18.04.07, 21:35
ja dotej pory omijałam szerokim łukiem ale dzisiaj weszłam i troszke
poszperałam. Sama w to nie moge uwierzyc ale jestem posiadaczka dwóch fajnych
kamizeleczek :) i torebki.
Obserwuj wątek
    • normalna_ja Re: Lumpeksy 18.04.07, 21:46
      uwielbiam tam chodzić. zawsze coś kupię...
      mama mnie dawno temu zaprowadziła, bo do tamtej pory rękami i nogami się
      zapierałam. poszłam i wpadłam jak śliwka w kompot :)
    • mroofka2 Re: Lumpeksy 18.04.07, 21:47
      a ja jestem stałą bywalczynią;D

      i mam sporą fajową kolekcję
      ciuchów;D
    • katikot Re: Lumpeksy 18.04.07, 22:44
      Ja zdecydowaną większość ciuchów mam z lumpeksu;-)
      • nerri Re: Lumpeksy 19.04.07, 01:34
        Tak jak ja:D Uwielbiam:D I zazwyczaj znajdę coś fajnego:D
        Jestem sobie u rodziców i jutro wybieram się z mamą na polowanie na ciuchy:D
        • maryshaa Re: Lumpeksy 19.04.07, 07:56
          O tak!! Polowanie na oryginalne i fajne ciuchy i dodatki w lumpeksie :-) Choć
          ostatnio nie mam czasu, częściej w liceum i na studiach się wybierałam...
          • sanyu Re: Lumpeksy 19.04.07, 09:39
            jesu jak wy to robicie? ja za kazdym razem jak pójdę nie potrafie nic fajnego
            wygrzebać :( mam kilka ciuchów które mi ciotka tam kupiła i tyle.
            Podobno są takie specjalne lumpeksy gdzie jest tylko markowa odzież z
            wybiegów, bo te ciuchy były zbyt wyzywające żeby je dać do sklepów.
            slyszałyście o takich w Wawie? :-))
            • paenka Re: Lumpeksy 19.04.07, 18:50
              no wlasnie jak wy to robicie? Za kazdym razem gdy wchodze do lumpa to po prostu
              od razu w3idze ze material jest ściochrany albo spetelkowany:( fasony juz nie
              te no i dziwnie sie czuje noszac ciuch po kims kogo nie znam.
              • monalajza Re: Lumpeksy 19.04.07, 18:56
                ja osttanio kupilam dwie bluzki z h&m z metkami jeszcze:D
                czasem cos znajduje, czesciej nei, ale wchodze;)
              • nerri Re: Lumpeksy 19.04.07, 18:58

                • nerri Się wysłało:/ Puste:/ 19.04.07, 19:00
                  W lumpkach,żeby coś znaleść trzeba dłuuuugo szukać i duuuużo ciuchów przejrzeć
                  i przymierzyć;)Nim się znajdzie:D

                  A fasony?Ja nie podążam za modą i kupuję to w czym dobrze wyglądam i dobrze się
                  czuję...i to jedyne czego chcę od fasonu ciucha:D
                • nerri A jeśli chodzi o to,że... 19.04.07, 19:06
                  ...ktoś to już przedemną miał na sobie.Wszystko piorę bardzo porządnie przed
                  włożeniem...nie kupiłabym używanych butów ani bielizny.Pozatym kupując coś w
                  zwykłym sklepie nigdy nie wiem co ktoś robił z tym nim ja to przymierzyłam;)

                  A mając porównanie...na Śląsku w moim mieście są duuuużo lepsze ciuchy niż np w
                  Łodzi.Tak więc zawsze wracam stąd obłowiona:D
                  I nigdy nie powiedziałybyście,że moje ciuchy były kupione w lumpku...po prostu
                  tego nie widać;)A wolę kupować tam niż na targu:))
                  Pozatym...jestem wybredna...i zazwyczaj wchodzę do lumpków które wyglądają jak
                  markowe sklepy...aż przyjemnie sie w nich kupuje:D
                  • paenka Re: A jeśli chodzi o to,że... 19.04.07, 19:47
                    Nerri W lodzi takiego lumpa w3idzialas gdzies?? Ja bylam kiedys w lumpku tym
                    obok She w centralu i kupilam jedna bluzkę a reszta no coz porazka:( Nie umiem
                    kupowac w lumpku. A piszac o fasonach chodzilo mi np o spodnie ktore w lumpkach
                    raczej sa ze stanem po pachy albo ze zwezanymi nogawkami :(
                    • nerri Re: A jeśli chodzi o to,że... 19.04.07, 20:14
                      Dziewczyno...ja co mierzę spodnie to za nisko i mam wrażenie,że mi spadają:D A
                      takich ze stanem po pachy albo co gorsze zwężających się po prostu nie mierzę.W
                      Łodzi najczęściej,jeśli wogóle mam czas wchodzić to tylko jak coś z autobusu
                      zobaczę i wyrabiam się z pracy przed 18:)

                      Na Piotrkowskiej jest duży lumpek...ale tam trzeba iść na conajmniej trzy
                      godziny i to najlepiej w tygodniu dostawy...można znaleść fajne rzeczy.A kiedy
                      dostawa...trzeba wejść i zapytać pań tam...chyba dwa tygodnie temu była,jest
                      mniej więcej co miesiąc.

                      A takie "stylowe" lumpki to ja mam w Gliwicach.Jestem sobie właśnie u rodziców
                      i kupiłam sobie jakieś spodnie,bluzki,sukienkę...dokładną inwentaryzację będę
                      robiła już w domu w niedzielę;)
                      Narazie jestem zachwycona kiecką Nexta jaką kupiłyśmy dla mamy...do kolan,na
                      ramiączkach,niebieściutka w takie ledwo widoczne drobne kwiatki...jest
                      boska...a jak moja mamuśka świetnie w niej wygląda;)

                      A co do lumpków w Łodzi to jak o jakimś fajnym sobie przypomnę to dam znać;)

                      Tylko lumpek to lumpek...trzeba liczyć na szczęście:D
                      Dwa malutkie są na Limanowskiego(między Rybną a Piwną chyba) (Od Zachodniej
                      idąc po lewej-ale z rok tam nie byłam;) ) I dwa - jeden na Limanowskiego prawie
                      przy Zachodniej,a drugi na Zachodniej...naprzeciwko Limanowskiego;) Małe i
                      całkiem fajne:D

                      Podobno na Wschodniej jest dużo fajnych,ale byłam raz i węcej nie poszłam;)W
                      Centralu też byłam raz i więcej nie poszłam;)
                  • sundry Re: A jeśli chodzi o to,że... 19.04.07, 20:10
                    Nerri,gdzie są fajne lumpki na Śląsku? może mi polecisz:)
                    • nerri Re: A jeśli chodzi o to,że... 19.04.07, 20:15
                      Jak Gliwice Ci pasują to polecę;) Heh:) Bo w innych miastach nie znam:D
                      • sundry Re: A jeśli chodzi o to,że... 21.04.07, 09:26
                        Pasują:) mam blisko:)
                        • gosia.badowska Re: A jeśli chodzi o to,że... 28.04.07, 10:34
                          ja takze chodze ae nie do pierwszego lepszego, mam upatrony jeden i temu jednmu
                          jestem wierna, czasem uda mi sie wyszperac jakas fajna rzecz za grosze. Choc
                          przyznaje ze pomalu przenosze sie do tzw kiermaszow - sklepow gdzie maja
                          tajwanska odziez- ceny nizsze ciuchy nieuzywane nowiusienkie
                        • nerri Re: A jeśli chodzi o to,że... 28.04.07, 16:47
                          Tak więc te w których ja poluję,jak odwiedzam rodziców;)

                          Na Częstochowskiej(idąc od Kraka po lewej)-mają jeszcze jeden w bocznej
                          rynku,ale nie pamiętam której:/,na Piwnej(naprzeciwko takiej malutkiej
                          uliczki,niedaleko Starego Browaru),na dworcu(KOLEJOWYM!). I taki większy -
                          naprzeciwko dworca,koło Plusa. Hehehe...oczywiście wszystkie z wieszaczkami,bo
                          do takich ze zmiętolonymi ciuchami nawet nie wchodzę.W tym na dworcu są
                          wprawdzie kosze,ale wrzucają tam to,co jakiś czas wisi i nie poszło i też można
                          tam znaleść fajne ciuchy;)

                          Aaaa...i otwrzyli jakiś nowy lumpek na Nowym Świecie chyba,ale ceny są straszne
                          i nieadekwatne do jakości(tzn jakość ok...ale ceny odstraszające...zwłaszcza
                          bluzeczek:) ).

                          Kiedyś chodziłam jeszcze na Opolską,koło przychodni,ale nie byłam tam z półtora
                          roku;)Ale fajny był;)
    • mroofka2 Re: Lumpeksy 20.04.07, 21:11
      kupiłam ostatnio jasny cudowny skórzany
      płaszcz-nowiusieńki za...25 zł;)))
    • wiolunia79 Re: Lumpeksy 28.04.07, 16:52
      Dzisiaj odwiedziłam mój ulubiony i kupiłam nowe skórzane klapki za 12zł i 4
      bluzki na lato(2 czerwone , żółtą na jedno ramię, i na szerokich ramiączkach w
      paski).Za wszystko zapłaciłam 25zł. Uwielbiam szperanie w ciucholandach i
      jeszcze nigdy nie wyszłam bez niczego. Nawet moja koleżanka,która takie sklepy
      omija szerokim łukiem stwierdziła że super mam te ciuchy.
    • mad_die Re: Lumpeksy 29.04.07, 09:58
      Generalnie jakieś 90% moich ubrań pochodzi z ciuchów właśnie. Ostatnio kupiłam sobie super koszulkę i płaszcz z H&M i zapłaciłam za to 30zł. A wcześniej kupiłam spódnicę i sweterek i zapłaciłam 14zł :D Rewelacja! A na zimę miałam dwa płaszczyki kupione w sumie za 40zł - obydwa markowe i niezniszczone i z dobrej jakości materiałów (jeden GAP a drugi Next).
      Ciuchy uwielbiam, i choć na początku może był to obciach (wg co poniektórych) chodzić do "lumpexu", to ja się tym nie przejmowałam i chodziłam z mamą na łowy ;) A teraz chodzę sama lub z sis i wychodzimy zawsze obłowione :D Kupujemy tylko markowe rzeczy, bo jednak co firma to firma.
      Tu w NL nie ma za dużo takich instytucji, a jak są to w większych miastach, a ja na przedmieściach mieszkam, więc mam niedobór ciuchów ;) Ale jak tylko mam okazję, wybieram się na wielkie łowy i też tu można się spoko obkupić. Co prawda ceny już nie w złotych ale euro, ale satysfakcja ta sama niemalże ;)
      • mrowka_r Re: Lumpeksy 10.06.07, 13:43
        Większość moich ulubionych ciuchów pochodzi z lumpeksów.
        Ostatnio kupiłam świetną spódnicę Marks&Spencer za 8 zł.
        Biała w różowe (taki malinowy kolor) kwiaty.
        Super są też ubranka dla dzieci. Zawsze coś znajdę dla synka przyjaciół za grosze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka