Dodaj do ulubionych

kocham kocham ...:-/

30.04.07, 19:00
jednak
to znaczy chyba, że naprawdę, bo jednak wszystko inne jakos nigdy nie ma
znaczena wtedy kiedy widzę tego barana i nawet jak jest źle to w momencie
kiedy się spotykamy radość jest na pierwszym miejscu. Mam często chęć coś dla
niehgo zrobić, cos mu dać. Myślę, że to warte zachodu i chyba dlatego pozwolę
sobie pocierpieć przy próbach przebrnięcia przez mury, doły, płotki.
Pozdrawiam najserdeczniej i chyba jednak życzę tego samego, choć zdecydowanie
z mniejszą ilością błyskawic!
Obserwuj wątek
    • skorpionica11 Re: kocham kocham ...:-/ 30.04.07, 19:10
      "serce nie sluga"
      niestety
      a najlepiej aby zapomniec to znalezc sobie nowa osobe ;)) lub zajac sie czym co
      pozowli nam na jak najmniejsze rozmyslanie
      • ileana79 Re: kocham kocham ...:-/ 30.04.07, 19:15
        ee, ja nie potrzevbuje mieć kogokolwiek.
        Z tym nie byłoby problemu.
        Ja niestety wiem czego chce i jesli mam nie czuć tego, co czuję teraz (mówię o
        tych dobrych aspektach) to wolę być sama, bo sama swietnie sobie radzę.
        Na razie nie mam powodu żeby zapominać.
        Tak sobie rzuciłam, że kocham, bo mnie naszło.
        Własnie teraz :)


        • skorpionica11 Re: kocham kocham ...:-/ 30.04.07, 19:23
          ;)))

          p.s ja tez wiem czego chce (jak zawsze) i tu jest wlasnie problem (skomplikowany) :P
          • fantka Re: kocham kocham ...:-/ 01.05.07, 17:46
            Ileana korzystaj bo to piękne uczucie,
            czerp z tego całymi garściami
            i nie myśl o przyszłości,
            ona i tak będzie taka jaka ma być,
            dzisiaj nikt nie wie jaka ;)
    • tysia131 Re: kocham kocham ...:-/ 01.05.07, 21:23
      Ilonko! Mimo twoich rad - ktore ja bardzo sobie cenie i bardzo mi pomagaja - ja
      nie slucham sie ciebie tak do konca i pozwalam sobie na marzenia i czasmi na
      gesty w stosunku do OWEGO pana i tobie Slonce tez radze - nie zamykaj sie, nie
      odgradzaj, nie stwarzaj tej strwfy ochronnej... Pokaz od czasu do czasu swoje
      emocje i uczucia. To nie oznacza naszej slabosci, ale nasza sile!
      Ty wiesz, ze jestes silna - zupelnie jak ja, i wiesz czego chcesz... I nie dasz
      siebie skrzywdzic. Wiec nie boj sie kochac... Kochaj Ilonko!
      Sciskam cie bardzo mocno!!
      • fantka Re: kocham kocham ...:-/ 02.05.07, 19:48
        Ilonko kochaj i koniec ;)
        • ileana79 dalej sobie kocham 09.05.07, 19:02
          jest dobrze.
          dobrze jest jak jest.
          dobrze, że jest jak jest.
          dobrze, że jest :)
    • ileana79 szkoda tylko, 09.05.07, 19:04
      że stłukłam wieczko od mojego ulubionego naczynia żaroodpornego :(
      ługo i pieknie mnie słuzyło
      uczczę to minutą głodu
      ;)
      • fantka Re: szkoda tylko, 09.05.07, 19:34
        łączę się z Toba w żalu,
        szkoda że to naczynko nie było tłukoodporne,
        ja nawet dwuminutowym głodem mogę uczcić to zdarzenie ;)
    • magda210682 Re: kocham kocham ...:-/ 09.05.07, 21:22
      Cześć. Kochałam tak mocno tak dosadnie,ze nie chciałam nic widzięc. Poświeciłam swojeżycie duszę, oddałam ciało. Całe 9 lat,kochałam przebaczałam, odchodziłam i wracałam. Znosiłam wiele. Dopiero teraz jestem szczęśliwa, Gdy odeszłam z naszym synkiem. Zaczęłam życ i być ta dziewczyna ktora kiedys byłam. Wierzę w miośc ale iwem ze czasem nie warto poswiecać samej siebie dla dobra kogos kto ma to serdecznie gdzieś. Nic na siłe. Miłosc jest jak kawa, jeżeli przesłodzisz nie da się jej wypić.
      Jednak zycze kazdemu by umiała kochać tak mocno na ile zasługuje druga osoba.
      • fantka Re: kocham kocham ...:-/ 10.05.07, 13:14
        Witaj Magda.
        Widzę że odpowiedź na moje pytanie już tu czeka.
        Najgorsza jest ta szarpanina,
        te odejścia i powroty.
        Ty także potwierdzasz,
        że dopiero decyzja i jej realizacja,
        daje spokój i możliwość budowania :)
        • tysia131 Re: kocham kocham ...:-/ 10.05.07, 18:59
          Tylko czemu Fantko zawsze to musi byc decyzja o odejsciu? :( Ja znow sie
          miotam - marzyc i walczyc czy uciac raz a dobrze? Ileana mowila zeby puscic,
          nie szmamotac sie ale i nie podejmowac radykalnych decyzji - ponoc samo
          wyschnie, dluzej potrwa, ale lagodniej przejdzie. I co ja mam do cholery
          robic???
          • ileana79 niech będzie jeszcze raz, do znudzenia... ;) 11.05.07, 17:05
            tysia131 napisała:
            > I co ja mam do cholery
            > robic???

            Zająć się sobą!!!
            :*

            Tylko i wyłącznie.
            Nie wybiegac myślami. Ani się obejrzysz a bedziesz szcześliwa i spełniona na
            każdym polu swojego życia, wtedy gdy przestaniesz je kontrolować klatka po
            klatce i prowadzić siebie sama za rękę!
            To jest jak z zegarkiem, kiedy patrzysz na niego minuta trwa godzinę.
            Trzeba realizować siebie w maksymalnym wymiarze czasu bieżącego.
            I mieć otwarte oczy. Nie jestem zwolenniczką romantyzmu. To dobre dla
            nastolatków. Uważam, że prawdziwe dojrzałe uczucie jest o wiele piekniejsze i
            trwalsze i nie ma nic wspólnego z wyrachowaniem. To przychodzi samo z siebie.
            Wtedy gdy ludzie spędzają ze sobą dużo czasu i (obie strony) chcą go ze sobą
            spędzać dla siebie samych, dla samego spędzania (w jaki sposób - to już zalezy
            od indywidualnych charakterów/potrzeb). Tysia ma się zająć sobą.
            Myśleć co jej potrzebne do szczęścia dla niej samej. Myśleć w taki sposób: mam
            już faceta, na ktyórym mi zależy i któremu zależy na mnie tak jak chciałabym by
            zależało. A wychodząc z tego założenia Tysia musi zdecydować: co potrzebne mi
            jest dla mnie samej, mojego wewnętrznego rozwoju żebym była spełniona (pomijam
            dzieci i inne związane z mężczyzną sprawy - te nasuną się wtedy, kiedy pojawi
            się właściwy męzczyzna). A potem Tysia rzuci się w wir samorealizacji którą to
            drogą bedzie poznawać właściwych dla siebie ludzi, nawiązywać nowe przyjaźnie i
            pewnego dnia obudzi się i stwierdzi, że jest po prostu szczęśliwa :)
            Amen!
            • helga1970 Re: jeju, ale fajnie napisane 11.05.07, 19:40

              • nikita1001 Re:A ja jestem kochana 12.05.07, 02:26
                I to sprawia mi wielką frajdę już od paru dobrych lat.....to piękne uczucie byc
                kochaną i wiedziec że ta druga osoba nic nie chce wzamian, tylko to bym była...
    • ileana79 kocham kocham :) 12.06.07, 22:06
      kocham!
      pozdrawiam wszystkich serdecznie
      u mnie coraz lepiej
      mam nadzieję, że u was równie wspaniale!
      całusy, usciski dla fantki i tysii!!
      • fantka Re: kocham kocham :) 13.06.07, 10:03
        Dzięki za całusy i uściski,
        cieszymy się razem z Tobą,
        że wszystko u Ciebie dobrze...
        Tak trzymaj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka