broton
29.05.07, 20:57
... w którymś wątku poniżej padło "a od kogo to zależy" ...
... w pierwszym odruchu - oczywiście ode mnie ... po namyśle - ile
jest "ingerencji świata zewnętrznego" w nasze zycie , decyzje ... i ono już
nie jest takie piękne ... szczęśliwe ... ile kompromisów musimy przyjąć ,
które powinniśmy przyjąć ??.. czy mamy świadomość , iż gdzieś , kiedyś
wypowiedziane tak ( na kompromis , ustepstwo ) latami będzie odbijać się
czkawką ... i nie jest - i nie będzie szczęśliwie ... bo owe kompromisy
ciągną się jak smród ...
... czy można mając na względzie tylko swoją osobę , szczęście ,
przyjemność , dobro ... nie iść na żadne kompromisy ...??
... kompromisy nas zabijają ..?????