s.dominika
01.04.07, 09:12
Powiedźcie, czy już zawsze będzie tak pod górę? Cały czas się trzeba użerać: w
pracy - ciągłe udowadnianie, że nie jest się wielbłądem, konieczność włażenia
w dupę dla zaspokojenia cudzych ambicji, niemożność rozwoju zawodowego w
takiej wersji jak by się chciało. Ciągła pogoń za kasą, bo kredyt, bo
samochód, bo to, bo tamto.
Czy już zawsze nie będę mogła się w 100% wyluzować, bo ciągle będzie coś do
zrobienia zaległego (np. 3 dni temu pranie na balkonie powiesiłam i kurde samo
się nie zdjęło :-().
A może to dlatego, że za chwilę idę do pracy i chandra mnie straszna dopadła.
I jeszcze fakt, że żyjemy w chorym kraju na to wszystko się nakłada.
A najgorsze jest to, że nie umiem sie wyluzować, powiedzieć mam to w dupie,
jakaś zajebiście odpowiedzialna jestem. I po co?