helga1970
30.05.07, 08:23
no wiec ostatnio, doszlam do wniosku, ze bycie kochanka moze byc dla kobiety
jedyna szansa zblizenia sie do ukochanego mezczyzny. bo co jesli mezczyzna
jest zajety od x lat. Z pewnych wzgledow nie moze lub nie chce sie rozwiesc.
a kobieta ( ta trzecia)rozpaczliwie go kocha i jest w stanie pojsc na układ
tej trzeciej. oczywiscie historia jest hipotetyczna. Po prostu staram sie
zrozumiec do jakiego stopnia mozna pragnac drugiej osoby, nie zawazjac na
okolicznosci