anna_sla
01.06.07, 00:44
Wiem, że jahreshka i rene wyszywają krzyżykowo (pominęłam jeszcze kogoś??), a
inne mamusie i niemamusie czynią cuda swoimi dłońmi?? Ja to mam nie tylko
zdolności manualne ale i nogoidalne ;P .. przewijanie, przebieranie i
asekuracja moich pędraków podczas szaleństw to wyczyn niemal akrobatyczny,
hihi. W każdej z tych czynności używam wszystkich czterech kończyn inaczej
przegrałabym w przedbiegach albo dzieci porozbijałyby sobie już dawno główki,
a ich największą frajdą jest brykanie z naszego łóżka na łóżko Madzi (są
zsunięte razem pod kątem 90st.) a przy tym fikoły takie wykręcają (bo Madzi
łóżko jest wyższe). Radocha jak nie wiem co ;)))))
No dobra a tak poważnie to ja kiedyś malowałam, coś tam z tego pozostało, ale
czasu brak i chęci.. Poza tym lubię grzebać się w drzewie, usprawniać sobie
różne sytuacje. Kiedyś zrobiłam półkę pod telefon i stojak na kalendarz.
Myślałam by się w tym nie wykształcić, marzyłam o własnym warsztacie, ale
przyszły dzieci i plany się zmieniły.. Moja mama śmiała się, że to córka
przejęła zdolności po tacie a nie synowie mówiła to zanim młodszy brat odkrył
w sobie pociąg do wykorzystywania w różnych celach metali i części metalowych
(kiedyś sam skonstruował sobie latarkę), więc razem w kupie jesteśmy jak jeden
tato, ale zdolności dla starszego brata już zabrakło ;P..
Dobranoc...