z literatury. Na pewno grał tam John Lithgow, tylko szukając po jego filmografii jakoś nie mogę tego dzieła znaleźć.
Może ktoś z Was toto pamięta? A może mam urojenia z dzieciństwa? ;)