Dodaj do ulubionych

Nie cierpię chamskich

01.06.07, 17:13
sprzedawców, ale jeszcze bardziej takich sprzedawców, co mówią "nie mam
reszty" i się gapią jakbyś był cudotwórcą i mu drobniaki zesłać miał...
Obserwuj wątek
    • lullu1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 17:16

      to chyba chodzi o sprzedawców koki,
      bo mnie takie sytuacje nie spotykają...
      • bromden1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 17:18
        nie używam żadnych dopalaczy z wyjątkiem piwa i wódki bardzo zimnej. nigdy
        sprzedawca nie miał Ci wydać reszty? nigdy nie potraktował Cię nieuprzejmie?
        jadę do Wrocławia, już się pakuję...
        • lullu1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 17:28

          ty idz do domu,zjedz coś,wypij,odpocznij;)

          lullu dobra rada:D
          • bromden1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 17:41
            jestem w domu, zjadłem, wypiłem, odpocząłem i dalej jestem wkurwiony. moje rady
            lepszejsze ;)
            • lullu1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 17:59

              wypiłeś za mało;)
              • bromden1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 18:15
                porada 599. "nie pdochodź do koni i restauracji od tyłu" (fajna porada, ale
                lepsza jest 575. nie pozwalaj się fotografować z kieliszkiem ręku). ty to
                potrafisz namawiać. idę kupię se "piasta"
                ------------
                Życie jest jak lody z boczkiem (Lou Reed)
                Dotychczas nie miałem z tym problemu (azp11)
                • lullu1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 18:19

                  stop,gdzie ,jakiego piasta,chcesz się
                  pochorować?
                  walnij kielicha,zrób wizytówkę albo
                  powiedz coś o sobie;)
                  • lullu1 Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 23:09
                    lullu1 napisała:

                    >
                    > stop,gdzie ,jakiego piasta,chcesz się
                    > pochorować?
                    > walnij kielicha,zrób wizytówkę albo
                    > powiedz coś o sobie;)
                    >
                    >
                    czy on nie chce iść do wojska,
                    że udaje niemotę,pytam się ciebie Bromden;)
                    • bromden1 Re: Nie cierpię chamskich 02.06.07, 09:00
                      byłem w wojsku. biegałem. strzelałem. byłem wartownikiem. jeździłem wszystkimi
                      typami aut wojskowych. tłumaczyłem niemiecki regulamin wojskowy. dowodziłem.
                      opierniczałem zetoli. a nawet opatrzyłem raz ranę postrzałową. chop ze mnie na
                      schwał
    • skoropis Re: Nie cierpię chamskich 01.06.07, 23:40
      Oj, Bromden, trafiłeś w mój czuły punkt. Nie dawniej niż tydzień temu pokłóciłem
      się w sklepie okrutnie za resztę właśnie. Rzecz kosztowała 4,50pln, ja mam 100.
      Myślę sobie - będzie jazda. Daję panience towar, ona już wstukuje w komputer, a
      ja do niej, że mam tylko stówę. Ona, że nie ma wydać i dalej wstukuje. Ja do
      niej, że wobec tego trudno rezygnuję i niech nie wklepuje. Wychodzę. Co prawda
      szlag mnie trafia, bo brak tego zakupu burzy moje plany, ale co mam robić. I w
      tym momencie słyszę: towar się odnosi na półkę. No tego to już za wiele było.
      Odwróciłem się i dałem jej wykład nt. tego kto jak prowadzi biznes, i kto
      powinien odnieść na półkę, jak nie potrafi sfinalizować kupna-sprzedaży.
      Oj,wq... się strasznie. Rozumiem Cię, Bromden. Z moich obserwacji wynika, że to
      mali cwaniaczkowie (grosz do grosza) albo beznadzieje (nie radzą sobie). Tak czy
      owak sprzedawcy do unikania na przyszłość. Mam w pobliżu parę punktów, w których
      NIGDY nie brakuje reszty i parę takich, w których ZAWSZE brakuje. Wybieraj te
      pierwsze.
      • bromden1 Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 09:04
        znudzony nasiadówką poszedłem się przejść i znalazłem knajpę z piwem "herbowe"
        z nalewaka (było kiedyś takie piwo jakby ktoś nie pamiętał).Panienka nalała
        piwo, ale kiedy zacząłem płacić powiedziała "nie mam reszty" i spojrzała na
        mnie cielęcym wzrokiem sprzedawcy nie mającego reszty, a potem
        powiedziała "niech pan idzie do sklepu i rozmieni" na to ja "niech sama pani
        sobie idzie" a ona "tak? i pana tu samego zostawię?" (choć z zaplecza
        dochodziły do nas głosy rozmowy). Powiedziałem wtedy "to trudno. do widzenia".
        A ona: "a piwo?", a ja "życzę smacznego, choć lepiej by pani je wypiła po pracy"
        Ale nie wiem, czy je wypiła
        • bromden1 Re: Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 09:06
          Innym razem w Olsztynie musiałem przejść przez pół miasta, żeby mi łaskawcy
          wydali rsztę z 200 zł. Dopiero w jedenastym sklepie sprzedawca to zrobił, choć
          też najpierw plótł, że nie ma reszty, ale widocznie moja mina go
          przestraszyła :)
          • bromden1 Re: Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 09:06
            porada 574. nigdy niczego nie kupuj u chamskiego sprzedawcy nawet, jeśli masz
            wielką ochotę kupić
            • nutopia Re: Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 18:31
              bromden1 napisał:

              > porada 574. nigdy niczego nie kupuj u chamskiego sprzedawcy nawet, jeśli masz
              > wielką ochotę kupić

              kurde a u mnie tak jak z lullu, też nie miałam takich przypadków, jak ktoś
              mówił, że nie ma wydać to pytałam: i co w związku z tym? oznacza to, że nie
              musże płacić?"
              i zawsze się znalazło:)
              • lullu1 Re: Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 18:42

                cały ten wątek był o tym,że
                Bromden posiadał 200 zł i chciał nam
                o tym powiedzieć:))
                • nutopia Re: Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 18:46
                  lullu1 napisała:

                  >
                  > cały ten wątek był o tym,że
                  > Bromden posiadał 200 zł i chciał nam
                  > o tym powiedzieć:))
                  >
                  >
                  aaaaaaaaa
                  a ja gupia nie złapałam:D
                  • bromden1 Re: Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 20:48
                    ale ten patent z za darmo to dobry był. protestuję przeciwko sugestii, że
                    miałem wtedy 200 zł. miałem wtedy same dwustuzłotówki
              • bromden1 Re: Kiedyś w Kudowie 05.06.07, 16:42
                mówiłaś nutopio, że nie trafiłaś na chamskich sprzedawców, a właśnie z nudów
                czytałem o twoich przygodach z pizzerią Quattro i zastosowałaś się nawet do
                mojej porady. a widzi! też nie lubi!
                • nutopia Re: Kiedyś w Kudowie 05.06.07, 19:23
                  bromden1 napisał:

                  > mówiłaś nutopio, że nie trafiłaś na chamskich sprzedawców, a właśnie z nudów
                  > czytałem o twoich przygodach z pizzerią Quattro i zastosowałaś się nawet do
                  > mojej porady. a widzi! też nie lubi!


                  oj bromden ja trafilam na wieeelu chamskich sprzedawczyń (nie sprzedawców) ale
                  jeszcze nigdy nie miałam problemów z drobnymi, o to mi chodziło bo chyba o tym
                  pisałeś prawda?
                  • nutopia wróć 05.06.07, 19:25
                    jeden był niegrzeczny (albo głupi) ale nawet on miał drobne:)
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Kiedyś w Kudowie 02.06.07, 22:51
            Ja w Wilnie jak kupowałem kebabas to dałem setkę, ale perfidny byłem bo miałem
            też 20-stkę ale chciałem setkę rozmienić, ale pani tak ładnie po polsku
            zapytała, czy drobniejszych nie mam, ze się zlitowałem:(

            A ogółem to już się nauczyłem, ze do Stoczka trzeba zabierać czapkę drobnych.
            Tam im zawsze brakuje.
    • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Nie cierpię chamskich 02.06.07, 22:46
      Mnie zastanawia, że też Ci ludzie nie mają wymienionych w NBP przygotowanych
      zestawów drobniaków.
      • bromden1 Re: Nie cierpię chamskich 03.06.07, 10:37
        Właśnie w tym rzecz, że nie chce im się czterech liter ruszyć i to jest kolejny
        przejaw ich "szacunku" dla klienta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka