noida 18.04.07, 14:16 Co to są i czy ktoś z was ma zranione? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kubissimo Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 14:22 nie mam uczuc religijnych, tak wiec nie moga byc zranione za to moje uczucia ateistyczne dosyc czesto sa narazone na szwank Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 14:27 Najwyraźniej uczucia ateistyczne są mocniejsze i mniej podatne na zranienia, skoro nie można się domagać w sądzie, aby je chroniono. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 14:30 Bo uczucia ateistyczne nie są uczuciami, tylko brakiem uczuć. Oczywiście - uczuć religijnych :) Ergo: nie można się domagać ochrony czegoś, co nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 15:10 No dobrze, ale skoro uczucia ateistyczne są brakiem uczuć religijnych, to czym w takim razie są owe słynne uczucia religijne? Dla mnie uczucia religijne to byłyby powiedzmy: uniesienie, miłość bliźniego wypływająca z lektury Biblii oraz skrucha i pokora. Które z tych uczuć zostało obrażone lub zranione w momencie, kiedy słynne genitalia zawisły na krzyżu? (abstrahując od wartości tego dzieła) Rozumiem, że do uczuć religijnych zalicza się też gniew spowodowany, załóżmy, profanacją świętego obrazu, ale wtedy gniew to uczucie religijne, a gdzie tu zranienie? Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 15:25 Khem, ja żartowałem przecież :) Definicja uczuć religijnych wydaje mi się równie łatwa do sporządzenia, jak definicja pornografii :) Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 15:27 Mnie się jak na razie wydaje, że definicja jest tak mętna, że właściwie nie powinna być obligująca. Każdy może iść do sądu i powiedzieć, że obrażono jego uczucia religijne, z grubsza mając na myśli, że coś mu się nie podoba i ma to związek z wyznawaną jego religią, dobrze myślę? Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 15:46 Tak, jedynym arbitrem jest grubość skóry skarżącego, sąd daje po uważaniu :) poza oczywistymi wyjątkami, prowokacjami religijnymi, które ranią uczucia religijne, choć nie wiem, czy to wystarczy, aby świecki sąd za to skazywał. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 16:34 > Bo uczucia ateistyczne nie są uczuciami, tylko brakiem uczuć. > Oczywiście - uczuć religijnych :) Hmmm. Ale tez sie opieraja na wierze. Ani istnienia, ani tez nieistnienia Boga nie da sie udowodnic. Zarowno wierzacy jak i ateisci po prostu poczynaja zalozenia :-) Niektorzy ateisci, sadzac po forum 'Spoleczenstwo' sa na punkcie swojej niewiary rownie drazliwi, co ci religijni na punkcie swojej wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 16:39 Khem, moja definicja jest przecież żartem :) Różnica zaś pomiędzy wiarą a ateizmem leży, moim skromnym zdaniem, w potrzebie dowodu :) ateista (taki jak ja), powie, że nie ma żadnego dowodu, że ktoś tu maczał palce w Stworzenie stworzenia luckiego, a sądząc po wybrakowanych egzemplarzach chodzących miast ulicami, to może i szkoda. Niemniej, nie ma żadnego powodu/dowodu, aby wierzyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 16:46 Zarty nigdy nie sa w stanie mnie zniechecic do prowadzenia smiertelnie powaznych dyskursow ;-) Ludzie wierzacy widza cala mase dowodow i powodow. Ateista w harmonii wszechswiata bedzie widzial przypadek i doskonalosc czystej przyrody, wierzacy bedzie widzial reke Boga. Ja tam uwazam, ze nie ma jak obalic ani jednych, ani drugich przekonan. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 16:51 Oczywiście, że nie ma jak obalić - i ja tego nie próbuję, przynajmniej dopóki ktoś mnie nie wkurzy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 22:54 chyba mam te uczucia religijne (w sensie: zwiazane z religijnoscia): sa one regularnie ranione przez niektorych bliznich, ktorzy a to tradycyjna kartka, tudziez mailem, czy tez gadugadu zycza mi: spokojnych i radosnych swiat Bozego Narodzenia/Zmartwychwstania Panskiego, "Czasu Zadumy i Refleksji, ale przede wszystkim ogromnej Radości. Alleluja!"; "Radości, Optymizmu, Wiary, Nadziei i Miłości", etc, etc. ja jednak czytajac takie namaszczone slowa mam jednak w glowie mnostwo bardzo brzydkich wyrazow, i, jesli obrazony czlowiek sie charakteryzuje ochota strzelenia blizniego w pysk, to cos takiego sie wlasnie pojawia. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 14:31 tak zwanych uczuć religijnych też nie mam ale jakoś tak przykro mi się robi jak ktoś próbuje mi narzucić katolickie zwyczaje lub dziwi go, że można pewnych rzeczy nie robić (na przykład święcić pokarmów w Wielkanoc czy chodzić na pasterkę) - tutaj: przykro mi jest jak słyszę jakiś komentarz, choć coraz częściej po prostu wzruszam ramionami i mam to gdzieś... pozdrawiam Kwiecia w Przerwie Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 15:45 Ja tam nie mam uczuć religijnych - religie postrzegam estetycznie, przykro mi to powiedzieć , ale tak jest :) -----> to na pewno obraza czyjeś uczucia religijne.Lubię popatrzeć na gotycką katedrę jako dzieło sztuki, na stuły i ornaty haftowane przez klaryski jako cudo rekodzieła, na dobrze zrobione witraze, ciekawie pomyslany ołtarz - itp -----> kosciól to dla mnie przezycie czysto estetyczne, przy kompletnym braku etyki. Dziwne to jakieś, ale akurat sądze, ze uczucia religijne nie mają nic wspólnego z bogiem chrzescijańskim, a raczej jego dosc sensownym synem:) Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 16:36 Podzielam :-) Mnie sie zdarza i msze postrzegac estetycznie. Chadzalam kiedys w miare regularnie na msze trydenckie dla tych przezyc :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwiecienka1 Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 17:36 ooo, a gdzie to bylo? w sensie, w jakim miescie? chetnie zobaczylabym cos takiego pozdrawiam Kwiecienka Zainteresowana Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 18:08 W Warszawie, w kosciele sw. Benona na Nowym Miescie. Nawet kilka mszy sama tam przespiewalam :-) Glowny kantor jest moim znajomym. To znaczy byl. To znaczy nie poroznilismy sie, bron Boze, tylko ja wyjechalam z kraju i urwal mi sie z nim kontakt, i nawet nie wiem, czy nadal tam dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: religijny estetyzm 20.04.07, 22:34 127 lat temu (sic!) pewien nudzacy sie Francuz napisal: "Catholicisme: A eu une influence tres favorable sur les arts." Napisal to w "Slowniku Komunalow". 127 lat temu, jako rzeklam. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Uczucia religijne. 19.04.07, 14:02 Ja bym najchetniej oddzielila wiare od religii. Bo na religie to patrze wlasnie podobnie jak Zdanka. To dla mnie zrodlo wiedzy na temat dawnych kultur. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Uczucia religijne. 18.04.07, 23:24 Uczucia religijne polegają na tym, że pytam rozmówcy, czy wierzy w krasnoludki. - Oczywiście, że nie - odpowiada delikwent. - Ja też nie, ale różnica między nami polega na tym, że ja nie wierzę w jednego krasnoludka więcej. I w tym momencie ranię jego uczucia religijne. A on moich nie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paolo630 ilekroć... 19.04.07, 11:15 ...widzę psie gówno na boisku, tylekroć płonie we mnie żar inkwizytora. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Opium dla bab- 19.04.07, 12:51 A to ciekawe, a dla chłopów już nie? Czyżby baby miały uczucia religijne, a chłopy się do takich rzeczy nie zniżały? To bo znaczyło, że znakomita część Młodzieży Wszechpolskiej, składającej się bądź co bądź w większości z młodzianów, tylko udaje te uczucia religijne zranione, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Opium dla bab- 19.04.07, 13:20 Paolo się walnął - powinno być "Religa" Odpowiedz Link Zgłoś
paolo630 oczywiście... 19.04.07, 23:39 ...się walnąłem. I poszedłem po uzdrowienie do lustra. Bo jak to -się go pytam, zdradzając jednak jakieś objawy szaleństwa i nizerozumienia (niezrozumienie to jeszcze ma sens, ale tu nizerozumienie jest właściwsze) polskiej rzeczywistości? Minister zdrowia, który pali, chla, wpierdlala kolegów do prokuratora i udaje menedżera, nie mówiąc o uruchomieniu wszelch mechanizmów rugowania lekarzy i pielęniarek z zawodu - ma najwyższe zaufanie wśród polityków? Zaprawdę, jeno stare, samotne baby chyba mu wierzą niczym szczurołapowi... Odpowiedz Link Zgłoś
paolo630 Noida... 19.04.07, 23:44 ...ło się obrazić uczucia religijne?;-) Noido, oczywiście to była samcza prowokacja antyfeministyczna. Swoją drogą uważam, że mężczyźni zapał religijny udają, bo dla niektórych jedyna okazja, by zbliżyć się do kobiety to posapać w kruchcie, albo popatrzeć klękającej do komuni w dekolt. Jako wychowanek katolickiej szkoły monopłciowej to męskie parcie do ołtarza postrzegam również jako chęć zdobycia żeńskiej uwagi i uszczknięcie nieco nimbu w celach trywialnie ludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Noida... 20.04.07, 09:31 A to się jestem w skłonna zgodzić, ale dlaczego sobie przy tym wycierają gębę zranionymi? Przecież to niemęskie tak mieć zranione i zranione. A może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Noida... 20.04.07, 09:41 "Mieć zranione" jest bardzo very męskie. Dlatego, że się potem zagoi, a kobiety, jak wiadomo, lecą na facetów z bliznami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: Noida... 20.04.07, 11:24 3promile napisał: > "Mieć zranione" jest bardzo very męskie. Dlatego, że się potem zagoi, a kobiety > , > jak wiadomo, lecą na facetów z bliznami ;) Do czasu do czasu, mój drogi... Bo może im się znudzić. Albo nawet mogą się zdenerwować A "mieć urwane" to już, że tak powiem, no lepiej już nic nie powiem :) my own personal jesus someone to hear my prayers someone who cares Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Opium dla bab- 19.04.07, 13:54 zwlaszcza te 3 najnowsze, wyjatkowe w swym patriarchalnym systemie. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Dziś rano miałem! 20.04.07, 11:37 Jakiś mistyczny byłem i uduchowiony. Przez chwilę myślałem że to Absolut tak na mnie podziałał, ale przypomniałem sobie że to zwykła Soplica z sokiem pomarańczowym fifty-fifty była. Po porannej przebieżce oraz prysznicu efekt zniknął. Odpowiedz Link Zgłoś
noida Re: Dziś rano miałem! 20.04.07, 13:36 Soplica z rana? To sobie doktor folguje... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Niestety... 21.04.07, 00:38 To echa wczorajszych ekscesów & chwil słabości były. Lubię co prawda z rana pociągnąć szklaneczkę czegos mocniejszego, ale nie w dni robocze.... Może jestem pijak ale z zasadami! Odpowiedz Link Zgłoś