Dodaj do ulubionych

math -ema plus tyka

27.05.07, 16:24
Cze MS. Jak będziesz następnym razem to potwierdź, że treści
czym.sie.zajmujesz i nick są oryginalnie twoje. W sumie nieważne, ale
niedziela jest i zamiast jak ten cxuj sterczeć przy kompie dychnął bym na
sofie;)

Pozdro!
K(apuś)
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: math -ema plus tyka 27.05.07, 16:40
      ano polega to na tym- juz wiem jak robisz, ze mnie widzisz w necie:))))
      otwieram komputerek, sprawdzam poczte, sciagam tez automatycznie spam, pewnie
      na cos jeszcze niechcaco klikne i wiesz juz, ze jestm w necie. czy wierzysz, ze
      przy okazji klikne na gazecine, wiec zagajasz do mnie:))))) masz farta dzisiaj,
      bo za oknem leje jak z cebtra i postanowilem sprawdzic cos nagryzmolil:)

      eee wcale ladna prosba:)))) skoro sam piszesz, ze niewazne to po co mam
      potwierdzac, hehehe? czyz nie napisalem przed laty jak i teraz wszystkiego
      czarno na bialym? no sorry winetu, ale przeciez prosto jest jak korba od
      studni. potwierdzam i nie zawracaj mi juz wiecej glowy:) swoja droga kardio-
      kapus -przednie- tylko debil moze wpasc na takie porownanie- jestes wiec
      debilem albo nigdy nie rozumiales o czym kardiolog gryzmolil. bidusiu:)))

      skoro juz wyjasnilismy to i owo jak rowniez wyzerowalismy liczniki nie bij
      niepotrzebnie energii pod moim adresem:))))

      odpozdrawiam,
      m.s.
      • kardio_hienaa Re: math -ema plus tyka 27.05.07, 17:13
        Wielkie dzięki! A możesz powiedzieć jeszcze, że ja to ty? Powiedz proszę,
        powiedz:)

        k-hiena
    • mathias_sammer Re: math -ema plus tyka 27.05.07, 17:21
      nie przeginaj kapusiu:), bo przestanie byc smieszne. jesli masz w towarzystwie
      ludzi o ograniczonych mozliwosciach rozumienia tresci to nie miej do mnie
      pretensji ani nie zawracaj mej lysej glowy. ja nie mieszkam wpolsce, gdzie
      kazdemu (prawie- znam kilka fajnych osob) trzeba nie tylko mowic co i jak , ale
      jeszcze tlumaczyc co mialo sie na mysli. co- mamy niby jeszcze zinterpretowac
      co mialem na mysli, choc chyba nawet po polsku pisalem?! jesli posuniesz sie do
      interpretacji slow prostych i przejrzystych i dalszego kapowania (hehehe i
      pomyslec kardiolog wielkim kapusiem byl, hehehe) to uznam, ze juz dawno
      przeprowadziles sie do polski, myslisz i zyjesz jak polacy, tylko wcale nie
      zdradzasz sie sekretem. no powiedz, gdzie teraz miszkasz wpolsce i czy
      mieszkanie kupiles czy jeszcze poki co wynajmujesz:))))
      chcialbym wpasc z flaszeczka na parapetowe:)))
      m.s.
      • kowianeczka Re: -ema tyka 27.05.07, 20:47
        Hello Mathias, rozejrzalám sie tu i owdzie ale tymczasem patrze na reklame z
        Zamachowskim- .............uroczy i jaki podobny do Ciebie:)ale co to ja
        chcialam?:) Acha juz wiem- czy zywiles sie dzisiaj czyms smacznym, czy tylko
        kanapka przed kompem? Pytam i zajrze na kuchnie gdzie ludzie pisza o
        najwiekszych i odleglych marzeniach. No pewnie, ze widzialam choc nie
        planowalam- po oczach strasznie swieci. No coz moge skromnie dodac? Nie
        powiesz, ze dzisiejsze popoludnie spedziles na rozwazaniach co madrego lub nie
        napisala kowianeczka:))))? Doprawdy nie warto, warto natomiast zajac sie czyms
        bsolutnie pozbawionym przeszlosci, gdzie kowianeczki niet:) Powiedz szczerze-
        nie chcialbys stworzyc nowej jakosci bez tych wtornosci, ktore "traca
        myszka":)??? Zycie nie jest jeszcze przegrane, jeszcze moze spotkac Cie
        niespodziewajka. Nie chcialbys?

        kowianeczka
        • kowianeczka zapomnialam zapytac 27.05.07, 21:24
          z tego wszystkiego. Ojej strasznie jestem ostatnio obciazona obowiazkowami
          (znow zamachowski na gorze:)- czyz nie uroczy?). Otoz chcialam zapytac, czy
          wybierasz sie do Szwajcarii na pilke nozna w 2008. Masz bilety czy czekasz na
          2012 zeby u siebie?
          k.
    • mathias_sammer wywolany do tablicy 28.05.07, 00:01
      zegnam sie juz jednak. dobranoc. nie, zajrze pewnie jakos, ale bez umowien.

      janku, zycze mimo wszystko wszystkiego dobrego. nie zglupiej do reszty i jesli
      moge dam ci jedna jedyna rade w zamian za to, ze kiedys byles czlowiekiem:)....
      zapomniales o sobie, wie przypomne- zyj najlepiej ja umiesz, ale nie
      przepraszaj, ze masz w d.pie, ze jestes zmeczony, ze masz zly dzien, ze chcesz
      pobyc sam, ze masz dol lub pragnienie zycia inaczej(?). pozbadz sie pretensji,
      ze nie udalo sie, nie tak mialo byc, spojrz na siebie, przekrzyw glowe i pomysl
      o tym jakze fajnym jestes czlowiekiem (jestes jeszcze?) i zyj najlepiej jak
      potrafisz. masz dar, dar zycia i ciesz sie nim, wielu go juz nie ma, choc
      jedyne o czym marzyli to wlasnie...zeby TYLKO...zyc. jakze wyswiechtane- ale
      musze.. zyj i ciesz sie chwila, a jezeli zapomnisz znaczenia slow lub wydadza
      sie tobie zbyt obce to pojdz do hospicjum lub domu starcow, a moze domu dziecka
      i odbadz chocby miesieczna praktyke. niekiedy siebie trzeba poszukac wlasnie w
      takich miejscach, by docenic najwiekszy prezent jaki dane bylo nam otrzymac:
      nasze wlasne zycie.

      dobranoc. dziekuje za dzisiejsza rozmowe. pozdrawiam i do zas, do nastepnego
      razu. moze jutro, moze pojutrze, moze za kilka dni lub tygodni. do zas. po
      prostu do zas.
      m.s.
      • kardio_hienaa Re: wywolany do tablicy 28.05.07, 00:59
        Wielkie dzięki, że wpadłeś. Zaglądaj częściej.
        Musisz jednak wiedzieć, że masz anioła Stróża.
        Tylko go nie zabij.

        Pozdrowiony
        krd
        • mathias_sammer Janusz 30.05.07, 07:21
          malo mam czasu, wiec w wielkim skrocie. brak czasu- tak pozostanie (mam
          nadzieje) przez wiele jeszcze lat.
          zarezerwowany _wylacznie_ stol dla trzech osob, ciebie , mojej kowianeczki i
          mnie, smianie sie z dowcipow o niemcach _zaslyszanych_ i opowiedzianych przeze
          mnie, czyli nie ma bardziej adekwatnej osoby, ktora ma _prawo_ owe dowcipy
          opowiadac; powiedzenie od pierwszego wpisu kim jest hiena (trzeba nauczyc sie
          czytac)i zyczenie pomyslnosci od ciebie. w odpowiedzi widze (czasu, malo a
          forum zasrane po brzegi, ze az sie wylewa, wystarczy 5 min)- milo ci- mnie tez
          cieszy i nie zapomnij o tym, co napisalem- o wartosci swojego wlasnego zycia,
          gdyz masz je jedno; reszta to zazdrosc i oburzenie, ze ktos powiedzial ci mile
          slowo (jak mogl?!), zazdrosc, ktora wylewa sie wszedzie z brudnego stanika i
          przetartych w kroku majtek oraz pretensje do mnie, ze wciaz jestem chyba
          podkochoojacym sie w tobie, przestarzalym pedalem (ten watek milosny lubie
          najbardziej, bo mi schlebia i tobie tez powinien- nie zapomninaj, ze tym samym
          jest ktos komu sie podobasz:)))))-obiecuje, ze ogole nogi przy naszym nastepnym
          spotkaniu, uff ale wyrzutnia myslowa) oraz pretensje (jesli mnie oko nie myli
          rzuciwszy nim przelotnie), ze ja nie stosuje zasad, ktore sa dla wielonikowca
          swiete tj. stworzylem drugi nick a moze mam ich tysiace i od dawna podstepnie
          smieje sie z polmozga, ktory oczywiscie ma tylko jednego nicka- jak sama nazwa
          wskazuje. powiedz janusz jedno- nie wiem, czy zdajesz sobie sprawe, ale po 8
          latach non stop przebywania na forum uzaleznienie zmienilo sie u niektorych
          doslownie w patologie i c---uj z tusza, wykoslawieniem gelenkow. forum odebralo
          resztki mozgu i co najgorsze - bez leczenia to se ne wrati.

          wybacz stary, ale czyjas choroba na wlasne zyczenie jest mi tak kuwra obojetna
          jak zeszloroczny snieg i nie prostuj, czy mam jednego nicka czy tysiace. kazdy
          lekarz cie powie- potakiwac, potakiwac i jeszcze raz potakiwac i absolutnie nie
          mowic choremu o jakiego stanach chorobowych, w przeciwnych razach zareaguje
          agresja i mobilizowaniem wyobrazni o zyciu, ktorego nie ma, a powtarzanie o
          ktorym w ktoryms momencie stanie sie prawda. zatem- jestem od dawna i cleme
          mojego zycia stalo sie sledzenie osob kretyna na forum i czytanie jego
          inteligentynch wynurzen.

          mnie od dawna lata kolo traby, co mysli o mnie osoba, ktorej powiedzialem
          (spier---dalaj!), wiec wybacz, ale dluzej niz powyzsze pare minut nie bede
          grzebal w odchodach. a ze wpadlem niechaco nie do swojego watku ( a moze dwoch)
          przeprosliem za udzial i sie wycofalem.

          pozdrowienia i zyczenia dla ciebie potrzymuje i ilekroc wpadne i zobacze cie w
          sympatycznym ludzkim nastawieniu odplace tym samym:)

          m.s.
          ps. i nie wiekszej prawdy jak fak fakt- jesli uderzyl raz to uderzy drugi i
          trzeci. przeprosic? za co? ze ktos obrazal mi rodzine? itd /reszte napisalem),
          tylko po co tluc beton? zeby sobie kostki pod kastetem obetrzec? za bardzo mam
          w du--.

          powiedzialem ci kiedys- kobiety lubie i szanuje, kobiety nigdy nie skrzywdze.
          kobiety, powtarzam, kobiety...
          • mathias_sammer Re: Janusz 31.05.07, 19:50
            o kurcze nie odpisal, hahahahaha:))))))))

            m.s.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka